Menu serwera

Ciekawe popołudnie…

Wczoraj mieliśmy kawał ciekawego popołudnia. I wieczoru takoż. Zaczęło się niewinnie, bo oto na naszym tarasie wylądowali poznani w szpitalu przy okazji kawowej przygody Gutka – znajomi. Z tej okazji odpaliliśmy praktycznie w ogóle tego roku niegrzanego grilla i pochłanialiśmy ścierwo zrobione całkiem nieźle. No, kurczaczek może nie wyszedł najlepiej ale karkówka moim skromnym zdaniem była mniodzio – odpowiednio przypieczona, odpowiednio tłusto-wilgotna, po prostu taka, jaka powinna być. Na szaszłyki także znalazłem w końcu sposób i wychodzą soczyste jak trzeba a jarzynki niespieczone i takie w sumie jak z pary a więc smakowite całkiem.

Magda i Piotrek wraz z trójką ich czadowych dzieciaków to bosko normalni ludzie, z którymi uwielbiamy się po prostu spotykać. Wspólne siedzenie z dzieciakami w szpitalu jakoś nas do siebie zbliżyło a ja Piotrkowi wiszę ogromną przysługę, którą mi wyświadczył rzucając jeden uspokajający tekst na moje szpitalne wejście. Facet zafundował mi solidną terapię w najlepszy z możliwych sposobów – bez kombinacji i ściemniania przeprowadził mnie przez ten wredny stan obwiniania się stanem dzieciaka i zrobił to po swojemu, po wojskowemu. Znaczy: skutecznie. Niezmierzone mają ci ludzie pokłady wewnętrznego spokoju w sobie i jakiejś cierpliwości nieprawdopodobnej. Oj tak, lubimy z nimi przebywać…

Pojedlim, popilim i okazało się, że tegoż wieczora gra w Poznaniu koncert niejaka Ewa Farna, której jak się okazuje moja córka fanką jest. Cóż było czynić – rodzina tyłki w górę podniosła, od stołu się oderwała i na koncert ruszyła. Powiem tylko tyle: Ewa Farna ma głosu od cholery, gra jakiegoś poprocka, który niezbyt mi przypadł do gustu ale w pewnym momencie puszczono jej perkusistę samopas, który dał całkiem fajną solówkę na bębny. Coś takiego oglądałem kiedyś na wideo (czasy VHS :)) na koncercie Guns N’Roses z trasy Use Your Illusion (koncert bodajże w Pradze) i powiem szczerze, że od tego czasu perkusistów walących solo na koncertach bardzo polubiłem. Bo to odmiana jednak jakaś a gdy stopa idzie w ruch to nie ma bata, publiczność ożywia się aż miło patrzeć. W Poznaniu było nie inaczej i bębenki ludzi mocno rozgrzały. Niestety o tym, że powinienem pałkera nagrywać przypomniałem sobie po koncercie więc w zastępstwie naści coverek Dmuchawców w wykonaniu Ewy F. Skręcała Majka więc obraz zwyczajowo lata jak cholera a ja tylko nadmienię, że targanie na barach tych czterdziestu bez mała kilo to był niezły trening wytrzymałościowy :)

(Wysłany dwie godziny temu filmik do Vimeo do teraz się mieli… Jakoś pewnie kiedyś te ultra-zarąbiste serwery się wyrobią, mojemu zajęło to kilkanaście minut. Póki co przepraszam ogromnie i zapraszam do obejrzenia filmiku za czas jakiś. Może Vimeo da sobie radę z moim ultra-materiałem :))

Po koncercie ruszyliśmy z Majką na Stare Miasto (w międzyczasie reszta rodziny się urwała pod pozorem senności Gucia), gdzie mieliśmy się nieco rozejrzeć po knajpach, złapać jakąś taryfę i śmignąć do domu. Zamiast szlajać się po knajpach spotkaliśmy kolejnych znajomych a później trafiliśmy na jakieś koncerty w ramach zakończenia III Zlotu Dudziarzy Europy (linka, linka). I powiadam Wam – gdyby nie Majka, siedziałbym tam ile by tylko się dało bo dudy to jednak moc mają a ukraińska kapela z chudziutką ale śliczną specjalistką od fleta (bez skojarzeń świntuchy :)) dała ognia jak się patrzy. Poniżej fragmencik tego ukraińskiego grania plus nasi górole – przaśni jak zazwyczaj ale to ich posuwanie smyczkami po skrzypkach ma jednak jakąś bliżej nieokreśloną ale niemałą wartość.

, , ,

2 odpowiedź do Ciekawe popołudnie…

  1. Marcin W Wrzesień 4, 2011 o 22:43 #

    Tak swoją drogą, to jestem ciekaw, czy byliście kiedyś w tej greckiej knajpie w Poznaniu, w którym rewolucje robiła Magda Gessler? Zawsze mnie to interesowało, jak sobie te restauracyjki potem radzą.

    • CoSTa Wrzesień 5, 2011 o 08:01 #

      Nie, nie byliśmy jeszcze. Sam jestem ciekaw, czy przetrwali najazd Gesslerowej :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Post-srost-PC

OK, mamy nowe buzz-określenie, które jest nadużywane już do bólu przez buzz-chłopaków lubujących się w buzz-promowaniu swoich buzz-blogów czy innych...

Zamknij