Archiwa dla tagu: Demoscena

Andromeda Software Development

99,999 pro­cent popu­la­cji ludz­kiej tytuł tego wpisu kom­plet­nie nic nie mówi. I OK, nic to nie szko­dzi. W sumie co kogo obcho­dzi grecka grupa demo­sce­nowa trza­ska­jąca demko za dem­kiem. Mnie obcho­dzi z dwóch wzglę­dów: 1 — to Grekusy :); 2 — nie­które z ich demek są naprawdę pla­stycz­nie rewe­la­cyj­nie pomy­ślane a także nie­zgo­rzej tech­nicz­nie wyko­nane. A więc zapra­szam do obej­rze­nia zbioru […]

2 Komentarzy  Czytaj →

iPhone aplikacja — ModBox

No i w końcu coś demo­sce­no­wego wzięło i się na iPhone poka­zało. W sumie nie mam bla­dego poję­cia, dla­czego jesz­cze żadne demka na iPhone nie śmi­gają. Czy to tylko kwe­stia kasy za SDK? Kaman, jeśli w tym kraju (lub gdzie­kol­wiek indziej) znaj­dzie się grupa gotowa kodo­wać na iPhone fajne demka, to ja z chę­cią te 99 dolców rocz­nie za SDK […]

Komentuj Czytaj →

Podcast 003 — CFP Mix 04

Tym razem w mik­sie lecą kawałki tylko demo­sce­nowe i zebrane w kom­pi­la­cji Demovibes (dzięki Byte za przy­po­mnie­nie o ist­nie­niu tego zwi­rza!). Miejscami kawał naprawdę nie­złej muzy… Muzyka demo­sce­nowa cierpi nie­stety na tę samą przy­pa­dłość, na którą cierpi muzyka w ogóle. Jakieś 90% sce­no­wych muzycz­nych pro­dek to zwy­czajne badzie­wie, w któ­rym zazwy­czaj źle zro­bione jest wszystko — od kom­po­zy­cji począw­szy na syfskich samplach […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Twoje prawa

Czy cza­sem zasta­na­wia­łeś (aś? jest jakaś –aś, która to czyta?) się może cza­sem nad tym, co tak wła­ści­wie stwo­rzy­łeś? Siedzisz na sce­nie już jakiś czas, doj­rza­łeś do zro­bie­nia cze­goś naprawdę swo­jego (ewen­tu­al­nie tłu­czesz prodki sce­nowe już od dłuż­szego czasu), publi­ku­jesz to ku ucie­sze gawie­dzi… Ale wiesz co to w sumie jest? Olejemy teraz sce­nową ter­mi­no­lo­gię i odejdziemy […]

Komentuj Czytaj →

Sceneware — co to?

Dziś będzie groź­nie. Dziś będzie beł­ko­tli­wie i lekko bez sensu. Jednym sło­wem — dziś będzie o zagad­nie­niach tak zwa­nych praw­nych! Ale nie ma co zie­wać, sprawy nieco niżej poru­szone doty­czą was jak naj­bar­dziej, dro­dzy sce­nowcy. No to jedźmy w imię boże… Jakoś nie tak znowu dawno temu ale wcale też nie wczo­raj, demo­scena doro­biła się swo­jego ter­minu „prawniczego” […]

Komentuj Czytaj →

Przeciętny scenowiec

Jaki jest wize­ru­nek prze­cięt­nego sce­nowca? Czym takim cha­rak­te­ry­zuje się prze­ciętny sce­no­wiec, co odróż­nia go od innych grup społeczno-polityczno-gospodarczo-seksistowskich? Dlaczego prze­cięt­nego sce­nowca widać/czuć na ulicy i dla­czego poka­zują go sobie ludzie pal­cami? Dlaczego na widok prze­cięt­nego sce­nowca hoże dzie­woje stają się jesz­cze bar­dziej hoże i ucie­kają od owego naj­da­lej jak się tylko da? Jednym sło­wem — dla­czego prze­ciętny scenowiec […]

Komentuj Czytaj →

Typowy meeting Marsmellow

Jest to forma spra­woz­da­nia z typo­wych naszych meetin­gów, które sta­ramy się odby­wać co tydzień w ramach inte­gra­cji, wza­jem­nej ado­ra­cji i roz­bu­do­wy­wa­nia wszel­kich dewia­cji. AKT I SPOTKANIE Poznań, uliczka ciemna a brzydka strasz­li­wie, cuch­nie moczem. Zza rogu wyła­niają się dwie posta­cie. W wyniku dzia­ła­nia efektu dop­plera, roz­cho­dze­nia się fal dźwię­ko­wych w zamknię­tej prze­strzeni i w wyniku innych dziw­nych fizycz­nych zja­wisk — głosy obydwu […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Let’s Scene!

Dla nie­ku­ma­tych prze­kład tytułu na nie­ko­niecz­nie poprawny pol­ski, z jesz­cze mniej popraw­nego angiel­skiego: posce­nujmy se nieco! Ze sce­no­wa­niem (czy jak tam nazwać ten żmudny pro­ces) koja­rzą mi się głów­nie dwie rze­czy: ból tyłka od sie­dze­nia przed kom­pem i smród odzieży zwo­żo­nej z party. Obydwie przy­pa­dło­ści są oczy­wi­ście mocno „chwi­lowe” i moż­liwe do usu­nię­cia w krót­kim cza­sie. Obolały tyłek może mi zawsze […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Atari na piecu

Komputery firmy Atari to już, nie oszu­kujmy się, histo­ria. O ile sam kom­pu­ter można jesz­cze zdo­być (na aukcjach Allegro jest tego sporo) a z opro­gra­mo­wa­niem nie ma naj­mniej­szego pro­blemu (w sieci można zna­leźć chyba wszystko co się na Atari poka­zało), to już zło­że­nie tego do kupy, by jakoś dzia­łało — może oka­zać się pro­ble­mem. Sprzęcik ma już […]

Komentuj Czytaj →

ePSXe — granie bez pada

I znów emu­la­tor! Tym razem nie byle jaki — oto naj­lep­szy chyba emu­la­tor kon­soli PSX na peceta: ePSXe! Pod tym sym­pa­tycz­nym skró­tem kryje się nazwa: Enhanced PSX emu­la­tor. I jest to nazwa bar­dzo słuszna, odda­jąca w znacz­nej mie­rze jakość tego pro­duktu. Odpowiedzialni za kod samego emu­la­tora są: calb, Galtor i _Demo_… Przynajmniej tak wynika z załą­czo­nego helpa, wypada więc […]

9 Komentarzy  Czytaj →