Menu serwera

Moje najlepsze gry na iPada

Jakiś czas temu zrobiłem małe restore mojemu iPadowi bez przywracania danych z backupu. Jakimś cudem nazbierało mi się zdrowo ponad dwa giga śmieci niewiadomego pochodzenia i trzeba było z tym zrobić porządek, wszak każdy megabajt na tych cholernie ciasnych tabletach wart jest sporo.

Restore to znany dla wszystkich posiadaczy isprzętu problem: jeśli nie przywracasz z backupu, szlag trafi twoje pozapisywane stany gier i całą resztę danych. Mnie co prawda o to chodziło acz nie do końca chciałem się żegnać z grami. Komu chciałoby się przechodzić raz jeszcze te same poziomy w tych dziesiątkach powrzucanych na tabletach grach? Odpowiedź: mnie!

ALE pod pewnym warunkiem. Warunek ten brzmi: gra musi być po prostu bardzo dobra, by chciało mi się do niej wracać.

Poniżej przedstawiam listę takich właśnie gier. Gier, które wróciły z niebytu na mojego ajpada bo są na tyle dobre, że warto było je wrzucić raz jeszcze.

Asphalt 7: Heat

Asphalt 7: Heat

Asphalt 7: Heat

Stosunkowo niedawno wydana kolejna część arcadowych wyścigów od Gameloftu. W odróżnieniu od poprzednich części, tu ściganie się jest zrobione po prostu tak, jak powinno być. Jest pęd, są dopałki, wszystko w sumie to, co było poprzednio ale zrobione jak trzeba. Te ileś wydanych na iOS części (bodajże trzy) nauczyły najwidoczniej Gameloft, jak zrobić coś, w co da się pograć dłużej, niż kilka minut. Dobra grafika, niezły dźwięk, niezłe sterowanie, odpowiednie poczucie prędkości i dziękuję, wyścigi załatwione. [AppStore]

Batman Arkham City Lockdown

Batman Arkham City Lockdown

Batman Arkham City Lockdown

Niby gra jedzie na pomyśle doskonale zrealizowanym w Infinity Blade 1 i 2 (nie wrzucam ich w ten spis bo po co, każdy i tak te gry zna :)) ale czyni to nieco odmiennie no i przede wszystkim z netoperkiem jako głównym bijącym. W recenzjach poczytacie, że sterowanie do bani, że cośtam, że iśtam… OK, każdy może mieć swoje zdanie a moje jest takie, że jeśli szukacie odprężającego mordobicia z może nie najbardziej pod Słońcem intuicyjnym sterowaniem ale za to ze znanymi facjatami – bierzta śmiało. Na moim iPadzie 1 gra potrafi przyciąć ale reboot pozwala jej nieco dłużej podziałać. [AppStore]

Civilization Revolution

Civilization Revolution

Civilization Revolution

Przyznaję się bez bicia – za często w Cywilizację nie łupię. Ot raz na jakiś czas najdzie mnie chęć na pobudowanie czegoś, dołożenie komuś, porozwijanie technologii czy co tam innego. Wtedy sięgam po ten tytuł i od razu wiadomo o co chodzi. Gra na iOS jakby nieco zapomniana, nie widzę jej zbytnio w prasie, większych wzmianek także nie ma gdzie przeczytać, niewielu recenzentów czy blogerów do tej gry przyrównuje nowsze tytuły. A szkoda bo gra świetna, z bardzo dobrym interfejsem, który w drogę nie wchodzi i rozgrywkę tylko umila. Jeśli szukasz jakiegoś tytułu możliwie bliskiego jakością wykonania konsolom – tu znajdziesz to, czego szukałeś. Nie chodzi o grafikę (choć ta daleko od konsoli nie odbiega) ale o całość doznań płynących z gry. To nie jest jakaś obcięta czy wykastrowana wersja przeznaczona na urządzenia mobilne, o nie. To solidna, dobrze dostosowana do specyfiki telefonu czy tabletu gra, której grzechem jest nie mieć i czasem w nią nie popykać. [AppStore]

Crimson: Steam Pirates

Crimson Steam Pirates

Crimson Steam Pirates

Pierwsza i jak na razie chyba jedyna gra od Bungee na iOS. To bardzo ciekawa i niestandardowa pozycja, która odmiennością albo oczaruje, albo odrzuci. To zasadniczo gra strategiczna ale… No właśnie, owo „ale” nie pozwala na przypięcie grze odpowiedniej łatki i na dobre to tytułowi wychodzi. A wszystko przez to, że dostajemy miks główkowania, przewidywania, odpowiedniego tapania i klęcia pod nosem, gdy jednak tego ruchu przeciwnika nie przewidzimy odpowiednio wcześnie. Rozgrywka wciąga, grafika jest urocza (jak tytuł sugeruje – w steamowych klimatach), ścieżka dźwiękowa piracka jak trzeba ale najlepsze wrażenie sprawia interfejs, który działa doskonale i w drogę nie wchodzi. Zaprawdę, jeśli nie znacie tej gry, czym prędzej lećcie do AppStore i grę bierzcie. [AppStore]

Dead Trigger

Dead Trigger

Dead Trigger

Gra, która jest w sumie technologicznym demem możliwości silnika Unity (pamiętam czasy, kiedy gry robione na tym silniku omijałem szerokim łukiem) i daje niewiele więcej, niż ładne ale w sumie tylko dosyć statyczne strzelanie do hord zombiaków. Gra jest w sumie wtórna, z czasem pewnie dla niektórych nudna i w ogóle można na niej psy wieszać, co wielu recenzentów uczyniło. Dla mnie to jednak jest perła a to z jednego powodu: fajnie się po prostu strzela :). Sterowanie jest bardzo OK, strzelanie nie jest jakoś specjalnie trudne, zombiaki wykańcza się z przyjemnością i po dniu tyrania, jest to po prostu doskonała odtrutka. Mocno mnie ten tytuł relaksuje i nawet jeśli to tylko techdemo, swoje zadanie dostarczania rozrywki spełnia doskonale. [AppStore]

EPOCH.

EPOCH

EPOCH

Kolejna strzelanka ale ta doczekała się całych ton pozytywnych recenzji i jest ku temu powód. Gra pod względem oprawy zalicza się do najwyższej iPadowej półki a do tego jeszcze dochodzi grywalność. Tej EPOCH. oferuje po pachy, szyję, uszy i jeszcze nieco wyżej czubka głowy. Znakomity tytuł, który nieprędko się znudzi choć de facto robi się w sumie wciąż to samo. Klucz do sukcesu i braku znudzenia gracza jest taki sam jak w Infinity Blade: robisz niby wciąż to samo ale nie tak samo. Odblokowywane bronie, skille (oczywiście można sobie ścieżkę kariery skrócić wywalając kasę na IAP) i całkiem spora ilość czytania różnych znajdywanych listów czy innych komunikatów… Tak, jest tu wbrew pozorom co robić i co zdobywać. [AppStore]

Galaxy on Fire 2

Galaxy on Fire 2

Galaxy on Fire 2

Od dawna czekam na Frontiera na iPada ale pewnie się nie doczekam (cóż, w każdym bądź razie nadzieje mieć można). Czekając na Godo… tfu!… na Frontiera, umilam sobie życie różnymi kosmicznymi strzelankami, handlówkami i innymi surogatami ideału. Przewinęło mi się przez łapki wiele kosmicznych tytułów i niestety znakomita ich większość to proste nawalanki bez większych ambicji. Już łapałem potwornego doła i dopadały mnie czarne myśli, że na tablety nie może powstać dobra gra kosmiczna gdy w końcu w jakiejś przecenie wpadło mi Galaxy on Fire 2. I oczarowało mnie z miejsca, bo gra jest po prostu dobra, nieźle pomyślana i stanowi całkiem udane zastępstwo mojego ideału. Się tu strzela, się tu handluje i w ogóle sporo się tu robi acz (wszech)świat gry nie jest ani na jotę tak rozbudowany, jak w oryginalnym Frontierze. Nic to jednak nie szkodzi bo i wątek fabularny jak i misje poboczne po prostu robią człowiekowi spragnionemu widoku gwiazd dobrze. Sterowanie dopracowane, grafika w dużym porządku (jest też wersja HD gry z podkręconymi teksturami i efektami), dźwięki słuszne, grywalność spora… Dla miłośników pustych kosmicznych przestrzeni rzecz obowiązkowa. [AppStore]

Grand Theft Auto 3

Grand Theft Auto 3

Grand Theft Auto 3

Nie jestem jakimś wielkim fanem GTA. Gry z tej serii dosyć szybko mnie nudziły, pomysł łażenia jakimś łajdakiem i robienia sobie pozycji w przestępczym światku jakoś nigdy do mnie nie przemawiał a i sama oprawa gier jakiegoś większego wrażenia nigdy na mnie nie robiła. Jednak GTA3 na iPadzie robi wrażenie. Nie, nie grafiką bo ta jest raczej średnia (przynajmniej na mojej wysłużonej jedynce). Dźwięk też jakoś nie powala choć słuchanie pełnych linii dialogowych na urządzeniu mobilnym sprawia jakąś taką dziwną frajdę i chęć powiedzenia „wow, ale tu napchali dobra”. Zasadniczo przemówiła do mnie możliwość pogrania sobie na niewielkim urządzeniu w tytuł, który ledwie łaził na moim blaszaku. Mało tego, ten tytuł jest całkiem grywalny i w sumie dobrze wykonany. Czy warto? Dla miłośników gatunku rzecz obowiązkowa ale i faceci z brzuchem i dzieciakami na karku też pewnie z chęcią powspominają sobie tytuł, który swego czasu ledwo mogli na swoich komputerach uruchomić. Postęp technologiczny to wspaniała sprawa :). [AppStore]

Greed Corp

Greed Corp

Greed Corp

Mam wrażenie, że to mało znany tytuł a szkoda wielka, bo rzecz smaczna nad wyraz. Co to jest? To w sumie gra strategiczna, w której trzeba – o zgrozo – kilka swoich szarych komórek uruchomić. Ja wiem, że to w dzisiejszych czasach może być nie lada wyzwanie ale jeśli ktoś się tego wyzwania nie obawia podjąć, to Greed Corp może mu zapewnić mnóstwo świetnej zabawy. Gra jest przeniesioną z PC i konsol wersją, która jednak została potraktowana poważnie i dołożono wiele starań w dostosowanie tego tytułu do naszej platformy. Grafika, dźwięki i interfejs są po prostu bez zarzutu a sama rozgrywka pozostała wartka i wciągająca. Świetny tytuł i jeśli jeszcze go nie macie w swoich zbiorach – brać koniecznie! [AppStore]

Lara Croft and the Guardian of Light

Lara Croft and the Guardian of Light

Lara Croft and the Guardian of Light

Kolejny mało chyba znany tytuł. Zapewne powodem jest dosyć rzadkie obniżanie jego ceny ale to jestem w stanie w pełni zrozumieć. Jeśli szukacie tzw. tytułu AAA na iPada – to jest niezły kandydat. Mam tę grę także na PS3 i powiadam Wam, prócz oczywiście grafiki różnic wielu tu nie znajdziecie. Ułatwiono nieco sterowanie co jest oczywiste ale poza tym to praktycznie ta sama gra, co na konsolach. Gra się świetnie, rozgrywka jest płynna a całość doskonale przeniesiono w środowisko oparte na dotyku. Ogromna dbałość o szczegóły i dopracowanie gry wyłażą wręcz z ekranu i aż miło się na to wszystko patrzy, jeszcze milej się tego słucha a już zupełnie świetnie się w to gra. Nawet jeśli nie przepadasz za Larą, kup sobie po prostu świetną zręcznościówkę z elementami kombinowania. Warto! [AppStore]

LostWinds

LostWinds

LostWinds

Tak, wiem, wiem… Jest już druga część gry ale ja może najpierw przejdę pierwsza, zanim wezmę się za kontynuację. Za grę odpowiada firma, która lata temu zrobiła mojego kochanego Frontiera. Co prawda firma nie nazywa się już Gametek a Frontier Developments Limited, niemniej to wciąż ten sam genialny facet czyli David Braben i wciąż świetne pomysły. LostWinds pokazało się na Wii ale chyba aż prosiło się o przeniesienie tego tytułu na iPada bo po prostu tu sprawuje się ta gra wybitnie. Zasadniczo każdy drobiazg jest w tej grze dopieszczony, każdy element przemyślany i pieczołowicie wykonany a sterowanie znakomicie się sprawdza i po chwili staje się naturalnym odruchem. Ta gra to nie tylko technologiczna najwyższa liga ale także spójny art directing, o czym w większości gier co najwyżej można pomarzyć. Ten tytuł wygląda i brzmi doskonale i – jako się rzekło – spójnie. Uruchamiając tę grę czuje się, że to bardzo wysoka półka. OK, to nie Okami (Capcom, migiem mi przenosić tę grę na iPada!) ale jakaś magia z tego tytułu wieje… Bardzo warto! [AppStore]

Modern Combat 3: Fallen Nation

Modern Combat 3: Fallen Nation

Modern Combat 3: Fallen Nation

Gameloft bardzo słusznie zarobił sobie na miano największej kopiarki pomysłów, które można lekko przerobić i starać się je sprzedać pod własną marką. Jeden rzut oka na Modern Combat od razu zdradza źródło inspiracji ale… i tak macham na to ręką. Kompletnie mi to nie przeszkadza, o ile gra nie jest zła i oferuje dobrej jakości rozgrywkę. MC3 oferuje nie tylko solidną rozgrywkę ale także jest to rozgrywka nieźle podana i całkiem wciągająca. Konsolowcy tylko puknęliby się w głowę widząc FPSy na iPada ale zrobienie gry, która nie frustruje (chodzi o sterowanie oczywiście) jest niezwykle trudne a Gameloft radzi sobie na tym polu całkiem nieźle. W to się po prostu dobrze, płynnie i przyjemnie gra więc nie widzę powodu, by sobie przyjemności odmawiać. Czy warto? Jeśli jesteś fanem FPSów i do tego fanem dosyć wyrozumiałym – warto. W innym przypadku wracaj do grania na konsoli czy PC. Tam ten gatunek ma zdecydowanie większy sens. No, przynajmniej do czasu wynalezienia przez jabłko ikontrolera :). [AppStore]

Sid Meier’s Pirates!

Sid Meier's Pirates

Sid Meier’s Pirates

W ramach zarabiania na klasykach i sile wspomnień wydaje się remejki gier. Dokładnie nic złego w tym nie widzę o ile remake prócz lepszej oprawy zachowa jeszcze urok oryginału i potrafi przyciągnąć przed ekran z siłą porównywalną do protoplasty. Pirates! tę moc nie tylko mają, ale chyba są przy okazji o wiele lepsi, niż oryginał. Gra jest wizualnie bardzo dobra a cała reszta jakby znana z przeszłości ale nieco bardziej dopieszczona, nieco bardziej dopracowana i – co najważniejsze – dająca porównywalną jak nie większą frajdę. Doskonały tytuł obok którego nie wolno przejść obojętnie. [AppStore]

SimCity Deluxe

SimCity Deluxe

SimCity Deluxe

Kolejny klasyk i kolejne miłe zaskoczenie mimo iż gra ma różne recenzje a zazwyczaj problemem okazuje się być sterowanie. Bardzo mnie dziwią takie opinie bo moim skromnym zdaniem sterowanie w tej grze zostało zaprojektowane i funkcjonuje wręcz wzorcowo. Doskonale się tę grę obsługuje po prostu i granie sprawia sporo frajdy. Czym jest SimCity nie ma sensu pisać bo to chyba jedna z najbardziej znanych serii gier komputerowych. Na iPadzie sprawuje się nadzwyczaj dobrze, gra się przyjemnie, z pierwowzoru zachowano chyba wszystko, co miało sens… Po prostu doskonała konwersja i jeśli jeszcze tej gry jakimś cudem w swoich zasobach nie masz – wstyd! Tym bardziej, że często jest przez EA przeceniana i po prostu żal nie wydać tych kilku złotych na rozrywkę naprawdę wysokiej jakości. [AppStore]

Swordigo

Swordigo

Swordigo

Dla twórców tej gry mam ogromny szacunek albowiem udało im się coś, co rzadko wypala na urządzeniu dotykowym – zrobili oto grywalną zręcznościówkę. Tak, chodzi oczywiście o sterowanie, które w przypadku platformówek bez jakiegoś fizycznego kontrolera zamienia się w rozpacz. Nie tu. W Swordigo gra się bardzo dobrze, platformy przeskakuje się żwawo, mieczykiem macha przemiło i generalnie ten tytuł zostawia jakieś takie miłe odczucia po sobie. Gra jest prosta ale wciągająca, fabuła nieskomplikowana, główny bohater w sumie sympatyczny a jedyne zastrzeżenia można chyba mieć tylko do długości rozgrywki. Za te kilka złotych niby dostaje się solidny produkt ale na niezbyt długo. Jeśli chodzi o oprawę to jest jak najbardziej w porządku, ma taki swój lekko retro feeling. Dźwięk mógłby być lepszy ale to nie znaczy, że jest źle. Ogólnie Swordigo prezentuje wysoki poziom i daje to, o co w platformówkach chodzi: sensowne wyzwanie dla twojej zręczności. [AppStore]

The Settlers

The Settlers

The Settlers

Gra ma swoje lata ale jest jak dla mnie niekwestionowanym ideałem konwersji gry komputerowej na rzeczywistość mobilno-dotykową. Po prostu nie widziałem jeszcze lepszego portu i wciąż jest to dla mnie benchmark tego, jak powinny być gry na iPhone i iPada przenoszone. Wciąż świetna grafika (te słodkie sprite’y nie mają szans się zestarzeć :)), wciąż świetny dźwięk, wciąż mniodność pod niebo, wciąż totalny „one more level” faktor… Swego czasu recenzowałem grę w wersji na iPhone dla magazynu Moje jabłuszko (teraz nazywa się to iMagazine), która później ukazała się także na stronie CD-Action. Wychwalałem tam grę pod niebiosa i wiecie co? Od tego czasu niewiele się zmieniło prócz tego, że na ekranie iPada gra się o niebo wygodniej, niż na ekranie telefonu komórkowego. Jeśli o mnie chodzi to jedna z gier, która stanie się klasykiem wszechczasów iOSowego grania. Koniecznie! [AppStore]

The Sims FreePlay

The Sims FreePlay

The Sims FreePlay

Simsów można lubić, lub nie. Ja tam akurat lubię, lubi je moja żona, moja córka a Gutek pewnie – jako jedyny prawdziwy twardziel w rodzinie – oleje je sikiem prostym. Nie wyobrażam sobie, że chodzi pod tym pięknym Słońcem ktoś, kto mieni się być graczem i o serii nie słyszał. Ukazało się tego nieco także na iOS ale to właśnie FreePlay z wszystkich części spodobało mi się najbardziej. Gra jest typowym tytułem freemium czyli skokiem na twoją kasę. Cały bajer polega na tym, że na kasę skakać trzeba umieć i czasem człowiek sam z siebie z chęcią da się z tej kasy nieco obrać, kiedy w zamian dostaje produkt dobrej jakości. The Sims FreePlay to produkt jakości wręcz bardzo dobrej. Dopracowana rozgrywka, całkiem sporo zaimplementowanych z wersji komputerowej/konsolowej rozwiązań, wprowadzone niezbędne uproszczenia aby w środowisku dotykowym jakoś się grać dało… The Sims to po prostu świetny przykład kompromisów, jakie czasem trzeba poczynić, by gra za pomocą paluchów miała jakiś sens. I gra się bardzo dobrze, nawet bez wydawania pieniędzy na zakupy w aplikacji. Miłośnikom Simsów mogę tę grę tylko polecić a twórcom tytułów freemium pokazać ją jako przykład sensownego podejścia do obierania użytkowników z kasiory. [AppStore]

Worms Crazy Golf

Worms Crazy Golf

Worms Crazy Golf

O samych robakach na iPada za chwilę natomiast tu kilka słów o grze, która mnie mocno zaskoczyła jakością wykonania i grywalnością. Worms Crazy Golf jest dokładnie tym, co sugeruje tytuł – pykaniem w pseudogolfa z robalami w roli głównej. Masz swojego asiora, twój partner swojego (z Majką lubimy sobie w tę grę bardzo popykać) i jazda! Pokręcone plansze, nieskomplikowana mechanika gry, bonusy, dopałki, spora dawka humoru… Gra się świetnie, acz nie spodziewaj się powtórki z Wormsów z kijem bejzbolowym zamiast bazooki. To nie Wormsy! To „golf” w ich wydaniu i powiem bez mrugnięcia okiem, że gra jest po prostu świetna. Bardzo polecam pukanie online lub jeszcze lepiej – z kimś u boku. Przerzucanie się ciężkimi obelgami – bezcenne :) [AppStore]

Worms

Worms HD

Worms HD

Robale na iPadzie to… Po prostu robale znane z komputera czy konsoli ale obsługiwane paluchem a nie mychą czy gałkami. Mam wersję konsolową tej gry i szczerze mówiąc o wiele fajniej pyka się w Worms na tablecie. Interfejs dotykowy po prostu sprawdza się w takim rodzaju gry o niebo lepiej, niż dwie analogowe gałki i kilka przycisków pod paluchami. Gra różni się nieco od swoich wersji na większe zabawki ale mimo to i tak gra się bardzo dobrze, rozgrywka jest emocjonująca i w ogóle tytuł daje radę. Czemu nie piszę o Worms 2: Armaggedon? Bo druga część jest absolutnym pewniakiem w temacie „najlepsze gry na iOS” ale jej wcześniejsza wersja jakby odeszła w zapomnienie a szkoda, bo to w sumie klasyczna rozgrywka i warta polecenia. U mnie w każdym bądź razie grzecznie na ekranie z najlepszymi grami siedzi. [AppStore]

Zombie Gunship

Zombie Gunship

Zombie Gunship

Nie kręcą mnie Angry Birds, nie kręcą mnie coraz to nowsze mody na jakieś casualowe tytuły, w które grają miliony. Zakręciła mnie za to gra, która ma w sobie to COŚ. Coś, co nie pozwala oderwać się, co każe podkręcić wynik, co zmusza do wykręcenia większego skora, zdobycia większej ilości kasy i upgradowania sprzętu do mordowania zombich… Rozwalił mnie pomysł na grę. Oto jesteś operatorem różnego rodzaju strzelającego ustrojstwa w potężnie uzbrojonym samolocie i walisz w fale zombiaków zdążających do bunkrów, w których pochowali się twoi ziomale. A wszystko to podane w klimacie noktowizji czy innej termowizji. Pomysł prosty jak budowa cepa ale wykonany przemiodnie i przewciągająco. Serio, od tego trudno jest się oderwać. Zdecydowanie jedna z najlepszych gier w mojej kolekcji. [AppStore]

Oczywiście liznąłem tu tylko temat i pokazałem wierzchołek prawdziwej góry lodowej. Kiedyś, gdzieś opiszę pewnie takie tytuły jak Jetpack Joyride, Max Payne Mobile czy GTA: Chinatown Wars i kilkadziesiąt innych, które nie leżą na moim iPadzie tylko dlatego, że nie ma tam zbyt wiele wolnego miejsca. Granie na iurządzeniach zaczyna nabierać rumieńców i czy się to komuś podoba, czy nie – zaczyna stawać się poważną alternatywą dla konsolowej rozgrywki dla bardzo, bardzo wielu ludzi, którzy nie potrzebują konsol czy komputerów, by się po prostu przez chwilę pobawić z elektroniką. Wymienione powyżej tytuły to znakomite przykłady wysokiej jakości produkcji z większym i mniejszym budżetem, które wszakże łączy jedno: oferują rozrywkę na wysokim poziomie. Może jeszcze bez specjalnych fajerwerków graficznych ale na pewno mocno konkurencyjną (dla niektórych) wobec oferty konsol/komputerów. No i na pewno jest to rozrywka tańsza. Z powyższych tytułów mało który kupiłem w pełnej cenie :)

Wiem, że mnóstwo dobrych gier mnie omija, we wszystko człowiek nie jest w stanie zagrać. Ktoś podrzuci jakieś swoje ulubione tytuły?

, , , ,

4 odpowiedź do Moje najlepsze gry na iPada

  1. SpeX Lipiec 7, 2012 o 21:30 #

    Zombie Gunship ja poproszę coś takiego na PC lub androida :>

    • CoSTa Lipiec 8, 2012 o 05:08 #

      Oj, Zombie Gunship jest doooobre! A nie ma na Androida? Patrz, byłem przekonany, że już dawno wyszło…

      • SpeX Lipiec 8, 2012 o 14:46 #

        No niestety nie :( Z tego co widzę, niema nawet jakiegoś klona we flashu

  2. awa2001 Luty 24, 2013 o 19:15 #

    uwielbiam Asphalt 7, Frisbee, Candy Crush, Crystal Portal 1 i 2, Treasure Seekers 1,2,3, dawniej GTA, NFS,

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Po E3 czyli tytuły, które zwróciły moją uwagę

Skończyło się E3, które z racji posiadania dwójki dających coraz bardziej w kość dzieci, jakoś umknęło mi bokiem. Zamiast ekscytować...

Zamknij