Menu serwera

Archiwa tagu | Doropha

Rocznica ślubu

To już 12 zim razem…

Nie chce być inaczej. Dwanaście zim temu zacna Doropha rzekła znacznie wtedy szczuplejszemu papie CoŚCie „si, amigo!” Nie chce być inaczej. Dwanaście zim temu nieźle w sumie wtedy obcięty papa CoSTa rzekł nic-się-z-czasem-nie-zmieniającej Dorophie „w Twej chcę tkwić niewoli na wieki wieków, amen, tak mi dopomóż obrączka, której nie idzie ściągnąć, choć zaprawdę powiadam Ci – […]

Czytaj dalej 8
15 lat razem!

15 lat razem… Łomatko!

11 rocznica ślubu… 15 lat razem… 10 lat dziecięcej niewoli… 4 lata zduplikowanej dziecięcej niewoli… 8 lat utrudnień w graniu na konsoli… urlopy bez wypoczynku… wypoczynek z bólem głowy… głowa pełna problemów… problemy, o których wcześniej się nawet nie myślało… myśli, których wcześniej się nawet nie snuło… marzenia, których się nigdy nie spełni… i to […]

Czytaj dalej 4

Nooo… To już prawie czwarty krzyżyk! :)

Jak nic dostanę miesięcznego bana na seks ale co tam, oburzony wyraz pyska mojej żony – bezcenny :) A tak, wczoraj Dorcia (a także i moja matka) obchodziły urodziny. Lat nie wypominam, przynajmniej w szczegółach ale jakiś stopień ogólności przyjmuję i zaokrąglam, przynajmniej mojej żonie. No nie ma bata, czwarty krzyżyk już tuż, tuż! Ukochana […]

Czytaj dalej 0

Wypad do Starego Zoo

Letni spacerek do Starego Zoo w Poznaniu. Pooglądaliśmy trochę bestii, pożarliśmy lody, połaziliśmy i zwiedziliśmy nowy pawilon z płazami i rybami. Nowy pawilon jest taki sobie a piątak płacony na wejście to trochę za dużo jak na kilka akwariów, żabek i dwa kajmany. Poza tym cholera jak już dajecie możliwość wypicia czegoś zimnego przy krokodylach, […]

Czytaj dalej 0

Wypad do Zaurolandii

Lato już za nami a jeszcze nie zdążyłem wszystkich fotek urlopowych wrzucić w sieć. Ot robota mnie na pourlopowe dzieńdobry wzięła i dobiła… Ostatni wypad do Zaurolandii zaliczyliśmy jeszcze przed narodzinami Gutka. Wtedy to Doropha robiła za ciążozaura i z gracją równą tym kilkutonowym stworom sunęła przez park. Cztery lata później mały Zauroguteus Vulgarus przemierza […]

Czytaj dalej 0

Wycieczka do Zoo

Urlopowo wybraliśmy się do Nowego Zoo w Poznaniu. Tak, byliśmy tam już niezliczoną ilość razy ale Gutek rośnie i w miarę, jak zaczyna nabierać świadomości rzeczy, które go otaczają, tak i my zaczynamy podsuwać mu różne ciekawostki przed oczy. Gut polował tym razem na tygrysy ale te zwyczajowo miały wszystko w trąbie i poszły sobie […]

Czytaj dalej 0

Kosmici w Poznaniu!

Wyjście do miasta może niejednokrotnie wymagać aktu odwagi. Szczególnie, gdy w mieście wylądują Obcy. No wiecie – Alieny. Zielone ludki. UFOki jednym słowem. Na spacerku będąc spotkaliśmy całą ich zgraję ale z tego co widzę na zdjęciach, jakiegoś wielkiego strachu nie było. Gutek alienów dosiadał, czułki chciał im wyłamywać a da Majek zerkała na potwory […]

Czytaj dalej 0

Postrzyżyny…

Doropha postanowiła obciąć Gutka. W sumie nic w tym dziwnego, tako czyni od jakiegoś już czasu. Jednak tym razem wpadła na doskonałą metodę opanowania gutkowych fobii związanych ze spadającymi i zalegającymi na ubraniu i cielsku włosami. Metoda jest prosta i taka… hmmm… ostateczna. Wystarczy dzieciaka wsadzić w czarny worek i pozamiatane. Nie wiem, jakie filmy […]

Czytaj dalej 0

Spacerek z Dorophą i Guciem

Spacerek z rodzinką potrafi być przyjemnością. Jakiś czas temu wyskoczyliśmy na w zamyśle szybki, niedaleki wypadzik, ot by rozprostować kości i dać młodemu nieco więcej tlenu. W sumie fajnie się chodziło a ja z niedowierzaniem gapiłem się na Dorophę, która bez żenady gadała, że w życiu jeszcze nad rzeką nie wylądowała itd. Się okazało, że […]

Czytaj dalej 0

Moja żona dziś pije… Urodziny Dorophy!

Nie to, żebym coś wypominał żono ale powoli zaczyna brakować miejsca na świeczki na te Twoje urodziny :) Od krążącej nad nami planety zwanej Jupiter, od chcącego właśnie mnie ugryźć komara, od szumiącego leciutko wiaterku, od grzejącego solidnie Słoneczka, od kapiącej z kranu wody, od kładącego papę na dachu dacharza, od ziewającego w cieniu kota, […]

Czytaj dalej 2