Menu serwera

Plaża Tropicana

Ciepło… W cholerę ciepło… A do tego totalnie w naszej okolicy nie pada. Mamy suszę po całości i szlag nas trafia, kiedy słyszymy, że owszem, w Poznaniu lub niedalekich okolicach padało a u nas nic, ani kropelki. Żyjemy więc w warunkach poniekąd pustynnych, z nieba leje się ciepło i w taką niedzielę jak dzisiaj nie ma innego wyjścia, niż ruszyć gdzieś nad jeziorko. Ruszyliśmy.

W niedalekich Owińskach (chyba dobrze to domieniowywuję) jest sobie kawałek zagospodarowanego terenu szumnie zwanego Plaża Tropicana. Ot ktoś wystarał się o dofinansowanie z Unii (strach pomyśleć jaką pustynię inwestycyjną mielibyśmy bez tych pieniędzy) i nawiózł tony piachu, zadbał o to by dno nie muliło i tym sposobem powstała „plaża”. Do tego budka z lodami, kilka huśtawek i już interes kwitnie.

Bezludna Plaża Tropicana

Bezludna Plaża Tropicana


Wyświetl większą mapę

Wszystko wygląda pięknie ale ma niestety kilka minusów. Po pierwsze: od zeszłego roku nic się nie zmieniło, kąpilisko jak było malutkie, takie pozostało i niestety to czuć od razu – ludzi co niemiara, o popływaniu można zapomnieć, co najwyżej można zwilżyć sobie tyłek i zasadniczo to wszystko. Po drugie: parking niestety nie za duży i o ile nie przyjedzie się odpowiednio wcześnie, można całkiem spory spacer sobie zafundować, by do kąpieliska w ogóle dotrzeć. Dobrze, że tyłki ruszyliśmy z rana bo później byłoby ciężko ze znalezieniem miejsca dla samochodu. Po trzecie: infrastruktura pozostała nietknięta, nic nowego się nie pokazało, nawet ilości sztucznych palm nie zwiększono, o dających odrobinę cienia parasolach że już nie wspomnę. Jedno, co się nie zmieniło, to niezbyt wysoka cena za wjazd, co ogólnie jest miłe w kraju, w którym wyjście gdziekolwiek oznacza wywalenie dniówki na same bilety.

Człowiek na człowieku i człowiekiem pogania. Tłum, jak na plaży w Rio. Kąpielisko malutkie i zdecydowanie nie mieści wszystkich chętnych w wodzie, co oznacza tylko jedno: zero komfortu. Ale ogólnie nie jest źle bo przecież na bezrybiu i rak ryba – jeziora wielkopolskie zasyfione są coraz bardziej a tu ponoć przynajmniej dbają o czystość wody (jak, lepiej pewnie nie zgłębiać). Ogólnie fajnie acz za tłumnie.

Gucio na początku nieco się spinał ale końcówkę mieliśmy już na całego, z nurkowaniem pod wodą włącznie. Niestety za mało nad wodę chodzimy a w tygodniu jakoś się nie chce kopnąć na basen czy nad inną sadzawkę. Coś muszę z tym zrobić bo rośnie mnie kolejny wody się bojący członek rodziny. Ale kiedy już się nieco z mokrym oswoi… Ciężko nad żywiołem zapanować :)

Cholera, potrzebuję urlopu i zabrać rodzinę w jakieś naprawdę fajne miejsce.

4 odpowiedź do Plaża Tropicana

  1. byte Lipiec 28, 2013 o 18:03 #

    „owszem, w Poznaniu lub nie­da­le­kich oko­li­cach padało a u nas nic, ani kro­pelki”

    To wy nie Poznań?

    • CoSTa Lipiec 28, 2013 o 21:25 #

      No właśnie niby jesteśmy administracyjnie Poznań ale meteorologicznie już nie bardzo. U opiekunki pada a u nas sucho. Opiekunka ma moża z 10 minut autobusem całej drogi…

      • Biter Sierpień 27, 2013 o 14:45 #

        ….bo wiesz, jeszcze tak z 10-15 lat temu to ja tam po polach pszenicy biegałem gdzie Ty teraz zamieszkujesz, a kawałek dalej to już muchy zawracały. Nikt nie przewidział że nam się miasto tak zacznie rozrastać w skutek przeludnienia – toteż się nie dziw pogodzie;)

  2. Kasper Wrzesień 28, 2013 o 20:51 #

    Zapraszam do Wągrowca, ok 40 km za Owińskami, a gdzie sie nie obejrzeć to jezioro.
    Pozdrawiam.
    E.K

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kompania braci!

Kompania braci (tytuł oryginalny Band of Brothers) – serial telewizyjny składający się z 10 części, którego producentami są Steven Spielberg...

Zamknij