Archiwum | Recenzje Kanał RSS dla tej kategorii

Iron Man 2

Troszkę nie wiem jak się za recen­zję tego filmu zabrać. Wypadałoby zesta­wić go z jedynką, osa­dzić w jakimś szer­szym kon­tek­ście fil­mów odko­mik­so­wych, jakąś koślawą psy­cho­ana­lizę postaci Tony’ego Starka uczy­nić, roze­brać na czę­ści jego alter ego… Tylko po co? Po jaką cho­lerę brać się za coś, co zro­bili już inni? Zacznę więc może od końca. Film jest nie­zły. Nie […]

9 Komentarzy  Czytaj →

Predators

To miała być krotka recen­zja ale żeby nie czy­nić wpi­sów na próżno, nieco con­ten­tem wypeł­nimy, a co. Więc zacznijmy od tra­ilera: I na tra­ile­rze wypa­da­łoby skoń­czyć bo naprawdę nie ma o czym wię­cej pisać. No dobra, uczy­nię wysi­łek i napi­szę recen­zję, na jaką ten „film” zasłu­guje: Jeszcze nigdy tak nie­wielu nie zro­biło tak wiele złego, by do końca […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Creative EP-635 — przetestowałem na sobie :)

Creative EP-635

Dziś krótka opi­nia o słu­cha­wecz­kach jak w tema­cie wpisu. Krótka bo i nie ma zbyt­nio czego opi­sy­wać — ot słu­chawki chcia­łoby się rzec jak każde inne ale dla budże­towo ogra­ni­czo­nych mania­ków muzyki nie mają­cych pre­ten­sji do bycia audio­fi­lami to może być bar­dzo dobry albo bar­dzo zły wybór. Zaraz wytłu­ma­czę o co mi cho­dzi. Słuchaweczki spra­wiają cał­kiem korzystne pierw­sze wrażenie. […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Gram — DeathSpank

DeathSpank

No i prze­pa­dłem na dobre. Zrobiłem bowiem rzecz złą z defi­ni­cji: wyda­łem pie­nią­dze na grę i do tego grę bli­ską dosko­na­ło­ści w swo­jej niszy. Płacę teraz za ten błąd cenę strasz­liwą bo zamiast myśleć o cho­rym dziecku, zamiast kom­bi­no­wać jak tu żonę uszczę­śli­wić, zamiast być zamar­twia­ją­cym się o byt i chu­dobę mężem i ojcem — sie­dzę i gram. I jakąż mi to radość spra­wia! Czym […]

4 Komentarzy  Czytaj →

Vicky Cristina Barcelona

Ten film leżał w naszych rodzin­nych ToDosach fil­mo­wych naprawdę długo. Płytkę jakiś czas temu przy­tar­gała zdaje się żona (chyba że płytka tra­fiła do nas via prasa kobieca kupo­wana na Zachodzie (a więc w Jeleniej Górze:)) przez bab­cię Wulę i wyko­nała trzy­stu­ki­lo­me­trową podróż do naszych wło­ści — dia­bli wie­dzą jak było) i tak sobie ta płytka leżała nie­ru­szana a wszel­kie napomknięcia […]

9 Komentarzy  Czytaj →

Jak wytresować smoka (How To Train Your Dragon)

Byliśmy, widzie­li­śmy, oku­lary do 3D zało­ży­li­śmy… W ostatni week­end da Majek i moja skromna a gruba osoba zawi­ta­li­śmy w kinie Cienema City w poznań­skiej Plazie, w któ­rym zoba­czy­li­śmy histo­ryjkę, jakich pew­nie wiele dla dzie­cia­ków się two­rzy ale któ­rych mało reali­zuje się na takim pozio­mie. A już na wstę­pie chciał­bym powie­dzieć, że reali­za­cja jest kur­czę prze­zacna. Technologia śmiga do przodu jak sza­lona i widać […]

Komentuj Czytaj →

Alex Smoke — Paradolia

Wot i wje­chał mi dziś w ręce potężny choć mini­ma­li­styczny kawa­łek elek­tro­niki. Krążek, który z miej­sca poko­cha­łem. Za to, że jest mini­ma­li­styczny, za to, że śmier­dzi kli­ma­tami demo­sce­no­wymi, za to, że jest calutki bez­pre­ten­sjo­nal­nie smaczny jako ten chleb po kal­ma­rach… Co tu dużo gadać — uwiel­biam po pro­stu takie kli­maty. Alex Smoke i jego Paradolia zagosz­czą na moim playerku […]

Komentuj Czytaj →

Dystrykt 9 (Discrict 9)

Nareszcie. Nareszcie film dla miło­śni­ków Sci-Fi rozu­mia­nego jako fan­ta­styka naukowa a nie space opera czy coś w ten deseń. Film z zało­że­nia poważny, mówiący o waż­nych rze­czach, z prze­sła­niem i w ogóle tym wszyst­kim, czego ocze­kuje się od kina przez duże K. Nie będę wcho­dził w opis fabuły bo ten może­cie zna­leźć na dowol­nym por­talu fil­mo­wym. Nie będę też pisał o tym, jaką to […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Zombieland

Kino zom­bia­kowe ma się ostat­nimi czasy bar­dzo dobrze. Co i rusz powstają nowe filmy, czę­sto o tych nowych fil­mach mówi się per „prze­ło­mowe” lub mniej dosad­nie ale sporo z nich się wyróż­nia jako nowe podej­ście do gatunku i w ogóle widać w tema­cie nie­umar­łych spory ruch. Zmieniła nam się moda i teraz zom­bie są szyb­kimi skur­czy­by­kami potra­fią­cymi dopaść swoje ofiary na […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Tentura — Resonance

Czy jeden utwór może za czło­wie­kiem łazić kilka dni z rzędu? Oczywiście, pew­nie że może! Prawie sze­ścio­mi­nu­towe cacko defi­niu­jące gatu­nek zwany psy­bien­tem. Pan, który zwany jest Tentura nie jest mi bli­żej znany. Trafiłem bodajże na dwa utwory tego czło­wieka z czego dziś przed­sta­wiany Resonance po pro­stu mnie urzekł. Prosta forma, fan­ta­styczne brzmie­nie, dosko­nała rzecz na roz­bu­ja­nie dnia […]

Komentuj Czytaj →