Menu serwera

Mad Max Trilogy! Sharknado 2: The Secon One!

Oj, coś mi w piątek serwer odmówił posłuszeństwa po ostatnim wtargnięciu z miotłą i odkurzaczem mojej rodzicielki w świat mojej elektroniki. Jakoś staram się ratować co się da ale pooszła w cholerę jedna kieszeń z backupowym dyskiem twardym i pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że jakoś to się wszystko jeszcze chwilę pokula do czasu kupienia nowego miejsca na backupy. W związku ze związkiem bardzo przepraszam za pad a w ramach nawiązki, podrzucam sporo dobra wszelakiego.

Filmy: 22 Jump Street (głupiutka komedia, część wcześniejsza miała momenty zabawne, więc może komuś się spodoba. Dwie wersje: SD i HD), A Long Way Down (kolejna komedia, ponoć z niezła), Adult World (i jeszcze jedna komedia – po ocenach sądząc raczej średniak z tendencjami zwyżkowymi), Deliver Us from Evil (horrorek na sobotni wieczorek), Flowers in the Attic (kompletnie nie wiem co to ale oceny powyżej średniej, więc może warto?), Mad Max Trilogy (z miejsca do mojego kącika filmów kultowych – doskonała jakość!), Once Upon a Time in America (i kolejna pozycja w mojej biblioteczce rzeczy najlepszych – tu także rewelacyjna jakość!), Saints and Soldiers: The Void (eksperymentalnie biorę, po Szeregowcu Ryanie trzeba dać sobie nieco odpoczynku), Sharknado 2: The Second One (jedynka była odjechana ale ponoć przy dwójce SyFy wjechało na szczyt swoich możliwości – dla miłośników gatunku pozycja obowiązkowa! :)), The Purge: Anarchy (thriller/horror – trailer mnie zainteresował, to pociągłem, może być dobrze!), Words and Pictures (coś dla żon/dziewczyn/kochanek – romansik z Clivem Owenem i Juliette Binoche).

Seriale: American Horror Story (s04e01), The Flash (s01e01), Z Nation (s01e05)

Muzyka:U2 – Songs Of Innocence (Deluxe Edition)

Ufff… Sporo tego…

Mad Max Trilogy

Nieokreślona przyszłość. Max Rockatansky prywatnie jest czułym mężem i kochającym ojcem, poza domem jednak zmienia się w pozbawionego skrupułów brutalnego gliniarza, egzekwującego prawo na australijskich szosach. Max, czując się rozdarty między domem a wyniszczającą pracą, nosi się z zamiarem porzucenia zawodu. Któregoś dnia, w czasie pościgu nieumyślnie doprowadza do śmierci lidera gangu motocyklowego, Nocnego Jeźdźca. Przypadkowa śmierć staje się pierwszym ogniwem łańcucha wypadków, które zburzą spokój miasta, a także samego bohatera.

wujek Filmweb

Sharknado 2: The Second One

Shark happens!

W myśl zasady, że sequel oferować musi przynajmniej dwukrotnie większą dawkę emocji, „Sharknado 2” już od pierwszych minut dostarcza widzowi uciechy w postaci wysokiego stężenia absurdu i idiotyzmów. Ian Ziering, niczym John Lithgow w pamiętnej nowelce ze „Strefy mroku”, wpada w popłoch na pokładzie samolotu, tyle, że zamiast stwora majstrującego przy skrzydle, objawiają mu się – jakżeby inaczej – fruwające frywolnie rekiny. Potem akcja bynajmniej nie zwalnia, a okazji do śmiechu nie braknie. Są piły mechaniczne (hell fuc-king yeah!) tnące rekinie cielska, kretyńskie wstawki ze studia telewizyjnego oraz – last but not least – ucieczka śmieciarką przed toczącą się ulicami Nowego Jorku głową Statuy Wolności (w myśl zasady: poprzednio rozwaliliśmy napis Hollywood, pora na coś równie mocnego). Tandeta bezwstydna, smak nie tyle zły, co jeszcze gorszy i wygłaszane ze śmiertelna powagą, kompletnie pomylone kwestie dialogowe. Jeśli ubawiła was „jedynka”, to i tym razem nie powinniście narzekać. Po trzykroć „Alright!” dla tego filmu.

by Caligula

, , ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Dragon Ball Z: Battle of Gods! Alien: Isolation!

O cholera... Nazbierało się dziś materiału ilościowo może niewiele ale objętościowo MEGA dużo. Te wszystkie gigabjaty (oj, zdrowo ponad 130-140...

Zamknij