Ostatnio dostaję w robocie ostro w wydajnościowy tyłek. Sytuacja jakich pewnie w wielu firmach wiele — wylatuje twój boss, jego obowiązki spadają na innych (w tym i ciebie), dostajesz na twarz zadania, o których nie masz większego pojęcia i jakoś musisz się w tym odnaleźć. Mówiąc szczerze dosyć to motywujące doznanie jest i sprawia nawet całkiem sporo frajdy. Tyle, ile nauczyłem się w ciągu […]
Gracz przed czterdziestką?
OK, do czterdziestki jeszcze nieco mnie brakuje (acz nie tak znów wiele) niemniej od jakiegoś już czasu nurtuje mnie jedno pytanie: kiedy znudzi mi się granie? Moja matka w kółko powtarza mi, że czas w końcu wydorośleć, zająć się rodziną, domem, dziećmi i całym tym bagażem naplecowym i do ziemi przygniatającym, zwanym w skrócie życiem. Moja matka przekonana jest, że […]
Za oknem prószy…
Patrzę smętnie w pracowe okno i walcząc z narastającym bólem głowy, coraz bardziej zatkanymi uszami i narastającym zmęczeniem, mam przed oczami drogę powrotną do domu. Pożyczyłem od rodzicielki swojej samochód by rodzinę swoją do Poznania przywieźć. Z tego samochodu — a jakże — korzystam. Cieszę się pustymi ulicami Poznania, który w okresie między Świętami a Nowym Rokiem staje się miastem leniwym, opustoszałym i z mieszkańcami […]
Fajny film oglądaliśmy. Momenty były!
Zostaliśmy totalnie zdominowani przez Gutka. Blog praktycznie przestał żyć a sama myśl o tym, by siąść i napisać coś ciekawego po całym dniu sprzątania, mycia, pracy i czasu płynącego między palcami po prostu odrzuca. Miałem moment wczoraj, w którym sięgnąłem po netbooka gotowy skreślić kilka słów o fajnym dokumencie, jaki oglądaliśmy z Dorophą ale po prostu mnie przyblokowało. Zamknąłem drania, odpaliłem Dooma […]
A gdzie są filmy dla dzieci i młodzieży?
Ano właśnie, takie to pytanie nasunęło się mnie i Dorophie podczas ostatniego weekendu, kiedy to skakaliśmy po kanałach różnistych próbując znaleźć coś fajnego do wciągnięcia dla da Majka. I pod tym względem niestety ale mamy w naszym kraju po prostu dramat. W telewizorni na dzieciaka czeka kupa kanałów tematycznych puszczających bajki różne — takie dla najmłodszych, takie dla […]
Halo 3: ODST — najlepszy trailer gry made ever?
Tak, wiem, wszyscy znają i wszyscy już oglądali. Ja oglądam raz za razem i dla tej gry jestem gotów nawiedzić Endera i Xboxa jego, by zobaczyć jak toto wygląda, jak się w to gra i czy klimat z rewelacyjnego trailera został w grze zachowany. Pobierz / obejrzyj film (m4v; 16,5mb) Abstrahując jednak od samej gry — jakość i wykonanie tego kawałka filmu nieodmiennie […]
Jak przetrwałam dwa tygodnie
… bez moich potworów? Stworzyłam sobie inne, własne, wewnątrz. Od czego w końcu mamy wyobraźnię? Pisząc “moje potwory” miałam na myśli Majkę i Kostasa oczywiście. Zaczęło się sielankowo. Odwiozłam łobuzy na dworzec, przypilnowałam, żeby wsiedli, pociąg ruszył i takie tam. OK. Sobota i spokój. Żadnych kostasowych przedwyjazdowych, pracowych, zmęczeniowych nerwów i marudzeń, Majkowych kaszli i inhalatorów, obiadków, prasowań. Błogostan. Tylko ja, […]
Morze…
To mnie zawsze w Grecji dopada — jakiś dziwny pociąg do morza. Nie wiem o co chodzi, to nie jest po prostu zadowolenie, że wlazło się do chłodnej wody w gorący dzień. Raczej bardziej chodzi o jakąś taką wewnętrzną potrzebę poprzebywania z wodą przez dłuższy czas sam na sam. W człowieku budzi się wodny stworek, który ciągnie koc jestestwa w swoją stronę. […]
A królestwo me wielkie nad wyraz…
Jest taki jeden wyraz, ponad który rozciąga się moje królestwo. Wyraz ten to ostatnio jakby mniej modna w świecie łebdwazero, staropolska, przaśna ale jakże klarowna: „kurwa”. Czasu swego wziąłem i się postanowiłem, że zapiszę się do wszystkiego, co stanowi esencję łebdwazerowości. Ot tak by przekonać się, o co właściwie w tym wszystkim chodzi. Jak postanowiłem, tak uczyniłem i pozapisywałem się […]
Cyrk się odbył, było fajnie
Miała tu powstać dłuuuga, solidna notka piętnująca to, co wokół śmierci niejakiego pana Michaela Jacksona się na świecie wyprawiało. Miałem tu rzucać gromy na żądne sensacji media próbujące sprzedać już dokładnie wszystko i które aż jęczały (wyraźnie to było słychać), że jednak zewłoka pana Michała na widok publiczny nie da się wyciągnąć. Oj ile by było […]
