Menu serwera

Atomix Mag aka Area 5 kontratakuje

Na to czekałem już od jakiegoś czasu. W końcu się doczekałem. Oto Area 5 z kumplami wzięli i wydalili z siebie kolejną grową inicjatywę: Atomix Mag.

Co to? To magazyn (na razie wydawany tylko na iPada) o grach, graniu, kulturze grania i zjawiskach wszelkich z graniem związanych. Jestem po nieco dokładniejszym przejrzeniu całości i przeczytaniu jednego artykułu i już mogę powiedzieć, że jest nieźle i pewnie rozwinie się to w jeden z sensowniejszych magazynów na rynku. Od lat nie kupuję żadnych pism growych z prostej przyczyny: nie mają nic do zaoferowania kolesiowi przed czterdziestką. Atomix Mag celuje jednak w ludzi takich, jak ja – już od dawna nie dzieciaków, już nawet nie młodzieńców ale tatuśków pełną gębą, którzy jeszcze nie dorośli do tej roli bo nie mają na to czasu. Bo łupią na konsolach zamiast czytać dzieciom harrypotterowe pierdoły a wzorców owym dzieciom dostarczają wciągając je w FPSy, bijatyki, erpegi a sami tatuśkowie nie mogą się doczekać kiedy pociechy podrosną na tyle, by można im było dupy złoić w jakimś lokalnym multi.

Bardzo fajny na razie jeden tekst (resztę doczytam dziś wieczorkiem), nieźle pomyślany layout (acz bez ekstrawagancji), nieco multimediów a całość prosta w obsłudze. Z minusów: czasem program się wywala a tekstów co kot napłakał. Tak czy inaczej – 0,79€ do chłopaków ode mnie poleciało i już czekam na następne numery.

Inteligentne pisanie o grach. W końcu!

Atomix Mag w AppStore

, , , ,

5 odpowiedzi do Atomix Mag aka Area 5 kontratakuje

  1. SpeX Kwiecień 9, 2011 o 00:50 #

    No i to jest przyszłość prasy. Multimedialne magazyny.

  2. opi Kwiecień 9, 2011 o 23:34 #

    Bo-kurwa-sko. Wydali na iPada tylko. A taki mieliśmy fajny, międzyplatformowy, Internet. Eh.

    • CoSTa Kwiecień 10, 2011 o 11:04 #

      Opi, internet już od jakiegoś czasu paczkowany jest w aplikacjach przecież. Cóż, chłopaków decyzja biznesowa ale i jej nie za bardzo rozumiem. Tak sobie kombinuję, że z czasem pojawi się też wersja na androidowe tablety.

      • opi Kwiecień 10, 2011 o 16:56 #

        No tak, ale wiesz, to jest rozwalanie kultury (czy nawet entertajmentu). Ciągle muszę walczyć z regionami, deremami, „wideo nie jest dostępne w Twoim kraju”, „magazyn nie jest dostępny na Twoim komputerze”.

        Strasznie mnie to irytuje: krok w przód, dwa w tył i pół w bok.

        • CoSTa Kwiecień 18, 2011 o 08:41 #

          A myślisz, że mnie nie irytuje? Chłopaki coś tam na blogu wspominają, że pracują nad wersjami na tablety androidowe ale nie sądzę, by to trafiło kiedykolwiek w przeglądarkę. Jakoś ludzie nie garną się do kupowania treści w przeglądarkach…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Użytkowy aspekt elektroniki

Sporo ostatnio czytam o postępującej rywalizacji producentów elektroniki tworzących te wszystkie telefony, tablety i co tam jeszcze innego chcących wprowadzić...

Zamknij