Archiwa dla tagu: Dramat

Vicky Cristina Barcelona

Ten film leżał w naszych rodzin­nych ToDosach fil­mo­wych naprawdę długo. Płytkę jakiś czas temu przy­tar­gała zdaje się żona (chyba że płytka tra­fiła do nas via prasa kobieca kupo­wana na Zachodzie (a więc w Jeleniej Górze:)) przez bab­cię Wulę i wyko­nała trzy­stu­ki­lo­me­trową podróż do naszych wło­ści — dia­bli wie­dzą jak było) i tak sobie ta płytka leżała nie­ru­szana a wszel­kie napomknięcia […]

9 Komentarzy  Czytaj →

Love — Trailer

O kur­czę, ależ mam chrapkę na obej­rze­nie tego filmu… Znów kosmos, znów sam na sam z cza­sem, mate­rią i pro­ble­mem prze­ży­cia ale wygląda to na rady­kal­nie odmienne podej­ście do tematu, niż mocno zala­tu­jące Solaris pre­zen­to­wane w Moon. Niemniej wygląda to obie­cu­jąco bar­dzo. Poniżej tra­iler filmu Love zaju­many ze stron Apple tak, by ludzie bez QuickTime też mogli sobie […]

2 Komentarzy  Czytaj →

czas kaczyńskich — czas chamstwa

jestem obu­rzony tym, na co pozwa­lają sobie przed­sta­wi­ciele obec­nej wła­dzy. cham­stwo i pro­stac­two wyła­żące na każ­dym kroku z tych ludzi zaczyna przy­bie­rać formę aro­gan­cji wręcz. o co mi się roz­cho­dzi? o drobny zda­wa­łoby się incy­dent, jaki miał miej­sce po prze­słu­cha­niu jarka kaczyń­skiego w spra­wie afery fozz. incy­dent zda­wa­łoby się nie­istotny ale dosko­nale świad­czący o pozio­mie naj­zwy­klej­szego cham­stwa i nie­bez­piecz­nej już manii […]

13 Komentarzy  Czytaj →

nanny mcphee (niania mcphee)

nanny mcphee wcią­gnę­li­śmy sobie wraz z żonką wczo­raj wie­czor­kiem cał­kiem głu­piutki ale sym­pa­tyczny fil­mik (szlag by cię heya tra­fił! :)). nanny mcphee (nia­nia mcphee) to kome­dia fami­lijna czyli gatu­nek praw­dzi­wym twar­dzie­lom (to o mnie) raczej nie­zbyt znany ale bek­sa­ją­cym żonom (o moją lep­szą połowę cho­dzi) i owszem. czemu bek­sa­jąca żona? bo to fil­mik zro­biony wedle wszel­kich moż­li­wych standardów […]

3 Komentarzy  Czytaj →

crash — amerykanie potrafią jeszcze kręcić filmy!

wła­śnie skoń­czy­li­śmy wcią­gać z dorotką film, jakiego nie oglą­da­li­śmy od dawna. głę­boki, poru­sza­jący, dosko­nale zagrany i wyre­ży­se­ro­wany… głę­boki trip w bar­dzo nie­miłe i nie­sym­pa­tyczne rze­czy, zda­rza­jące się ludziom cza­sem. crash, bo o tym fil­mie teraz kle­pię, jest rodza­jem powie­ści. a wła­ści­wie jest to nie­usta­jąca nar­ra­cja o wyda­rze­niach doty­ka­ją­cych ludzi i wpły­wie tych wyda­rzeń na życie tychże ludzi. to kilka histo­rii dzie­ją­cych się równocześnie, […]

1 Komentarz Czytaj →