Menu serwera

Łatwe pobieranie muzyki

Jak pewnie zauważyliście, na serwerze leży nieco muzyki posortowanej w dosyć dziwnej formie czyli według widzimisię iTunes, którego dumpem udział music jest. Nie mam zamiaru nawet inaczej tego trzymać a to z tej prostej przyczyny, że mój NAS robi mi przy okazji za kopię bezpieczeństwa różnych moich plików, w tym właśnie biblioteki iTunes. Tak więc sorry, innego układu w najbliższej przyszłości nie będzie.

Jak po tym nawigować? Spece od FTP po prostu posortują sobie w klientach katalogi po dacie ostatnich zmian i powinno wszystko być jasne od razu. Gorzej z ludźmi normalnymi, którzy z eftepa korzystają rzadko lub w ogóle (prawda Brzoza?). Jak sobie radzić w takiej sytuacji?

Usługa Audio Station oferuje między innymi listę elementów ostatnio dodanych/zmienionych. Działa to mniej więcej w ten sposób, że każde zmiany, które czynię w bibliotece iTunes są później zrzucane na serwer przez program, którym synchronizuję swoją bibliotekę z serwerem (dla ciekawskich – Carbon Copy Cloner). Serwer następnie czesze media na okoliczność zmian i jeśli takowe w pliku zauważy, plik ląduje na liście „Ostatnio dodane” i proszę bardzo, oto macie miejsce, gdzie znaleźć można ostatnio dorzucone/zmienione na serwerze pliki.

Jak takie dorzucone/zmienione pliki pobrać? Bardzo prosto. Nie musicie korzystać z FTP, wystarczy przeglądarka i odpalona usługa Audio Station a resztę można sobie wyklikać. Wystarczy na liście zaznaczyć utwory, które chce się pobrać i z menu „Akcja” wybrać „Pobierz zaznaczone utwory”. Serwer sklei je w jedno archiwum zip i wyśle do przeglądarki. Plik się ładnie zassie, wystarczy go rozkompresować i viola – macie muzykę. Tu od razu jedna prośba: nie twórzcie wielogigabajtowych archiwów bo maszynka wolna jest i będzie to trwało dłuuuugo.

Dwuklik na albumie wyświetli jego zawartość

Dwuklik na albumie wyświetli jego zawartość

Wybierz interesujące cię pliki i pobierz je - to wszystko :)

Wybierz interesujące cię pliki i pobierz je – to wszystko :)

, ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wypad do Zaurolandii

Lato już za nami a jeszcze nie zdążyłem wszystkich fotek urlopowych wrzucić w sieć. Ot robota mnie na pourlopowe dzieńdobry...

Zamknij