Menu serwera

Sony – oblicze pewnej porażki…

Sony PlayStation 3

Sony PlayStation 3

Although we are still investigating the details of this incident, we believe that an unauthorized person has obtained the following information that you provided: name, address (city, state/province, zip or postal code), country, email address, birthdate, PlayStation Network/Qriocity passwords and login, and handle/PSN online ID. It is also possible that your profile data, including purchase history and billing address (city, state, zip), and your PlayStation Network/Qriocity password security answers may have been obtained. If you have authorized a sub-account for your dependent, the same data with respect to your dependent may have been obtained. While there is no evidence that credit card data was taken at this time, we cannot rule out the possibility. If you have provided your credit card data through PlayStation Network or Qriocity, to be on the safe side we are advising you that your credit card number (excluding security code) and expiration date may also have been obtained.

Za: PlayStation.Blog.Europe

No to się porobiło… Nie wiem nawet jak to skomentować nie używając słów ogólnie uznanych za obraźliwe. Spróbuję acz będzie to trudne.

Jestem klientem i wiernym fanem marki PlayStation od lat. PSX jak i PS2 to były świetne konstrukcje, działające zawsze jak trzeba, oferujące kupę fajnych rzeczy za stosunkowo niewielką cenę. Przyszła jednak pora Włączania Wszystkiego do Netu i tu już Sony nie potrafiło sobie poradzić. Konsole straciły swój charakter i zmieniły się w komputery z ciągłymi patchami i problemami (nieco więcej o tym napisałem we wpisie Użytkowy aspekt elektroniki). Jakaś epoka się skończyła a zaczęła się inna. Nie wiem, czy aby na pewno lepsza.

PS3 to w sumie udana, solidna konstrukcja pod względem hardware. Ale z ichnim firmware zawsze były problemy i nie dlatego, że coś nie działało tylko dlatego, że Sony coś ciągle przy oprogramowaniu konsoli kombinowało. Na samym początku poleciało hardwarowe i softwarowe wsparcie dla tytułów z PS2 – o wstecznej kompatybilności można było sobie tylko pomarzyć choć na starcie Sony coś takiego zapowiadało a nawet wdrożyło. Później Sony urżnęło możliwość instalowania drugiego systemu – nie mógłbym się tym mniej przejmować (drugi system to ja sobie na komputerze stawiam a nie na maszynie do grania) ale doskonale rozumiałem gniew ludzi, którym na tej funkcjonalności zależało a którą im po prostu urżnięto. Poza tym tak samo jak każdy chyba uważam, że kupując pewne urządzenie staję się jego właścicielem a nie licencjonobiorcą i jeśli po akcie kupna firma zaczyna mieszać w funkcjach, za które przecież zapłaciłem, to z całym brakiem szacunku niech się odpitoli od MOJEJ własności.

Doskonale rozumiem wściekłość ludzi nie za to, że ktoś im urżnął możliwość zainstalowania drugiego systemu. Robił to pewnie i tak promil użytkowników (jak nie mniej) więc niby o co kaman ale tu nie chodziło o to, że nagle ludzie stali się wielkimi miłośnikami Linuksa tylko o to, że firma, od której sprzęt się kupiło, bezczelnie sobie pogrzebała w nieswojej własności. No i od razu rodziły pytania – co następne?

Już wiemy, co jest następne. Kompletna kompromitacja systemu Sony oraz narażenie na bardzo wiele nieprzyjemności klientów tej firmy (w tym mnie). 75 milionów kont z czego całkiem sporo z pełną informacją o kartach kredytowych, historii zakupów itd… I informację o tym użytkownicy dostają kilka dni po wyłączeniu platformy PSN, kiedy te dane mogły już sobie polatać w różnych kierunkach. To już nawet nie jest skandal i kpienie z klientów…

Ten wyciek danych powinien być przestrogą dla wszystkich, także dla Microsoftu, który pewnie zanotuje fantastyczne dwa kolejne kwartały tego roku. Sukces od porażki dzielić może kilka raptem dni oraz wszelkie przejawy arogancji oraz pogrywanie ze swoimi klientami. Jestem przekonany, że Sony bardzo mocno sobie na aktualne problemy zapracowało i gdyby nie to, że dane o mojej karcie latają gdzieś po świecie, powiedziałbym „dobrze im tak”. Wolałbym jednak, by nigdy do tego wycieku nie doszło i bym nie musiał tak mówić.

,

15 odpowiedzi do Sony – oblicze pewnej porażki…

  1. yoshi314 Kwiecień 27, 2011 o 09:24 #

    Zdaniem sony, konsola nie należy do ciebie. Może najwyżej jej część sprzętowa, bo oprogramowanie już nie. Tylko sobie „licencjonujesz” dostęp do pewnych usług.

    Kilka moich opinii/faktów na temat sony.

    1. To co ludzi wkurzyło odnośnie usunięcia linuksa, to to że sony naruszyło umowę usuwając reklamowane i dostępne funkcje z produktu, degradując go za pomocą aktualizacji. I, co gorsza, udało im się to przepchnąć w sądzie! (Za wyjątkiem finlandii).

    Rozumiem gdy funkcje sa usuwane w kolejnych modelach, bo sa niepopularne lub zawyzaja koszty produkcji. Tak jak czytniki kart i obsługa gier z ps2 dostępna w starszych modelach konsol. Lub dodatkowe porty usb.

    Ale argument że brak wsparcia dla linuksa w ps3 slim przekłada sie na mniejsze koszty produkcji okazuje się kłamstwem – tak naprawdę linux na ps3 slim działa równie dobrze jak na starszych modelach.

    2. Arogancja sony jest naprawde niesamowita, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę ich podejście do hackerów którzy rozpracowali ich system – woleli zawlec ich do sądu, oskarżyć o piractwo, napuścić policję do domu i dowalić im nierealne kary finansowe zamiast zatrudnić do pomocy przy łataniu dziur, przy okazji ratując swój wizerunek. Woleli ich powstrzymać jak najdłużej, zamiast skorzystać z ich wiedzy i z ich pomocą załatać system.

    3. Stary TOS dla PSN był niesamowicie drakoński. Nowego już nie czytałem i czytać nie będę. Nie wiem ile osób tak naprawdę go przeczytało i świadomie się zgodziło na rzeczy tam zawarte.

    4. Co do konstrukcji hardware – zasadniczo się zgodzę. Ale napęd bluray nie należy do najwytrzymalszych (i najtańszych do wymiany) a grube modele mają okropne problemy z bardzo głośnym wentylatorem i wysoką temperaturą pracy. No i ten YLOD, który prawdopodobnie rozwiązano w nowszych modelach.

    5. PS3 szpieguje użytkownika bez jego zgody. Do sony przesyłane są informacje o podłączanych urządzeniach usb, modelu dysku, uruchamianych grach, modelu telewizora itp. Dzieje się to prawdopodobnie niezależnie od tego czy posiada się konto PSN czy nie. wystarczy aktywne połączenie z siecią.

    PS3 jest generalnie fajnym kawalkiem sprzetu, ale im dluzej go mam tym bardziej mnie rozczarowuje.

    – Gry wygladaja podobnie do siebie i sa stanowczo za krotkie (jeden z powodow dla ktorych preferuje RPG – tam mozna przynajmniej miec nadzieje ze gra potrwa min 30 godzin). Ceny też nie są najniższe.
    – Naped blu ray jest straszliwie powolny, co widac nawet wtedy gry trafi sie gra ktora niczego nie instaluje na dysku
    – niektore gry WYMAGAJA instalacji na hdd. wolalbym gdyby kazda gra miala opcje instalacji na zyczenie uzytkownika.
    – praktycznie kazda gra wymaga patchy. i na ogol nie sa to patche dodajace cos do gry, ale łatające bledy i problemy.
    – ps move jest swietny i bardzo precyzyjny ale chyba nie bardzo sie przyjal.
    – ktos uzywa 3D ?
    – gry pobrane z PSN wymagają połączenia z PSN w celu uruchomienia.

    Ostatnio coraz częściej sięgam po stare dobre ps2. Działa ciszej, ma lepsze gry i za cenę jednego tytułu z ps3 można zakupić kilka dobrych gier.

    • CoSTa Kwiecień 27, 2011 o 12:05 #

      Dzięki za komentarz Yoshi. Podpisuję się pod nim obiema ręcami szczególnie w temacie patchy do gier. Mój grubas ma problemy z hałasem acz (odpukać) Blu-ray działa na razie rewelacyjnie choć faktycznie jest wolny. Szczególnie irytuje szybkość dostępu do danych, która potrafi wpłynąć nie raz na płynność rozgrywki.

      Nie wiem czy skuszę się na kolejną generację sprzętu od Sony. Wierność marce ma swoje granice. Bardzo za to łakomie zerkam w kierunku Nintendo a po cichu liczę, że za te dwa-trzy lata kiedy konsolę trzeba będzie wymienić, tablety czy inne urządzenia osiągną już na tyle solidne moce, że będzie można je podpiąć po prostu do TV i pograć. To co Firemint zrobił ze swoim Ral Racing na iPadzie mnie trzyma przy nadziei. Pograć w full HD wprost z tableta na TV a później grać dalej na samym urządzeniu… To jest mega świetna sprawa.

    • Patrys Kwiecień 27, 2011 o 12:46 #

      Mała poprawka: z gier sprzedawanych na PSN chyba tylko WipEout i Burnout wymagają sieci do uruchomienia.

      • yoshi314 Maj 6, 2011 o 08:34 #

        ja wole fizyczne krążki z grami, więc napisałem to tylko na podstawie opinii innych osób.

        widocznie zależy to od konkretnej gry/programu.

  2. Wojciech Ignaczewski Kwiecień 27, 2011 o 10:42 #

    Mleko się wylało. Co teraz mamy zrobić ze swoimi kartami kredytowymi przypisanymi do konta? Blokować w banku?

    • CoSTa Kwiecień 27, 2011 o 12:06 #

      No ja wczoraj wieczorem byłem bliski. Na razie czekam na potwierdzenie informacji, że wyciekły te dane i jeśli tak się stanie – blokuję w banku i wyrabiam nową.

      • Stemer Kwiecień 27, 2011 o 15:22 #

        I wymiana karty koniecznie na koszt Sony… Chyba, że się zaraz okaże, że w najnowszym TOS będzie w paragrafie 692 podpunkt 56 zapisane, że Sony nie ponosi odpowiedzialności za dane powierzone ich firmie…
        Co ciekawe, na infolinii PS jak dzwoniłem przy okazji jakiegoś zakupu wymagali ode mnie danych prawdziwych (a miałem podane takie z kapelusza w imieniu i nazwisku). Adres musiałem oczywiście podać poprawny przy podawaniu numeru karty, choć pewnie dałoby się go zmyślić, natomiast już imię i nazwisko musiało się zgadzać z tym podawanym z karty.
        Ciekaw jestem, czy jako wielkie korpo wezmą za to pełną odpowiedzialność łącznie z kosztami (jak chociażby ta wymiana karty w banku, heh), czy jak zwykle po prostu znowu zleją rzesze użytkowników ciepłym moczem…

  3. waltharius Kwiecień 27, 2011 o 17:48 #

    A już byłem bliski zakupu ps3. No cóż. Jedyne sensowne wyjście (szczególnie po podsumowaniu yoshiego z pierwszego komenta) to olać tę zabawkę. Do niczego w sumie mi nie jest potrzebna aż tak bardzo, żeby tak się „udupić” ;-)

  4. brzoza Kwiecień 28, 2011 o 19:41 #

    A ja nie podałem do sony nr mojej karty. Bo nie uznaję takiego załatwiania transakcji. To jeden z powodów dla których nie założyłem konta w apple store – bo tam było to OBLIGATORYJNE wraz z podaniem na stałe kodu do transakcji elektronicznych – oczywiście po to, aby nie musieli się o niego pytac przy zakupach. Bo jak się zapytają to człowiek mógłby zrezygnować. Tylko, że takie przechowywanie przez sprzedawcę kodu to jak przekazanie mu portfela wraz z zawartością z zaufaniem, że za bardzo Cię nie orżnie.

    No i mamy – dane wypłynęły – kody, hasła (w tym numery kart), a SONY informuje o tym po tygodniu. Żenada.

  5. brzoza Maj 1, 2011 o 23:14 #

    Dni lecą, a Sony nadal nie rozwiązało sytuacji. Na oficjalnej polskiej stronie jakiekolwiek info o przyczynach i sposobie postepowania są tak głęboko ukryte, że jest to aż śmieszne. A informacja prasowa z dzisiaj o planach stopniowego przywracania systemu została zamieszczona w j. angielskim. Żenująca korporacja nie mająca bladego pojęcia o rozwiązywaniu takich kryzysów.

    • CoSTa Maj 5, 2011 o 22:49 #

      Nic dodać, nic ująć mister :/. Zobaczymy co im jeszcze wycieknie. A co do zostawiania namiarów na kartę w sklepach – żeby te zdrapki można było w każdym kiosku kupić… Moc każdego onlinowego sklepu to przede wszystkim wygoda w wydawaniu kasy. Klik i done. Ten system ma sens o ile sprzedający dba o bezpieczeństwo kupującego a Sony dało dupy niemiłosiernie i olało całą sprawę korporacyjnym moczem gęstym a ciepłym.

    • CoSTa Maj 5, 2011 o 22:51 #

      A tak, czytałem już nieco w tym temacie. Masakra :/

  6. yoshi314 Maj 6, 2011 o 08:31 #

    poczytaj o tym temacie http://www.geek.com/articles/games/psn-was-running-on-unpatched-apache-server-with-no-firewall-2011055/

    jak dla mnie to jest totalna porażka sony. jak mozna dopuścić do takiego niedbalstwa?

    dziwi mnie tylko że psn zostało zhackowane tak późno.

    • CoSTa Maj 7, 2011 o 09:34 #

      Oj posypią się pozwy… I słusznie. Jeśli to jest prawdą, to mamy do czynienia z gigantycznym niedbalstwem, za które należy się gigantyczna kara.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
W co bym sobie zagrał…

Poszperałem ostatnio po zawartości wciąż leżącego Playstation Network i possałem sobie kilka trailerów gier. Niektóre z trailerów spodobały mi się...

Zamknij