Menu serwera

8tracks – opublikuj swój miks

Szperając w ajfonowych aplikacjach trafiłem na taki jeden programik, który wydał mi się conieco dziwny. Otóż programik 8tracks Radio [AppStore, free] służy do grania miksów z serwisu 8track. Kolejny program jakich wiele służący do streamingu muzy mogłoby się wydawać. I poniekąd tak jest ale nie do końca bowiem serwis 8track umożliwia tworzenie swoich własnych miksów i ich udostępnianie. Już tłumaczę o co w tym chodzi.

Przez pojęcie „miksu” serwis 8track rozumie playlistę utworów, którą to playlistę można umieścić w internecie a serwis odtwarza zawarte w niej utwory. W czym to jest fajniejsze od pewnie dziesiątków innych podobnych serwisów? A w tym, że playlisty tworzy się z przez siebie władowanych na serwery serwisu utworów i że można je upubliczniać a słuchacze mogą sobie słuchać naszych kawałków do woli. W efekcie otrzymuje się fajowy sposób na wrzucenie w chmurę swoich kawałków i zrobienie swojego własnego internetowego radia, którym można do tego dzielić się z innymi. W dodatku można dowolnie konfigurować kolejność utworów w playliście a to już całkiem dobry sposób na opracowanie swojego podkładu do np. pracy i słuchanie sobie swoich kawałków bez potrzeby zapychania iPoda czy innego grajka muzyką. Fajowa sprawa!

Serwis umożliwia połączenie konta z Twitterem i publiczne chwalenie się swoimi miksami. Olać to, fajniejsze jest to, że można też połączyć konto z 8tracks z kontem na Last.fm a to oznacza, że słuchanko online jest scrobblowane jak trzeba a niektórym (na ten przykład mnie) mocno na tym zależy.

Dużym ułatwieniem jest program, dzięki któremu można swoje kawałki wrzucić na serwery 8tracks. Wystarczy zrobić sobie playlistę w iTunes i wykonać drag’n’drop na okno programu i kawałki zaczynają lecieć na serwer. Wygodne i działa jak poniżej pokazano.

Wady? Oczywiście są. Ze względów licencyjnych jeden miks nie może zawierać więcej niż dwa kawałki tego samego artysty lub z tego samego albumu. Poza tym aplikacja do mobilnego słuchania jest póki co w wersji iPhonowej co na iPadzie wygląda zgrzebnie. No i brak jakiejś większej interakcji z iTunes. Niestety program do uploadowania nie obsługuje playlist iTunes i trzeba to wszystko układać w przeglądarce co jest zajęciem nieco mozolnym i wtórnym kiedy playlistę ułoży się już w kombajnie od Apple i jednym ruchem jej zawartość wtarga się na serwer.

Tak czy inaczej serwis polecam bo to po prostu wygodne narzędzie do czynienia sobie chmurowych backgroundów muzycznych jest. No i działa w duchu „social” czyli można naprzykrzać się znajomym swoimi playlistami, co oni na pewno pokochają i za co będą wielce Cię cenić :). Poniżej mój pierwszy miksik w klimatach downtempo, ambientu i elektroniki. Może komuś się spodoba…

Acha, gdyby ktoś chciał obejrzeć sobie moje playlisty (póki co jest jedna ale pewnie z czasem pojawią się kolejne) to tu jest mój profil.

, , , , ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Powrót ze szkoły

Nie ma to jak odebrać da Majka ze szkoły i trochę się wspólnie przejść. Szczególnie gdy dopada nas wiosenne słoneczko...

Zamknij