Menu serwera

Synology + iMic + głośniki

Synology + iMic + głośniki = audio bonanza!

Od dłuższego już czasu kombinowałem jak tu wykorzystać umiejętność puszczania przez Synology muzyczki przez port USB. Teoretycznie aby z czegoś takiego skorzystać, trzeba mieć jakieś urządzenie, które z USB strumień audio weźmie i przerobi na coś strawnego dla głośników. Po forach piszą o amplitunerach i innych cudach ale jako że mam naturę śmietnikową i wszystko, co ma kabelki i elektronikę skrzętnie chowam, przypomniałem sobie o kupionym lata temu urządzeniu, które właśnie coś takiego miało robić: brać audio z USB i przerobić je na sygnał analogowy ciągnięty kablem do głośników.

Owo cudeńko nazywa się iMic i wygląda jak na załączonym obrazku.

iMic

iMic

iMic to oczywiście zewnętrzna karta dźwiękowa, która ma robić dokładnie to, czego oczekuje Synology – przerabiać bity płynące do USB na sygnał analogowy strawny dla głośników.

Podstawowy problem: czy to w ogóle z moim serwerem zadziała? Podłączyć nie zawadziło, więc podłączyłem i oczywiście działa. Urządzenie jest widoczne w aplikacji Audio Station jako „Głośniki USB” i można je wybrać jako tzw. renderer dźwięku.

Druga rzecz, która mi była potrzebna do szczęścia, to jakieś źródło dźwięku. Do wieży daleko, ciągnąć kolejne kable przez pokój absolutnie nie wchodzi w rachubę i stanąłem przed problemem: co tu podłączyć, by jakoś brzmiało (a więc nie głośniczki komputerowe), brzęczało mocno, dobrze i w akceptowalnej jakości.

Wtedy oko me zawisło na przyniesionym w końcu przez żonę po latach targania po pracach jej różnych ekstra głośniczku, co zwie się JBL Tour On (wersja bez bluetooth niestety). Wygląda toto niepozornie…

JBL Tour On

JBL Tour On

…ale kopnięcie dźwiękiem ma zadziwiające. Spokojnie pokój wypełnia, do tego jakość samego dźwięku po prostu jest dobra. OK, to nie zestaw kina domowego ale dla nieaudiofila rzecz powinna wystarczyć z nawiązką. Serio, niby to małe ale jak walnie ścianą dźwięku, to aż miło i ciepło się robi.

Od strony hardware wszystko więc zostało już przygotowane i pora była sprawdzić, jak się sprawdza z tym software, a więc Audio Station.

Podstawowa sprawa to nadanie odpowiednim użytkownikom uprawnień do renderera USB (czyli możliwość puszczania muzyki przez głośnik podpięty przez USB). Tu ostrożnie – jeśli macie nieco więcej użytkowników, nie zafundujcie sobie zaskoczenia, gdy któryś z nich nagle spróbuje nieco pomieszać w opcjach i puści sobie muzyczkę, która grać będzie u was w domu :). Ja dałem prawa sobie, Dorophie i da Majkowi. Uprawnienia nadaje się w ustawieniach Audio Station po zalogowaniu jako admin:

Audio Station - nadawanie uprawnień

Audio Station – nadawanie uprawnień

Od tej pory dany użytkownik może jako urządzenie grające wybierać sprzęt podłączony via USB:

Audio Station - wybór urządzenia renderującego

Audio Station – wybór urządzenia renderującego

Teraz to już bajka, bo przecież Synology wypuściło aplikację Audio Station na iOS, Androida i Windows Phone. A to oznaczać może tylko jedno: można sobie zawiadywać swoją muzyką z telefonu i grać ją na głośniku podpiętym do USB wprost z serwera, bez streamowania i takich tam innych duperel. Poniżej seria screenów z Audio Station w wersji na Windows Phone z zaznaczonymi miejscami, gdzie głośniki USB można sobie wybrać (w ustawieniach aplikacji ale też z lokacji „teraz odtwarzane”).

Audio Station na Windows Phone i wybór renderera

Audio Station na Windows Phone i wybór renderera

Działa to doskonale po prostu. Eeech, gdyby w końcu Synology dorzuciło do swojego Audio Station obsługę Last.fm…

,

5 odpowiedzi do Synology + iMic + głośniki = audio bonanza!

  1. jareckib12Jarecki Kwiecień 24, 2014 o 11:46 #

    Nie w temacie wpisu, ale mała uwaga co do głównej strony. Zdjęcie z Twoim synem na sliderze na bannerze ma inną wysokość niż reszta, przez co cała strona jeździ co jakiś czas do góry i na dół, co trochę irytujące jest, jak się chce poczytać wstępniaki.

    • CoSTa Kwiecień 24, 2014 o 13:56 #

      Faktycznie, coś się skopało cholera… Dzięki za info, postaram się to jeżdżenie wyeliminować. Też mnie taki jeżdżący kątęt wkurza.

  2. Stemer Kwiecień 24, 2014 o 13:49 #

    Czyli wreszcie możesz, będąc na wakacjach, obudzić sąsiadów o 4 w nocy heavy metalem ;)

  3. Skie Październik 23, 2014 o 12:02 #

    Piszesz swietne teksty, zarowno tu jak i na forum. Moze bys napisal taki manual for beginners co jak gdzie – wszystko byloby w jednym miejscu.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
The Andromeda Strain!

Mam nadzieję, że objedliście się, opili, osikali i w ogóle, że było znakomicie Wam przez te Święta. U mnie leniwie,...

Zamknij