Przybyło nas!

Mnożymy się niczym kró­liki! Nie wiem jak Wy, ale my (a przy­naj­mniej mój brat) pra­cu­jemy na przy­szłość tego kraju i dbamy o to, by miał kto robić na nasze eme­ry­tury. Ten hero­iczny nasz wysi­łek jest doce­niany przez kochane nasze pań­stwo w postaci zamy­ka­nia kolej­nych przed­szkoli i szkół ale czniamy to, bo prze­cież Kiedyś Będzie Lepiej ™.

O przy­szłość tego kraju zadba dopiero co wyklute, małe, drące pyska ile wle­zie, słod­kie i prze­ko­chane stwo­rze­nie, które się wzięło i rodzi­nie Brzozy poczęło. Przedstawiamy Wam nowego członka naszej fami­lii: MARTYNKĘ!

Martynka - przesłodkie stworzenie :)

Martynka — prze­słod­kie stworzenie :)

Ta stopa zapowiada dużą stopę życiową :)

Ta stopa zapo­wiada dużą stopę życiową :)

Córa i mama czują się dobrze, Brzoza cały nała­do­wany jest adre­na­liną i — zapewne nie­ba­wem — czy­stym eta­no­lem… Ogólnie się dzieje :)

Poznański odłam fami­lii gra­tu­luje war­szaw­skiemu odła­mowi i wraz z jele­nio­gór­skim odła­mem zapo­wiada rychły najazd w celach podzi­wia­nia, tule­nia i piesz­cze­nia małego brzdąca! Trzymajcie się! Trójka dzie­cia­ków… Trochę Wam cho­lera współczuję :)

Cholera, współ­czuję też nieco sobie. Potrójny wujek…

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

7 Komentarzy do “Przybyło nas!”

  1. bobiko (@bobiko) 07/01/2012 do 17:02 # Odpowiedz

    to któ­remu przy­pad­nie czci­godna rola god­fa­ther? :>

    • CoSTa 08/01/2012 do 11:48 # Odpowiedz

      Oj, rodzina żony mojego brac­kiego jest roz­le­gła. Ktoś się na pewno znajdzie :)

  2. Marta 07/01/2012 do 17:45 # Odpowiedz

    Martynka jest prze­słodka i prze­uro­cza, ale bilans rodzinny nieco zachwiała. CoSTa, musisz posta­rać się o trze­cie dzie­cię aby nie pozo­sta­wać w tyle. Będę kibi­co­wać. Tymczasem wszyst­kiego naj­lep­szego dla Martynki.

    • CoSTa 08/01/2012 do 11:50 # Odpowiedz

      Nam już star­czy :). Rodzenie to pikuś, utrzy­ma­nie — zupeł­nie inna roz­mowa. No dobra, ten „pikuś” nie był auto­ry­zo­wany przez Dorophę :).

  3. Juvri Xristina 08/01/2012 do 00:37 # Odpowiedz

    Ale sliczna ta Martynka Costa!
    To jest wielka rado­cha dla calej rodziny.
    Smigam po zakupy dla malutkiej!

    • CoSTa 08/01/2012 do 11:52 # Odpowiedz

      Ano, śliczna! Kupujcie, kupuj­cie ale ze spo­ko­jem. Mamy zasoby po wcze­śniej­szych pocie­chach dosyć spore. Cholera, powoli małe przed­szkole nam się tu robi :)

  4. Brzoza 17/01/2012 do 11:43 # Odpowiedz

    Dziękujemy za gra­tu­la­cje i pró­bu­jemy się zmie­rzyć teraz z całą watahą dzie­cia­ków. A jest z czym się mie­rzyć! Malutka w tym wszyst­kim jest naj­spo­koj­niej­sza — tylko w nocy daje nam (głów­nie Ani) do wiwatu, a poza tym to oaza spo­koju i ogól­nego chil­lout:)
    Za to pozo­stała dwójka sza­leje jak tylko może.
    Cóż — trzeba zaka­sy­wać rękawy i kolejny etat gdzieś wziąć. Rodzina rośnie to i potrzeby wciąż rosną :)

Dodaj komentarz