Menu serwera

Archiwum | Rodzina

tragedia w rodzinie

nieutulony w żalu pragnę donieść, że moja teścióweczka kochana, mistrzyni pierogów, as szydełkowania, żywe srebro wschodniego odłamu naszej rodzinki… …wzięła i się połamała. wlazła kobita z rana na jakiś stołek, coś kombinowała przy jakichś kwiatkach i jak nie wywinie chołubca! nadgarstek w drzazgi ponoć poszedł. teścióweczkę wsadzili w gips ponoć po samą głowę a o […]

Czytaj dalej 4

da majek przechodzi sam siebie

mała umie już mówić. tak normalnie (no prawie), pełnymi zdaniami, z werwą i przytupem. trzeba także przyznać, że moja córeczka już teraz obiawia temperament, który w przyszłosci będzie moją zmorą. kłóci się namiętnie po prostu! zacznie wychodzić na dwór to pewnie i wyzwiskami obrzuci z góry do dołu, niech no tylko usłyszy co trzeba :) […]

Czytaj dalej 1

czas powrotów

i koniec spokoju :)… wracają mi dziś kobiety z wycieczki do jeleniej góry. objadły dziadków mam nadzieję, więc może coś przyoszczędzimy na żarciu. choć znając apetyt da majka… mieszkanie prawie posprzątane, gary pomyte, ślady dwóch dni kawalerskiego żywota prawie usunięte. jeszcze tylko zaległa kąpiel w celach nieśmierdzenia, jakieś golenie w celach niestraszenia i będzie dobrze […]

Czytaj dalej 0

no to jestem słomianym wdowcem

laski wyjechały. dodorpha wsadziła da majka w pociąg i śmignęły sobie do wrocławia, skąd dalej już transportem kołowym zapewnionym przez żonkę brackiego mego i żonki jego, doturlają się do samej jeleniej góry. zostałem sam na włościach a właściwie sam na sam z komputerem. nie mogę się zebrać, by przeskoczyć do windowsa i odpalić te wszystkie […]

Czytaj dalej 2

w czwartek wyjazd do dziadków

tak jest, pakujemy się i jedziemy w cholerę do jeleniej góry zobaczyć dziadka, któremu nie chce się swoich czterech liter zwieźć do poznania w celach podziwiania wnusi swojej. no cóż, skoro mahometowi się nie chce do góry, to… tak przy okazji – już wiem jak to jest być manipulowanym. wszystko poustalał mój brat i zadzwonił […]

Czytaj dalej 5

faszyzujący da majek

moja córa, prócz tego, że rośnie jak na drożdżach, zaczyna nabierać iście faszystowskich nawyków. ta mała cholera zaczyna nam rozkazywać! nabrała tonu chyba charakterystycznego dla każdego kapo – czujesz po samym brzmieniu głosu, że jakikolwiek sprzeciw będzie oznaczał cierpienia, masakrę na wielką skalę i ogólną rozpierduchę. bo dobra, nie jest aż tak źle :). mała […]

Czytaj dalej 2