Menu serwera

Przestańcie truć nasze dzieci!

Skończyła mi się cierpliwość. To już są kpiny z ludzi a przede wszystkim niebezpieczne i szkodliwe działania wobec dzieci.

Od początku roku, w przedszkolu nr 187 mieszczącym się na osiedlu Władysława Łokietka w Poznaniu, coś dziwnego się dzieje. Przedszkole pozbyło się własnej kuchni (zapewne ze względu na koszty) i zafundowało dzieciakom obsługę przez jakąś firmę cateringową w imię Taniości i Spychania Problemów Sobie z Głowy. Od początku roku systematycznie Gut skarży się na bóle brzucha, pojawiały się wymioty, biegunki a z podpytywania się wśród rodziców wychodzi na to, że nie tylko Gut nie trawi kuchni owej firmy. Problem zgłaszaliśmy u wychowawcy grupy nie raz i pewnie jako nie jedyni. Do tej pory dyrekcja przedszkola zlewała wszystko równo ale chyba rzygających dzieciaków zrobiło się na tyle dużo, że na najbliższy piątek zaplanowano spotkanie rodziców z ową firmą cateringową. W sumie nie wiem po co mam się spotykać z firmą, skoro to nie ja ją wynająłem i w sumie nie wiem, co sobie nawzajem niby mamy powiedzieć. Na dywanik mam zamiar wezwać panią dyrektor placówki a jeśli pani dyrektor się przybyć nie zechce, postaram się o systematyczne i częste kontrole sanepidu w przedszkolu. Salmonella wydaje się bowiem tylko kwestią czasu…

Poniżej publikuję list, który miałem zamiar wysłać do władz przedszkola, a który niestety przez formularz kontaktowy dostępny na stronie przedszkola przejść nie może. Pewnie za dużo napisałem. Cóż, nie są to żadne tajemnice tylko próba (kolejna) dowiedzenia się, co tak właściwie przedszkole ma zamiar zrobić w temacie, który ciągnie się już zdecydowanie zbyt długo.

Proszę Państwa,

uprzejmie proszę o zaprzestanie trucia mojego dziecka i zapewnienie przynajmniej świeżego pożywienia, za które swoją drogą przecież płacę. Kolejny już raz dziecko po spożyciu obiadu w Państwa przedszkolu wymiotuje, ma bóle brzucha i wszystko wskazuje na zatrucie pokarmowe. Mimo wielokrotnego zgłaszania problemu dokładnie nic nie uległo zmianie, dziecko (nie tylko moje jak wynika z wypytywania rodziców) skarży się na bóle brzucha, nierzadko kończy się to wymiotami czy biegunkami.

Proszę o informację, czy przedszkole dopuszcza dostarczanie własnego pożywienia, które dziecko spożywałoby w porze obiadowej zamiast produktów dostarczanych przez firmę cateringową.

To już jest skandaliczne i nie zamierzam Państwa niefrasobliwości tak pozostawić. Widzę, że zaplanowano spotkanie z firmą cateringową i mam pytanie, co niby na tym spotkaniu ja jako rodzić mam mam uzyskać? Zapewnienia firmy, że robi posiłki zgodne z normami? To nie rodzice wynajmują firmę, a przedszkole i to spotkania z władzami przedszkola oczekuję oraz reakcji tych władz na zgłaszane problemy z żywieniem dzieci. Jak na razie wszelkie zgłoszenia pozostają bez odzewu choć zdaje się, że zgłoszeń tych jest już na tyle dużo, że nie da się już zamiatać ich pod dywan. Na razie mamy do czynienia z wymiotami i biegunkami ale tylko czekać salmonelli lub innych przyjemności, jakich może dostarczyć rodzicom przedszkole.

Przestańcie truć nasze dzieci!

,

10 odpowiedzi do Przestańcie truć nasze dzieci!

  1. byte Listopad 5, 2013 o 19:08 #

    Zeżarło kawałek listu.

    Brakuje mi tu jednej rzeczy: obietnicy zainteresowania sprawą mediów oraz wydziału oświaty w Ratuszu. Takie deklaracje zwykle działają niezwykle trzeźwiąco.

    • CoSTa Listopad 5, 2013 o 19:17 #

      Faktycznie, zeżarło cholera. Przeklejałem w afekcie i nie odtworzę teraz.

      Nic nie będę obiecywał, po prostu mam to zamiar zrobić. Się tylko w procedurach muszę rozeznać i gdzie jakie pisma mają trafić.

  2. spexpl Listopad 5, 2013 o 19:23 #

    Jak przedszkole nie chce przyjąć tego maila (pisma) to po prostu wyślij je do urzędu miasta, wydział oświaty, a oni ładnie przekażą dyrekcji placówki i jeszcze karzą się tłumaczyć.

    • CoSTa Listopad 5, 2013 o 19:30 #

      Dokładnie właśnie tak mam zamiar zrobić po spotkaniu z firmą. Chcę przede wszystkim dowiedzieć się co to za firma, bo nie uznaję jej za stronę w tej sprawie. Dyrekcja firmę zatrudniła i dyrekcja odpowiada za jakość żywienia.

  3. bobiko (@bobiko) Listopad 5, 2013 o 21:41 #

    uuu brzmi grubo i rzeczywiście jestem za tym aby listy wysłać do UM tegoż zacnego Poznania oraz nasłać SANEPID na ową firmę, bo skoro nie tylko Gutkowi odbija po żołądku, to coś w tym jest. NIe ma co bagatelizować, co więcej spróbować kosztami leczenia obciążyć lichwiarską firmę.

  4. igo Listopad 6, 2013 o 12:26 #

    Niestety może Twój dzieciak ma nieszczęście korzystać z usług jakieś „zaprzyjaźnionej ” firmy Pani dyrektor lub wysokiego urzędnika z Urzędu Miasta. Takie powiązania czasami wychodzą i wiele tłumaczą jeśli chodzi o nieprzejmowanie się jakością ani ceną usług. Kruk krukowi oka nie wykole.
    Jeśli z usług tej firmy korzystają też inne przedszkola w Poznaniu to na pewno jest to grubsza sprawa.

    • CoSTa Listopad 6, 2013 o 22:29 #

      Zobaczymy. Zapewne więcej się znajdzie zaniepokojonych rodziców (z jakiegoś powodu to spotkanie się w końcu odbywa) i po zdobyciu nieco większej ilości informacji będzie można jakieś wnioski wysnuć. Nie zakładam złej woli dyrekcji, raczej niemożność poradzenia sobie z problemem acz wykluczyć różnych scenariuszy się nie da.

  5. igo Listopad 6, 2013 o 12:46 #

    Może nie będzie tak źle, bo jakaś reakcja jest. Jeśli dobrze poszukałem to chyba dotyczy tego przedszkola o którym mówisz. Ogłosili nowy przetarg na dostarczanie posiłków. Tu masz linka
    http://bip.poznan.pl/bip/zespol-szkolno-przedszkolny-nr-1-szkola-podstawowa-nr-35-przedszkole-nr-187,2339/zamowienia-publiczne/zp-271-4-2013,20722/

  6. p. Listopad 20, 2013 o 14:18 #

    Ja tak czy siak już bym dał znać do Wydz. Oświaty (czy kto tam panuje nad przedszkolami), że w tym przedszkolu źle się dzieje. Nie po to żeby zaraz komuś za to doj…ć, ale żeby zwrócić uwagę, dyrekcji, że JEST PROBLEM i trzeba go rozwiązać. Żeby nie było, że nikt nic nie mówił i zwierzchnicy nic nie wiedzą i jest ogólnie zdziwienie … stanie się coś złego i dopiero będzie kłopot.
    Jak widzę te oszczędności to chwilami nie powiem ale h.. (czy ch.. się pisze) strzela. Ludzie pracy nie mają, ale jeszcze się etaty redukuje w imię wątpliwych oszczędności i co ważniejsze zdrowia naszych dzieci. Co za czasy nastały … Przecież logiczne jest, że każda firma patrzy teraz na koszty i wiadomo, że np. takie posiłki dla dzieci zrobi z najtańszych produktów jakie są na rynku. I zgodnie umową przygotuje np. kanapki, zupkę czy drugie danie na obiad czy coś na podwieczorek. Sztuka jest zrobione zgadza się. Ale że jedzenie jest robione z najtańszych produktów i to już tego w umowie nie ma. A co jest w tych produktach oprócz tego co niby produkt sobą reprezentuje to odsyłam do lektury etykietek art. spożywczych. Gdyby przedszkole robiło posiłki to z pewnością by na siebie bata nie kręcili i dbali o jakość.

    Spotkanie w przedszkolu swoja drogą (fakt po co rodzice mają być, stronami są przedszkole i firma cateringowa) ale ja bym już zrobił larum wyżej.

    Jeszcze 3 grosze. Nie wysyłałbym e-maila (pomijając problemy techniczne). To w zasadzie nic nie znaczy (bez podpisu elektronicznego). Pofatygowałbym się z papierowym pismem w 2 wykonaniach. Zostawił jedno w sekretariacie a na drugim zażądał datownika z podpisem przyjmującego i zabrał pismo ze sobą. To jest argument bo wtedy jest pismo i otwarta sprawa na które przedszkole ma obowiązek odpowiedzieć. Przynajmniej tak chyba stanowi prawo.

  7. Vip 1122 Marzec 25, 2018 o 23:46 #

    Miałem okazję przekazać Pani Dyrektor pewien problem. Taka znieczulica ,obojętna ,zimna osoba. Brać się za te jedzenie w przedszkolu. Moje dzieci także mają problemy z brzuchem.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Uniwersytet potworny!

Mike Wazowski od najmłodszych lat marzył o karierze straszaka w fabryce Potwory i Spółka. Pełen zapału młody potwór dostał się...

Zamknij