Menu serwera

Obsługa plików w iPadzie

Tak, ostatnio klepię praktycznie tylko o iPadzie ale kumpel mnie tu czasem o pewne rzeczy pyta i są to sprawy dosyć podstawowe, które jednak jak widzę mogą sprawiać problemy i które jakoś szerzej warto przybliżyć, bo być może i innym się przydadzą. Jeśli więc jesteś tym „innym” i trafiłeś tu poszukując odpowiedzi na nurtujące cię pytania – witam i w kwestiach nadal niejasnych o pytania w komentarzach proszę.

Dobrze, dziś prosta sprawa jaką jest pobieranie plików na iPadzie: pobieranie z internetu ale nie tylko – także wymiana plików z komputerem czy innymi urządzeniami w sieci lokalnej czy też globalnej czyli nieco szerzej – obsługa plików. Gdzieś tam jeszcze funkcjonuje stereotyp, że plików pobierać się nie może (ba, strona Bandcamp.com też tak twierdzi, co nie przeszkadza mi w pobieraniu albumów z tej strony właśnie za pomocą iPada), że generalnie praca z plikami jest średnio możliwa, że zamknięte to wszystko na cztery spusty i basta. I rzeczywiście tak jest i stereotyp jest poniekąd prawdziwy ale… No właśnie, there is an app for that :).

Zacznijmy od tego, że Apple faktycznie w trąbie ma/nie chce/nie umie udostępnić użytkownikowi kawałka wolnego miejsca w pamięci iPada, gdzie użytkownik mógłby trzymać dowolne pliki i gdzie mógłby z nimi pracować za pomocą różnych programów. Polityka ma na celu ponoć bezpieczeństwo użytkownika ale gdzieś mam takie bezpieczeństwo, kiedy muszę kombinować na różne alternatywne sposoby, z wykorzystaniem usług sieciowych wszelkiej maści włącznie, by się do swojego pliku jakoś dobrać. Niestety na razie nie ma innego wyjścia i jakoś radzić sobie trzeba.

iPada można „złamać” i mieć dostęp do systemu plików urządzenia. Jak ktoś lubi i czuje się na siłach – proszę bardzo ale w takim razie ten tekst nie jest dla niego i może sobie darować resztę. Jeśli nie chcesz „łamać” (chodzi o tzw. jailbreak) urządzenia, możesz zafundować sobie programik, który mocno ułatwi ci życie i pozwoli na dostęp do plików rozsianych po różnych usługach sieciowych. Szczerze mówiąc bez niego (lub jego ekwiwalentu – w App Store wybór menedżerów plików jest ogromny) używanie iPada byłoby męczarnią a tak staje się całkiem przyjemnym i bezbolesnym przeżyciem.

Ten program to wspomniany przeze mnie w jednym z wcześniejszych wpisów iFiles (informacje o programie, strona programu) i jest to przykład kolejnej must-have aplikacji, bez której jak bez ręki. Program ma mnóstwo funkcji i może służyć jako dysk przenośny, download menager (tak, całkiem sprawnie pobiera pliki z internetu), klient Dropboxa, klient usługi Box, klient FTP, FTPS, klient WebDAV i co tam jeszcze wymyślono w temacie sieciowej wymiany plikami. OK, nie jest klientem sieci Bittorrent nad czym boleję – wolę na noc zostawić odpalonego iPada niż cały komputer, energii leci zdecydowanie mniej. Ale jeśli chcesz się jakoś wymieniać plikami z komputerem czy znajomymi – masz wymarzone narzędzie do tego.

Cały „problem” sprowadza się do tego, że początkowo nie wiadomo, jak można sobie wpiąć iPada w swój workflow ze względu na jego ograniczenia w temacie wymiany plików z otoczeniem. iFiles nieco nadrabia te braki ale niestety tylko nieco. Ograniczenia systemowe są po prostu głupie i z tym najlepszy nawet najlepszy deweloper sobie nie poradzi.

Jak więc w najprostszy sposób zorganizować sobie obsługę plików w iPadzie? Po pierwsze: zapoznaj się z modnym ostatnio pojęciem „chmury” czyli serwisów oferujących różne usługi online, w tym np. sieciowego trzymania plików. Jedną z najlepszych jest Dropbox i jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, załóż tam konto koniecznie! Użyj proszę tego linka, w zamian i ja, i ty dostaniemy 250 megabajtów więcej darmowego miejsca do wykorzystania – http://db.tt/EkJkFgg. Po założeniu konta zobaczysz, o ile łatwiej korzysta się z iPada i bez potrzeby wydawania pieniędzy na jabłkowy iDisk.

Masz już konto w usłudze Dropbox, masz na swoim iPadzie program iFiles i pewnie się zastanawiasz, po jaką cholerę kupowałeś to iFiles, skoro Dropbox ma swoją, całkiem sprawnie działającą aplikację na iPada, w dodatku darmową (informacje o programie, strona programu). Otóż iFiles oferują sporo, sporo więcej, niż aplikacja Dropbox. Zaczniesz to doceniać, kiedy okaże się, że musisz wysłać plik protokołem FTP, SFTP czy też wbić się na firmowy serwer WebDAV. Docenisz także możliwość kompresowania i dekompresowania plików ZIP oraz swobodnego manipulowania plikami i katalogami. Po prostu ten program został do tego stworzony natomiast aplikacja Dropbox to tylko klient tej usługi.

Jak wpleść iFiles w swoją pracę? Najprościej – korzystając z możliwości, jakie oferuje Dropbox. Obrabiasz plik Worda na komputerze? Zapisz ten plik w katalogu Dropboxa a stanie się dostępny dla iFiles. Z poziomu iFiles możesz sobie otworzyć listę plików na serwerze Dropboxa i otworzyć interesujący cię plik w konkretnej aplikacji na iPadzie. Tym sposobem bez potrzeby podpinania urządzenia do komputera przesłałeś plik z komputera do iPada. Super. Czy jednak działa to w drugą stronę?

Otóż to zależy już od dewelopera danej aplikacji. Większość sensownych programów potrafi korzystać z Dropboxa czy innych usług sieciowych, by można było mieć dostęp do swojej pracy w każdym momencie. Z pakietów biurowych robią to chyba wszystkie, prócz iWorka od jabłka, które uparło się na swój iDisk lub inną usługę korzystającą z WebDAV. Na szczęście są sposoby na połączenie Dropboxa z serwerem WebDAV tak, by zasoby Dropboxa były widoczne dla programów z pakietu iWork. Opisałem to swego czasu we wpisie DropDAV + iPad = alleluja!

OK, jak z tego widać, warto przed kupnem aplikacji zorientować się, w jaki sposób organizuje ona wymianę plików do/z urządzenia. Bo to w świecie jabłka kwestia aplikacji a nie samego urządzenia (wspomniane wcześniej idiotyczne podejście Apple się kłania). O ile łatwo jest stosunkowo pliki do urządzenia wgrać na różne sposoby i korzystając z jakiegoś menedżera plików dystrybuować je do innych aplikacji, o tyle te aplikacje już z zapisem i udostępnieniem plików użytkownikowi muszą sobie radzić same. I to jest właśnie klucz do sensownego zorganizowania sobie pracy z iPadem – wybieranie aplikacji, które to umożliwiają. Na dzień dzisiejszy innej możliwości nie ma niestety.

Jak więc ja to sobie organizuję? Otóż trzymam wszystkie pliki, na których mi zależy w dropboxowej chmurze. To gwarantuje mi dostęp do nich za pomocą natywnej aplikacji Dropbox ale też daje możliwość ich pobrania do aplikacji iFiles oraz bezpośredniej z plikami pracy za pomocą aplikacji, które Dropboxa obsługują. Większość aplikacji, z których korzystam, daje możliwość w taki lub inny sposób wczytania/zapisania plików albo wprost do Dropboxa, albo za pomocą drobnych patentów w stylu opisanego DropDAV i to w sumie wystarczy, by całkiem sprawnie sobie wymianę plików z urządzeniem zorganizować i to bez potrzeby użycia kabla. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z łatwością obsługi i przyjaznością, którymi to hasłami Apple strzela na lewo i na prawo i bardzo ale to bardzo mam nadzieję, że następne wersje systemu rozwiążą ten problem. Chciałbym po prostu móc podłączyć kablem urządzenie do komputera, wrzucić na nie pliki bez pośrednictwa iTunes i bez jakichś dziwnych obostrzeń. Chciałbym móc pracować z nimi bezpośrednio i móc zgrać je na dowolne inne urządzenie. Może kiedyś…

A teraz spis programów z których korzystam do wymiany plików z iPadem:
iFiles informacja o programie, strona programu
Dropbox informacja o programie, strona programu
Perfect Downloader (czasem lepiej się sprawdza od iFiles przy pobieraniu plików z internetu) informacja o programie

, , , , ,

4 odpowiedź do Obsługa plików w iPadzie

  1. Dominik Styczeń 21, 2014 o 18:58 #

    Czy ten program obsłuży rownież NAS? Mam http://m.wdc.com/pl/product/1140
    Jeśli tak to jak to skonfigurować?

    • CoSTa Styczeń 22, 2014 o 06:42 #

      Oczywiście. A co chcesz konfigurować? NASa? Masz pewnie ze szczegółami opisane w instrukcji jak uruchomić serwer FTP, WebDAV czy Samba. Do tego WD oferuje swoją chmurę i zapewne jakieś aplikacje do niej.

  2. Tomasz Luty 7, 2015 o 14:26 #

    Dzięki za artykuł. A taki przypadek: podłączam dysk zewn przez USB do routera WiFi. Na laptopie z Windows widzę pliku w otoczeniu sieciowym – to takie oczywiste:) A jak je zobaczyć na iPadzie?
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Obama w Polsce. Po co?

Nie śledzę ostatnimi czasy polityki i całego tego cyrku z nią związanego. Nie za bardzo mam na to chęci i...

Zamknij