99,999 procent populacji ludzkiej tytuł tego wpisu kompletnie nic nie mówi. I OK, nic to nie szkodzi. W sumie co kogo obchodzi grecka grupa demoscenowa trzaskająca demko za demkiem. Mnie obchodzi z dwóch względów: 1 — to Grekusy :); 2 — niektóre z ich demek są naprawdę plastycznie rewelacyjnie pomyślane a także niezgorzej technicznie wykonane. A więc zapraszam do obejrzenia zbioru […]
DropBox na googlowym cenzurowanym
Google nie lubi DropBoxa. Efekt jest taki, że almighty Google uznało wszystko, co z adresów dropboxowych jest pobierane za treści niebezpieczne niezbyt patyczkując się w temacie gdzie są wyświetlane i co to za treści. Po prostu ban jak leci i wielkie ostrzeżenie w googlowej przeglądarce, które wygląda mniej więcej tak: No cóż, ponoć ekipa DropBoxa mocno gardłuje z chłopakami z Google, by ci […]
Taki mi pomysł po głowie chodzi…
Wraz z urodzeniem się Gutka wzięło i mnie od bloga praktycznie odcięło. Wraz z padem monitora, wzięło i mnie praktycznie od pracy przy komputerze stasakowało. Wraz z padającym powoli aparatem, zaczyna też niebezpiecznie zbliżać się moment, w którym nie będę miał czym zapełniać swojego twardego bo ani fotek, ani filmików nie będzie czym robić (mam wrażenie, że nasz aparat coraz bardziej […]
Wideo na blogu czyli kózka syta
W poprzednim wpisie się mi napisało, że oto znalazłem swój sposób na wsadzanie wideo na bloga. A bo ja mam nieco inne potrzeby, niż YouTube jest w stanie mi zaspokoić a i jakoś lubię tak własnoręcznie zadbać o filmiki i ich jakość. Jestem użytkownikiem iPhone a to pociągnęło za sobą pewnie konsekwencje. Może tak od punkcików, co się za sprawą tej […]
Video revamp czyli zmiany na blogu
Że co, że cicho jakoś tak ostatnio? Ano cicho. Powód jest zawsze jeden i ten sam: pykam na konsoli :). Aktualnie w The Bourne Conspiracy i jestem przemiło zaskoczony grywalnością tego tytułu. Serio, pyka się w to świetnie a zważywszy na fakt, że łyknąłem to w promocji w Ultimie za 36 złociszy, to aż się miło na sercu robi, że człowiek jeszcze […]
WordPress, ty zwierzaku!
To będzie jeden z tych heroicznych wpisów, w których opisuję swoje niekłamane bohaterstwo, zazwyczaj z bohaterstwem związaną głupotę, którą jednak zniwelowała siła moich mięśni, co w połączeniu ze słowami „WordPress” i „strona internetowa” powinno budzić zdrowe zainteresowanie :). Ano, dorobiłem się swojego pierwszego w życiu sporego update wersji WordPressa, który — jak niektórzy pewnie doskonale wiedzą i widzą po wyrwanych włosach […]
Połajanki…
Paweł Wimmer łaje RAFiego (najlepszego z okazji czterolecia tak baj de łej :)), RAFi łaje Kurasińskiego, jakiegoś frajera i Kaznowskiego. Kurasiński pewnie też kogoś łajał i złajany Kaznowski też. O frajerze nawet nie wspominam. Co ich łączy? Wszyscy, od Wimmera począwszy na Bezimiennym Połajaczu Internetowym skończywszy mają gazylion wejść, septylion odsłon i kontrakty reklamowe na pięć lat w przód i z osiem do tyłu. […]
Nowa wersja WordPressa
No i pokazała się wreszcie długo wyczekiwana, nowa wersja WordPressa. Co, rzucili się do przeglądarek dysząc ciężko z chęci zainstalowania nowości na blogach? Sorry, nie o tego WordPressa chodzi :). Aplikacja WordPress na iPhone doczekała się nareszcie aktualizacji. Od wypuszczenia wersji 1.0 nieco czasu już minęło a funkcji do wprowadzenia było sporo. No i faktycznie kilka ich wprowadzono. Przede wszystkim […]
Jak pisać bloga — technika i zastosowania praktyczne
Ufff… Przenosiny wpisów z jednego silnika do drugiego to jakiś koszmar. Kurczę, że też jeszcze nie wymyślili jakiegoś standardu dla blogowych danych — powinno być jakieś BLOG-ISO909090009091 czy inna równie niezrozumiała a głupia stochastyczna wartość liczbowa i już w świecie byłoby odrobinę lepiej. A tak siedzę i męczę się, bo wbiłem se do łba, że trzeba o stronę zadbać i przeedytować wszystko jak […]
Autobusowe jazdy i WordPress
Przesiadka na WordPressa to spory skok w jakości blogowania (nie wpisów — te jak były do dupy, takie pozostały i raczej niewiele się tu zmieni ;)). WordPress dostarcza wielu narzędzi, bez których Serendipity było po prostu ubogie i niefunkcjonalne. Przede wszystkim mój główny powód zachwytów — mobilny klient WP dla iPhone. To właśnie dzięki temu programowi piszę ten wpis i właśnie […]

