Archiwa dla tagu: Elektronika

Sundial Aeon — Hybrydisy

Dziś utwór, który słu­cham od lat a od lat się nim nie podzie­li­łem. Swego czasu zapo­wia­da­łem płytę Apotheosis od chło­pa­ków z Sundial Aeon, która to płyta wyszła i… oka­zała się być świetną pozy­cją psy­bien­tową czy jak ten gatu­nek muzyki znawcy nazy­wają. Krążek wylą­do­wał w moim czyt­niku, ów płytę ryp­nął do mobil­nego for­matu i tak prze­wa­lała się ona po moich […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Alveol — Blue Lips

Dziś coś rewe­la­cyj­nie wprost chil­lo­wego, uspo­ka­ja­ją­cego i dają­cego mnó­stwo satys­fak­cji ze słu­cha­nia. Spokojny flow tego kawałka robi mi dobrze jak mało który i przy­znaję się, że mam toto cza­sem zapę­tlone tak jak dla przy­kładu wła­śnie teraz, kiedy to kawa­łek leci mi chyba piąty raz pod rząd. Kocham takie kli­maty i jeśli coś w ten deseń macie w swo­ich zaso­bach — podzielcie […]

4 Komentarzy  Czytaj →

Chris Fortier — Twinkle Me (Deepfunk’s Above The Clouds Remix)

Słowo się rze­kło i słowa się dotrzy­muje (no, przy­naj­mniej na razie :)). Drugi dziś odci­nek YouTube Daily a w nim kolejny elek­tro­niczny kawa­łek z pogra­ni­cza pro­gre­syw­nego transu i psy­bientu. Dla tych, co nie za bar­dzo łapią o co w tych nazwach cho­dzi już tłu­ma­czę na ludzki: jest ryt­micz­nie ale też lekko ambien­towo. Ogólnie zaś kawał dobrej muzyki war­tej posłu­cha­nia. Wykonawca: Chris […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Alex Smoke — Paradolia

Wot i wje­chał mi dziś w ręce potężny choć mini­ma­li­styczny kawa­łek elek­tro­niki. Krążek, który z miej­sca poko­cha­łem. Za to, że jest mini­ma­li­styczny, za to, że śmier­dzi kli­ma­tami demo­sce­no­wymi, za to, że jest calutki bez­pre­ten­sjo­nal­nie smaczny jako ten chleb po kal­ma­rach… Co tu dużo gadać — uwiel­biam po pro­stu takie kli­maty. Alex Smoke i jego Paradolia zagosz­czą na moim playerku […]

Komentuj Czytaj →

Folding Space — Cages

Krótko bo czas wycho­dzić z pracy. Świetna, elek­tro­niczna płyta w kli­ma­tach dar­kwave (mocno w tych kli­ma­tach), która potrafi wpę­dzić w depre­sję i sku­tecz­nie namó­wić nie­zde­cy­do­wa­nych do cię­cia żył. Dzisiejsza moja rewe­la­cja, którą prze­słu­cha­łem tylko raz i na długo mi star­czy. Mocne, dobitne, jeż­dżące po ner­wach. Polecam! Poniżej otwie­ra­jący całość i wpę­dza­jący w odpo­wiedni nastrój utwór Dying.

Komentuj Czytaj →

Dzisiejsza playlista — Laurent Saïet i Jamiroquai

O ile Jamiroquaja znają chyba wszy­scy, o tyle mister Laurent Saïet wziął i się z mro­ków moich twar­dych dys­ków był odświe­żył po latach nie­słu­cha­nia. I szcze­rze mówiąc, album tego pana zwący się Blue Trip na powrót mnie zauro­czył i z całą mocą przy­po­mniał o sobie. Świetne, elektroniczno-badalamentowskie kli­maty mocno trą­cące sound­trac­kiem do Twin Peaks, cho­dzące gdzieś w tle gitary, pogłosy, woka­lizy… Łał, […]

Komentuj Czytaj →

Dzisiejsza playlista — Palyrria

Dziś dopa­dło mnie to, co lubię naj­bar­dziej — odkry­cie skarbu, jakiego jesz­cze nie zna­łem, nie sły­sza­łem, nie wie­dzia­łem w ogóle o jego ist­nie­niu. Odkrycie zafun­do­wał mi mój bracki cio­teczny zwany Christos (ευχαριστώ Chris!), któ­remu jakieś pokłony chyba zacznę bić czy coś takiego. Zauroczyła mnie bowiem muzyka for­ma­cji Palyrria. Co to jest? A to jest miks muzyki etnicznej/world z elektroniką […]

Komentuj Czytaj →

I znów nie mogę się odkleić — Timo Maas — Pictures

Od dłuż­szego już czasu mocno wie­trzę swoją biblio­tekę muzyczną. Przypominam sobie prze­różne sta­ro­cie, jakie wpa­dły w moje ręce w spo­sób mniej lub bar­dziej legalny i przy­znać muszę, że śmie­cia przez moje uszy prze­wi­nęło się naprawdę sporo. Ale od tej płyty po pro­stu nie mogę się odkleić. Znów tra­fiła na mój top, odświe­żyła wszyst­kie zwią­zane z nią emo­cje, poru­szyła i w […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Chilling Cuts Vol. 4

I kolejna prośba zna­jomka, który odzywa się rzadko ale za to kiedy się ode­zwie, to od razu z gru­bej rury. Mowa o Raidenie, który to koleś mil­czy, mil­czy, mil­czy ale kiedy prze­ma­wia, to stoją za nim argu­menta nie do pod­wa­że­nia. Ostatnim razem był to album. Świetny album wydany przez pro­jekt Sundial Aeon — Apotheosis. Tym zaś razem […]

Komentuj Czytaj →

Jean-Michel Jarre — Arpegiator

Nie mogę, ten kawa­łek mnie roz­wala ile­kroć go słu­cham. Jedna z naj­lep­szych rze­czy, jaka wyszła spod ręki Jana Michała. Jan Michał ostat­nio kleci jakieś dzi­wac­twa ale swego czasu wie­dział dosko­nale, o co w muzyce elek­tro­nicz­nej cho­dzi, czym zadzia­łać i jak z elek­tro­niki sko­rzy­stać, by sprze­dać tro­chę dobrych i bar­dzo dobrych dźwię­ków, które potra­fiły nosić emo­cje. Janie Michale, hail ci się należy […]

4 Komentarzy  Czytaj →