Menu serwera

Wygrzebane… Rogal i jego filmiki

Większość z wpadających na tego blogaska nie zna zapewne Rogala. Wiem, że słowo „rogal” od razu kojarzy się z czymś zakręconym, pożywnym i z kawą przy śniadaniu po prostu wybitnie na miejscu. W tym przypadku jednak powinno się raczej kojarzyć z kimś sympatycznym, utalentowanym jak jasna cholera, piszczącym na fleciku, animującym otaczającą go rzeczywistość a ostatnio wywijającym ponoć ostre hołubce w różnych typach tańców tradycyjnych z odległych a słonecznych krain. Słowem – artysta.

Z Rogalem przeżyłem sporo bo jakoś tak się złożyło, że z Jeleniej Góry się wywodząc, w Poznaniu obaj wylądowaliśmy na studiach i jakoś tak chyba bezkonfliktowo w miarę nam to szło, bo pałętaliśmy się po stancjach razem i razem dzieliliśmy studencką niedolę: chłód, głód i – o bogowie, strach to wyznać – brak kasy na piwo. Różnimy się z Rogalem bardzo. Ja – komputerki, te sprawki, Rogal – tempery, akwamaryny czy inne gwasze. Ja – mięcho we wszelkich odmianach, Rogal – (wtedy) plwający na mięso wojownik o czystość żarcia poprzez wymianę wysoko nasyconych tłuszczów na brukselkę czy coś w tym stylu. Ale łączyło nas chyba jeszcze więcej, niż dzieliło, o miłości do naparzania na konsoli dniami i nocami nawet nie wspominając. Graliśmy w erpegi, zdarzyło nam się wyskoczyć na Orkon gdzie Rogal stał się szerzej znany pod ksywą Sir Duch, żłopaliśmy podobnie tanie i paskudne piwo w podobnym tanim i paskudnym towarzystwie Enderów, Shamannów czy innych Saren. Tak, wiem, nie macie bladego pojęcia o co loto ale jeśli kiedyś studiowaliście, wiecie doskonale, że chodzi o kolesia, z którym bratało się bardziej niż z własnym bratem.

Rogal, jako się rzekło, miał i ma talenta wszelakie, a że studiował coś związanego z animacja filmową, animował ręcznymi metodami różne dyplomy, ćwiczenia i zaliczenia. Poniżej kilka z jego animacyjek (szkoda, że nie mam animacji dzierganych w soli – te były faaajne!), które wzięły i mnie się wykopały podczas zgrywania archiwów z płytek na dyski twarde i serwery. Cholera, mam nadzieję, że wykopie mi się tego więcej ewentualnie że Rogal może w swoich archiwach pogrzebie i coś od siebie dorzuci. Krótkie to formy ale zabawne. Szczególnie „Robol” mi się podoba a jeśli ktoś jest ciekaw hostorii powstania tego dżingla, niech uderza z pytaniem do Rogalika.

,

3 odpowiedź do Wygrzebane… Rogal i jego filmiki

  1. Biter Sierpień 27, 2013 o 14:48 #

    Fajne to! Robol faktycznie wymiata :)

    • CoSTa Wrzesień 9, 2013 o 15:20 #

      Robol jest OK. Jakoś jeszcze muszę dobrać się do filmików Rogala trzymanych na taśmach filmowych. Zgranie z ósemki nie powinno być problemem a ile ubawu dla potomności będzie ;)

  2. Biter Wrzesień 9, 2013 o 16:25 #

    Koniecznie, przypuszczalnie będzie to jedyne miejsce na świcie gdzie tą twórczość będzie można zobaczyć ;)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Adobe CC i kilka filmów

Pokazało się na warezach to i się zassało. Jako w tytule rzecze - Adobe CC jest już dostępne do brania....

Zamknij