To będzie ostatni alienowy wpis na blogu. Dlaczego? A dlatego, że nie ma już o kim pisać. Alien przeszedł do historii… W zamian za to mamy takie małe, strasznie drące mordę i — wedle tego co Doropha mówi — ciemnym zarostem porośnięte COŚ. Nazywa się to Gucio (wszak Maję już mamy), na oczy jeszcze drania nie widziałem […]
Po dzisiejszym badaniu
Oj, no to się dzieje… Doropha poszła dziś na badania do pani ginekolog swojej i przeżyła lekki szok. Twór człekopodobny, roboczo zwany Alienem, ma się bowiem nadspodziewanie dobrze i — jak się okazuje — z wyjściem to on się nie spieszy. Widać Alien wziął sobie do serca mój przykaz by masę robił jak największą, coby pojawił się […]
Co tam w rodzinie?
Ostatnio na blogasku jest o wszystkim, tylko nie o mojej rodzince. Czas to zmienić i jakieś krótkie zestawienie operacji na życiowej karcie dokonać. W końcu ten zakątek internetu nosi dumne miano „Family Page” a nie „kolejny blog znudzonego nastolatka uważającego się za eksperta od wszystkiego, któremu najlepiej wychodzi copy-paste z translatora Google”. Tak więc ave my, ostatni przedstawiciele wymierającego powoli gatunku […]
A co tam u nas?
Zniknąłem ostatnio z blogaska a to za sprawą potężnych ilości zleceń, które się na mnie zwalają ze wszystkich obsługiwanych przeze mnie firm. To po prostu masakra, co się ostatnio dzieje. Z przerażeniem patrzę na listę ToDo, która wydłuża się i wydłuża i mimo usuwania co i rusz wykonanych zadań, ni diabła nie chce być toto krótsze. Muszę coś wymyślić bo tak […]
Weekend w sklepach
Czy wspominałem może ostatnio, że w związku z Alienem, dostaliśmy na łeb i urządzamy nasze gniazdko? Ano, jakoś tak wyszło, że tydzień temu malowałem naszą przyszłą sypialnię jak szalony (nie było lekko, nie cierpię malowania i ogólnie brzydzę się pracą fizyczną :)) a to w oczekiwaniu na meble, które dziś zostały kupione. Przyjechała babcia Wula (nasz ciągły kredyt — cóż począć, […]
Podcast 011 — USG Aliena
Doropha poczłapała wczoraj do swojej pani ginekolog. Poczłapałbym z chęcią i ja, gdyby nie zafundowanie mnie kupy roboty przez takiego jednego pana. Enyłej, wróciłem z pracy i dostałem na twarz coś, co mnie z miejsca zauroczyło i rozwaliło — takie właśnie coś filmowego na płytce. Nasz Alien rozwija się ponoć doskonale z jednym drobnym wyjątkiem: przewidywanie płci coś nawaliło i tom razom pani […]
Kilka newsów i ogłoszenie
Niezbyt często ostatnio zaglądam na bloga za co ogromnie przepraszam. Niestety czy też stety ale zrobiła nam się piękna wiosna, żal siedzieć przed kompem (skoro można przed konsolą ;)), córek stał się zaborczy i zajmuje nieco czasu pracy procesora a tak poza tym to popołudniami jak nie czynię swoje Aikido coraz silniejszym, to mam gazylion innych jakowychś […]
Alien rośnie w siłę!
Doropha pojechała wczora z późnego wieczora na badania jakieś wbrzuchoalienowe. Nie do końca rozumiem o co chodzi z tymi badaniami ale podejrzewam, że chodzi tu o jakieś rozpoznanie bojem, co nasz waleczny Alien potrafi. A potrafi już całkiem wiele! Po pierwsze — wielka już z niego bestia. Całe 72 milimetry wojowniczego ciała i ciągle rośnie! Po drugie — motoryka tego stworzenia poraża. […]
Podcast 005 — Alien rośnie!
Tak! Udało mi się zmolestować Dorophę do klepnięcia zadkiem w okolicach komputera, odrzucenia na bok wstydów wszelakich (oczywiście pod wieloma groźbami z mojej strony) i rzeknięcia kilku słów do naszego bardzo… eee… chińskiego a przez to „wadliwego” (czytaj: chuj***) mikrofonu. Nic to, moja urocza żona podzieliła się kilkoma refleksjami i spostrzeżeniami w temacie rosnącego w niej w tempie straszliwym Aliena. Alien nam rośnie! […]
Alien 5 — brzuchhagger attacks!
Do tej pory powstały cztery części filmowej sagi o wzajemnym współżyciu dwóch gatunków: ludzkiego i alienowego. Cztery razy w dupę dostawał gatunek alienowy — bogu ducha winny bo przecież zgodnie z instynktem funkcjonujący. Niemniej to właśnie alieny były do tej pory chłopcami do bicia, którzy zawsze mocno narozrabiali ale równie zawsze i równie mocno byli za to karani. Ba! Nawet […]

