Menu serwera

Archiwa tagu | Choroba

Spisek Wiadomych Sił i Określonych Ośrodków

W domu mym SPISEK! Spisek zawiązały Wiadome Siły i Określone Ośrodki, których nie będę wymieniał z imienia i nazwiska bo azaliż gdyż grozi mi śmiertelne niebezpieczeństwo z ich strony. Wiadome Siły zamachują się bowiem na moje zdrowie a kto wie, może nawet i na moje życie, więc nadaję z ukrycia maskując się Ważnymi Czynnościami, Które […]

Czytaj dalej 1

Jak nie urok, to sraczka

Wróciliśmy już na dobre do domu. Młody ma się z dnia na dzień coraz lepiej i widać po nim, że nic nie widać. Znaczy oczywiście ma jeszcze ślady i pewnie będą schodziły jeszcze jakiś czas ale nie sądzę, by jakieś trwałe blizny mu zostały czy też jakieś inne wredoctwa. W poniedziałek mieliśmy wizytę kontrolną i […]

Czytaj dalej 5

Co u Gucia?

Z Gutkiem lepiej. Dziś po raz kolejny zmieniano mu opatrunki i prowadzący go lekarz – p. Stefan Sobczyński – stwierdził, że rany goją się nieźle i idzie wszystko ku lepszemu. Na szczęście nie będzie potrzeby przeszczepiania fragmentów skóry na klacie a rączka ma się już nawet całkiem nieźle. Największym problemem jest szyja, która co prawda […]

Czytaj dalej 8

Gucio w szpitalu

Nazywają go „kawosz”. Na oddziale jest ponoć kilku a poza tym „herbaciarze”, „zupiarze” i kilka innych odmian dzieciaków, którym przydarzyło się to samo. Zalanie wrzątkiem. W poniedziałek rano siadałem do pracy przy portfolio. Dzień zaczął się tak sobie ale jednego można było być pewnym – młody miał humor jak cholera. Biegał, gadał, dokazywał, wszędzie go […]

Czytaj dalej 30
Alinka i da Majek w sklepie z przebraniami

Co tam się u nas wyprawia?

Nie odzywałem się bardzo, bardzo długo. Ogromne przepraszam dla wszystkich (tych kilku raptem) zainteresowanych za to nieklepanie. Jak się okazuje jednak kogoś jeszcze losy tej naszej podstawowej komórki społecznej interesują i po kilku mailach z pytaniem „WTF, żyjecie?” pędzę z odpowiedzią: żyjemy. A życie nasze wyglądało ostatnimi czasy mniej więcej tak: Ja siedziałem wciąż w […]

Czytaj dalej 7

To był ciężki tydzień

Nieźle, ostatni wpis na blogu miał miejsce siedem dni temu… Co się stało, że przez tydzień praktycznie tu nie zaglądałem i nie pisałem zwyczajowych głupot? Ano praca mnie dopadła. Ciężka, po 11-12 godzin dziennie siedzenia przed komputerem i składania różnych rzeczy na gwałt. Tydzień czegoś takiego potrafi wykończyć, powiadam Wam… Już niebawem rozpoczynają się ważne […]

Czytaj dalej 2

Katar blues

Kiedy z nosa ci się leje, Kiedy gardło cię boleje, Kiedy krzyż cię napierd***, Kiedy chustka jest za mała… Blues! To jest katarowy blues… Ani pograć, ni zapalić, Ani z gwinta wino walić, Blues! To jest katarowy blues… Jak widać – nie jest dobrze. Powiem więcej: jest fatalnie. Niby wszystko si, u mnie jakby spokojniej, […]

Czytaj dalej 3

Dopadło i nas

Jak kraj długi i szeroki, przez łąki i pola biegnie… Nie, nie fasola. Biegnie jakiś zafajdany wirus, którego kiedy w końcu dopadnę, wszystkie nibynóżki czy inne wypustki z wirusiej dupy powyrywam. Wirusy to stworzenia, które można określić jednym mianem: nieproszone skur***. Jasno, prosto i z mocą od samego wejścia do domu mówi się takim „won” […]

Czytaj dalej 1

Majka! Masz kopa!

Jestem złym rodzicem. Wściekłym rodzicem. Zrobię swojemu dziecku o coś takiego: Zbutuję swoje dziecko, dam mu wycisk, przy którym katowanie mnie na treningach to pestka, wezmę swoją małą i przegonię w tę i nazad, tu i tam, siam i owam… Kopnę dzieciaka tak mocno, że zestarzeje się w locie. Wtłukę tak głęboko w glebę, że […]

Czytaj dalej 11

Zrobiłem dziś dobry uczynek

Wracałem dziś sobie z roboty, jak mam to w zwyczaju czynić co dzień (roboczy). Lazłem ja sobie grzecznie boczkiem chodnika, a to by nikomu nie zawadzać swoją głuchotą (dokanałówki plus iPod plus Junkie XL uodparniają na wszelkie czynniki zewnętrzne) i tak sobie idąc w pięknych okolicznościach przyrody widzę, jak gdzieś z boczku stoi sobie dziewczę. […]

Czytaj dalej 19