Menu serwera

Archiwa tagu | CoSTa

konto gmaila - fajna rzecz!

konto gmaila – fajna rzecz!

panel gmaila skusiłem się. mówiłem sobie wcześniej, że na cholere mi coś takiego i po kiego diabła tak właściwie potrzebne mi dwa giga (ponad jak czytam) miejsca na serwerze. mam konto na serwerach home.pl, od dawna nie kasuję tam maili a zebrało się tego do kupy raptem nieco ponad 20 megabajtów w ładnych kilkuset wiadomościach. […]

Czytaj dalej 11

nareszcie szacunek w firmie!

nareszcie, nareszcie mówią do mnie z należnym respektem, dzwonią z trwożliwym pytaniem czy to aby prawda i kiedy zdążyłem dokonać tego wszystkiego. słyszę miejscami nawet pewien rodzaj strachu w głosie rozmówców. z maili przebija szacunek i nieskrywana zazdrość… czyżby papa costa dostał awans??? tja, marzenia… papa costa nabił po prostu pięć okrągłych gigabajtów na firmowym […]

Czytaj dalej 0
world rally championship 4 (ps2) - przyjechało!

world rally championship 4 (ps2) – przyjechało!

world rally championship 4 a nie mogłem sobie odpuścić. zobaczyłem na allegro, stan idealny, trójkę przeszedłem (a właściwie przejechałem :)) no to trzeba było zainwestować w część czwartą. 40 złociszy. właśnie jestem po kilkudziesięciu raptem minutach grania ale wystarczy to na wyrobienie sobie pierwszego zdania. na dzieńdobry wali po gałach niezła grafika. skok jakościowy w […]

Czytaj dalej 2
Nowe biuro - foto 6

przenosiny w pracy

wywalili mnie z mojego dotychczasowego, boskiego pokoiku. ktoś tam policzył wreszcie, że nie ma sensu dla jednej osoby wynajmować powierzchnię kawalerki i dali prikaz wynieść się w diabły do innej salki. struchlałem. rzekłem sobie „ot costa, będziesz teraz boxed, jak większość biurowego luda”. no i co? no i nico! salkę mam chyba nawet jeszcze większą […]

Czytaj dalej 3
Coś podobnego mam

moje epokowe odkrycie

przyznaję się bez bicia – praktycznie zapomniałem już jak się pisze. tak normalnie, długopisem po kartce. szok! przyszło mi niedawno do napisania kilku dłuższych kwestii i okazało się, że łapa się męczy, paluchy nie trzymają jak należy a dawno wyuczone odruchy piśmiennicze poległy. damn, co to z człowiekiem może klawiatura i komputer powyczyniać… z tym […]

Czytaj dalej 3

dzień wypalania

jutro wyjeżdżamy z da majkeim daleko w cholerę więc trzeba posprzątać nieco na twardym dysku, by zdalnie mieć gdzie zrzucać cały ten downloadowany w międzyczasie materiał. nie ma lekko. komputer ma łazić cały czas, za dużo płacę za stałkę by bezproduktywnie sobie przez tydzień miała wolne. mamo, ależ tego jest… nawet wywalając połowę i tak […]

Czytaj dalej 2
Moja ci ona. Cała!

cappo di tutti cappi costa

nieoceniony psychik (pozdrowionka!) udokumentował coś, co nie powinno być nagłaśniane. i oto wychodzą na jaw moje i mojej rodziny mafijne konotacje i powiązania, o których szerzej pisałem komentując zdjęcia ze ślubu mojego z dorophą. psychik oczywiście musiał się napatoczyć na jedną z moich rozlicznych furek. ok, nie mowię, że to nie moja. stanowczo twierdzę, że […]

Czytaj dalej 5

samotny koleś po pracy

cóż może robić koleś, który wraca z roboty do pustego mieszkania w środku zimy? schemat działania jest prosty: robi food, czyli wsadza do mikrofali wszystko co się pod rękę nawinie je odpala konsolę kilka godzin później patrzy ze zdziwieniem, że jakoś tak cały wieczór mu zleciał na pierdołach a ma przecież jedno zadanie jeszcze: jakiś […]

Czytaj dalej 1