Archiwum | Recenzje Kanał RSS dla tej kategorii

Dystrykt 9 (Discrict 9)

Nareszcie. Nareszcie film dla miło­śni­ków Sci-Fi rozu­mia­nego jako fan­ta­styka naukowa a nie space opera czy coś w ten deseń. Film z zało­że­nia poważny, mówiący o waż­nych rze­czach, z prze­sła­niem i w ogóle tym wszyst­kim, czego ocze­kuje się od kina przez duże K. Nie będę wcho­dził w opis fabuły bo ten może­cie zna­leźć na dowol­nym por­talu fil­mo­wym. Nie będę też pisał o tym, jaką to […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Zombieland

Kino zom­bia­kowe ma się ostat­nimi czasy bar­dzo dobrze. Co i rusz powstają nowe filmy, czę­sto o tych nowych fil­mach mówi się per „prze­ło­mowe” lub mniej dosad­nie ale sporo z nich się wyróż­nia jako nowe podej­ście do gatunku i w ogóle widać w tema­cie nie­umar­łych spory ruch. Zmieniła nam się moda i teraz zom­bie są szyb­kimi skur­czy­by­kami potra­fią­cymi dopaść swoje ofiary na […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Tentura — Resonance

Czy jeden utwór może za czło­wie­kiem łazić kilka dni z rzędu? Oczywiście, pew­nie że może! Prawie sze­ścio­mi­nu­towe cacko defi­niu­jące gatu­nek zwany psy­bien­tem. Pan, który zwany jest Tentura nie jest mi bli­żej znany. Trafiłem bodajże na dwa utwory tego czło­wieka z czego dziś przed­sta­wiany Resonance po pro­stu mnie urzekł. Prosta forma, fan­ta­styczne brzmie­nie, dosko­nała rzecz na roz­bu­ja­nie dnia […]

Komentuj Czytaj →

Gram — inFAMOUS

W końcu. Po mie­sią­cach pro­sze­nia się, przy­mi­la­nia, dra­pa­nia za uchem i spra­wia­nia wra­że­nia faj­nego kole­sia, moja mamuśka spre­zen­to­wała mi (nooo, pier­wot­nie miała to być nagroda za umę­cze­nie się przy malo­wa­niu, meblo­wa­niu i ogól­nym robie­niu pokoju Gutka :)) grę, w którą chcia­łem zagrać od momentu jej się uka­za­nia — inFA­MOUS. Ten peestrój­kowy exc­lu­siv bar­dzo mnie cie­ka­wił a to za sprawą […]

1 Komentarz Czytaj →

Ali Farka Toure — Savane

Oj cho­lera, ale dziś mnie miło mój iPhone zasko­czył. Ot na chybił-trafił wrzu­ci­łem jakiś album na uszy i oka­zało się, że w zaka­mar­kach mojej maszynki znaj­duje się perełka, którą nie­dawno odkry­łem, prze­słu­cha­lem z trzy razy pod rząd, wrzu­ci­łem do biblio­teki i… nadej­szły inne albumy, które mi rytm słu­cha­nia nieco zbu­rzyły i moja perełka została — wstyd się przyznać — […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Inglourious Basterds czyli gdzie to „Basterds”?

No i pola­złem wczo­raj z Enderem oraz brac­kim jego żonki na Inglorious Basterds. Trafiliśmy do poznań­skiej Plazy, tam do Cinema City i po raz kolejny prze­ko­na­li­śmy się, że pła­cąc nie tak prze­cież małe pie­nią­dze, dosta­jemy reklamy, tro­chę nieco reklam i jesz­cze tro­szeczkę reklam na dokładkę. Dobrze cho­ciaż, że prze­ry­wane są one cza­sami jaki­miś tra­ile­rami bo ina­czej chyba zaczął­bym krzyczeć. […]

9 Komentarzy  Czytaj →

The Eden House — Smoke & Mirrors

Na dobry począ­tek dnia wzięło i mnie dopa­dło nagle z iPhone. Znaczy wzięło i się przy­po­mniało na powrót coś, co nie­dawno odkry­łem w zbio­rach mojego brata Christosa dzięki boskiemu Eloyowi :). The Eden House i album tej for­ma­cji o tytule Smoke & Mirros to — pisząc w skró­cie bo już mnie w robo­cie poga­niają — kawał dobrego, ocie­ra­ją­cego się o gotyk brzmie­nia, które z rana […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Philip Weigl — mistrz nastroju

Ten pan robi muzykę. Ten pan robi dosko­nałą muzykę. Ten pan robi dosko­nałą, mini­ma­li­styczną muzykę. Ten pan robi dosko­nałą, mini­ma­li­styczną, downtempowo-ideemowo-ambientową muzę, która mnie kom­plet­nie roz­wala. Ten pan posiadł bowiem umie­jęt­ność prze­ka­za­nia w kilku akor­dach na krzyż nie­praw­do­po­dob­nej wręcz dozy emo­cji — rzecz tak bar­dzo rzadka, że aż wystę­pu­jąca na gra­ni­cach gra­nicy błędu sta­ty­stycz­nego dzi­siej­szej muzyki […]

2 Komentarzy  Czytaj →

I znów nie mogę się odkleić — Timo Maas — Pictures

Od dłuż­szego już czasu mocno wie­trzę swoją biblio­tekę muzyczną. Przypominam sobie prze­różne sta­ro­cie, jakie wpa­dły w moje ręce w spo­sób mniej lub bar­dziej legalny i przy­znać muszę, że śmie­cia przez moje uszy prze­wi­nęło się naprawdę sporo. Ale od tej płyty po pro­stu nie mogę się odkleić. Znów tra­fiła na mój top, odświe­żyła wszyst­kie zwią­zane z nią emo­cje, poru­szyła i w […]

2 Komentarzy  Czytaj →

iPhone 3G — opinia

Jakiś czas temu mój brat zwany Brzozą, kupił był sobie tele­fon zwany iPhone. Model kon­kret­niej — iPhone 3G 8GB. Poużywał, pomę­czył się i rzecz do szafki wrzu­cił, na blogu wysta­wia­jąc iPhone dosyć kon­kretną opi­nię tele­fonu do potrzeb biz­nesu nie­do­ra­sta­ją­cego. Działo się to za cza­sów wer­sji opro­gra­mo­wa­nia 2 (z aktu­ali­za­cjami) a opi­nia pisana była przez użyt­kow­nika Windows próbującego […]

28 Komentarzy  Czytaj →