Menu serwera

The Sisterhood – Rain From Heaven

Oj zaległości mi się narobiły w YouTube Daily ogromne. Wiedziałem, że tak będzie ale nic to, mniej lub bardziej ale trzymam się planu i do kolejnego odcinka muzycznego podcastu serdecznie zapraszam.

Dziś jeden z największych wstydów mojego życia czyli eloyowe nauczanie mnie palcem czegoś o muzyce. To właśnie Eloy zapodał mi The Sisterhood, pokręcił głową z niedowierzaniem, że koleś, który na pamięć zna teksty z płyty Vision Thing nie klei zbytnio o co z The Sisterhood chodzi. Wstyd mi i czuję się jak gówniarz ale przy okazji muszę Eloyowi browary postawić zimne za wrzucenie mi tej perły na uszy. Gift to płyta doskonała a z tej płyty zaprezentować chcę przejmujące Rain From Heaven. Totalnie epicki kawałek i esencja Sisterowatości. Dla mnie to po prostu kapliczka, kościół, bazylika… Więc na kolana kochani i do słuchania przystąp!

, , , ,

2 odpowiedź do The Sisterhood – Rain From Heaven

  1. eloy Sierpień 5, 2011 o 11:09 #

    ciekawe, wczoraj rypałem tę płytę ponownie do m4a :)

  2. art Sierpień 6, 2011 o 13:31 #

    Epic

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sony DSC-HX7V

Przedmiotem dzisiejszej rozprawki - droga moja wycieczki - będzie rzeczony w tytule aparat fotograficzny marki Sony, model DSC-HX7V. Jako wytrawny...

Zamknij