Menu serwera

Archiwum | Wrzesień, 2011

Alveol – Blue Lips

Dziś coś rewelacyjnie wprost chillowego, uspokajającego i dającego mnóstwo satysfakcji ze słuchania. Spokojny flow tego kawałka robi mi dobrze jak mało który i przyznaję się, że mam toto czasem zapętlone tak jak dla przykładu właśnie teraz, kiedy to kawałek leci mi chyba piąty raz pod rząd. Kocham takie klimaty i jeśli coś w ten deseń […]

Czytaj dalej 4

Idealny wirtualny świat

Wieczorna lektura przeróżnych serwisów technologicznych, politycznych i innych –cznych jest dla mnie czasem relaksu myślowego. Oto nie muszę bowiem czegoś wciąż wymyślać i nad czymś się wciąż zastanawiać, przechodzę w tryb bierny i konsumuję jak na rasowego konsumenta przystało. Jednak czytanie to nieco inna konsumpcja od wciągania obrazków czy innych filmików. Czasem jednak przeczytana treść […]

Czytaj dalej 4

Targ staroci w Jeleniej Górze

Wpadliśmy dziś na targ staroci w Jeleniej Górze by nieco poszperać w pierdołach. Rodzina niestety nie czuła klimatu i nie wydawała pieniędzy. Za to z Gutkiem zaszaleliśmy i wydaliśmy pięć złociszy na dwa samochodziki i yo-yo! To był bines stulecia a ja sobie w brodę pluję, że od rana nie stanąłem na placu i tych […]

Czytaj dalej 5
Torcik...

To już DWA lata!

Tak jest, to już dwa lata razem! Przez te dwa lata Gutek inwestował w masę i mogę śmiało powiedzieć, że to wychodziło mu najlepiej. Na przyszłość życzymy młodemu, by inwestował w coś więcej, niż tylko masę. A triceps to pies? Gucio! Inwestuj w karierę! Niejaki Arnold S. może coś ci o tym powiedzieć… I czego […]

Czytaj dalej 6
Nauka jazdy

Doropha na zakręcie!

To się musiało w końcu stać. Musiało się wydarzyć i musiało spaść na niespodziewający się tego, piękny, rozległy acz pluskający się ponoć w kryzysie świat. Kryzys, o którym teraz wspominam, daleko przewyższa zagrożeniem wszystko, co od czasu upadku Związku Radzieckiego się wydarzyło. Ten stan permanetnego zagrożenia dopiero nadciąga ale już teraz wyciska łzy z oczu. […]

Czytaj dalej 7
Swatch - screenshot

Odkurzam bloga

No i stało się. Odkurzyłem nieco moją stronkę bo już coś ostatnio sam z nią miałem wielki problem o nazwie „co właściwie dalej”? Czułem lekkie zniechęcenie nie tyle blogowaniem, co formą, w której się ono na mojej stronie odbywało. Miała ona swoje plusy, z których głównym i najważniejszym była chyba prostota. Prosty, jednoznaczny wygląd, prosty […]

Czytaj dalej 10

Ciekawe popołudnie…

Wczoraj mieliśmy kawał ciekawego popołudnia. I wieczoru takoż. Zaczęło się niewinnie, bo oto na naszym tarasie wylądowali poznani w szpitalu przy okazji kawowej przygody Gutka – znajomi. Z tej okazji odpaliliśmy praktycznie w ogóle tego roku niegrzanego grilla i pochłanialiśmy ścierwo zrobione całkiem nieźle. No, kurczaczek może nie wyszedł najlepiej ale karkówka moim skromnym zdaniem […]

Czytaj dalej 2