Menu serwera

Synology DiskStation DS213+ i hostowanie stron

Stałym czytelnikom tego blogaska pewnie wiadomo, że od dłuższego już czasu mam taką maszynkę, co to zwie się Synology DiskStation DS213+ i zasadniczo sporo się na jej temat (i jej poprzedniczki) swego czasu napisałem. Służy mi to pudełko do coraz większej ilości zastosowań a stosując je sobie, kilka rzeczy w oczy mi się rzuciło, szczególnie w temacie hostowania stron. Się podzielę, OK? Spokojnie, nie będzie geekowo, normalni ludzie też powinni dać radę przez to przebrnąć.

Posiadany swego czasu przeze mnie model DiskStation DS212j do hostowania stron zasadniczo się nie nadawał. Owszem, taką możliwość oprogramowanie tego serwera przewiduje ale jego wydajność jest tak niska, że próba uruchomienia czegoś więcej niż statyczna albo bardzo prosta strona oparta na skryptach nie ma większego sensu. Testowałem WordPressa, testowałem inne CMSy i po prostu maszyna soków miała w sobie na nie zdecydowanie za mało.

Nieco inaczej wygląda sytuacja z DiskStation DS213+, które sprzętowo jest zupełnie inną bajką. Spodziewałem się i wymagałem nieco więcej, niż jest w stanie zaoferować lowendowy DS212j i faktycznie, sporo więcej dostałem. Ale niestety też nie jest tak różowo, jak mogłoby się wydawać. Synology reklamuje ten model jako wydajny serwer NAS dla domu/biura i faktycznie, jako miejsce składowania plików sprawuje się toto znakomicie. Ale przecież nie po to dano mam możliwość „odpalania” stronek, by z tej możliwości nie skorzystać :). Po skorzystaniu mam mieszane mocno uczucia…

Na serwerze trzymam sobie serwerkowego bloga, na którym opisuję znajomym co tam ostatnio nielegalnego mogą sobie w udziałach znaleźć. Ot takie miejsce informowania kilku osób o aktualnym statusie serwera. Jest to także mój poligon doświadczalny, na którym testuję różne rzeczy, sprawdzam co i jak działa, poznaję CMSy różnego rodzaju i takie tam inne. Zasadniczo serwer nie jest obciążony ale… No właśnie, w końcu ten moment obciążenia następuje.

Niestety DS213+ nie nadaje się na serwer hostujący. Jest urządzeniem za słabym na utrzymanie jednej strony z WordPressem, kiedy realizowanych jest jednocześnie kilka odsłon strony. Sytuację ratują oczywiście wtyczki cachujące (korzystam z WP Super Cache jako rozsądny kompromis między możliwościami a trudnością ustawienia tego wszystkiego) ale też tylko do pewnego momentu. Niewielka ilość pamięci RAM i słaby procesor powodują masakryczny skok obciążenia serwera przy kilkudziesięciu jednoczesnych wejściach i load rośnie do jakichś abstrakcyjnych wartości. Więc jeśli spodziewasz się, że twoja strona będzie generowała ruch na tym poziomie, zapomnij o DS213+ jako serwerze hostujacym stronę. Lepiej wykupić jakiś najtańszy choćby hosting i nie zamartwiać się funkcjonowaniem serwera.

Czy Synology może coś z tym zrobić? Ależ oczywiście. Apache to dosyć ciężka krowa jak na tego typu urządzenia i zastosowanie innego, „lżejszego” serwera może znakomicie poprawić sytuację. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby umożliwienie instalacji alternatywnych pakietów dla usług WWW (ngix? varnish?), które wspomogłyby nieco urządzenie w tego typu zastosowaniach. OK, rozumiem, że NAS nie służy hostingowi stron ale skoro się taką możliwość udostępnia, wypadałoby zadbać o to, by działało wszystko w miarę przyzwoicie. Aktualnie urządzenie za 1400-1500 złotych nie radzi sobie po prostu z hostingiem stron i basta.

Cóż więc w takim przypadku czynić? Jeśli chcesz bawić się w hosting w domu czy firmie, nie pozostaje nic innego, niż kupno najprostszego nawet komputera (nooo… chyba że wydaje się nie swoje pieniądze, wtedy wydajemy ile wlezie oczywiście), zainstalowania jakiegoś Linuksa postawienie środowiska LAMP i sprawa będzie załatwiona ze sporym zapasem mocy. Za 1500 złotych brutto można gdzieś w kącie postawić maszynę, która może działać zarówno jako NAS, jak i jako serwer WWW. Owszem, odbędzie się to kosztem prostoty obsługi ale umówmy się, jeśli ktoś chce samodzielnie hostować strony internetowe, raczej wie mniej więcej o co w tym biega i sobie radę da. A najlepiej po prostu zainwestować w hosting i tyle :)

Bardzo jestem ciekaw opinii właścicieli mocniejszych modeli i ich doświadczeń związanych z hostingiem stron. Jak się Wasze modele sprawują przy obciążeniu średnio 20 jednoczesnych wyświetleń strony? Za benchmark przyjmijmy stronę na WordPressie bez cache. Czy Wasze serwery dają radę?

Tu mały disclaimer – piszę o swoich doświadczeniach z dwoma konkretnymi modelami urządzeń od Synology. Nie mam pojęcia jak funkcjonują modele wyższe albo dedykowane innym rozwiązaniom, zapewne sprawdzają się lepiej ale tego się tylko mogę domyślać.

, ,

2 odpowiedź do Synology DiskStation DS213+ i hostowanie stron

  1. sebas86 Październik 5, 2013 o 17:02 #

    Wystawianie NAS-a na zewnątrz jest chyba dość ryzykowne. Nawet jeśli wie się jak mniej więcej postawić wszystkie usługi, może to być wiedza zbyt mała, żeby zrobić to bezpiecznie.

    A tak z ciekawości. Wspomniana kwota dotyczy stacji z dyskami?

    • costa Październik 5, 2013 o 19:22 #

      Generalnie wystawianie czegokolwiek jest dość ryzykownym pomysłem, nie ma wszak systemów nie do złamania. Zakładam, że firma Synology mniej więcej wie co robi i przynajmniej do pewnego stopnia swój system zabezpiecza. Jak ktoś się uprze to pewnie na NASa się włamie ale z drugiej strony mam nadzieję, że nie jest to jakoś bardzo łatwe.

      Ba, żeby to była cena z dyskami…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Some thoughts on torrent…

Że się cytatem z klasyka posłużę w tytule... Dostałem nieco feedbacku (dzięki!) w temacie dystrybuowania plików torrentem i chyba okazało...

Zamknij