<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>CoSTa&#039;s Family Page &#187; Doropha</title>
	<atom:link href="http://costa.info.pl/tag/doropha/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://costa.info.pl</link>
	<description>Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 21:42:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Tematy zastępcze</title>
		<link>http://costa.info.pl/2012/02/tematy-zastepcze/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2012/02/tematy-zastepcze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2012 21:42:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Głupota]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.info.pl/?p=34780</guid>
		<description><![CDATA[<script type='text/javascript' src='http://costa.info.pl/wp-includes/js/jquery/jquery.js?ver=1.7.1'></script>
Dziś będzie krótko bo i pora późna, i zmęczenie spore ale kilka myśli mi się po głowie snuje i nie wiem zbytnio, co z nimi zrobić. To może po prostu wywalę z siebie i mi ulży. Wracając dziś z roboty słuchałem sobie w radio transmisji z tzw. debaty w sprawie ACTA. Akurat trafiłem na wystąpienie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś będzie krótko bo i pora późna, i zmęczenie spore ale kilka myśli mi się po głowie snuje i nie wiem zbytnio, co z nimi zrobić. To może po prostu wywalę z siebie i mi ulży.</p>
<p>Wracając dziś z roboty słuchałem sobie w radio transmisji z tzw. debaty w sprawie ACTA. Akurat trafiłem na wystąpienie Boniego, który ładnie referował, jakie obszary powinny być w najbliższej przyszłości podległe dalszej debacie i konsultacjom, że wykorzystana będzie do słuchania ludu platforma odpowiednia itd., itp. Przyznaję, całej debaty nie słuchałem bo dla mnie to nieco ponad siły było ale wystąpienie Boniego sprawiało w tym przelotnym słuchaniu wrażenie kompetentnego, przygotowanego jak trzeba i w ogóle.</p>
<p>Później siadłem na moment do społecznościówek, radio sobie jeszcze odpaliłem, jakieś wiadomości wciągnąłem i… Nic już z tego nie rozumiem. Lud, internet, blogerzy — domagali się debaty. Debatę zorganizowano, przybył premier i inni przedstawiciele rządu a tu się okazuje, że co który bloger/internauta/whateva bardziej zaangażowany, tym większego focha strzelał i nie miał zamiaru z premierem swojego kraju — w sprawie ponoć tak bardzo go interesującej — spotkać się i porozmawiać. Bo klienci, bo za późno, bo za wcześnie, bo cośtam… Dziecinada. Jednak dopiero po poczytaniu opinii tych luminarzy polskiego internetu o poziomie debaty, ręce mi opadły do kolan i jedyne określenie, jakie przychodzi mi do głowy to „żenująca dziecinada”. Było luminować drogi luminarzu a nie pitolić teraz trzy po trzy.</p>
<p>Ale w sumie powiewa mi to całe ACTA. Zdajmy sobie sprawę, że żyjemy w świecie już opanowanym przez korporacje piszące nam prawa i z garbem rządów golących nas na każdym kroku w imię Sprawiedliwości Społecznej czy Innego Wzniosłego Hasła TM. To pierwsze nazywa się lobbying i występuje w dwóch odmianach: legalnej i podstołowej. Odmiana legalna dba o odpowiednie krycie poczynań odmiany podstołowej, co czasami nie wychodzi i robią się wtedy lekkie kwasy, które na szczęście dla korporacji można w miarę łatwo ominąć smarując tu i ówdzie. Do Sprawiedliwości Społecznej, w imię której zabiera się większości z nas znaczną część naszych dochodów, nic nie mam i uważam, że jest potrzebna. Ale nie do końca wierzę w to, że ona w ogóle się dzieje. Idea jest OK ale co do wykonania…</p>
<p>Ale to tak naprawdę tematy zastępcze. Aktualnie bowiem żyję sobie z Bandą Trojga, którą lepiej by było określić mianem Chorej Bandy Trojga.</p>
<p>To, co potrafi wykaszleć z siebie Doropha, powinno być wzorem do naśladowania dla każdego szanującego się gruźlika. Mam pełne spektrum przeróżnej maści odgłosów, z których te dobywające się z okolic oskrzeli, można określić jako lekką przygrywkę do niepomiernie głębszych i nasyconych chorobą odgłosów z dna płuc. I jeszcze mówi mi: „nie może mi się urwać”, na co ja w myślach zapytuję: „ale które płuco? Lewe, czy prawe?”.</p>
<p>Gustavo (ogląda się ten Big Time Rush, a co :)) co prawda choróbsko ma już jakby za sobą ale wciąż jednak lepiej go trzymać wewnątrz, zamiast puścić swobodnie na dwór, by ujście dla energii malucha znaleźć. Efekt? Oczywisty dla każdego posiadacza rezolutnego dwulatka: eksperymenta wszelakie. Czy stół wytrzyma pieprznięcie oń samochodem marki Duplo? Czy samochód marki Duplo wytrzyma pieprznięcie oń stołkiem? Czy ściana marki ściana wytrzyma napór połączonych sił samochodu marki Duplo i stołka? Czy zakończony lekko szpicowato dziób samolotu (ma młody taki wytrzymały modelik) może posłużyć za rylec w ścianach i do uwiecznienia Różnych Fajnych Wzorków? Czy darcie pyska wpływa na głębokość czerwieni pojawiającej się na mordzie staruszka? Czy kot zawsze wydaje takie dźwięki, gdy się go za ogon ciągnie? A gdy się go czymś rzuci? A czy siostra wydaje cieńsze dźwięki po ugryzieniu, czy też może po przyłożeniu z samochodu marki Duplo (zaiste, wiele funkcji może jeden samochód spełniać)?</p>
<p>Świat dwulatka to świat ciągłego próbowania się z otaczającą rzeczywistością. OK, wiemy to i przyjmujemy do wiadomości. Jednak czasami młody sprawia wrażenie nawiedzonego przez demony (z trzy co najmniej) i wtedy zaczynają się trudne chwile a Doropha powtarza sobie pod nosem litanię „tylko spokój może nas uratować, tylko spokój może nas uratować, tylko spokój…”. Problem w tym, że po opeerze młody potrafi zrobić się tak rozkosznie słodki, że pobliskie lody topią się, Warta gubi krę a na Grenlandii lodowiec cofa się jeszcze bardziej. Ten malec w części odpowiada za efekt cieplarniany i mamy na to dowody!</p>
<p>No i co tu robić z taką małą cholerą?</p>
<p>Majka takoż przez chorobę przeszła ale chyba nie do końca, bo wciąż jej coś z kinola leci. Na szczęście niezbyt często, niezbyt rzadko a córka moja jakimś cudem opanowała trudną sztukę wycierania sobie glutów i można już ją traktować jako Autonomiczną Jednostkę Chorobową, która o podstawowe swoje potrzeby zadba a wrzucać w nią trzeba tylko kalorie, witaminy i lekarstwa. Moje kochane…</p>
<p>Tak więc sorry panie premierze i panowie blogerzy/internauci/whateva — jesteście tematami zastępczymi, które tylko mają za zadanie na moment uwolnić mnie od ciągłej, obsesyjnej myśli:</p>
<p><strong>Jak przetrwać ten rodzinny zwierzyniec nie wytłukując się nawzajem?</strong></p>
<p>Na razie jakoś dajemy radę. Na razie…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2012/02/tematy-zastepcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już prawie blachara :)</title>
		<link>http://costa.info.pl/2012/01/juz-prawie-blachara/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2012/01/juz-prawie-blachara/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 19:45:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.info.pl/?p=34745</guid>
		<description><![CDATA[Zero błędów! Teoria zdana na piąteczkę a teraz czas na praktykę… O czym piszę? A o dorophowej nauce jeżdżenia pojazdami mechanicznymi. Trwa ta nauka już zdaje się od września i skończyć się nie może. Dziś moja powoli ucząca się małżowinka odhaczyła przynajmniej pierwszy etap — teorię śmignęła tak, że tylko kurz pozostał. Ale wyzwaniem będzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zero błędów! Teoria zdana na piąteczkę a teraz czas na praktykę…</p>
<p>O czym piszę? A o dorophowej nauce jeżdżenia pojazdami mechanicznymi. Trwa ta nauka <a title="Doropha na zakręcie!" href="http://costa.info.pl/2011/09/doropha-na-zakrecie/">już zdaje się od września</a> i skończyć się nie może. Dziś moja powoli ucząca się małżowinka odhaczyła przynajmniej pierwszy etap — teorię śmignęła tak, że tylko kurz pozostał. Ale wyzwaniem będzie uczona przez ostatni kwartał praktyka, której moja kochana i bardzo, bardzo powoli ucząca się żona słusznie się obawia. Obawiam się w sumie i ja bo szczerze mówiąc nieco już mnie zaczyna męczyć to wieczorne życie w kratkę. Raz Dorcia jest, raz jej nie ma bo właśnie szlifuje jakiś łuczek czy inne cholerstwo… Niech już to zda i niechaj nieco normalności do chałupy wróci.</p>
<p>Póki co jednak jesteśmy wszyscy z niej bardzo dumni acz widzimy, że edukacja Dorophy idzie w jakimś złym kierunku. No bo sami powiedźcie, co to będzie za kierownica, jeśli uczą ją tam takich między innymi rzeczy:</p>
<div class="shortcode-unorderedlist bullet"></p>
<ul>
<li>parkować trzeba ładnie, równo i tylko w miejscach do tego przeznaczonych <em>(no to powodzenia w znalezieniu jakiegokolwiek miejsca parkingowego życzę!)</em></li>
<li>kierownicę trzymać należy obiema rękami co w sposób oczywisty wyklucza zimny łokieć połączony z luźnym szlugiem między palcami trzymanymi na dźwigni skrzyni biegów <em>(nawet nie wiedziałem, że tak nie można jeździć)</em></li>
<li>w czasie jazdy nie wolno gadać przez komórę a broń Boże wykonywać jakieś manewry z komórą przy uchu przytrzymywaną wdzięcznie wygiętym ramieniem <em>(no to jak mam przez to cholerstwo gadać?)</em></li>
<li>szybkość ma być taka, jak na znakach piszą <em>(ma-sa-kra!)</em></li>
<li>trzeba patrzeć w lusterka <em>(hmmm… ja tam srogie miny sobie w tych lusterkach ćwiczę ale tak gapić się w nie? Do tyłu? Po co?)</em></li>
<li>należy być grzecznym za kierownicą i środkowego palca nie używać <em>(powodzenia w porozumiewaniu się z innymi kierowcami!)</em></li>
<li>muzyka/radio może sobie lecieć ale nie za głośno, ma umożliwić usłyszenie sygnałów dźwiękowych spoza pojazdu <em>(eee… ale to chyba o to chodzi, by poza pojazdem słyszeli, czego akurat słuchamy, nie?)</em></li>
</ul>
<p></div>

<p>Doropha ma w takich specjalnych książeczkach jeszcze z gazylion zakazów i nakazów ale po krótkiej lekturze owych książeczek stwierdziłem, że to jakiś nieżyciowy matoł pisał bo nikt i tak tych zakazów czy innych nakazów nie przestrzega. Życie pisze swój własny kodeks…</p>
<p>OK, jaja sobie robię ale jestem dumny z małżowiny. Teraz nich tylko jeszcze praktykę zda i będę mógł się w końcu spijać na imprezach :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2012/01/juz-prawie-blachara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologia i problemy</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/10/technologia-i-problemy/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/10/technologia-i-problemy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Oct 2011 09:28:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Hardware]]></category>
		<category><![CDATA[Software]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=34126</guid>
		<description><![CDATA[Między porannym myciem zębów a wciąganiem majtek na dupę, wzięła i wywiązała się między mną a Dorophą mała utarczka słowna zakończona fochem żony i moimi krótkimi przemyśleniami O Naturze Technologicznej Wszechrzeczy, którymi postanawiam się oto podzielić. Tak k’potomności. O co poszło? O drobiazg pozornie nic nie znaczący – ot o synchronizację iPoda. Jakoś tak bowiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/10/20111020-hand_down.png" width="240" />
		</p><p>Między porannym myciem zębów a wciąganiem majtek na dupę, wzięła i wywiązała się między mną a Dorophą mała utarczka słowna zakończona fochem żony i moimi krótkimi przemyśleniami O Naturze Technologicznej Wszechrzeczy, którymi postanawiam się oto podzielić. Tak k’potomności.</p>
<p>O co poszło? O drobiazg pozornie nic nie znaczący – ot o synchronizację iPoda. Jakoś tak bowiem się złożyło, że żonka zachciała w końcu muzykę sobie w sprzęciku wymienić i zwyczajowo otrzymałem w tym temacie zlecenie: „wrzuć mi coś fajnego”. Detal, nie? No i tu oczywiście musiało włączyć się moje kombinowanie bo zaraz mi się wykombinowało, że zawsze ja muszę jej to wrzucać a przecież to nie moja sprawa, niech sama sobie zadba o własną muzykę i w ogóle. I nagle mnie olśniło – moja żona nie ma pojęcia jak to zrobić! Pod wspólnym dachem żyję ja – miłośnik jabłczanych gadżetów i moja żonka, która z nich korzysta ale nie ma pojęcia jak w sumie się to robi! O tempora, o mores…</p>
<p>Rzekłem żonie, że to trochę dziwne w XXI wieku korzystać z technologii i nie mieć pojęcia jak to właściwie działa, co może i jak to nakarmić treściami, na których nam zależy. Żona strzeliła wspomnianego focha a mnie wykluło kilka przemyśleń. O takich:</p>
<h2>Technologii należy używać</h2>
<p>Nie ma innego sposobu na zapoznanie się z technologią (jakąkolwiek), niż po prostu używanie jej. Żadna instrukcja obsługi, żadna książeczka, żadna inna forma przekazania wiedzy o technologii nie zastąpi zwyczajnego, codziennego z nią kontaktu. Dopiero potrzeby wobec technologii (rzeczona chęć władowania nowej muzy) uruchamiają proces poznawczy i chęć zapoznania się z zasadami jej funkcjonowania (czyli jak to do cholery zrobić i jak się za to zabrać). Żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie chodzi mi o wyższość takiej czy innej metody (dla mnie np. synchro via iTunes to świetna sprawa ale mój brat reaguje na takie wynalazki wysypką i go rozumiem) ale bardziej o sam fakt uświadomienia sobie, jak się zabrać za taki proces. Proste „chcę wrzucić sobie muzykę na ajpoda” implikuje wiedzę o tym, gdzie owej muzyki szukać, jak nią zawiadywać w iTunes (lub na dysku jeśli ktoś woli tradycyjnie), jak sprawdzić ile jeszcze miejsca wolnego zostało (i co to w ogóle jest to całe miejsce czy też jak to zwą „pamięć”) itd. Jak widać banalna niby czynność wymaga całkiem sporej dawki wiedzy.</p>
<p>Problem podstawowy: skąd się ta wiedza tak właściwie bierze?</p>
<p>Odpowiedź jest oczywista: z doświadczenia. Uczyć się obsługi komputera czy iPoda można a nawet trzeba ale dopiero wraz z używaniem tych urządzeń nabiera się wiedzy o tym co to właściwie jest plik, jak funkcjonuje on w tej całej komputerowej rzeczywistości, jak ów umieszczać w innych urządzeniach itd. Popatrzcie czasem na swoich rodziców i zobaczcie co tak właściwie sprawia im największe problemy w pracy z komputerem. To, co widać na ekranie jest jeszcze do ogarnięcia ale pojęcia abstrakcyjne, takie właśnie jak „plik”, potrafią sprawiać ogromne trudności. A to przecież podstawy całej zabawy…</p>
<p>Dzisiejsza uwaga Dorophy o tym, że nie za bardzo pamięta jak tak właściwie zabrać się za synchronizację iPoda to dowód na to, że technologii – aby być z nią w miarę na bieżąco – należy po prostu używać.</p>
<h2>Technologia jest skomplikowana</h2>
<p>Ja wiem, ja wiem… Producenci prześcigają się w tworzeniu coraz to bardziej pro-użytkownikowych rozwiązań, starają się coraz bardziej zbliżyć technologię do człowieka, oswoić ją i w ogóle. Problem? Wychodzi to średnio. Powód? Bo ciągle tworzone są nowe rozwiązania, które mają ponoć życie ułatwić a tak po prawdzie zmieniają to, do czego byliśmy dotychczas przyzwyczajeni i co już opanowaliśmy.</p>
<p>Sam proces tych zmian nie jest niczym złym, to przecież rozwój i progres, tak być powinno. Problemem jest kwestia edukacji.</p>
<p>Moje dziecko ma w szkole tak zwaną „informatykę”. Abstrahując już od tego, że ma jej mniej, niż lekcji religii, to oczywiście dobrze, że się one dzieją. Szkoła jeszcze jakoś stara się nadążać za zmianami choć sami wiemy, jak opornie to idzie i jak nieefektywne są programy szkolne. Ale są.</p>
<p>A z pokoleniami starszymi? Kto tych ludzi wyedukuje? Kto pokaże zmiany i na czym one polegają? To jest realny problem, który stoi na przeszkodzie propagowania się zmian i nieznajomości istoty tych zmian. W ciągu kilku lat przeskoczyliśmy na telewizory HD, zdaje się że aktualnie ciężko jest nawet kupić coś, co nie jest przynajmniej HD Ready. I co z tego, skoro w znakomitej większości ogląda się na nich treści w formatach nie-HD? Jaką wartość dodaną przyniosła ta zmiana? Co dała ona takiej na ten przykład koleżance mojej żony lub mojej żonie? Moja żona ma dostęp do HBO HD ale kompletnie nie robi jej różnicy, czy ogląda film w jakości SD czy HD. Twierdzi, że różnicy nie widzi choć gdy przełączę program, od razu staje się dla niej widoczna. W czym więc problem? Może w tym, że aby owo HD włączyć, trzeba wpierw je wykupić, wiedzieć, gdzie dostawca je w swoich programach umieścił i przełączyć się gdzie trzeba? Sporo rzeczy do dowiedzenia się…</p>
<p>Praktycznie każda nowość technologiczna to aktualnie cały system (lub wręcz ekosystem) zależności, działań pośrednich i czego tam jeszcze. Kupno iPoda czy innego odtwarzacza to dopiero początek problemu. Trzeba przecież jeszcze te urządzenia „czymś” nakarmić a to „coś” skądś wziąć a przede wszystkim – trzeba mieć o tym odpowiednią wiedzę. Bez owej wiedzy, jak dziś rano się przekonałem, coś tak trywialnego jak wrzucenie muzy na grajka może stać się problemem.</p>
<h2>Rozumieją nieliczni, używa wielu</h2>
<p>Już widzę unoszące się do góry brwi w wyrazie zdziwienia ale po porozglądaniu się nieco dalej, niż bliscy znajomi, widzę że tak po prostu jest. Siłą rzeczy znam się w większości z ludźmi podzielającymi moje zainteresowania, na tym przecież proces doboru znajomych polega. Ale rzucenie okiem poza ten krąg zaczyna zastanawiać.</p>
<p>Przykład najprostszy i znany wszystkim: e-mail. Maila używają bez mała wszyscy ale ilu używających wie, co to limit wielkości wysyłanej wiadomości? Wśród młodych pewnie każdy ale starsze pokolenia mają z tym problemy bo zwyczajnie mogą nie rozumieć na czym problem zbyt dużego załącznika polega. A kwestie zagrożeń płynących z używania maila? Znamy, wiemy, rozumiemy, ostrzegamy a i tak zjawisko wirusów nie niknie, phishingi mają się nieźle a zombiefarmy jakoś wciąż funkcjonują. Co jest tego powodem? Według mnie właśnie brak zrozumienia mechanizmów działania czegoś takiego jak mail, jak program pocztowy, jak przeglądarka i konsekwencje klikania gdzie popadnie. W tym przypadku aż boli brak wspomnianej wcześniej edukacji. Co może moja matka – świeży użytkownik maila – wiedzieć o tym jak to wszystko działa i czego się strzec i z jakiego powodu?</p>
<p>To, że danej technologii używają miliony czy wręcz miliardy wcale nie świadczy o tym, że te miliony czy miliardy w ogóle wiedzą o co w niej chodzi.</p>
<p>Czy to zrozumienie to taka ważna sprawa? I owszem, to jest dosyć istotne. Za każdą technologią stoi jakaś logika, jakiś wypracowany system czynności, symboli i tego wszystkiego, co składa się na doświadczenie obsługi tej technologii przez użytkownika. Dla przykładu weźmy smartfona. Jeszcze kilka lat temu te urządzenia obsługiwało się zupełnie inaczej. Dziś normą jest szczypanie, przesuwanie paluchem, pukanie na ikonkę z telefonem by skorzystać z jednej z wielu funkcji takiego urządzenia. Weźcie swoje Samsungi czy inne ajfony i dajcie swoim rodzicom. Jak na dłoni zobaczycie jak funkcjonuje system zakodowanych czynności już poznanych, przyswojonych i działających na poziomie wręcz odruchu. A teraz weźcie od znajomego jakiś aparat z innym systemem operacyjnym. Widzicie jak łatwo znajdujecie się w – przecież innym! – systemie? To jest owa logika, ten wypracowany system czynności i symboli, które składają się na rozumienie funkcjonowania danej technologii.</p>
<p>Aby technologia była dla użytkownika przystępna, muszą zadziałać wszystkie wspomniane wcześniej elementy:</p>
<ul>
<li>Użytkownika trzeba edukować</li>
<li>Użytkownik powinien – nie wchodząc w szczegóły – rozumieć podstawy funkcjonowania technologii</li>
<li>Technologia powinna funkcjonować w oparciu o pewną logikę</li>
<li>Użytkownik powinien jej używać</li>
</ul>
<p>Mam wrażenie, że dopiero taki zestaw jest w stanie zagwarantować, że użytkownik będzie w ogóle danej technologii używał.</p>
<p>I pomyśleć, że to wszystko na podstawie małego spięcia z żonką :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/10/technologia-i-problemy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Doropha na zakręcie!</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/09/doropha-na-zakrecie/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/09/doropha-na-zakrecie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 18:33:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=31280</guid>
		<description><![CDATA[To się musiało w końcu stać. Musiało się wydarzyć i musiało spaść na niespodziewający się tego, piękny, rozległy acz pluskający się ponoć w kryzysie świat. Kryzys, o którym teraz wspominam, daleko przewyższa zagrożeniem wszystko, co od czasu upadku Związku Radzieckiego się wydarzyło. Ten stan permanetnego zagrożenia dopiero nadciąga ale już teraz wyciska łzy z oczu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/09/20110921-083258.jpg" width="240" />
		</p><p>To się musiało w końcu stać. Musiało się wydarzyć i musiało spaść na niespodziewający się tego, piękny, rozległy acz pluskający się ponoć w kryzysie świat. Kryzys, o którym teraz wspominam, daleko przewyższa zagrożeniem wszystko, co od czasu upadku Związku Radzieckiego się wydarzyło. Ten stan permanetnego zagrożenia dopiero nadciąga ale już teraz wyciska łzy z oczu.</p>
<p><strong>Doropha otóż zaczęła wkuwać na blachę jak to się jeździ samochodem.</strong></p>
<p>Pamięciówka idzie jej doskonale — nie na darmo odebrała uniwersytecką tresurę trwającą aż pięć lat i zakończoną egzeminem z bycia tresowaną. Tam nauczyli ją jak zakuwać na blachę z przecinkami włącznie (Doropha prawo kończyła) i jak widać te pięć lat nie poszło w las, nawet jeśli teraz zbytnio jej się to całe pięcioletnie zakuwanie niezbyt przydaje w życiu zawodowym. Ale życie prywatne to zupełnie inna bajka i w owym nie dość, że co i rusz prawniczym wywodem przymusza mnie do mycia garów z opłatami karnymi (moimi) włącznie, to i jak widać w trudnej sztuce wkuwania jeżdżenia na blachę także się przydaje.</p>
<p>Doropha nie opanowała jeszcze śmigania z zimnym łokciem i na razie nie wchodzi w zakręty bokiem. To kwestia czasu ale też chyba wcześniejszego opanowania trudnej sztuki hamowania. Ponoć czyni — że zacytuję klasyczny tekst z Dragonballa — wielkie postępy ale na Waszym miejscu bardzo, bardzo, bardzo uważnie spoglądałbym we wsteczne lusterka. To rozmazane coś gnające wprost na Wasz zad najprawdopodobniej będzie moją żoną. Jeśli będzie to Wasze ostatnie wspomnienie z tego świata, nie żywcie urazy…</p>
<p>Doropha strasznie jest przejęta tym, że nie może się przy pedałach wyluzować (jakkolwiek to brzmi). Girę ma sztywną a pedały dociskane są stopą całą i od góry, bez luźnego oparcia pięty o podłogę (cóż za perwersja!). Rodzi to pewne problemy natury gwałtownych zmian doznań płynących z jazdy ale mam nadzieję, że z czasem się to wyklaruje a do tego momentu ubezpieczenia wystarczy.</p>
<p>Doropha za kółkiem… Trochę nam wszystkim współczuję.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/09/doropha-na-zakrecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wampirzego najlepszego!</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/07/wampirzego-najlepszego/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/07/wampirzego-najlepszego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Jul 2011 12:21:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Urodziny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=29520</guid>
		<description><![CDATA[Ha! Doropha ma dziś urodziny! Gdybym powiedział które, pewnie niemiałbym po co do domu wracać. Na Fejsbooku czy innej Naszej Klasie daty oczywiście stoją aż miło patrzeć ale gdzie tam, na głos nie można wypowiadać ale też poniekąd to rozumiem — jak się ma w liczbie zaliczonych lat przynajmniej jedną szóstkę, to zaczyna się robić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/07/2011.07.27-urodziny_dorophy.jpg" width="240" />
		</p><div id="attachment_29521" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/07/2011.07.27-urodziny_dorophy.jpg" title="Najlepszego Dorciu!"><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/07/2011.07.27-urodziny_dorophy-300x225.jpg" alt="Najlepszego Dorciu!" title="Najlepszego Dorciu!" width="300" height="225" class="size-medium wp-image-29521" /></a><p class="wp-caption-text">Najlepszego Dorciu!</p></div>
<p>Ha! Doropha ma dziś urodziny! Gdybym powiedział które, pewnie niemiałbym po co do domu wracać. Na Fejsbooku czy innej Naszej Klasie daty oczywiście stoją aż miło patrzeć ale gdzie tam, na głos nie można wypowiadać ale też poniekąd to rozumiem — jak się ma w liczbie zaliczonych lat przynajmniej jedną szóstkę, to zaczyna się robić diabelsko… A właściwie wampirzo.</p>
<p>Dorcia wielką fanką serialu True Blood jest więc dostaje do kompletu z prezentem także wampirze życzonka.</p>
<p>Najlepszego mała!</p>
<p>PS. wiem, wiem… Zerżnąć z sieci powinienem jakiegoś truebloodowego faceta ale jako że ja też jestem fanem, musimy się z żoną jakoś przyjemnościami dzielić. O to chyba w małżeństwie chodzi, nie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/07/wampirzego-najlepszego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkolny festyn</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/05/szkolny-festyn/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/05/szkolny-festyn/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 May 2011 07:59:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=27724</guid>
		<description><![CDATA[No i ruszyliśmy na szkolny festyn rodzinny. Majka przebrana za nieco nieśredniowieczną damę dworu ale co tam, ważne, że szpada była i można się było naparzać. A bo festyn miał jako temat przewodni średniowieczne rycerstwo, zamki, królów i co tam jeszcze. Ogólnie — fajna imprezka, na której poszło sporo żarcia (Doropha strzeliła ciasto marchewkowe do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://lh6.ggpht.com/-vJnYBmvQ7xw/TeNIxwPTz_I/AAAAAAAARW0/IbtuSGMhaKM/s144-c/obrobione-IMG_0467.jpg" width="240" />
		</p><p>No i ruszyliśmy na szkolny festyn rodzinny. Majka przebrana za nieco nieśredniowieczną damę dworu ale co tam, ważne, że szpada była i można się było naparzać. A bo festyn miał jako temat przewodni średniowieczne rycerstwo, zamki, królów i co tam jeszcze. Ogólnie — fajna imprezka, na której poszło sporo żarcia (Doropha strzeliła ciasto marchewkowe do wspólnej puli), nieco picia a dzieciaki miały co robić. Z atrakcji obecne były: nasza policja, jacyś średnio mrawi rycerze, którzy mocno powinni popracować nad swoimi układami naparzankowymi, poza tym były zawody sportowe, przedstawienia, licytacja…</p>
<p style="text-align: center;"><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-VLUd7jlh8D0/TeNIffQLA7I/AAAAAAAARUA/7ALSLUrwyRA/obrobione-IMG_0282.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-VLUd7jlh8D0/TeNIffQLA7I/AAAAAAAARUA/7ALSLUrwyRA/s144-c/obrobione-IMG_0282.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-Ig7CWuLWWvw/TeNIf7qF6nI/AAAAAAAARUE/LE9O5CtgSSI/obrobione-IMG_0285.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-Ig7CWuLWWvw/TeNIf7qF6nI/AAAAAAAARUE/LE9O5CtgSSI/s144-c/obrobione-IMG_0285.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-VL2fKePr2TA/TeNIgDl-a6I/AAAAAAAARUI/ssF7_2CuA2w/obrobione-IMG_0288.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-VL2fKePr2TA/TeNIgDl-a6I/AAAAAAAARUI/ssF7_2CuA2w/s144-c/obrobione-IMG_0288.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-prC_ToV1Dlo/TeNIglklbiI/AAAAAAAARUM/A1gIJY-WOxI/obrobione-IMG_0289.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-prC_ToV1Dlo/TeNIglklbiI/AAAAAAAARUM/A1gIJY-WOxI/s144-c/obrobione-IMG_0289.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-kFUzSTreyrQ/TeNIg_6ibwI/AAAAAAAARUQ/TBDojrmstEM/obrobione-IMG_0291.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-kFUzSTreyrQ/TeNIg_6ibwI/AAAAAAAARUQ/TBDojrmstEM/s144-c/obrobione-IMG_0291.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-MUC7Cl0LsyI/TeNIhHbxtzI/AAAAAAAARUU/uIS0--a2eyM/obrobione-IMG_0294.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-MUC7Cl0LsyI/TeNIhHbxtzI/AAAAAAAARUU/uIS0--a2eyM/s144-c/obrobione-IMG_0294.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-H_e2I91jHjU/TeNIhj6YoyI/AAAAAAAARUY/WKzGK05thTQ/obrobione-IMG_0296.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-H_e2I91jHjU/TeNIhj6YoyI/AAAAAAAARUY/WKzGK05thTQ/s144-c/obrobione-IMG_0296.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-FYOesE0Lspg/TeNIiJe2VxI/AAAAAAAARUc/_6FhVNk-v6M/obrobione-IMG_0305.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-FYOesE0Lspg/TeNIiJe2VxI/AAAAAAAARUc/_6FhVNk-v6M/s144-c/obrobione-IMG_0305.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-7ClHAM1fffQ/TeNIimSvlHI/AAAAAAAARUg/7B7OQpgDSY8/obrobione-IMG_0312.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-7ClHAM1fffQ/TeNIimSvlHI/AAAAAAAARUg/7B7OQpgDSY8/s144-c/obrobione-IMG_0312.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-4CvY8ieFIpM/TeNIi2DdNkI/AAAAAAAARUk/QHlOo1bl1sA/obrobione-IMG_0317.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-4CvY8ieFIpM/TeNIi2DdNkI/AAAAAAAARUk/QHlOo1bl1sA/s144-c/obrobione-IMG_0317.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-1CRhlnPYcIs/TeNIjR76unI/AAAAAAAARUo/5CGEunX2QHs/obrobione-IMG_0321.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-1CRhlnPYcIs/TeNIjR76unI/AAAAAAAARUo/5CGEunX2QHs/s144-c/obrobione-IMG_0321.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-aAmC-PKyvLg/TeNIjz5cvEI/AAAAAAAARUs/RiulrYaTmPY/obrobione-IMG_0322.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-aAmC-PKyvLg/TeNIjz5cvEI/AAAAAAAARUs/RiulrYaTmPY/s144-c/obrobione-IMG_0322.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-C-m6_ecRgWs/TeNIkD4d1jI/AAAAAAAARUw/yT5UM4MKlzY/obrobione-IMG_0324.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-C-m6_ecRgWs/TeNIkD4d1jI/AAAAAAAARUw/yT5UM4MKlzY/s144-c/obrobione-IMG_0324.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-hjtOJ8f765Y/TeNIkg9nn_I/AAAAAAAARU0/hHIcXv7PPIk/obrobione-IMG_0328.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-hjtOJ8f765Y/TeNIkg9nn_I/AAAAAAAARU0/hHIcXv7PPIk/s144-c/obrobione-IMG_0328.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-bSyWn4S8-OQ/TeNIkzpMn2I/AAAAAAAARU4/8ZSd0zEVLGw/obrobione-IMG_0333.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-bSyWn4S8-OQ/TeNIkzpMn2I/AAAAAAAARU4/8ZSd0zEVLGw/s144-c/obrobione-IMG_0333.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-BCESN-o8rKY/TeNIlbZGPAI/AAAAAAAARU8/OO42Dnu4QzU/obrobione-IMG_0337.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-BCESN-o8rKY/TeNIlbZGPAI/AAAAAAAARU8/OO42Dnu4QzU/s144-c/obrobione-IMG_0337.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-N-daJJAVJrE/TeNIlsCIavI/AAAAAAAARVA/4_bnwHiRbSs/obrobione-IMG_0339.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-N-daJJAVJrE/TeNIlsCIavI/AAAAAAAARVA/4_bnwHiRbSs/s144-c/obrobione-IMG_0339.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-qoxuYfRl6tI/TeNIl-_yaNI/AAAAAAAARVE/Mc2rZcFnUE0/obrobione-IMG_0343.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-qoxuYfRl6tI/TeNIl-_yaNI/AAAAAAAARVE/Mc2rZcFnUE0/s144-c/obrobione-IMG_0343.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-je9gTeAKyqo/TeNImvUusSI/AAAAAAAARVI/30MgMejDEUE/obrobione-IMG_0354.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-je9gTeAKyqo/TeNImvUusSI/AAAAAAAARVI/30MgMejDEUE/s144-c/obrobione-IMG_0354.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-0uP8U-xlp1k/TeNIm50kV-I/AAAAAAAARVM/NMDHcwZI_uQ/obrobione-IMG_0356.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-0uP8U-xlp1k/TeNIm50kV-I/AAAAAAAARVM/NMDHcwZI_uQ/s144-c/obrobione-IMG_0356.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-Kfh6jsMfO08/TeNInXm5cII/AAAAAAAARVQ/IkxOjDdXw5Y/obrobione-IMG_0360.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-Kfh6jsMfO08/TeNInXm5cII/AAAAAAAARVQ/IkxOjDdXw5Y/s144-c/obrobione-IMG_0360.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-c672QVGqlKQ/TeNIno0aZ9I/AAAAAAAARVU/WuDn63OamiM/obrobione-IMG_0364.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-c672QVGqlKQ/TeNIno0aZ9I/AAAAAAAARVU/WuDn63OamiM/s144-c/obrobione-IMG_0364.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-2p2-5c-44SY/TeNIoDi35dI/AAAAAAAARVY/GdcrB5C_0To/obrobione-IMG_0365.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-2p2-5c-44SY/TeNIoDi35dI/AAAAAAAARVY/GdcrB5C_0To/s144-c/obrobione-IMG_0365.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-gw-mN9VaGKQ/TeNIokBrOoI/AAAAAAAARVc/kBXp_c36-rM/obrobione-IMG_0368.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-gw-mN9VaGKQ/TeNIokBrOoI/AAAAAAAARVc/kBXp_c36-rM/s144-c/obrobione-IMG_0368.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-oOjjh7pWMzo/TeNIo9GAFoI/AAAAAAAARVg/PNBFuQkCU1o/obrobione-IMG_0375.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-oOjjh7pWMzo/TeNIo9GAFoI/AAAAAAAARVg/PNBFuQkCU1o/s144-c/obrobione-IMG_0375.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-D_qThAAO3AM/TeNIpPsmdiI/AAAAAAAARVk/QaT1gjtkDWs/obrobione-IMG_0377.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-D_qThAAO3AM/TeNIpPsmdiI/AAAAAAAARVk/QaT1gjtkDWs/s144-c/obrobione-IMG_0377.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-TNc4QyxS3bY/TeNIpjBAxKI/AAAAAAAARVo/0J0X6GA5PZ8/obrobione-IMG_0380.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-TNc4QyxS3bY/TeNIpjBAxKI/AAAAAAAARVo/0J0X6GA5PZ8/s144-c/obrobione-IMG_0380.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-OXaVs6a09uU/TeNIqAoPkvI/AAAAAAAARVs/lhjAAm-b9lU/obrobione-IMG_0385.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-OXaVs6a09uU/TeNIqAoPkvI/AAAAAAAARVs/lhjAAm-b9lU/s144-c/obrobione-IMG_0385.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-1R8J2YNr_UE/TeNIqh90lJI/AAAAAAAARVw/vmv2TXPB0oA/obrobione-IMG_0388.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-1R8J2YNr_UE/TeNIqh90lJI/AAAAAAAARVw/vmv2TXPB0oA/s144-c/obrobione-IMG_0388.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-Mfth7rO30qs/TeNIrPRPW3I/AAAAAAAARV0/7NcktIujFhA/obrobione-IMG_0391.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-Mfth7rO30qs/TeNIrPRPW3I/AAAAAAAARV0/7NcktIujFhA/s144-c/obrobione-IMG_0391.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-2uIY0Gxe0wY/TeNIrrlqX3I/AAAAAAAARV4/szj5vJNypd4/obrobione-IMG_0393.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-2uIY0Gxe0wY/TeNIrrlqX3I/AAAAAAAARV4/szj5vJNypd4/s144-c/obrobione-IMG_0393.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-uPkj_uLrsAI/TeNIsCqpkRI/AAAAAAAARV8/aA5Zsvyi8mM/obrobione-IMG_0396.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-uPkj_uLrsAI/TeNIsCqpkRI/AAAAAAAARV8/aA5Zsvyi8mM/s144-c/obrobione-IMG_0396.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-OcFMEcJIhrY/TeNIsolT5pI/AAAAAAAARWA/9kKl2Yk0TLM/obrobione-IMG_0398.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-OcFMEcJIhrY/TeNIsolT5pI/AAAAAAAARWA/9kKl2Yk0TLM/s144-c/obrobione-IMG_0398.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-NcutyU9SjkM/TeNIs2dNsRI/AAAAAAAARWE/OYaR8HBAj0Q/obrobione-IMG_0399.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-NcutyU9SjkM/TeNIs2dNsRI/AAAAAAAARWE/OYaR8HBAj0Q/s144-c/obrobione-IMG_0399.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-gErc-oQ7DaA/TeNItQKIcxI/AAAAAAAARWI/n5ezeCCp2zU/obrobione-IMG_0401.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-gErc-oQ7DaA/TeNItQKIcxI/AAAAAAAARWI/n5ezeCCp2zU/s144-c/obrobione-IMG_0401.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-uGknnCyOrU0/TeNIt8VhO2I/AAAAAAAARWM/-bH6XIZRFII/obrobione-IMG_0407.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-uGknnCyOrU0/TeNIt8VhO2I/AAAAAAAARWM/-bH6XIZRFII/s144-c/obrobione-IMG_0407.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-AWSeT_j1AKI/TeNIuZT_D1I/AAAAAAAARWQ/f_PhuDfjnEk/obrobione-IMG_0408.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-AWSeT_j1AKI/TeNIuZT_D1I/AAAAAAAARWQ/f_PhuDfjnEk/s144-c/obrobione-IMG_0408.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-MTchPLcuScI/TeNIu4a_ScI/AAAAAAAARWU/jOwJs0ZBdnE/obrobione-IMG_0414.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-MTchPLcuScI/TeNIu4a_ScI/AAAAAAAARWU/jOwJs0ZBdnE/s144-c/obrobione-IMG_0414.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-5Pnddxj94F8/TeNIvYtFw1I/AAAAAAAARWY/Swk4qOK0JYg/obrobione-IMG_0422.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-5Pnddxj94F8/TeNIvYtFw1I/AAAAAAAARWY/Swk4qOK0JYg/s144-c/obrobione-IMG_0422.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh5.ggpht.com/-FRHjzex6_5Y/TeNIvgfLeFI/AAAAAAAARWc/M_cNtEyT6_k/obrobione-IMG_0424.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-FRHjzex6_5Y/TeNIvgfLeFI/AAAAAAAARWc/M_cNtEyT6_k/s144-c/obrobione-IMG_0424.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh4.ggpht.com/-VBs61PcHAcY/TeNIwGHIBWI/AAAAAAAARWg/ghIEz3FD9HY/obrobione-IMG_0429.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-VBs61PcHAcY/TeNIwGHIBWI/AAAAAAAARWg/ghIEz3FD9HY/s144-c/obrobione-IMG_0429.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-NzNcJ1DfVxg/TeNIwZo64KI/AAAAAAAARWk/QdD-10kHQWs/obrobione-IMG_0444.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-NzNcJ1DfVxg/TeNIwZo64KI/AAAAAAAARWk/QdD-10kHQWs/s144-c/obrobione-IMG_0444.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-kldfB5gExxo/TeNIw_SEgyI/AAAAAAAARWo/k_LuxRWISzk/obrobione-IMG_0447.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-kldfB5gExxo/TeNIw_SEgyI/AAAAAAAARWo/k_LuxRWISzk/s144-c/obrobione-IMG_0447.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh3.ggpht.com/-3IlLWmLOz2c/TeNIxKpPB6I/AAAAAAAARWs/Sb81sKYEirw/obrobione-IMG_0457.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-3IlLWmLOz2c/TeNIxKpPB6I/AAAAAAAARWs/Sb81sKYEirw/s144-c/obrobione-IMG_0457.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-4_D-A1TKrHc/TeNIxg2UegI/AAAAAAAARWw/OZzlpNUqcQw/obrobione-IMG_0460.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-4_D-A1TKrHc/TeNIxg2UegI/AAAAAAAARWw/OZzlpNUqcQw/s144-c/obrobione-IMG_0460.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a><a title="" href="http://lh6.ggpht.com/-vJnYBmvQ7xw/TeNIxwPTz_I/AAAAAAAARW0/IbtuSGMhaKM/obrobione-IMG_0467.jpg?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.28 - Festyn w szkole]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-vJnYBmvQ7xw/TeNIxwPTz_I/AAAAAAAARW0/IbtuSGMhaKM/s144-c/obrobione-IMG_0467.jpg" alt="2011.05.28 - Festyn w szkole" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/05/szkolny-festyn/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spacery różne</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/05/spacery-rozne/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/05/spacery-rozne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 May 2011 05:14:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=27147</guid>
		<description><![CDATA[Foteczki z kilku naszych ostatnich (i nieco odleglejszych) spacerków. W rolach głównych Gucio ze względów oczywistych. Otóż jesteśmy wyganiani z domu na spacery i nie mając kogo fotografować, trafia ciągle na syna. Nie to, żeby mu się nie podobało ale zaczyna z naszej galerii wiać nudą :). Tak czy inaczej, Gucia w rodzinie ponoć nigdy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://lh5.ggpht.com/-WVu-Pu3H0Po/TdCv-_9hVpI/AAAAAAAARNs/XqbWf9P7XCA/s144-c/IMG_0778.JPG" width="240" />
		</p><p>Foteczki z kilku naszych ostatnich (i nieco odleglejszych) spacerków. W rolach głównych Gucio ze względów oczywistych. Otóż jesteśmy wyganiani z domu na spacery i nie mając kogo fotografować, trafia ciągle na syna. Nie to, żeby mu się nie podobało ale zaczyna z naszej galerii wiać nudą :). Tak czy inaczej, Gucia w rodzinie ponoć nigdy dosyć więc dostarczam świeżą porcję młodego. I trochę Majki. I nieco Dorophy. Dla mnie oczywiście miejsca zabrakło — za szeroki jestem.</p>
<p style="text-align: center;"><a title="Doropha męczy Guta :)" href="http://lh3.ggpht.com/-O4LEKSKts4I/TdCvgOHqZAI/AAAAAAAAROk/LNxbX4FRo0I/IMG_0721.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-O4LEKSKts4I/TdCvgOHqZAI/AAAAAAAAROk/LNxbX4FRo0I/s144-c/IMG_0721.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="Nie wiem czemu ale wszyscy mają otwarte paszcze. Moja rodzina jest dziwna..." href="http://lh6.ggpht.com/-I1FrL9MvZyw/TdCvgoCrkXI/AAAAAAAAROs/eD4ovo_0u4Y/IMG_0722.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-I1FrL9MvZyw/TdCvgoCrkXI/AAAAAAAAROs/eD4ovo_0u4Y/s144-c/IMG_0722.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0723" href="http://lh5.ggpht.com/-DGe2AsptgLI/TdCvhCBUtiI/AAAAAAAARKM/njV9Mc_S6HE/IMG_0723.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-DGe2AsptgLI/TdCvhCBUtiI/AAAAAAAARKM/njV9Mc_S6HE/s144-c/IMG_0723.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0724" href="http://lh3.ggpht.com/-IGcwpRQIitU/TdCvhyObgFI/AAAAAAAARKQ/Pn6QI2pS1Us/IMG_0724.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-IGcwpRQIitU/TdCvhyObgFI/AAAAAAAARKQ/Pn6QI2pS1Us/s144-c/IMG_0724.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0725" href="http://lh5.ggpht.com/-N1EuJY-iofo/TdCvifIj9yI/AAAAAAAARKU/HhBMV30cdnM/IMG_0725.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-N1EuJY-iofo/TdCvifIj9yI/AAAAAAAARKU/HhBMV30cdnM/s144-c/IMG_0725.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0726" href="http://lh5.ggpht.com/-x-Z0ypOhIVM/TdCviysRLaI/AAAAAAAARKY/fNHkJf2-PYM/IMG_0726.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-x-Z0ypOhIVM/TdCviysRLaI/AAAAAAAARKY/fNHkJf2-PYM/s144-c/IMG_0726.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0727" href="http://lh3.ggpht.com/-5g91Sq4X8nw/TdCvjdY1UHI/AAAAAAAARKc/F8TfN0hlfrw/IMG_0727.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-5g91Sq4X8nw/TdCvjdY1UHI/AAAAAAAARKc/F8TfN0hlfrw/s144-c/IMG_0727.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0728" href="http://lh6.ggpht.com/-msiSpy8XXqk/TdCvjyuqPWI/AAAAAAAARKg/58ocihGI5kk/IMG_0728.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-msiSpy8XXqk/TdCvjyuqPWI/AAAAAAAARKg/58ocihGI5kk/s144-c/IMG_0728.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0729" href="http://lh3.ggpht.com/-dxLS1PF2r2M/TdCvkcZhK5I/AAAAAAAARKk/8wurzN5dBmw/IMG_0729.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-dxLS1PF2r2M/TdCvkcZhK5I/AAAAAAAARKk/8wurzN5dBmw/s144-c/IMG_0729.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0730" href="http://lh6.ggpht.com/-ekEuMbNkkZQ/TdCvk-7mWII/AAAAAAAARKo/IMlEAvesb_8/IMG_0730.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-ekEuMbNkkZQ/TdCvk-7mWII/AAAAAAAARKo/IMlEAvesb_8/s144-c/IMG_0730.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0731" href="http://lh3.ggpht.com/-lPyXurEyplQ/TdCvlvhgU-I/AAAAAAAARKs/SUkymvxVVuw/IMG_0731.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-lPyXurEyplQ/TdCvlvhgU-I/AAAAAAAARKs/SUkymvxVVuw/s144-c/IMG_0731.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0732" href="http://lh4.ggpht.com/-LdjsnrbdAPI/TdCvmFU7h-I/AAAAAAAARKw/uGfSYEnreOM/IMG_0732.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-LdjsnrbdAPI/TdCvmFU7h-I/AAAAAAAARKw/uGfSYEnreOM/s144-c/IMG_0732.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0733" href="http://lh3.ggpht.com/-KcZTqD4A0WA/TdCvmhIoVWI/AAAAAAAARK4/yrLf0mYZ1-A/IMG_0733.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-KcZTqD4A0WA/TdCvmhIoVWI/AAAAAAAARK4/yrLf0mYZ1-A/s144-c/IMG_0733.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0734" href="http://lh4.ggpht.com/-VCMxu9Nhajw/TdCvnWquJ9I/AAAAAAAARK8/DgjcL_yKVmQ/IMG_0734.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-VCMxu9Nhajw/TdCvnWquJ9I/AAAAAAAARK8/DgjcL_yKVmQ/s144-c/IMG_0734.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0735" href="http://lh6.ggpht.com/-PU6UpQjZiXk/TdCvn6pGifI/AAAAAAAARLA/zBFN6CP5OGg/IMG_0735.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-PU6UpQjZiXk/TdCvn6pGifI/AAAAAAAARLA/zBFN6CP5OGg/s144-c/IMG_0735.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0736" href="http://lh6.ggpht.com/-Lsqnpy21Ic0/TdCvoVDAioI/AAAAAAAARLE/H9MuWeJw-Yg/IMG_0736.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-Lsqnpy21Ic0/TdCvoVDAioI/AAAAAAAARLE/H9MuWeJw-Yg/s144-c/IMG_0736.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0737" href="http://lh3.ggpht.com/-SQMIsHxhTL8/TdCvo9OTUMI/AAAAAAAARLI/rBOD6qpbKxQ/IMG_0737.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-SQMIsHxhTL8/TdCvo9OTUMI/AAAAAAAARLI/rBOD6qpbKxQ/s144-c/IMG_0737.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0738" href="http://lh5.ggpht.com/-F8oy8wSQtrE/TdCvpcADnaI/AAAAAAAARLM/RWdJABFOqig/IMG_0738.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-F8oy8wSQtrE/TdCvpcADnaI/AAAAAAAARLM/RWdJABFOqig/s144-c/IMG_0738.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0739" href="http://lh5.ggpht.com/-I4Da2sdpSws/TdCvp6U9cQI/AAAAAAAARLQ/lUYhJTDyA3s/IMG_0739.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-I4Da2sdpSws/TdCvp6U9cQI/AAAAAAAARLQ/lUYhJTDyA3s/s144-c/IMG_0739.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0740" href="http://lh6.ggpht.com/-BZdXZwpAzE0/TdCvqcmUt1I/AAAAAAAARLU/kj7DOjwlkes/IMG_0740.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-BZdXZwpAzE0/TdCvqcmUt1I/AAAAAAAARLU/kj7DOjwlkes/s144-c/IMG_0740.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0741" href="http://lh6.ggpht.com/-AJYWJdDm5IY/TdCvqyD-tPI/AAAAAAAARLY/xRdIVudpcFg/IMG_0741.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-AJYWJdDm5IY/TdCvqyD-tPI/AAAAAAAARLY/xRdIVudpcFg/s144-c/IMG_0741.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0742" href="http://lh3.ggpht.com/-s1kLAm72rvc/TdCvrus8OMI/AAAAAAAARLc/CNnmav1sNP4/IMG_0742.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-s1kLAm72rvc/TdCvrus8OMI/AAAAAAAARLc/CNnmav1sNP4/s144-c/IMG_0742.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0743" href="http://lh4.ggpht.com/-rtK47hShJe0/TdCvsdFe58I/AAAAAAAARLg/cwtilXcmVMs/IMG_0743.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-rtK47hShJe0/TdCvsdFe58I/AAAAAAAARLg/cwtilXcmVMs/s144-c/IMG_0743.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0744" href="http://lh4.ggpht.com/-MI9UKt3uhUc/TdCvs4g0CuI/AAAAAAAARLk/8XuoIvXgOew/IMG_0744.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-MI9UKt3uhUc/TdCvs4g0CuI/AAAAAAAARLk/8XuoIvXgOew/s144-c/IMG_0744.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0745" href="http://lh4.ggpht.com/-x9JnS12kWsQ/TdCvtW0K84I/AAAAAAAARLo/vshrZXHwy7M/IMG_0745.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-x9JnS12kWsQ/TdCvtW0K84I/AAAAAAAARLo/vshrZXHwy7M/s144-c/IMG_0745.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0746" href="http://lh4.ggpht.com/-QWCyLWplU5s/TdCvt_bATvI/AAAAAAAARLs/RSahBwscNZQ/IMG_0746.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-QWCyLWplU5s/TdCvt_bATvI/AAAAAAAARLs/RSahBwscNZQ/s144-c/IMG_0746.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0747" href="http://lh3.ggpht.com/-APAYRh--TcU/TdCvulHQJuI/AAAAAAAARLw/_HOdJSLFz3s/IMG_0747.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-APAYRh--TcU/TdCvulHQJuI/AAAAAAAARLw/_HOdJSLFz3s/s144-c/IMG_0747.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0748" href="http://lh3.ggpht.com/-5eWkmetLaXE/TdCvvBMClZI/AAAAAAAARL0/KwMbD5B-rbw/IMG_0748.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-5eWkmetLaXE/TdCvvBMClZI/AAAAAAAARL0/KwMbD5B-rbw/s144-c/IMG_0748.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0749" href="http://lh3.ggpht.com/-7r_01uajrTw/TdCvvtnU6pI/AAAAAAAARL4/HMve1VQRZQo/IMG_0749.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-7r_01uajrTw/TdCvvtnU6pI/AAAAAAAARL4/HMve1VQRZQo/s144-c/IMG_0749.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0750" href="http://lh5.ggpht.com/-F_QaE-P6inc/TdCvwUp_EUI/AAAAAAAARL8/BkTlgnCMkHc/IMG_0750.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-F_QaE-P6inc/TdCvwUp_EUI/AAAAAAAARL8/BkTlgnCMkHc/s144-c/IMG_0750.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0751" href="http://lh6.ggpht.com/-_kbTmtkbhXE/TdCvwowje6I/AAAAAAAARMA/EfCKza0SQ_M/IMG_0751.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-_kbTmtkbhXE/TdCvwowje6I/AAAAAAAARMA/EfCKza0SQ_M/s144-c/IMG_0751.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0752" href="http://lh4.ggpht.com/-FLtIpU-9uog/TdCvxcN-OwI/AAAAAAAARME/QylZfZRInIQ/IMG_0752.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-FLtIpU-9uog/TdCvxcN-OwI/AAAAAAAARME/QylZfZRInIQ/s144-c/IMG_0752.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0753" href="http://lh3.ggpht.com/-IU0e9FRi-CM/TdCvxpYIlFI/AAAAAAAARMI/-S6UwDgetic/IMG_0753.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-IU0e9FRi-CM/TdCvxpYIlFI/AAAAAAAARMI/-S6UwDgetic/s144-c/IMG_0753.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0754" href="http://lh3.ggpht.com/-qz6rG7WAz_8/TdCvySzJxfI/AAAAAAAARMM/g9EzyvyWUsI/IMG_0754.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-qz6rG7WAz_8/TdCvySzJxfI/AAAAAAAARMM/g9EzyvyWUsI/s144-c/IMG_0754.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0755" href="http://lh3.ggpht.com/-QmPG6RCyv7E/TdCvzKemOXI/AAAAAAAARMQ/cefhWsWO2Pc/IMG_0755.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-QmPG6RCyv7E/TdCvzKemOXI/AAAAAAAARMQ/cefhWsWO2Pc/s144-c/IMG_0755.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0756" href="http://lh3.ggpht.com/--C7ETpw2TTw/TdCvzXMFAEI/AAAAAAAARMU/wfQ-i8QGkrE/IMG_0756.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/--C7ETpw2TTw/TdCvzXMFAEI/AAAAAAAARMU/wfQ-i8QGkrE/s144-c/IMG_0756.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0757" href="http://lh4.ggpht.com/-Ktg_9t5QtOE/TdCvz3FAmkI/AAAAAAAARMY/n1OLHck76NU/IMG_0757.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-Ktg_9t5QtOE/TdCvz3FAmkI/AAAAAAAARMY/n1OLHck76NU/s144-c/IMG_0757.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0758" href="http://lh6.ggpht.com/-wQPruk2GjwI/TdCv0ZukafI/AAAAAAAARMc/b-TfAY8voGU/IMG_0758.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-wQPruk2GjwI/TdCv0ZukafI/AAAAAAAARMc/b-TfAY8voGU/s144-c/IMG_0758.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0759" href="http://lh5.ggpht.com/-bTlA3YOI0Mk/TdCv0wJh2sI/AAAAAAAARMg/EHUqkLf5aDk/IMG_0759.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-bTlA3YOI0Mk/TdCv0wJh2sI/AAAAAAAARMg/EHUqkLf5aDk/s144-c/IMG_0759.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0760" href="http://lh3.ggpht.com/--h_FDcmwalk/TdCv1sWAEOI/AAAAAAAARMk/omNkTYlMIA4/IMG_0760.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/--h_FDcmwalk/TdCv1sWAEOI/AAAAAAAARMk/omNkTYlMIA4/s144-c/IMG_0760.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0761" href="http://lh6.ggpht.com/-9zPggWgjNF0/TdCv2A9t1qI/AAAAAAAARMo/2x7RJCGlWCs/IMG_0761.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-9zPggWgjNF0/TdCv2A9t1qI/AAAAAAAARMo/2x7RJCGlWCs/s144-c/IMG_0761.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0762" href="http://lh3.ggpht.com/-hYxPYFP-GU8/TdCv2pZAEVI/AAAAAAAARMs/_z9SwaZWxqI/IMG_0762.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-hYxPYFP-GU8/TdCv2pZAEVI/AAAAAAAARMs/_z9SwaZWxqI/s144-c/IMG_0762.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0763" href="http://lh6.ggpht.com/-ts83DNBsBhE/TdCv3AtpOmI/AAAAAAAARMw/V6zB4r22omM/IMG_0763.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-ts83DNBsBhE/TdCv3AtpOmI/AAAAAAAARMw/V6zB4r22omM/s144-c/IMG_0763.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0764" href="http://lh5.ggpht.com/-PtVXVSHdwaI/TdCv3mEqx1I/AAAAAAAARM0/VKWcaLQzwr8/IMG_0764.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-PtVXVSHdwaI/TdCv3mEqx1I/AAAAAAAARM0/VKWcaLQzwr8/s144-c/IMG_0764.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0765" href="http://lh6.ggpht.com/-jIhvcnEYZjA/TdCv4Gmpa1I/AAAAAAAARM4/yAwyExo_dm8/IMG_0765.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-jIhvcnEYZjA/TdCv4Gmpa1I/AAAAAAAARM4/yAwyExo_dm8/s144-c/IMG_0765.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0766" href="http://lh3.ggpht.com/-1PKXnnmOUZg/TdCv4kzA3bI/AAAAAAAARM8/D0u8ciAG4AQ/IMG_0766.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-1PKXnnmOUZg/TdCv4kzA3bI/AAAAAAAARM8/D0u8ciAG4AQ/s144-c/IMG_0766.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0767" href="http://lh6.ggpht.com/-BC6A_a_J7QI/TdCv5EPJ1_I/AAAAAAAARNA/h1Rh_NX06H4/IMG_0767.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-BC6A_a_J7QI/TdCv5EPJ1_I/AAAAAAAARNA/h1Rh_NX06H4/s144-c/IMG_0767.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0768" href="http://lh6.ggpht.com/-uesnCGbvFIA/TdCv5sinbeI/AAAAAAAARNE/HqnM5hKUudM/IMG_0768.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-uesnCGbvFIA/TdCv5sinbeI/AAAAAAAARNE/HqnM5hKUudM/s144-c/IMG_0768.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0769" href="http://lh5.ggpht.com/-S-uJ49UTDMA/TdCv6EnwnaI/AAAAAAAARNI/ulUHkiMngss/IMG_0769.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-S-uJ49UTDMA/TdCv6EnwnaI/AAAAAAAARNI/ulUHkiMngss/s144-c/IMG_0769.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0770" href="http://lh5.ggpht.com/-L0hOYF_dQn4/TdCv6vD6QNI/AAAAAAAARNM/OK5Kmcq1qww/IMG_0770.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-L0hOYF_dQn4/TdCv6vD6QNI/AAAAAAAARNM/OK5Kmcq1qww/s144-c/IMG_0770.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0771" href="http://lh4.ggpht.com/-9eCMc7LnthM/TdCv7CI7SPI/AAAAAAAARNQ/LHJKoTNP0Oo/IMG_0771.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-9eCMc7LnthM/TdCv7CI7SPI/AAAAAAAARNQ/LHJKoTNP0Oo/s144-c/IMG_0771.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0772" href="http://lh4.ggpht.com/-JwrnbO0mSbw/TdCv7gu9crI/AAAAAAAARNU/mfGfI2vU1as/IMG_0772.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh4.ggpht.com/-JwrnbO0mSbw/TdCv7gu9crI/AAAAAAAARNU/mfGfI2vU1as/s144-c/IMG_0772.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0773" href="http://lh6.ggpht.com/-zWhC7TJHcrU/TdCv8KHxddI/AAAAAAAARNY/y9aAaC4qy2I/IMG_0773.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh6.ggpht.com/-zWhC7TJHcrU/TdCv8KHxddI/AAAAAAAARNY/y9aAaC4qy2I/s144-c/IMG_0773.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0775" href="http://lh5.ggpht.com/-ogKfPpG5LBM/TdCv8kBqgfI/AAAAAAAARNc/Wy7kSLOdO9E/IMG_0775.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-ogKfPpG5LBM/TdCv8kBqgfI/AAAAAAAARNc/Wy7kSLOdO9E/s144-c/IMG_0775.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0774" href="http://lh3.ggpht.com/-IcWKYBzQ70E/TdCv9Nh-qHI/AAAAAAAARNg/5SFp8G6crSQ/IMG_0774.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-IcWKYBzQ70E/TdCv9Nh-qHI/AAAAAAAARNg/5SFp8G6crSQ/s144-c/IMG_0774.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0776" href="http://lh5.ggpht.com/-9VDsJEZQCVs/TdCv9mZWQqI/AAAAAAAARNk/jjnetCe5g_U/IMG_0776.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-9VDsJEZQCVs/TdCv9mZWQqI/AAAAAAAARNk/jjnetCe5g_U/s144-c/IMG_0776.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0777" href="http://lh3.ggpht.com/-j1cOzowpFkw/TdCv-Di-9MI/AAAAAAAARNo/P2FCU5KDIHs/IMG_0777.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh3.ggpht.com/-j1cOzowpFkw/TdCv-Di-9MI/AAAAAAAARNo/P2FCU5KDIHs/s144-c/IMG_0777.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a><a title="obrobione-IMG_0778" href="http://lh5.ggpht.com/-WVu-Pu3H0Po/TdCv-_9hVpI/AAAAAAAARNs/XqbWf9P7XCA/IMG_0778.JPG?imgmax=800" rel="lightbox[2011.05.16 - Spacery różne]" ><img src="http://lh5.ggpht.com/-WVu-Pu3H0Po/TdCv-_9hVpI/AAAAAAAARNs/XqbWf9P7XCA/s144-c/IMG_0778.JPG" alt="2011.05.16 - Spacery różne" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/05/spacery-rozne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nie urok, to sraczka</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/04/jak-nie-urok-to-sraczka/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/04/jak-nie-urok-to-sraczka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Apr 2011 18:43:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Choroba]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=24423</guid>
		<description><![CDATA[Wróciliśmy już na dobre do domu. Młody ma się z dnia na dzień coraz lepiej i widać po nim, że nic nie widać. Znaczy oczywiście ma jeszcze ślady i pewnie będą schodziły jeszcze jakiś czas ale nie sądzę, by jakieś trwałe blizny mu zostały czy też jakieś inne wredoctwa. W poniedziałek mieliśmy wizytę kontrolną i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wróciliśmy już na dobre do domu. Młody ma się z dnia na dzień coraz lepiej i widać po nim, że nic nie widać. Znaczy oczywiście ma jeszcze ślady i pewnie będą schodziły jeszcze jakiś czas ale nie sądzę, by jakieś trwałe blizny mu zostały czy też jakieś inne wredoctwa. W poniedziałek mieliśmy wizytę kontrolną i lekarz stwierdził, że wszystko ma się dobrze a nawet jeszcze lepiej. Następna kontrola za dwa tygodnie. Bomba.</p>
<p>No i pięknie, niech nam się Gucio goi szybko i wydajnie.</p>
<p>To mniej więcej tyle dobrych wieści. W międzyczasie bowiem dopadła całą naszą rodzinę (no prawie, Gucio się ostał i w związku z tym padają na niego główne podejrzenia o przywleczenie diabelstwa) grypa żołądkowa. Zaczęło się niewinnie. Jakoś dzień czy dwa po powrocie Gucia ze szpitala jak co rano odprowadzałem Majkę do szkoły. Było fajnie, wygłupialiśmy się a mała dokazywała na poprzedzających szkołę zajęciach tanecznych.</p>
<p>Ni z gruchy, ni z pietruchy dopadł nas telefon ze szkoły, że młoda coś kiepsko się czuje i że chyba trzeba będzie ją z zajęć zgarnąć. Rzekłem sobie, że jeśli młoda coś kombinuje, to kopnę ją zdrowo w tyłek i w bojowym nastroju ruszyłem po Majkę do szkoły. Zobaczyłem ją siedzącą na stołówce, bladziutką, jakąś taką słabowitą a od pani usłyszałem, że młoda rzuciła pawia i skarży się, że jej słabo. Nastrój bojowy minął momentalnie, zgarnąłem małą ze stołówki i ruszyliśmy do klasy zabrać odzienie i ewakuować się z przybytku wiedzy.</p>
<p>W klasie paw. Taki solidny, z głębi trzewi. Gdzieś tam zauważyłem salami i stwierdziłem, że to pewnie jakieś zatrucie i sprawa powinna się szybko w miarę rozwiązać. Cóż za błąd! Młoda odstawiona do domu zaczęła rzygać na całego, dostała gorączki i już wiedzieliśmy, że jakiś wirus ją magluje. Pod wieczór na słabowitość i chęć rzucenia pawia zaczęła uskarżać się Doropha. Z pewnym takim niedowierzaniem patrzyłem, jak szybko się to ustrojstwo rozwija i już po chwili miałem żonę wyłączoną z użytku. Zostałem sam na placu boju z dwiema chorymi i jednym poparzonym i chcącym się już kąpać i iść spać w diabły dzieciakiem. W skrócie: byłem heroiczny! Wszystko zagrało jak w szwajcarskim zegarku a sytuacja została poniekąd opanowana. Miski zostały porozkładane w strategicznych miejscach, napoje podane, telepiące się w gorączce kobiety okryte i napompowane czymś gorączkę zbijającym. Aż się kurna spociłem, tyle było przy tym biegania.</p>
<p>Systematycznie pompowałem w siebie spore ilości Coli wierząc święcie, że tego gówna nic się nie ima i że jeżeli w jakąś prewencję mam się bawić, to właśnie tym zbożnym napojem. Zazwyczaj Cola działa doskonale ale jako się rzekło — przyplątało się do nas naprawdę paskudne paskudztwo i jakoś w środku nocy obudziłem się z nieprzyjemnym uczuciem potrzeby haftowania. Pierwszą robótkę hafciarską odbębniłem nad kiblem i zaprawdę powiadam Wam — nawet po największych alkoholowych libacjach nie miałem tak intensywnych hafciarskich doznań. Drugi raz dopadło mnie już w wyrze ale byłem na wszysko przygotowany a miska była odpowiednio głęboka.</p>
<p>Następnego dnia stan osobowy naszej rodziny przedstawiał się jak następuje:<br />
Gucio — poparzony ale poza tym w miarę zdrowy<br />
Majka — chora w diabły, wymiotuje na samą myśl o jedzeniu<br />
Doropha — słania się na nogach o ile nie leży zgięta wpół na podłodze<br />
papa CoSTa — z brzuchem w miarę OK ale zaczyna łamać strasznie</p>
<p>Do kibla ustanowiliśmy społeczną kolejkę oraz pełniliśmy na zmiany warty przy Gutku, który jakimś dziwnym trafem nie wykazywał jakichś gwałtownych objawów zawirusowania. Minęły nam tak w sumie z trzy dni bo nawet kiedy nudności i biegunki przeszły, zostało połamanie i totalna apatia z tym związana.</p>
<p>Nie ma to jak ze szpitala trafić wprost w objęcia wirusa.</p>
<p>Teraz już jest wszystko w porządku i mamy nadzieję, że wraz z końcem marca skończy się dosyć dziwny wypadkowy i chorobowy okres w naszej rodzinie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/04/jak-nie-urok-to-sraczka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co robić z dzieckiem wieczorami?</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/03/co-robic-z-dzieckiem-wieczorami/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/03/co-robic-z-dzieckiem-wieczorami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Mar 2011 21:29:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=23570</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy rodzice to znają — nadchodzi wieczór, przybywa nieodparta chęć pieprznięcia wszystkiego w kąt i ułożenia kończyn dolnych w pozycji horyzontalnej, najlepiej nieco powyżej głowy. Pojawia się wtedy głębokie przekonanie o potrzebie sprzedania jednego dziecka bo z uduszenia niestety nie ma jakichś większych niż święty spokój profitów. Wszyscy rodzice doskonale wiedzą, że to właśnie pod [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy rodzice to znają — nadchodzi wieczór, przybywa nieodparta chęć pieprznięcia wszystkiego w kąt i ułożenia kończyn dolnych w pozycji horyzontalnej, najlepiej nieco powyżej głowy. Pojawia się wtedy głębokie przekonanie o potrzebie sprzedania jednego dziecka bo z uduszenia niestety nie ma jakichś większych niż święty spokój profitów. Wszyscy rodzice doskonale wiedzą, że to właśnie pod wieczór w dzieciaki wstępuje jakiś demon, który każe ich tyłkom skakać, nogom tupać, rękom machać (i zwalać oraz rozbijać co się tylko da) a paszczom drzeć się o więcej i więcej karmy.</p>
<p>Co w takich wypadkach czynić trzeba by nie skończyć w więzieniu lub wariatkowie?</p>
<p>Obserwując od jakiegoś czasu Dorophę dochodzę do wniosku, że dzieciakom trzeba po prostu czytać. Jasne, usłyszycie o tym w ogłoszeniach akcji społecznych w radio i telewizji ale te ogłoszenia obarczone są jednym ale bardzo istotnym problemem: one gówno tam dowodzą a rodzica obchodzi wiedza namacalna, sprawdzona i przetestowana. No to prawię Wam drodzy rodzice: jest to sprawdzone, przetestowane i jak najbardziej namacalne. Czytanie jakoś te bachory uspokaja!</p>
<p>Doropha czyta na razie Majce (ja zostałem przez da Majka skreślony bo ponoć mój głos jest do dupy — znaczy powiedziała to łagodniej ale do tego się to sprowadza) różne dziwne rzeczy ale myliłby się ten, kto sądzi, że muszą to być koniecznie krótkie książeczki z obrazkami. Takie to Majka wciąga sobie sama (jest dumną użytkowniczką szkolnej biblioteki). My tu mówimy o normalnych książkach, tyle że pisanych z myślą o nieco młodszych odbiorcach. I powiadam Wam — zebrała się na przestrzeni lat takich godnych polecenia książek i książeczek cała długa lista, którą jutro Doropha obiecała podesłać do wrzucenia na blogaska. Bo są to książki i książeczki często mało znane a naprawdę rewelacyjne i wkręcające malucha na całego. I mają tę wielką przewagę, że nie są tylko o losach wychowanków takiej jednej magicznej szkoły, do której śmiga koleś z błyskawicą na czole.</p>
<p>Krótkie więc spostrzeżenie wieczorne podparte obserwacją i długą praktyką:</p>
<p><strong>Rodzice! Czytajcie dzieciakom! To DZIAŁA!</strong></p>
<p>No, przynajmniej w moim przypadku. Kiedy Doropha czyta młodej, ja mogę sobie w spokoju pieprznąć wszystko i ułożyć kończyny dolne w pozycji horyzontalnej, najlepiej nieco powyżej głowy :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/03/co-robic-z-dzieckiem-wieczorami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co tam się u nas wyprawia?</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/02/co-tam-sie-u-nas-wyprawia/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/02/co-tam-sie-u-nas-wyprawia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Feb 2011 22:59:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Choroba]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=21647</guid>
		<description><![CDATA[Nie odzywałem się bardzo, bardzo długo. Ogromne przepraszam dla wszystkich (tych kilku raptem) zainteresowanych za to nieklepanie. Jak się okazuje jednak kogoś jeszcze losy tej naszej podstawowej komórki społecznej interesują i po kilku mailach z pytaniem „WTF, żyjecie?” pędzę z odpowiedzią: żyjemy. A życie nasze wyglądało ostatnimi czasy mniej więcej tak: Ja siedziałem wciąż w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/02/20110205-115907.jpg" width="240" />
		</p><p>Nie odzywałem się bardzo, bardzo długo. Ogromne przepraszam dla wszystkich (tych kilku raptem) zainteresowanych za to nieklepanie. Jak się okazuje jednak kogoś jeszcze losy tej naszej podstawowej komórki społecznej interesują i po kilku mailach z pytaniem „WTF, żyjecie?” pędzę z odpowiedzią: żyjemy. A życie nasze wyglądało ostatnimi czasy mniej więcej tak:</p>
<p>Ja siedziałem wciąż w robocie, z której wracałem totalnie zmęczony a ogólne znużenie ciągłym zapieprzem bez chwili wytchnienia rosło ostatnio w niepokojąco wysokim tempie.</p>
<p>U Dorophy jakiś ichni mądrala wpadł na pomysł cięcia kosztów i pomysł wykonał. W kraju takim jak Polska koszty tnie się w jeden tylko sposób: wywalając ludzi a reszcie dowalając zadania tych wywalonych. Jak stara chińska tradycja każe, trza przy okazji nieco wyśrubować normy więc w pewnym momencie miałem żonę-zombie bo…</p>
<p>Dzieciaki postanowiły nam nieco pochorować. O ile da Majek jeszcze chorował we w miarę cywilizowany sposób, o tyle Gutek dał ognia na całego. Gorączki, anginy, wywołane osłabieniem organizmu afty i zakażenia w pysku i gdzieś w głębi gardła spowodowały, że młody praktycznie przez tydzień nic nie jadł, wył jak potępieniec przy próbie wciśnięcia mu choćby łyżki wody o permanetnym niespaniu że już nie wspomnę. W efekcie rozgorączkowała mi się w pewnym momencie i żona i muszę przyznać, że pewnego dnia w domu mieliśmy skrzyżowanie szpitala z wariatkowem.</p>
<p>Ot i cała tajemnica naszego z sieci zniknięcia. Ale mam nadzieję, że wrócimy na dobre bo chyba czasu będę miał nieco więcej. Powód? A wymówienie w pracy dałem i od poniedziałku zaczyna mi się okres wypowiedzenia. Ano, poszedłem sobie z pracy precz. Powodów tej decyzji było sporo ale po jej podjęciu i wykonaniu widzę, że to była decyzja dobra. Co dalej? Nie wiem. Nagrywam sobie pracę, która mam nadzieję wypali bo byłoby to coś dla mnie w końcu innego acz na pewno nie nowego. Moja branża, zajęcie mocno w klimatach moich zainteresowań mediami (w tym społecznościowymi), rzecz wymagająca sporej pracy ale wydaje mi się, że fajnej. Założę firmę i poświadczę nieco usług, ot co :). Jeśli wypali i jakaś chemia między mną a firmą zaistnieje — będzie ciekawie.</p>
<p>Z innych newsów: Wpadła do nas babcia Wula, spakowała nasze starsze dziecko, wsadziła je w samolot i w towarzystwie Alinki (córy mojego brata Brzozy) wywiozła do Grecji na ferie. Cowieczorne skajpowanie z córą utwierdza nas w przekonaniu, że grecki odłam rodziny najwyraźniej za punkt honoru obrał sobie rozpuszczenie dzieciaków i spełnia wszelkie zachcianki dziewczynek. Oczywiście nie mamy nic przeciwko temu — młodej się należy nieco wolności i dopieszczenia, którego w codziennej bieganinie nie możemy jej dać zbyt wiele ale co się odbędzie prostowania błędów i wypaczeń… :)</p>
<div id="attachment_21646" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/02/20110205-115907.jpg" title="Alinka i da Majek w sklepie z przebraniami"><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/02/20110205-115907-225x300.jpg" alt="Alinka i da Majek w sklepie z przebraniami" title="Alinka i da Majek w sklepie z przebraniami" width="225" height="300" class="size-medium wp-image-21646" /></a><p class="wp-caption-text">Alinka i da Majek w sklepie z przebraniami</p></div>
<p>Guciowi choroba przeszła choć wciąż zaleczamy zakażenia i rany, które ma w pysku i w okolicach. Ważne, że odzyskał apetyt i humor i znów możemy cieszyć się naszym radosnym Gutkiem. Mówiąc szczerze młody ostro nadrabia tygodniowe zaległości w jedzeniu i ciężko nadążyć z wypełnianiem lodówki pod jego potrzeby. Trudno też przyzwyczaić się do tego, że młody wciąga dosłownie wszystko, co ma jakiś smak. Naprawdę muszę chować przed nim swój ser pleśniowy…</p>
<p>Ot życie. U nas się toczy mniej więcej właśnie tak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/02/co-tam-sie-u-nas-wyprawia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Osiem” brzmi całkiem dziarsko</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/02/osiem-brzmi-calkiem-dziarsko/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/02/osiem-brzmi-calkiem-dziarsko/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Feb 2011 20:30:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=21623</guid>
		<description><![CDATA[Osiem lat temu moja lepsza połowa powiedziała mnie swoje sakramentalne „tak”, na co ja odparłem ze swadą i przytupem „ależ ofcoz kochanie moje jedyne, co tak będziemy się licytowali, przecież nie po to ściągnęliśmy ludzi z diabli wiedzą jak dalekich regionów Europy, nie po to najmowaliśmy ten niegrzeszący urodą hotelik w Stalowej Woli na kilkadziesiąt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/02/20110205-100856.jpg" width="240" />
		</p><p>Osiem lat temu moja lepsza połowa powiedziała mnie swoje sakramentalne „tak”, na co ja odparłem ze swadą i przytupem „ależ ofcoz kochanie moje jedyne, co tak będziemy się licytowali, przecież nie po to ściągnęliśmy ludzi z diabli wiedzą jak dalekich regionów Europy, nie po to najmowaliśmy ten niegrzeszący urodą hotelik w Stalowej Woli na kilkadziesiąt nienapitych paszcz, bym teraz miał odmawiać”.</p>
<p>No dobra, może nieco mniej w tym było swady ale wiecie mniej więcej o co loto: osiem lat temu żeśmy się formalnie sparowali.</p>
<p>W związku ze związkiem usilnie proszę niniejszym moją żonę, niejaką Dorophę, by kolejne latka mijały w klimacie zbliżonym do obecnego. Bo bardzo mi cholera dobrze i nie zmieniłbym ani chwilki z tych ośmiu lat. No dobra, może poza jedną: chciałbym móc być narodzinach Gucia co niestety nie było mi dane. Poza tym osiem latek śmignęło jak z bicza strzelił, nie wiedzieć kiedy pojawiły się w naszym życiu dwa niezapchane dzioby męczące jak tylko się da ale dające kupę frajdy oraz pojawiły się luksusowe nadmiary tkanki tłuszczowej oznaczające dobrobyt i zasiedziały tryb życia. Jednym słowem — sielanka.</p>
<div id="attachment_21622" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/02/20110205-100856.jpg" title="My. Zaobrączkowani"><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/02/20110205-100856-300x200.jpg" alt="My. Zaobrączkowani." title="My. Zaobrączkowani." width="300" height="200" class="size-medium wp-image-21622" /></a><p class="wp-caption-text">My. Zaobrączkowani.</p></div>
<p>Gdyby ktoś był ciekawy tego, jaka była Doropha te osiem lat temu to odpowiem: taka sama. Serio, nic a nic się nie zmieniła. Wciąż ta sama mieszanka niesamowitego uroku, jakiejś takiej dziecięcej naiwności, ogromnej witalności ale i zarazem dojrzałej kobiecości oraz gdzieś tam wewnątrz tkwiącej życiowej mądrości… Mógłbym tak pisać i pisać ale po co. To moja kobieta a to może oznaczać tylko jedno: to kobieta najlepsza z najlepszych pod tym naszym Słońcem :).</p>
<p>Trzym się mała. Mam nadzieję, że jakoś szybko się mną nie znudzisz i jeszcze co najmniej kilka takich rocznic sobie obejdziemy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/02/osiem-brzmi-calkiem-dziarsko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budma, Budma i po Budmie czyli co u nas</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/01/budma-budma-i-po-budmie-czyli-co-u-nas/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/01/budma-budma-i-po-budmie-czyli-co-u-nas/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Jan 2011 21:50:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=20935</guid>
		<description><![CDATA[Skończyło się. Nareszcie wzięło i się skończyło coś, przez co ostatni miesiąc z okładem spędziłem praktycznie siedząc w pracy i zawalając wszystko inne — od życia rodzinnego poczynając na bieganiu na treningi aikido kończąc. Półtora miesiąca wyciągnięte z życiorysu. I po co? I po to, by na kilka godzin zająć czymś ludzi, którzy z nami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skończyło się. Nareszcie wzięło i się skończyło coś, przez co ostatni miesiąc z okładem spędziłem praktycznie siedząc w pracy i zawalając wszystko inne — od życia rodzinnego poczynając na bieganiu na treningi aikido kończąc. Półtora miesiąca wyciągnięte z życiorysu. I po co? I po to, by na kilka godzin zająć czymś ludzi, którzy z nami i tak handlować będą bo robimy im statystycznie z 30% obrotu jak nie więcej.</p>
<p>OK, może nieco mniej enigmatycznie. Co roku dzieją się w Poznaniu takie targi, na których pokazuje się całkiem sporo firm z branży — powiedzmy ogólnie — budowlanej. Targi nazywają się adekwatnie <a href="http://www.budma.pl/pl/" title="Strona targów">Budma</a> i dla szukającego oraz w tematyce siedzącego jest tam całkiem sporo do oglądania. Przy okazji tych targów korpo, w którym robię, oraganizuje w swoim salonie zwanym <a href="http://www.maltatrading.pl/" title="Strona Malty Trading">Malta Trading</a> nasze show, którego konstrukcja jest zawsze taka sama czyli zwołuje się kupę aktualnych i potencjalnych klientów i stara się im pokazać nasze nowości i jakoś przekonać ich, że warto to w ich salony czy sklepy wsadzić. Klienci oczywiście narzekają na ceny, dostawy i co tam jeszcze czyli dzieje się biznes czyli robi się to, o co na targach chodzi. Ale jest jeden mały problem: to wszystko trzeba przygotować.</p>
<p>Przygotowaniem tego wszystkiego zajęła się taka jedna dziewucha, z którą pracuję plus yours trurly a przeszkadzało nam w tym sporo ludzi, którzy kombinowali jak mogli jak by tu nam robotę utrudnić. Majka (zbieżność imion z moją córą kompletnie przypadkowa :)) jakoś ten organizacyjny bajzel starała się trzymać w ryzach, ja starałem się to wszystko jakoś ubrać w szatki w miarę wizualnie sensowne. W efekcie powstała całkiem chyba fajna ekspozycja naszych nowości podparta katalogami, ulotkami, blendami i setkami innych pierdół, które trzeba było na czas wyprodukować i dostarczyć, tak by klienci mieli na czym oko zawiesić, skąd informację wziąć i ogólnie by jakoś to wyglądało. Powiadam Wam — MNÓSTWO pracy, siedzenie w święta i weekendami w robocie li tylko po to, by nie móc wziąć urlopu i dać tym ludziom kilka godzin na zrobienie kilku interesów.</p>
<p>Jesteśmy kompletnie wykończeni, ja mam totalnie dość i chcę teraz urlopu, o którym mogę tylko pomarzyć bo w międzyczasie nagromadziło się tyle codziennej zaległej roboty, że aż nie chce mi się maila otwierać bo nie ma to większego sensu. Pozycji w ToDo mam tyle, że już nawet nie chce mi się ich jakoś rozplanowywać w czasie i po prostu już tylko odhaczam to, co udało się załatwić lub w międzyczasie zdechło bo na zajęcie się tym już doby nie starczyło. Im dłużej w tej firmie siedzę, tym bardziej mam wrażenie, że to jakiś obóz karny i kompletna porażka w temacie zarządzania. Presja jest przepotężna, wymagania potworne a wszystko to składa się na bardzo odpychający obraz kołchozu, do którego nie chce mi się już należeć. I mam nadzieję, że niebawem zmieni mi się robota na coś bardziej ludzkiego. Ja mam już dość i wysiadam.</p>
<p>Doropha w swojej robocie też dostaje nieźle po karku. Ichni — także niemiecki — właściciel wpadł bowiem na cudowny pomysł, że przecież po jaką cholerę ma pracować tyle ludzi, skoro może ich pracować mniej i mogą zapieprzać za tych zwolnionych. No i tym sposobem Dorcia ma w pracy Sajgon podobny do mojego acz branża totalnie inna. Szkoda dziewuchy bo po robocie dostaje jeszcze w kość od dzieciaków a mnie do pomocy przez ostatni miesiąc z okładem nie było, bo przecież po co w tym kraju respektować prawa pracowników, skoro można je spokojnie łamać a Inspekcji Pracy śmiać się można w nos bo mandaty nakładane przez tę instytucję to kpina a nie dolegliwość dla firmy. Gdyby jakiś kolejny polityk-idiota dziwił się czemu w tym kraju dzieciaki się nie rodzą to mam dla niego jeden z powodów: może dlatego, że rodzice nie mają sił na bzykanie bo ów polityk-idiota wraz z kolegami zafundowali tu pracownikom drugie Chiny.</p>
<p>A skoro już w tematach rodzinnych jesteśmy… U nas po staremu: dzieciaki rosną, nabierają skilli (Gutek już cakiem nieźle ponoć sobie radzi z krokiem dyskotekowym choć mnie się chyba wstydzi i jak na razie nie chciał mi pokazać swojego stylu tancerskiego :)) i generalnie fundują nam kupę radochy z przewagą — na szczęście — radochy a nie kupy. Majka do szkoły chadza sobie raźno, wkuwa Strasznie Trudne Rzeczy czyli w końcu zaczyna czytać a w opanowaniu tej trudnej sztuki pomóc jej ma szkolna biblioteka, z której już conieco wypożyczyła i sylabizując jakoś przeczytała. Staramy się w niej zaszczepić potrzebę i chęć czytania i mam nadzieję, że nam to jakoś wyjdzie bo młoda garnie się jak na razie zdecydowanie chętniej do iPoda czy iPada niż do książki. Jakimś półobrotem w końcu odpowiednie wartości jednak jej wszczepię…</p>
<p>Jak widać u nas wszystko w porza∂ku prócz tego, że jesteśmy umęczeni potwornie i na nic poza pracą i dzieciakami czasu i chęci już nie mamy. Ot życie…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/01/budma-budma-i-po-budmie-czyli-co-u-nas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To ciężki tydzień był…</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/09/to-ciezki-tydzien-byl/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/09/to-ciezki-tydzien-byl/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Sep 2010 15:15:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Link]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Torrent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=12780</guid>
		<description><![CDATA[To był naprawdę ciężki tydzień dla mnie. W sumie z jednego względu: dużo, dużo, dużo, dużo, duuużo pracy, w wykonaniu której wcale nie pomógł wyjazd w delegację. W sumie zajmuję się aktualnie nawet nie wiem iloma rzeczami jednocześnie i zaczynam zaliczać katastrofalne lagi. A tego nie lubię jak jasna cholera — słynąłem do tej pory [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To był naprawdę ciężki tydzień dla mnie. W sumie z jednego względu: dużo, dużo, dużo, dużo, duuużo pracy, w wykonaniu której wcale nie pomógł wyjazd w delegację. W sumie zajmuję się aktualnie nawet nie wiem iloma rzeczami jednocześnie i zaczynam zaliczać katastrofalne lagi. A tego nie lubię jak jasna cholera — słynąłem do tej pory z terminowości ale przy nawale zleceń i zadań, który na głowę mi się ostatnio zwalił, po prostu nie wyrabiam.</p>
<p>DTP zaczyna powoli w moim przypadku schodzić na plan dalszy. Firma, w której robię, czyni ekspansję w internecie a to dla mnie (między innymi dla mnie, na szczęście sprawami internetu zajmuje się ktoś inny ale i mnie pod projekty podłączono) oznacza ileśtam wyjazdów, ileśtam rozmów, kontrolowanie materiałów, które dla internetu (i nie tylko internetu) powstają i tak dalej.</p>
<p>Jedna z firm, dla których robię postawiła sobie w Szczecinku telebim i nagle okazało się, że trzeba ten czas emisyjny czymś wypełnić. W związku ze związkiem zaczynam solidnie rzeźbić w <a href="http://www.apple.com/iwork/keynote/" title="A co to takiego?">Keynote</a>, poznaję soft coraz lepiej i tak się zastanawiam, co ludzie widzą w tym PowerPoincie. Jest przy Keynote ubogi jak papa CoSTa po zapłaceniu rachunków. Kawał fajnego softu i jeden problem, z którym radzę sobie nieco na około — słynne już (po ilości jęczenia w necie sądząc) washoutowanie filmików z tego programu wypuszczanych. Zainstalowałem sporo kodeków i przy okazji odkryłem <a href="http://www003.upp.so-net.ne.jp/mycometg3/" title="Najważniejsza Strona w Internecie">Najważniejszą Stronę w Internecie</a> czyli pakiet z enkoderami dla Maka, do których pewnie niejedna gęba się uśmiechnie. Za free, działają świetnie i generalnie polecam jak diabli bo to kawał pięknej koderskiej roboty. Tak czy inaczej nowe skille związane z tym całym bałaganem papie przybyły. I dobrze. Po zapoznaniu się z Keynote czas będzie na przesiadkę na jakiś soft do czynienia wideo i zaoferowanie potencjalnym reklamodawcom usług na odpowiednim poziomie. Dodatkowa rubryczka w zakładce „skille” w związku z tym się zapewne wypełni. I — jako się rzekło — dobrze. Najgorzej, że tym całym telebimem trzeba zarządzać, pisać oferty, szukać reklamodawców do wypełnienia czasu i zarobienia conieco na inwestycji… Bronię się przed tym rękami i nogami ale i tak rykoszetami wracają te zagadnienia i coś trzeba będzie z tym zrobić. Dobrze, że w kilka osób udało nam się stworzyć taki nieformalny zespół, który całkiem dobrze sobie chyba radzi choć warunki mamy naprawdę ekstremalne. Kto pracował w dużej firmie ten wie, jak bardzo wszelką kreatywność zeżreć może wewnętrzna biurokracja i korporacyjna inercja. Ale się nie damy! :)</p>
<p>DTP, telebimy, internety… Namnożyło nam się ostatnio różnych zadań z różnych dziedzin i zarówno ja, jak i moi koledzy z roboty w nich siedzący, poczuliśmy potrzebę wyodrębnienia ze struktur korpo jakiegoś osobnego, reklamowo-marketingowego bytu. W poniedziałek mam spotkanko z prezesem, na którym szepnę mu słówko o zrobieniu nowej spółki w ramach holdingu. Jakiegoś szefa tego bałaganu trzeba będzie znaleźć i mam ogromną nadzieję, że szybko jakiś marketingowy as z zacięciem do szefowania się na rynku pracy znajdzie. Bo potrzeba nam takiego właśnie asa bardzo. Stado bez przywództwa jakoś sobie radę daje ale jest ogromna różnica między „dawać sobie jakoś radę” a „być fakin gazelą i gepardem biznesu w jednym” :). Jest na sali jakiś potencjalny szef? Namiary poproszę…</p>
<p>A więc u mnie robota, robota i robota… Zaległe dni urlopu jakoś nie mogą być wykorzystane bo nie ma na to po prostu czasu. Nawet siedząc w tej chwili, mając już wszystkiego dosyć i w końcu klepiąc coś na bloga nie mam pustych przebiegów — uploaduję dwa billboardy i jakieś okleiny okien na serwery i tylko przytupuję z niecierpliwości w oczekiwaniu na koniec, bym mógł polecieć do domu i nieco odsapnąć.</p>
<p>W sobotę skoro świt śmigamy do Jeleniej Góry. A biorę da Majka pod pachę, wsadzamy się w autobus i gnamy do dziadków. Na coś fajnego babcię naciągniemy, zeżremy jakąś pizzę, poczujemy co to znaczy nie martwić się wydawaniem na żarcie aby coś do pierwszego zostało i pokrzepieni tym  światowym uczuciem wrócimy w niedzielę do Poznania. Przywożąc przy okazji samochód, który już u nas na stałe zostanie.</p>
<p>Ano, od jutra staję się <strong>człowiekiem zmotoryzowanym</strong>!</p>
<p>Czyli kolejne wydatki, kasa na naprawy, ubezpieczenia, lanie paliwa… Życie pizga jak mawia mój druh Ginter. No cóż, zachciało się wozić tyłek na treningi i basen, to trzeba za wygodę płacić. Ale już teraz lojalnie ostrzegam — samochód będzie służył głównie Dorophie. O ile zrobi sobie prawo jazdy. A Doropha jest z tych kierowców, którzy na skrzyżowaniach zamykają oczy by się nie stresować tym strasznym i skomplikowanym ruchem. Problem w tym, że ona sobie to prawko zrobi (bo uparta jest i celu dopina zazwyczaj) i w końcu samochodem na ulice Poznania ruszy. A wtedy miejcie się WSZYSCY na baczności :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/09/to-ciezki-tydzien-byl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co tam panie w polityce…</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/07/co-tam-panie-w-polityce-3/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/07/co-tam-panie-w-polityce-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 15:55:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4682</guid>
		<description><![CDATA[Ciężko orzec, czemu ma służyć cisza wyborcza ale tym razem nie zamierzam się wyborami gorączkować. Są nudne jak flaki z olejem, obydwaj kandydaci dla mnie nieakceptowalni więc zwyczajowo będę wybierał mniejsze zło. Kiedyś dla odmiany z chęcią wybrałbym większe dobro ale cóż, jak się nie ma co się lubi to się wybiera, co się ma. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciężko orzec, czemu ma służyć cisza wyborcza ale tym razem nie zamierzam się wyborami gorączkować. Są nudne jak flaki z olejem, obydwaj kandydaci dla mnie nieakceptowalni więc zwyczajowo będę wybierał mniejsze zło. Kiedyś dla odmiany z chęcią wybrałbym większe dobro ale cóż, jak się nie ma co się lubi to się wybiera, co się ma.</p>
<p>Tydzień prawie nie ruszałem bloga i były po temu powody rozliczne. Po pierwsze: praca. Mam jej coraz więcej i szczerze mówiąc bardzo mnie to cieszy. Robię rzeczy ciekawe, uczestniczę w fajnych projektach, zacząłem podróżować po kraju i ogólnie robota sprawia mi kupę satysfakcji. Autentycznie cieszy mnie to, co robię i w czym uczestniczę. Natomiast nie cieszy mnie wynagrodzenie, które za to dostaję i trzeba będzie po urlopie poważnie pogadać z naczalstwem bo tak dalej być nie może. Roboty coraz więcej, odpowiedzialności także ale jakoś pieniądze nie chcą za tym iść. To ulegnie zmianie, nie ma bata.</p>
<p>Po drugie: mundial. Załapuję się co prawda tylko na wieczorne meczyki ale i tak mnie wciągnęło. W piłce kopanej jest coś magicznego i potrafi wessać na całego. Te wieczorne sesyjki z piłeczką, podręcznym i zimnym piwkiem to jest to, co faceci lubią najbardziej :).</p>
<p>Po trzecie: rodzina. Co prawda jakichś szczególnych obowiązków rodzinnych nie mam ale i tak codzienna rutyna do siadania wieczornego przed netbookiem jakoś nie skłania. Poza tym jakoś nie mam serca ostatnio do siadania do komputera jakiegokolwiek. Komputer to praca. W domu chciałbym coś bardziej cool i wygodnego w użyciu w wyrze :).</p>
<p>Po czwarte: mocno letnie klimaty. Wieczorkiem taras, browarek, paplanie z żoną i takie tam pierdoły, które skutecznie od bloga mnie odciągają. A tekstów mam do napisania kilkanaście co najmniej bo na tyle się notatek zebrało. Może z czasem…</p>
<p>A co tam u nas w ogólności? Gutek rośnie nam wielki, zdrowy i po prostu cudowny. Ten koleś to ideał niemowlaka po prostu — nie ma babki, w której nie wzbudziłby matczynych uczuć i chęci ściskania, miętoszenia i podziwiania jego krągłości. Faceci oglądający mojego syna czują od razu szacun wielki dla jego postury i podziwiają wgłębienia, jakie zostawia tyłkiem swoim w naszych panelach :). Doropha zmieniła po raz kolejny robotę, zarabia więcej ode mnie i już cieszę się na perspektywę bycia jej utrzymankiem :). Da Majek skończył rok szkolny, w uwagach pani wychowawczyni napisała, że dziecko powoli się ubiera i myli stronę lewą z prawą czyli odkryła naszą prywatną Amerykę, z którą do czynienia mamy dokładnie codziennie. Ale do pierwszej klasy dzieciaka nam puścili czyli Majka jakaś głupia nie jest i powinna sobie poradzić. Póki co mała korzysta z wakacji czyli niszczy baterię w iPodzie grając we wszystko co się da i siedzi na dworze do jakichś późnych godzin wieczornych.</p>
<p>Zapomniałbym — dostałem w końcu urlop i ruszam w przyszłym tygodniu na tygodniowy obóz, na którym będę poznawał tajniki aikido. Będę dostawał tam bęcki, będę miał trzy treningi dziennie i mam nadzieję, że dam rady w ogóle wrócić o własnych siłach. Póki co wzmacniam się piwem ale za dobre słowo na drogę się nie obrażę :).</p>
<p>To mniej więcej tyle. Jak widać standardowo ale ostatnio przy okazji także całkiem wesoło. Humory nam dopisują, zdrowie także, mamy fajne roboty, cudne dzieciaki, starczy nam na życie i lekkie conieco ponad więc jest dobrze. I oby tak dalej!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/07/co-tam-panie-w-polityce-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Matki aka da Majek zapodaje</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/05/dzien-matki-aka-da-majek-zapodaje/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/05/dzien-matki-aka-da-majek-zapodaje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 19:07:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4625</guid>
		<description><![CDATA[Jutro Dzień Matki. To taki dzień, w którym odłamy rodziny starsze i młodsze udają, że pomagają żeńskiemu odłamowi rodziny w codziennych jego obowiązkach i przy okazji pobudzają nieco popyt na kwiaty, czym reperują nieco nadszarpnięty budżet naszego państwa. Generalnie jest to dzień, w którym mamom powinno się robić dobrze. Na różne sposoby. Jednym z nich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2010/05/20100525-majka-foto01.jpg" width="240" />
		</p><p>Jutro Dzień Matki. To taki dzień, w którym odłamy rodziny starsze i młodsze udają, że pomagają żeńskiemu odłamowi rodziny w codziennych jego obowiązkach i przy okazji pobudzają nieco popyt na kwiaty, czym reperują nieco nadszarpnięty budżet naszego państwa. Generalnie jest to dzień, w którym mamom powinno się robić dobrze. Na różne sposoby.</p>
<p>Jednym z nich jest wystawianie przez pociechy, za pomocą szkoły, do której chadzają, przeróżnych przedstawień. Takie też ponoć wystawione było dzisiaj ale że na nim nie byłem (bo było tylko dla mam, mężczyźni zwyczajowo są dyskryminowani), to opieram się jedynie na relacji żony i ponoć było fajowe. Dzieciaki trzaskały jakieś wierszyki, tańcowały ku uciesze mam, przygotowały mamom kawę i w ogóle przez chwilę udawały, że nie są ich zwyczajowymi, upierdliwymi i męczącymi dzieciakami. Dzieciaki narobiły też giftów wszelakich i tym sposobem wpadła Dorocie broszka z modeliny. Urody zresztą przecudnej. Ale nie tylko broszka bo i ten niżej przedstawiony portret mamy. Doropha w nim jak żywa!</p>
<div id="attachment_4626" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2010/05/20050525-dorota-foto01.jpg"><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2010/05/20050525-dorota-foto01-225x300.jpg" alt="Doropha jak żywa" title="Doropha jak żywa" width="225" height="300" class="size-medium wp-image-4626" /></a><p class="wp-caption-text">Doropha jak żywa</p></div>
<p>Prawda, że podobna? Rzekłbym, że jak dwie krople wody :). Nie no, Majka dała z siebie wszystko…</p>
<p>Ale i da Majek dostał małe conieco. Się okazało, że nasza córa robi kątem cichą karierę, która po wyprzedanych biletach sądząc, toczy się w tempie zawrotnym. Nie wiem dlaczego do tej pory nie otrzymaliśmy tantiem i udziału w zyskach ale lada dzień czekam na przelew i wtedy rzucam robotę a młodą pędzę do roboty na wzór Hanny Montany. A co, niech zarabia na rodziców utracjusz jeden! A poniżej plakat z koncertu, który jak widzę wyprzedał się już w całości (żeby nie było, że kłamię).</p>
<div id="attachment_4627" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2010/05/20100525-majka-foto01.jpg"><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2010/05/20100525-majka-foto01-225x300.jpg" alt="da Majek gwiazdą" title="da Majek gwiazdą" width="225" height="300" class="size-medium wp-image-4627" /></a><p class="wp-caption-text">da Majek gwiazdą</p></div>
<p>Ogólnie zaś: wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki Dorotko! Jutro z tej okazji poproszę śniadanie do łóżka. Jajka odpowiednio miękkie, kawa odpowiednio zaparzona… Sama wiesz najlepiej jak kobiece święta obchodzę :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/05/dzien-matki-aka-da-majek-zapodaje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wieści gminne i rodzinne…</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/04/wiesci-gminne-i-rodzinne/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/04/wiesci-gminne-i-rodzinne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 15:20:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4550</guid>
		<description><![CDATA[Oj długo się na blogu nie odzywałem. Za długo. Tematów na wpisy mam od groma i trochę ale jak to zwykle bywa — z czasem są problemy a i chęci po całodziennej tyrance jakoś mało. Znacie to sami najlepiej z autopsji więc nie ma co się rozpisywać. Króciutki może raporcik złożę, co się u nas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oj długo się na blogu nie odzywałem. Za długo. Tematów na wpisy mam od groma i trochę ale jak to zwykle bywa — z czasem są problemy a i chęci po całodziennej tyrance jakoś mało. Znacie to sami najlepiej z autopsji więc nie ma co się rozpisywać. Króciutki może raporcik złożę, co się u nas tak właściwie wyprawia.</p>
<p>Gutek nam się rozchorował. Wygląda na to, że to zwykłe przeziębienie ale młodego dusi, krztusi a smarki leją mu się z kinola strasznie. Jak widać dopada nawet najcięższych a z dumą mogę powiedzieć, że Gutas to nie ułomek i kawał z niego chłopa. Ostatnio wyliczyli mu dziewięćdziesiąty siódmy <a href="http://www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79338,1326221.html" title="A co to takiego?">centyl</a> (czy coś koło tego) i to kochani widać. Gucio jest przepięknie zaokrąglonym tam gdzie trzeba facetem, z dołeczkami na łokciach i wszelkich innych możliwych stawach, do tego nad wyraz pogodnym i ciekawskim. Ulubione zabawki: pilot od TV i pad od PS3 co nie pozostawia złudzeń co do puli genowej tego osobnika :). Ma tendencję do wymuszania spróbowania wszystkiego, co do pyska wkładamy i czasem gdy Doropha nie patrzy wrzucam młodemu w paszczę różne dziwne kąski. Kabanosik do polizania, pieczony kurczaczek do wysmarowania się tłuszczem, jajeczniczka na boczku… Bardzo w takich przypadkach widać, jak Gutkowi tęskno za zębami by z tym wszystkim się po męsku rozprawić. Młody wielbi także rozciapciać w paszczy chlebową piętkę a kukurydziane chrupki wciąga jak odkurzacz. Nauczył też się już cholernik sam obsługiwać (no, poniekąd). Wystarczy mu butelkę przed nosem postawić a zaraz złapie i odpowiednim końcem do nienasyconej otchłani wsadzi, sam sobie butlę przechyli i zawartość z lubością wciągnie. Ta pula genowa to straszna sprawa… :)</p>
<p>da Majek biega do szkoły, uczy się pilnie, zaczyna coraz lepiej bukwy składać a i pisanie całkiem nieźle jej wychodzi. Niestety u niej też się moja pula genowa objawia a to w formie lenistwa totalnego. Wizja ojcowskiego kopa w zadek zazwyczaj przywołuje ją do porządku (i wtedy jest pilna) ale namówienie Majki na zrobienie czegoś bez potrzeby użycia gróźb karalnych zakrawa na niemożebność. Problem w tym, że cholera robi się coraz bardziej kochana, co prawidłowo czytać trzeba: cholera robi się coraz bardziej cwana i manipuluje nami jak chce. Potrafi cudnie się przymilać, opanowała do perfekcji sztukę uwodzenia babć i rodziny dalszej i naprawdę potrafi z tych skilli robić użytek. Starczy powiedzieć, że w portfelu ma więcej gotówki, niż ja i żona razem wzięci. Moja krew! :)</p>
<p>Co u Dorophy? A zaczęła znów pracować w Warcie, gdzie dorobiła się stanowiska eksperta (co niestety nie oznacza, że mogę rzucić swoją robotę i stać się utrzymankiem swojej żony) i ekspercko sobie dojeżdża z dwoma przesiadkami w jedną stronę. Pół dnia Doropha marnuje w autobusach ale za to dom ubezpieczony będziemy mieli na wszelkie sposoby i od wszelkich plag. Dorcia zmęczona jest bardzo (Gutek nie należy do dzieci niewymagających opieki) ale za to wieczorami zmienia się w istnego wampirofila i wciąga <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/True_Blood" title="A co to takiego?">True Blood</a>. Wciągam oczywiście tym samym i ja i muszę się z nią zgodzić — wampir Bill to przy wampirze Ericu dupa jeszcze bledsza, niż z bycia wampirem by wynikało. Ogólnie serial uznajemy za odjechany, piękny, cudny i w ogóle kojący nasze stargane codziennością nerwy. Nie ma to jak późnowieczorne obejrzenie zdrowej dawki posoki wymieszanej ze spermą i innymi płynami ustrojowymi. Hamerykanie wiedzą co dobre i jak to podać :). Z tego hamerykańskiego dziedzictwa dotarła do Dorophy też chęć postrzelania sobie z solidnych klameczek. Jest już umówiona z koleżanką (sic!) na wypadzik na strzelnicę i opróżnienie kilku magazynków z MP5 czy innego kałacha. O ile nie chce robić tego w domu — darz strzelnico Dorotko!</p>
<p>Co u mnie? A nadrabiam pourlopowe zaległości w pracy i próbuję jakoś zapanować nad szerzącym się w domu brakiem uznania dla mojej potrzeby grania (serio, zaczynam na poważnie myśleć o kupnie drugiego telewizora) czyli nic nowego i ekscytującego. Odwalam codzienną orkę i tyle. Poza tym zaczyna mnie dopadać potrzeba (kolejna :)) rzucenia palenia i przekupienia się w związku z tym gadżetem. Ano, myślę o kupieniu sobie iPada, rzuceniu w kąt fajek na najbliższe trzy-cztery lata czyli do kolejnej potrzeby gadżetowej i musu wręczenia sobie łapówki w tej postaci. Jeśli rzucacie czy macie zamiar rzucić szlugi — polecam tę metodę. U mnie zadziałała na piątkę z plusem. Na tyle dobrze, że muszę ją znów powtórzyć, co wiąże się z wpadnięciem czegoś fajnego w łapki. Grunt to dobrze się w życiu urządzić.</p>
<p>Ot tyle u nas. Jak widać niewiele. Rutyna, codzienność i narastająca potrzeba jej przełamania. Jakąś wycieczkę muszę rodzinie zorganizować albo może mały pożar w domu dla rozruszania towarzystwa… Się zobaczy, na szczęście pomysłów ci u nas dostatek.</p>
<p>PS. W ten weekend organizuję drugą sesję erpegów dla sześcio– siedmiolatków. Do babskiej drużyny dołączy chłopak! Oj, będzie się działo… Chyba zacznę na blogu zapiski z sesji publikować bo dzieciaki czasem wpadają na rewelacyjne pomysły a takie mieszane babsko-chłopskie towarzystwo będzie ich wylęgarnią na pewno :). Doropha już się śmieje, że jeszcze nieco na podwórku moi gracze o sesjach (no, do tej pory była jedna ale da Majek odbył i inne) poopowiadają i zaraz dzieciaki z całego bloku będą chciały grać. Na to już też mam pomysł — rodzice niech z kasy wyskakują (no co, zapewniam im nieco wolnego więc niech nie szemrają :)), najmie się na te trzy-cztery godzinki okoliczną świetlicę, przygotuje się co trzeba i JAZDA! O, to może być całkiem ciekawe doświadczenie…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/04/wiesci-gminne-i-rodzinne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blog umarł aka pierwsze da Majkas RPG ever</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/02/blog-umarl-aka-pierwsze-da-majkas-rpg-ever/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/02/blog-umarl-aka-pierwsze-da-majkas-rpg-ever/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 07:56:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4487</guid>
		<description><![CDATA[Masakra. Tak jednym słowem mógłbym opisać to, co dzieje się w naszej rodzinie ostatnio. Mnóstwo zmian, kompletny brak czasu na cokolwiek, permanentne zmęczenie i niewyspanie… W sumie jest normalnie i nie dzieje się nic, czego nie można by się było spodziewać w rodzinie z dwójką dzieciaków, z czego jedno jest chorowite a drugie dziewięciokilowym noworodkiem, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Masakra. Tak jednym słowem mógłbym opisać to, co dzieje się w naszej rodzinie ostatnio. Mnóstwo zmian, kompletny brak czasu na cokolwiek, permanentne zmęczenie i niewyspanie… W sumie jest normalnie i nie dzieje się nic, czego nie można by się było spodziewać w rodzinie z dwójką dzieciaków, z czego jedno jest chorowite a drugie dziewięciokilowym noworodkiem, niemniej zwala się na nasz łeb coraz więcej a za sprawą naszych robót zarobkowych — będzie tego jeszcze więcej. Potrzebujemy das Urlaub (coś jeszcze z lekcji niemieckiego pamiętam :)) pronto! Najchętniej od dzieciaków…</p>
<p>OK, ale co tak właściwie się wyczynia? Z big newsów — Doropha zmienia pracę. Pracowała dotychczas w czymś, co nazywa się <a href="http://www.tuz.pl/" title="Strona firmy">TUW Tuz</a> i którą to pracę bardzo sobie chwaliła za sprawą swojej przełożonej, która po prostu boską kobietą jest i basta. No nie może być inaczej, gdy ma się kierownika lubiącego pomykać w glanach i wielbiącego szitowe horrory z lat 80-tych. To po prostu musi być dobry człowiek i taka właśnie jest Danka. Każdemu życzę takiego szefa, serio. Ale do garnka coś też trzeba włożyć i na propozycję z <a href="http://www.warta.pl/" title="Strona firmy">Warty</a> Doropha z wielkimi oporami ale jednak odpowiedziała pozytywnie. Dorcia poniekąd wraca na stare śmieci gdyż w Warcie już robiła, niemniej i pieniądze inne będą, i stanowisko znacznie fajniejsze a i doświadczenie łapane w dużych firmach mocno procentować będzie w przyszłości. Tak czy inaczej oznacza to dla Doroty totalną wywrotkę i ostre wejście w pracę zaraz po ukończeniu macierzyńskiego. Ma w związku z tym dziewczyna stres potężny i jako matka po prostu zamartwia się, jak sobie dzieciaki bez niej poradzą. Jakoś sobie poradzić muszą…</p>
<p>Da Majek po skończeniu się mrozów przypomniał sobie, że ma alergię na wszelkie grzybowe gówno latające w powietrzu i zaczyna fundować nam stały zestaw swoich dolegliwości — ostatnio był to ból ucha i bóle wzrostowe. Efekt jest taki, że młoda w nocy śpi mocno w kratkę i dobija wydajność Doroty przez skracanie jej snu do minimum. Dorzuciwszy do tego zaglutanego kinola i zakaszlane gardło mamy już prawie pełen obraz dnia codziennego mojej żony: wycieranie nosów, przewijanie, karmienie, wmuszanie lekarstw i tak w kółko. Jakim cudem moja żona jeszcze nie oszalała — tego nie wiem.</p>
<p>Piszę tak w liczbie mnogiej bo oczywiście Gucio musiał także załapać jakiegoś syfa i najprawdopodobniej nasza mieszanka genowa także u niego objawiła się skłonnościami alergicznymi. Młody rzęzi na potęgę, ciągle coś ma w gardle a każdy rodzić małego dzieciaka wie w tym momencie, że oznacza to rzeźnię dla rodziców. Odkaszlywanie, nieumiejętność wysmarkania się, ściąganie glutów na siłę, podawanie gównianego w smaku antybiotyku… Wieczory to koncert płaczu i skarg młodego. Tyle dobrego, że nasza dwójka jakaś taka grzeczna jest i wesoła mimo chorób, a widok Gucia robiącego masę na potęgę, wciągającego coraz odważniej przeróżne papki (i tak najbardziej kocha ssać kabanosa — sprawdziłem :)) oraz szeroko uśmiechającego się swoim zaślinionym pyskiem i zasmarkanym kinolem jest o prostu rozkoszny. Majka to też kawał świetnej dziewuchy, której jedynym problemem jest rozpierająca ją energia, której ciężko dać ujście zamykając ją w domu ze względu na kolejne choróbska. Eeeech te alergie…</p>
<p>U mnie zaś zmiany może niewielkie prócz tego, że wywalili mi szefa, co skończyło się przejmowaniem coraz większej ilości obowiązków po owym. Skutek jest jasny do przewidzenia — roboty mam po prostu multum, moje ToDosy pęcznieją w jakimś szalonym tempie, zawalam terminy i zajmuję się coraz bardziej wszystkim, tylko nie DTP. Robią ze mnie marketoida i nawet bym się z tego cieszył, bo przecież całe życie człowiek przed komputerem siedzieć nie może a i nie chce (no, przynajmniej ja) i czas już wziąć się za tak zwaną „karierę” ale moment jeszcze nie jest odpowiedni. Dzieciaki za małe, obowiązków rodzinnych za dużo, zmęczenie codzienną rutyną zbyt wielkie. Efekt jest taki, że w swoim czasie pracy próbuję wykonywać obowiązki dwóch osób, oczywiście nie ma mowy o jakichś idących za tym pieniądzach a moja frustracja zaczyna przybierać niebezpieczne formy. Jeszcze trochę czegoś takiego i idę do firmy brata kopać rowy. Bez stresu, płaca niewiele niższa, zdrowie sobie poprawię…</p>
<p>W tym całym zmęczonym galimatiasie brak mi czasu i przede wszystkim chęci na cokolwiek. Wracam z roboty, pomagam umęczonej Dorotce jak mogę i potrafię, na wysokości godziny 21-szej zaczynam mieć wolne i jedyne, o czym wtedy marzę, to po prostu zwalić się do wyra, przykryć głowę poduszką i dotrwać tak do rana. Jakim cudem Dorota to wytrzymuje — nie wiem. Moja recepta to odmóżdżenie. Włączenie konsoli i zabicie gazyliona przeciwników nieco pomaga. Myślenie precz, jakiekolwiek myśli precz, świadomość zmęczenia precz… Tak, do tego konsola się nadaje znakomicie. Ale jak widać po blogu wszelkie działania twórcze po prostu zostały zanihilowane. Nie ma takiej opcji, bym po pracy i tej niewielkiej dozie domowych obowiązków coś jeszcze z siebie wykrzesał. Szczególnie zaś w weekendy, kiedy dzieciaki umęczają na maksa. To po prostu niewykonalne…</p>
<p>Ale czasem zdarza się wieczorkiem coś miłego i tak też było i wczoraj. Wczoraj da Majek rozegrał bowiem swoją pierwszą sesję RPG ever! Jako młoda elfa (tak to się bowiem ponoć odmienia) spotkała się po raz pierwszy z prawdziwą magią, którą sama tworzyła. Zaangażowanie małej było chyba ogromne bo aż wypieków dostała i skakała po „sesji” jak nakręcona. Mistrzunio gry (czyli ja) chyba spisał się dobrze bo wkręcił małej kilka fajnych klimatów, z dwa razy pozostawił ją speechless a malownicze opisy magii budzącej się w elfie i przepływającej przez palce oraz całe ciało spowodowały szeroki uśmiech i jeszcze szersze oczy u grającej. Znaczy się solówka chyba się udała a da Majek nie może doczekać się następnej sesji. Cholera, to lepsze niż opowiadanie bajek na dobranoc ale efekt cokolwiek inny toto daje — tak rozemocjonowanej i pobudzonej to jej dawno nie widziałem :). No nic, zobaczymy jak sytuacja się rozwinie i czy Doropha w roli NPCa się sprawdzi. Oczywiście chyba nie muszę dodawać, że Gutek jest solidnym krasnoludem :)</p>
<p>I tak sobie ostatnio wiedziemy nasze życie. Nie odbieramy maili bo zwyczajnie nie mamy na to czasu ni chęci, za sprawą chorób nie wychodzimy i nie udzielamy się towarzysko (ot spacerki tylko), nie piszemy na blogu, nie dzwonimy, nie, nie, nie… Mógłbym tak długo. To się pewnie kiedyś skończy. Pewnie. Kiedyś…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/02/blog-umarl-aka-pierwsze-da-majkas-rpg-ever/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To był ciężki tydzień</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/01/to-byl-ciezki-tydzien/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/01/to-byl-ciezki-tydzien/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jan 2010 19:30:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Choroba]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4408</guid>
		<description><![CDATA[Nieźle, ostatni wpis na blogu miał miejsce siedem dni temu… Co się stało, że przez tydzień praktycznie tu nie zaglądałem i nie pisałem zwyczajowych głupot? Ano praca mnie dopadła. Ciężka, po 11–12 godzin dziennie siedzenia przed komputerem i składania różnych rzeczy na gwałt. Tydzień czegoś takiego potrafi wykończyć, powiadam Wam… Już niebawem rozpoczynają się ważne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nieźle, ostatni wpis na blogu miał miejsce siedem dni temu… Co się stało, że przez tydzień praktycznie tu nie zaglądałem i nie pisałem zwyczajowych głupot? Ano praca mnie dopadła. Ciężka, po 11–12 godzin dziennie siedzenia przed komputerem i składania różnych rzeczy na gwałt. Tydzień czegoś takiego potrafi wykończyć, powiadam Wam…</p>
<p>Już niebawem rozpoczynają się ważne dla firmy, w której robię, targi zwane <a href="http://www.budma.pl/pl/" title="Strona targów">Budma</a>. Jak co roku moje korpo bierze w nich udział choć na swój sposób — ostatnio zresztą coraz modniejszy wśród wielu firm. Zamiast bowiem wystawiać się na terenie targów, robi sobie ekspozycję z nowościami i miejsce spotkań w należącym do holdingu salonie <a href="http://www.maltatrading.pl/" title="Strona Malty Trading">Malta Trading</a>. Co roboty przy tych nowościach miałem, to moje…</p>
<p>W tydzień poskładałem kilka wydawnictw, w tym spory katalog (80 stron, nieźle) z panelami <a href="http://www.kronooriginal.com/" title="Strona podłogi">Krono Original</a> i zupełną nowość w ofercie — podłogi <a href="http://www.brilliancefloor.com/" title="Strona podłogi">Brilliance</a> (jak widzę wciąż wisi placeholder ale na targi powinna wystartować normalna strona). Brilliance doczekało się swojego katalogu, okołopodlogowych rzeczy w rodzaju pocztówek z dekorami i typowo ekspozycyjnych pierdół w stylu blend na ekspozytory. To samo z resztą dotyczyło kolekcji Krono Original, którą trzeba było okatalogować, okleić naklejkami, oblendować i zrobić te wszystkie setki pierdółek, które składają się na coś, co można nazwać ekspozycją. Nie wiem jakim cudem ale wygląda na to, że wszystko się uda i na dzień startu targów będzie gotowe.</p>
<p>Niestety koszt tej udanej (chyba) roboty jest dosyć wysoki — sporo stresu, mnóstwo siedzenia przed monitorem (iMac 24″ (ten starszy) ma jednak niezłą matrycę, oczy jakoś mi nie wypadły :)), sporo nerwów w kontaktach ze współpracownikami i ogólnie zadyma. Na szczęście z czasem chyba dochodzi się do wprawy i obrabiając już czwarty rok Budmę muszę przyznać, że siła każdej korpo to ludzie i tylko ludzie. Współpracuję z naprawdę świetnymi ludźmi, dzięki którym w ogóle to wszystko się jakoś turla.</p>
<p>W tematach rodzinnych ten tydzień to też mnóstwo ciężkiej pracy, tym razem dla Dorophy. Praktycznie sama (ja wracałem do domu późno i z jedynym marzeniem — walnąć się do wyra) opiekowała się dwójką chorych dzieciaków a chory Gutek to po prostu jakaś masakra na większą skalę. Nie mam pojęcia jak ona to wytrzymuje i jakim cudem tej dwójki po prostu nie zabija. Z Majką jeszcze jest spoko, przynajmniej do czasu, kiedy nie zaczyna jej się nudzić i kiedy nie zaczyna wpadać przez to na coraz to fajniejsze pomysły, by zwrócić na siebie uwagę. Ale Gutek… Oj, ten koleś to choleryk. I to wredny. Potrafi po prostu drzeć mordę nie wiadomo jak długo i doprowadzać tym do płaczu wszystkich w okolicy. Doskonale też wychodzi mu copółgodzinne budzenie się w nocy i — jakże by inaczej — darcie mordy, które jakimś cudem jeszcze nie doprowadziło Doroty do samobójstwa.</p>
<p>Jesteśmy zmęczeni. Wszyscy. To minie ale póki co jest średnio ciekawie. Jutro z samego rana nawiedzamy lekarzy (w międzyczasie jeden nawiedził nas, co skończyło się lekkim bankructwem) i zobaczymy, ile tym razem trzeba będzie zostawić w aptekach. Zaczynam powoli przekonywać się do homeopatii — wciskanie ludziom cukru wychodzi zdecydowanie taniej, niż wciskanie tych wszystkich zdobyczy nowoczesnej medycyny. Ot i powód popularności homeopatii — jedno opakowanie cukiereczków i już ma się czyste sumienie, że człowiek się leczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/01/to-byl-ciezki-tydzien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmartwychwstanie? Chyba jeszcze nie.</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/11/zmartwychwstanie-chyba-jeszcze-nie/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/11/zmartwychwstanie-chyba-jeszcze-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 07:42:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[CoSTa]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4092</guid>
		<description><![CDATA[Ano tak, blogasek zaległ odłogiem a ja czuję się w obowiązku powiadomić, dlaczego tak się ostatnio dzieje, że tu się właściwie nic nie dzieje. W sumie całość wywodu można sprowadzić do jednego słowa: dzieci. Obydwa nasze szkraby ostatnio mocno dały się nam we znaki (znaczy Dorocie szczególnie, ja uciekam jak tylko się da najdalej od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ano tak, blogasek zaległ odłogiem a ja czuję się w obowiązku powiadomić, dlaczego tak się ostatnio dzieje, że tu się właściwie nic nie dzieje. W sumie całość wywodu można sprowadzić do jednego słowa: dzieci. Obydwa nasze szkraby ostatnio mocno dały się nam we znaki (znaczy Dorocie szczególnie, ja uciekam jak tylko się da najdalej od okołodzieciowych obowiązków), a że są rzeczy ważne (blog) i ważniejsze (piwo… eee… dzieci oczywiście) to i mamy przestój na stronie. A tak w telegraficznym skrócie:</p>
<ul>
<li>da Majek siedzi już trzeci tydzień w domu walcząc z jakimś przewlekłym zapaleniem gardła, oskrzeli czy czego tam innego. W zeszły czwartek jednak młoda zafundowała nam istne trzęsienie ziemi, po którym cały dzień chodziłem na wstecznym biegu i wyluzowałem dopiero w piątek wieczorem. Co się stało? A to, że w czwartek nasza pani doktor Queen rzuciła podejrzenie, że Majce dziać się może zapalenie płuc. Info nas po prostu zmroziło a Dorophę podłamało. Aby ustalić, czy faktycznie mamy do czynienia z zapaleniem, czy też może czymś wyjątkowo wrednym, na piątek wieczorem mieliśmy się stawić w szpitalu coby strzelić młodej fotkę x-rayami i sprawdzić, co się w tych płucach wyczynia. Wróciłem więc w piątek skonany z roboty (miałem straszną jazdę, w sumie zwyczajowo w piątki), zjadłem conieco, wpakowałem małą do taksówki i jazda do szpitala. Na izbie przyjęć zobaczyliśmy obraz bliski Sodomy i Gomory w jednym — MNÓSTWO dzieciaków kaszlących, prychających, ledwo zipiących. To się nazywa drogie dzieci „grypa sezonowa” i jest o wiele większym skurwysyństwem, niż tak bardzo medialna i tak bardzo promowana w imię wydania kilkuset milionów publicznych złociszy grypa so called „świńska” czy jaką tam jeszcze wymyślą. Na to żaden z szerzących panikę koncernów farmaceutycznych szczepionki ni lekarstwa sensownego nie wymyślił ale że zarobić trzeba… Anyway, strzeliliśmy fotkę i się okazało, że da Majek płuca ma czyste, nie pali, tabaki nie wciąga i można dzieciaka zostawić na kolejne tygodnie w domu bez potrzeby brania pod kroplówkę czy robienia innych zastrzyków. Odetchnęliśmy bardzo. Bardzo bardzo. Przebardzo!</li>
<li>Gucio okazuje się być cholerykiem. A konkretniej: ma pory, kiedy po prostu musi drzeć ryja bo inaczej diabli wiedzą, co się wydarzy. Więc drze tego ryja ile wlezie, szlag go trafia aż robi się czerwony jak burak, napina się tak, że niejeden kulturysta pozazdrościłby twardości mięśni a skutek jest taki, że już jedną przepuklinę mamy — pępkową. Ponoć nie ma się czym przejmować i „to się wchłonie” ale dzieciak dziwnie wygląda w okolicach pępka a nie mam pojęcia jak ma się wchłonąć coś, co wylazło przez napady wścieklizny młodego. Uspokoiłbym się, gdyby „się mu wchłonęły” te jego napady. Gorzej, że pod tym względem jest strasznie podobny do mnie — szlag go trafi a po jakimś dłuższym lub krótszym czasie wszystko mija jak ręką odjął i uśmiechającego się młodego aż chce się zjeść bo taki jest słodki, tłuściutki i śliczny jak z obrazka. Do czasu kolejnego przekształcenia w bestię. Ot Gucia źle nazwaliśmy. Powinien mieć na pierwsze Jekyll a na drugie Hyde. Albo odwrotnie.</li>
<li>Doropha jest wykończona. Zmęczona potwornie, zbolała, zestresowana i w ogóle mały potwór zmienił mi żonę w robota usługowego dla owego potwora. Mądre głowy gadają, że „to się wyrówna” a ja mam ogromną prośbę do owego „wyrównania” — przybądź prędko bo mi z żony nic już nie zostanie.</li>
<li>Ja staram się zmykać i umykać jak tylko mogę. Gutka podczas napadów szału nawet nie dotykam bo młody zmienia wtedy barwę z soczyście pomidorowej na soczyście buraczaną z tendencją do fioletu a ja czuję fale antypatii, złości i życzenia śmierci w jednym. Staram się pomagać ale szczerze mówiąc po całym dniu w robocie z późniejszą codzienną rutyną kąpieli, bujania, noszenia itd. powoli chyba dostaję na łeb i coraz bardziej zastanawiam się, czy nie ogłosić Dorophy świętą. Za stary już chyba jestem na małe dzieci, zbyt szybko szlag mnie trafia a cierpliwość to cnota, która gdzieś mi umknęła. Muszę nad tym popracować. Zdaje się, że dobrym remedium na chwile zwątpienia byłoby wyskoczenie z kumplami na piwo dla nabrania skrawka chociaż dystansu i lekkiego wyluzowania atmosfery. No nic, coś muszę w tym temacie przedsięwziąć. I to szybko.</li>
</ul>
<p>Poza tym niestety codzienna rutyna i wynikająca z tego nuda, która totalnie demoluje produktywność. Mam jakieś fotki do obrobienia, jakieś teksty do napisania, jakieś programy do potestowania… Później. Kiedyś. Nie teraz. Teraz jestem zmęczony…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/11/zmartwychwstanie-chyba-jeszcze-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomalutku do przodu</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/11/pomalutku-do-przodu/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/11/pomalutku-do-przodu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 06:13:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Doropha]]></category>
		<category><![CDATA[Dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek]]></category>
		<category><![CDATA[Majka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4053</guid>
		<description><![CDATA[Pobudka o 4:30 w niedzielny ranek — czysta radość :) Kurczę, się nam tryb życia przez Gucia zmienił, a niechże go… Młody strasznie absorbuje, po prostu masakrycznie wiele czasu wysysa z życia Dorophy i robi to w sposób intensywny i najgorszy z możliwych, czyli becząc. Majka pod tym względem była zupełnie inna — owszem, jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pobudka o 4:30 w niedzielny ranek — czysta radość :)</p>
<p>Kurczę, się nam tryb życia przez Gucia zmienił, a niechże go… Młody strasznie absorbuje, po prostu masakrycznie wiele czasu wysysa z życia Dorophy i robi to w sposób intensywny i najgorszy z możliwych, czyli becząc. Majka pod tym względem była zupełnie inna — owszem, jak każde dziecko wymagała opieki, dozoru i czasu przy niej spędzonego po prostu od groma ale nie oznajmiała tego krzykiem, gniewem i napinaniem się takim, by dostawać przepuklin. Młody już sobie jedną zafundował a coś podejrzewam, że jeśli dalej będzie się tak spinał dojdą nam do kolekcji i kolejne. Ponoć tak faceci mają i basta — drą mordę, o swoje dbają z całą mocą i stanowczością a cycek musi być podany na czas, w odpowiedniej temperaturze otoczenia i najlepiej z osobą towarzyszącą. Podobnie podczas przebierania — osoba towarzysząca po prostu być musi a najlepiej dwie bo przecież dopiero wtedy można należycie docenić ten ciężki wkład własny syna w pieluchę.</p>
<p>Gucio to stwór wodny. Uwielbia wprost kąpiele, w których bardzo wyraźnie się wyluzowuje, podczas których bardzo wyraźnie lubi strzelić sobie szczocha i których koniec (a więc i potrzeba ubrania się) zawsze bardzo jest mu nie w smak. Serio, czegoś takiego u Majki nie widziałem. Wystarczy wyciągnąć gówniarza z wody i zaczyna się koncert na całego a dokładny czas wyciągnięcia znają nasi sąsiedzi i prawdopodobnie cała okolica. Co za moc w tych małych płucach!</p>
<p>Gucio jest nerwusem. Okropnym nerwusem. Wkurza go całe mnóstwo różnych rzeczy ze zmianą pieluchy na czele. Po prostu nie cierpi tego i całym małym sobą pokazuje, że nie chce, by się przy dupsku i jajkach mu mieszało. Ot brudas zawołany, który ceni wszystko, co własne i nie odda tego za żadne skarby świata.</p>
<p>Gucio za nic ma politykę i finanse. Majkę potrafiłem skutecznie uśpić opowiadając jej o zawiłościach naszego systemu podatkowego lub o aktualnych aliansach politycznych ówcześnie rządzących czy też opozycyjnych partii ale na młodego to nie działa. W trąbie ma afery, za nic ma defraudacje, kupę go obchodzą alianse i przymierza. Po jakichś dwóch minutach mojej peplaniny zaczyna dawać całym sobą (oraz całą mocą swojego gardła) znać, że starczy mu tych głupot a przecież do opowiedzenia są tak życiowe rzeczy, jak życie intymne grzechotki zwanej Krzysiem, która to grzechotka (który to grzechot??? jak to odmienić?) ma wiele przygód łóżkowych szlajając się od łóżeczka, do łóżeczka. Ale żeby się tam na samym opowiadaniu miało kończyć… Mały cholernik wymaga opowieści z podziałem na role i bogatych w onomatopeje, przy których Ogniem i mieczem czy też inne Wiedźminy wysiadają. Tak sobie myślę, że chyba zacznę młodemu puszczać soundtracki z jakichś pełnych akcji filmów i być może wtedy da nam w końcu spokój.</p>
<p>W tym wszystkim średnio odnajduje się da Majek, który bardzo nie wie, dlaczego Gucio cięgiem jest z czegoś niezadowolony. Wiecie jakie to beznadziejne uczucie tak stać koło sześciolatka i stwierdzać, że ani na jotę nie jest się od niego mądrzejszym? „Nie wiem” to ostatnio najczęściej spisywane przeze mnie zeznanie w Wielkiej Instrukcji Obsługi Gutka, którą na boku sobie spisuję. Po prostu diabli wiedzą, o co temu dzieciakowi czasami chodzi.</p>
<p>Jednak są momenty, kiedy Gutas przestaje się spinać, rozluźnia się i zaczyna bardziej przypominać to, czym powinien być — słodkiego noworodka. Te chwile są rzadkie ale chyba przez to takie właśnie cenne. No bo kiedy Gutas walnie uśmiechem, to odpływa Doropha, odpływam ja a Majka zawsze się na uśmiech spóźnia :). Kiedy widzisz rozdziawioną, bezzębną paszczę rozciągniętą w słodkim uśmiechu przychodzą ci do głowy dwie myśli: „jesteś tak słodki, że zaraz cię wpierniczę” oraz „kur***, szkoda, że to zaraz się skończy”.</p>
<p>I tak leci nam dzień za dzionkiem. Konsekwentnie pomalutku do przodu. A ja z każdym owym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że ktoś, kto pierwszy wymyśli maszynę tłumaczącą z niemowlęcego na ludzki, będzie najbogatszym człowiekiem na świecie. Powiadam Wam bowiem, że czasami za odpowiedź na pytanie „ale o co ci kur*** synek chodzi?” oddałbym nerkę. I lewe płuco.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/11/pomalutku-do-przodu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using disk: basic
Database Caching 178/304 queries in 0.142 seconds using disk: basic
Object Caching 4302/4550 objects using disk: basic

Served from: costa.info.pl @ 2012-02-10 03:22:47 -->
