Ho, ho, ho… Miesiąc z okładem minął od ostatniego wrzutu czegokolwiek na blogaska a był to miesiąc bogaty w różne doświadczenia. W cholerę roboty, w pytę zabawy z nową moją zabawką, jeszcze więcej kombinowania co z tą zabawką zrobić można i jak. NAS od Synology jest fajny ale ma kilka swoich zachcianek a jeśli do tego dorzucić głupi router, jaki otrzymuje się od mojego providera czyli firmy INEA (a miano jego Cisco EPC3925), ma się od cholery problemów, z którymi jakoś poradzić sobie trzeba. No więc radziłem sobie, jak mogłem, a efekty tego radzenia postaram się jakoś poniżej opisać. Aha, w tytule jest odniesienie do współpracy NASa z produktami Apple ale sporo moich uwag i porad ma zastosowanie także w środowisku Windows, więc może jakiś okienkowiec znajdzie też tu coś dla siebie. Zapraszam!







