Menu serwera

Archiwa tagu | CoSTa

Urodzinowy komiks :)

Najlepsza z żon vs najlepsi spośród znajomych

OK, zostałem w ostatnią sobotę z wieczora wzięty znienacka i podstępem i rozwalony totalnie. Dawno już nie było mi tak… dobrze? To za skromne określenie… Raczej: ekscytująco. O, tak, było ekscytująco! Jakoś tydzień temu miałem swoje 42-gie urodzinki. Ot coś, czym zazwyczaj chwaliłem się na blożku wstawiając jakąś niezbyt wesołą świeczkę i ogólnie wprowadzając klimat […]

Czytaj dalej 0
B-Twin Original 3

Moje pierwsze 100 kilometrów!

Obiecałem sobie na początek wakacji, że do ich końca dam radę na rowerze śmignąć 100 kilometrów. I udało się! W ostatnią niedzielę wziąłem i wsiadłem na rowerek z zaciętą miną, dupą gotową na ból, litrami picia w plecaku i w ogóle przygotowany tak bardzo, jak to tylko w moim amatorskim jeżdżeniu jest możliwe. No i […]

Czytaj dalej 7
DSC02693

Pierwsza część urlopu za nami!

Tydzień wziął i minął. Dziwny to był tydzień, gdyż kompletnie nam się wszystko z planami rozminęło. Planowaliśmy urlop w kaszubskiej pseudo-dziczy aka domek ze wszystkimi wygodami nad jeziorkiem, w którym mieliśmy się pluskać, po którym mieliśmy sobie na rowerkach wodnych jeździć, nad którym mieliśmy brąz łapać i w ogóle. Ale… Pogoda była z dupy! Solennie […]

Czytaj dalej 3
B-Twin Original 3

Rowerowanie – dopadło i mnie :)

No i chyba wsiąkłem. A zaczęło się tak niewinnie… Jakiś rok temu kupiliśmy sobie rodzinnie rowerki. Tanie, bo my biedni jesteśmy ale jeżdżące, a o to nam głównie chodziło. Mój rowerek nazywa się B-Twin Original 3 i jest zapewne jakąś chińszczyzną jakich wiele, ale dał mi fantastyczną rzecz: przekonanie, że rower to kawał dobrej zabawy […]

Czytaj dalej 11
Dinopark

Dzień w Dinoparku

Jeżdżąc sobie to tu, to tam, wpadliśmy z gospodarską wizytą do mieszczącego się w Szklarskiej Porębie Dinoparku, w którym zgromadzono trochę znanych z innych „dino” parków gadów (zdaje się, że te wszystkie modele trzaska jedna firma, bo są wszystkie dokładnie takie same) ale przy okazji urozmaicono to krótkim kinem z ruszającymi się fotelami, kilkoma miejscami do zabawy […]

Czytaj dalej 0
Wypad na Chojnik

Wypad na Chojnik

Byłem tam gazylion razy, Doropha też już zameczek obejrzała ale dzieciaki jeszcze nie miały okazji rzucić okiem z bliska, więc się wybraliśmy. Problem się jednak zdarzył: złapał nas deszcz i zrobiło się przez chwilę nieco hardcorowo, kiedy papa CoSTa śmigał niczym kozica po szlaku w mokrym (sic!) podkoszulku seksownie opinającym mu jego umięśniony inaczej brzuch. Trochę mi […]

Czytaj dalej 0
Urodziny

27 lutego, jak co roku…

I kolejny roczek jak z bicza strzelił. Z tym, że tym razem wychodzi mi ładna, okrągła rocznica urodzin: 40 wiosenek niebawem minie, jak po tym łez padole zasuwam a to nie w kij dmuchał, już się nieco życiowego doświadczenia zebrało i w ogóle. To taka ładna okazja, trzeba by pewnie podsumować pierwszą połówkę życia, jakoś przemyśleć […]

Czytaj dalej 2
Rocznica ślubu

To już 12 zim razem…

Nie chce być inaczej. Dwanaście zim temu zacna Doropha rzekła znacznie wtedy szczuplejszemu papie CoŚCie „si, amigo!” Nie chce być inaczej. Dwanaście zim temu nieźle w sumie wtedy obcięty papa CoSTa rzekł nic-się-z-czasem-nie-zmieniającej Dorophie „w Twej chcę tkwić niewoli na wieki wieków, amen, tak mi dopomóż obrączka, której nie idzie ściągnąć, choć zaprawdę powiadam Ci – […]

Czytaj dalej 8
Airsoftpistol G-17 - CoSTa edition ;)

Przezajebisty prezent od FST S.T.A.R.S. – Airsoftpistol G-17

Ludkowie śledzący mnie na Facebooku czy innym Twitterze mają od czasu do czasu okazję zobaczyć jakiś podrzucony na walla wpisik o poczynaniach mężnej grupy FST S.T.A.R.S. Cóż mnie z chłopakami łączy? A to, że jakiś czas temu nieco nad ich stronką popracowałem, kilka razy szkolenie z WordPressa zrobiłem i w sumie tyle. Przemiły side projekt, […]

Czytaj dalej 0
Urodziny

27 lutego, jak co roku…

I znów, jak co roku… Cholera, ależ ten czas zapieprza. Ani się człowiek obejrzy a tu prawie czwarty krzyżyk na karku. Za rok pewnie będę oblewał zamknięcie czwartej dziesiątki ale dziś po prostu zmrożę otrzymaną w pracy połóweczkę i strzelę sobie z wieczora coś pokrzepiającego. A na razie czas po pracowej rutynie wrócić do domowej […]

Czytaj dalej 5