Menu serwera

zamkniecie

Oddajmy dzieciakom ich podwórka, boiska, ulice…

Bo to Poznań właśnie, miasto know-how… – na Naramowicach zbyt wielu miejsc dla dzieciaków nie ma. Co więc robi SP 60 im. Bogusławskiego? Zamyka na kłódkę jedyne sensowne w okolicy boisko. Na każdym podwórku zakazy gry w piłkę. Kawałek trawy nadającej się do kopania zawsze ogrodzony i za płotem, z resztą tam też zakaz grania, biegania i wchodzenia na trawę.

Sami to robimy naszym dzieciom. Samiusieńcy. Zgadzamy się na zamknięcie wszystkiego, dzieciakom nie pozwalamy wyjść za bramę zamkniętego na wszystkie sposoby podwóreczka a efekt jest prosty do przewidzenia – siedzenie w domu, komputer, konsola, tycie, brak ruchu… Co ma do cholery innego ten dzieciak robić? Ileż można huśtać się na tej samej huśtawce???

Das Gut ma pełne błogosławieństwo na łażenie po okolicy, byle uważał przy Naramowickiej, bo tam jednak ruch, nawet jeśli wszystko w korku stoi. Niestety, żaden z kolegów za bramę podwórka wyjść już nie może. Dzieciaki się tam duszą! A tu jeszcze jedyne okoliczne boisko im zamykają.

Sami to robimy naszym dzieciakom i niech nikt nie pierdoli, że są leniwe czy jakieś odmienne od nas małych. Są tak samo głodne odkrywania świata, jak my byliśmy. Tylko co tu odkrywać, jak za zasraną bramę podwórka wyjść nie można, o wpadnięciu na inne podwórko nawet nie wspominając. A o zorganizowaniu jakiegoś meczyku międzypodwórkowego czy bandy już nawet nie marząc.

Szkoda mi tych dzieciaków. Serio, szkoda. I przykro mi, że przyłożyłem nie raz swoją łapę do ich zamknięcia w więzieniu. Mają przerąbane :/

Fotka zgarnięta gdzieś w otchłaniach netu, telefonu na kopanie piłki zazwyczaj nie zabieram i nie było jak udokumentować.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
B-Twin Original 3
Rowerowanie – dopadło i mnie :)

No i chyba wsiąkłem. A zaczęło się tak niewinnie... Jakiś rok temu kupiliśmy sobie rodzinnie rowerki. Tanie, bo my biedni...

Zamknij