Menu serwera

Gemista (nadziewane papryki i pomidory też)

Gemista (nadziewane papryki i pomidory)

Niedawno ciotka Christina podesłała prosty przepis na doskonałą przekąskę – Dakos z Krety. Dziś nieco większe wyzwanie przed nami. Dziś będziemy się brudzili, drążyli i generalnie robili swoim łapom ale przede wszystkim niewinnym paprykom i pomidorom rzeczy straszne – będziemy je pozbawiali wnętrzności! Dziś bowiem robimy Gemista czyli papryki faszerowane. Niniejszym oddaję głos Christinie a Was naciągam na przyrządzenie sobie tego dania. Jest pyyyyszne!

Gemista (nadziewane papryki i pomidory też)

Gemista (nadziewane papryki i pomidory też)

Składniki

  • 8 papryk
  • 400 gr. mięsa mielonego z wołowiny
  • 1 cebula
  • 7-8 łyżek ryżu
  • oliwa
  • sos pomidorowy z dwóch pomidorów
  • sól, pieprz
  • liście mięty, listki pietruszki
  • szczypta cukru

Posiekaną w drobne kostki cebulę smażymy do miękkości i dodajemy mięso mielone, które dusimy przez kilka minut. Dodajemy sos pomidorowy z dwóch pomidorów, pieprz, liście mięty, listki pietruszki, sól i 7-8 łyżek ryżu. Gotujemy do momentu aż sos pomidorowy wyparuje i dodajemy szczyptę cukru.

Faszerujemy paprykę i dodajemy do każdej papryki jedną łyżkę lekko ogrzanej wody.

Do blachy wlewamy lekko ogrzaną wodę (2 szklanki), 1/2 szklanki oliwy i kładziemy nafaszerowane papryki.

Resztę farszu Christina pisze „faszeru” – słodkie :) – CoSTa (jeżeli zostanie farsz) kładziemy na blachę obok papryk. Zamiast farszu możemy dodać grubo pokrojone ziemniaki. Możemy dodać trochę pieprzu i soli na paprykę. Christinie chyba chodziło o posolenie i popieprzenie tego wszystkiego :)

W ten sam sposób faszerujemy pomidory, które przygotowujemy wyjmując miąższ z pomidora.

Smacznego!
Kali oreksi! to po grecku znaczy „smacznego”

Poniżej coś od cioteczki, a co!

Nadszedł czas, aby Polacy zajęli się faszerowaniem papryk i pomidorów. My nie mamy czasu, bo zajmujemy się nowym rządem i nowym premierem. Kryzys nas wykończył psychicznie i nie mamy chęci do faszerowania, dlatego wzięliśmy się ostro za souvlakia bo i smaczne są, i tanie. Niech Bóg ma w swojej opiece Grecję a szczególnie rodzinkę Costasa.

Xa!Xa!Xa! w Grecji literkę „X” czyta się jak „h”

A dla tych, co lubią sobie pooglądać, poniżej krok po kroczku przedstawiony przepis w działaniu.

9 odpowiedzi do Gemista (nadziewane papryki i pomidory)

  1. SpeX Listopad 19, 2011 o 22:15 #

    Wideo też ciotki? A nie myślałeś by tam wsadzić tam jeszcze polskie hardsuby co się robi?

  2. Pawouek Listopad 20, 2011 o 13:33 #

    A ja to znam! U mnie w domu takie nadziewane papryczki to znana potrawa, ale z powodu czasochłonności dość rzadko się pojawia. W naszej domowej wariacji w farszu pojawiają się czasem grzyby (albo prawdziwe albo pieczarki) – trochę tak jak do gołąbków.
    Ja preferuje żółte i zielone papryki – czerwona ma trochę za mocny smak jak dla mnie.
    Smacznego!

    • CoSTa Listopad 21, 2011 o 07:54 #

      Grzybki mogą być nieco za ciężkie dla niektórych a z wołowinką może być u nas problem (kurczę, w Poznaniu znalezienie ładnej wołowiny to problem) ale tak czy inaczej polecam domorosłym kucharzom do spróbowania. Dobre to :)

  3. Ka. Listopad 23, 2011 o 00:23 #

    Podpadłeś mi :-> Nie można takich rzeczy opisywać i pokazywać choremu człowiekowi, któremu ślina teraz cieknie, a nie ma mu kto tego zrobić… :-(

    • CoSTa Listopad 26, 2011 o 08:07 #

      Prócz choroby łączę się z tobą w bólu – na codzień niestety też tak nie jadam. Nie żeby Doropha nie kucharzyła, po prostu czasu na tego typu zabawy nie ma :/

  4. nexxi Listopad 23, 2011 o 01:47 #

    W przepisie brakuje temperatury piekarnika i czasu pieczenia,które są o ile się dobrze domyślam opisane na filmiku.

    • CoSTa Listopad 26, 2011 o 08:11 #

      A faktycznie, sorry, nie ma czasu i temperatury. Piekarnik powinien być solidnie rozgrzany a robi się tak długo, aż napchane warzywka będą wyglądać podobnie do tych z fotki. Bardziej konkretnym być nie mogę – u nas w rodzinie najlepszymi miarami są szczypta, garść i na oko :)

  5. asienka Lipiec 31, 2014 o 19:12 #

    juz drugi raz zrobilam wedlug przepisu – dwa razy wyszlo fenomenalnie pycha pycha pycha – nawet mojej tesciowej – jest Greczynka – smakowalo :D dzieki – bede wracac nie raz ! pozdrowka

    • CoSTa Sierpień 3, 2014 o 00:00 #

      Tylko smacznego w takim razie życzyć wypada i pogonić muszę ciotki, by mi jakieś inne przepisy podesłały :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Uncharted 3
Gram – Uncharted 3

W zeszłym roku zastanawiałem się, jakim cudem będąc przed czterdziestką (już do niej mniej, niż więcej niestety), wciąż cieszy mnie...

Zamknij