Menu serwera

Archiwum autora | Doropha

Zupa z kukurydzy

Kostas mnie męczy okropnie, to już nie będę taka i napiszę. Ugotowałam zupkę. Kostas pożarł cały gar minus mała miseczka (dla mnie) dnia jednego, więc chyba była dobra :) w sensie smakowała lub był bardzo głodny, co też jest możliwe. Składniki: kukurydza mrożona i co tam w lodówce się znajdzie. Ja znalazłam: trochę szynki i topiony […]

Czytaj dalej 0
Życzymy Wam...

Święta? No to i życzenia!

Dla wszystkich, którzy tu zaglądają często lub od czasu do czasu oraz dla tych zagubionych, którzy znaleźli się przypadkiem: Słowem… ŚWIĄTECZNIE NAJLEPSZEGO! A NA NOWY ROK… A to będzie za tydzień :)

Czytaj dalej 1

Majka kibic :)

Jak wiadomo Majka jest „zerówkowiczem”, w dodatku szkolnym. Zerówkowicz ma to do siebie, że nie chce mu się wstawać, a jak już wstanie, to rusza się jak ślimak, marudzi i aż się prosi, żeby dać dziecku „dopalacza” w jakiejkowiek formie, ale to niepoprawne w każdym względzie, wiec pozostaje nam „damajkowe ponaglanie”. Czasem nie wystarcza i […]

Czytaj dalej 3

Idealna córka dla Papy Costy

„Elementy sterowania w tej grze są niedopracowane” rzuciła znudzona 6,5 letnia Majka do Tatucha, który klnąc szpetnie usiłowal po raz kolejny wykonać malowniczy przeskok grając w Assasins Creed 2. Hmmm…

Czytaj dalej 9

Jak przetrwałam dwa tygodnie

… bez moich potworów? Stworzyłam sobie inne, własne, wewnątrz. Od czego w końcu mamy wyobraźnię? Pisząc “moje potwory” miałam na myśli Majkę i Kostasa oczywiście. Zaczęło się sielankowo. Odwiozłam łobuzy na dworzec, przypilnowałam, żeby wsiedli, pociąg ruszył i takie tam. OK. Sobota i spokój. Żadnych kostasowych przedwyjazdowych, pracowych, zmęczeniowych nerwów i marudzeń, Majkowych kaszli i […]

Czytaj dalej 13
Podanie do tatucha

Podanie do tatucha

Jak wiadomo dopadło nas choróbsko, od kilku dni ledwie zipię ja, Majka jakby powoli wychodzi na prostą, a od dziś do naszego grona dołączył Kostas. Jako że mama cierpiąca na mdłości, spotęgowane w dodatku ostatnio cieknącym nosem, chrypiącym gardłem i obolałym całym coraz zresztą większym ciałem, jest żadnym towarzyszem zabaw, Majka wyglądała dzisiaj Taty wyjątkowo […]

Czytaj dalej 7
Nowy członek rodziny

Nowy członek rodziny

Kostas pogania i pogania, gromko pokrzykuje albo czyni złośliwości, że ja niby taka niepiśmienna jestem i nie chcę się niczym podzielić na blogu, strzela regularne fochy i grozi, że odmówi dostępu i jako ADMIN stronki mnie zablokuje wyloguje i odbierze wszelkie prawa! No to niech ma, właśnie popełniam wpis na jego odpowiedzialność. Kiedyś mieliśmy dwa […]

Czytaj dalej 15

Dziewczyna z nerwem…

Wzięłam dziś sobie wolne. Super. Git. „Wyśpię się i w ogóle trzeba spełnić parę przyjemnych obowiązków” – tak sobie myślałam wczoraj wieczorem. Ale wcześniej musiałam udać się w pewne miejsce… A tam: kłuto mnie igłą, wiercono we mnie igłą, traktowano mnie prądem (na szczęście o małym natężeniu), dotknięto do żywego i tu okazało sie że […]

Czytaj dalej 14

Dom osmarkanych kobiet

EDIT: Na wstępie ode mnie, czyli papy CoSTy. Otóż Doropha wzięła i postanowiła coś na blogu napisać. Tak, ja też jestem w szoku. Problem w tym, że moja kochana żona straszny miała problem z zalogowaniem się na stronie (no cóż, gdybym ja miał tak prosty login i hasło, pewnie by mnie admini zabili) a gdy […]

Czytaj dalej 4

Pomoc doraźna – nasza kochana służba zdrowia

EDIT: Drugi wpis Dorophy, który trafia tu dla celów historycznych ale i trzeba przyznać, że żonka miała prawo się wnerwić. Ja się po prostu i chłopsku wkur… A o co chodzi? Zapraszam do lektury tego nieco spóźnionego tekstu, który wywołuje we mnie chęć zabijania naszej służby zdrowia. Powolnego i metodycznego wbijania na pal… Pokusiłam się […]

Czytaj dalej 10