Menu serwera

Dragon Ball Kai!

Dragon Ball Kai

Dragon Ball Kai

Jest! W końcu jest! Spłynęło mi wszystko jak trzeba, grzecznie z dwoma ścieżkami audio i z angielskimi napisami. Ogląda się mniodnie choć do dziś nie wiem, na czym polega fenomen DB w wydaniu Z.

Powspominajmy: Dragonballem zaraził mnie Filippo i ogólnie chłopaki, którzy spotykali się co jakiś czas i w atmosferze pokrzykiwań przerzucali się tekstami w stylu „o kurwa, Vegeta to ma battlepower!”, „Frezer pierdem wysadza galaktyki” itd. Brzmiało to tak samo głupio, jak teraz, kiedy się to czyta. Problem w tym, że obejrzałem odcineczek, później drugi i tak już pozostało do dziś. Zebrałem swego czasu wszystkie odcinki pobierając je z kultowego trackera AnimeHQ ale oglądanie ich to była nieco mordęga. Przewalenie wszystkiego na format iphonolubny przydało się o tyle, że w końcu mogłem się serialem cieszyć na różnych urządzeniach. W końcu jednak pojawiła się wersja Kai i tym sposobem, po latach, mam na dysku wszystko, co ważne w serialu (czyli napierdzielanki :)), w niezłej jakości i w dodatku obsługiwane przez wszystkie urządzenia, jakie do NASa mogę podpiąć.

No to mam plan na nadchodzące tygodnie. Mam nadzieję, że z wrzutki ktoś jeszcze skorzysta. Szperać trzeba tam, gdzie zwykle: /video/Seriale i można brać do woli.

Obrazek wzięty z DeviantArt

,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Gustavo vs. pisanka!

Nasz młodzienic o dźwięcznym mianie Gustavo, wziął i się zapalił w temacie smarowania jajek czyli innymi słowy - czynienia pisanek....

Zamknij