Archiwa dla tagu: Film

the descent (zejście) — speleologiczny horror

a wła­śnie wcią­gnę­li­śmy z żonką cał­kiem przy­jemny hor­ro­rek — the descent. film zapo­wia­dał się śred­nio ale ku naszej ucie­sze oka­zało się, że nie jest źle. ba, rzekł­bym, że jest nawet cał­kiem sym­pa­tycz­nie! w dużym skró­cie: nieco potar­gana przez życie pani, tra­fia w ramach tera­pii gru­po­wej zafun­do­wa­nej jej przez jej kum­pele na miło zapo­wia­da­jący się wypad w góry. atrakcja […]

10 Komentarzy  Czytaj →

final fantasy 7 advent children

cóż miała (i nadal ma!) w sobie takiego gra, która ponie­kąd wyzna­czyła na długi, długi czas pewne stan­dardy kon­so­lo­wej i kom­pu­te­ro­wej roz­grywki, do któ­rych odwo­ły­wano się póź­niej w recen­zjach innych gier? cóz miała (i ma nadal!) takiego w sobie gra wydana osiem (SIC!) lat temu, która de facto wła­ści­wie się nie zesta­rzała, co naj­wy­żej dopro­wa­dzi do zaże­no­wa­nia gra­fiką małolatów […]

Komentuj Czytaj →

sin city — lepiej późno niż wcale

no i obej­rze­li­śmy wresz­cie z dorotką ten fil­mik. FILMIK? o kur­czę… rzecz jest re-we-la-cyj-na po pro­stu! dawno nie oglą­da­łem cze­goś tak nowa­tor­skiego a przy oka­zji tak dobrze zro­bio­nego. naresz­cie! naresz­cie prze­nie­siono komiks na duży ekran i zro­biono to DOBRZE. ten film każdą sekundą swo­jego trwa­nia zaświad­cza o tym, że jeśli tylko ma się głowę na karku to można w kinie poka­zać wiele. […]

2 Komentarzy  Czytaj →

crash — amerykanie potrafią jeszcze kręcić filmy!

wła­śnie skoń­czy­li­śmy wcią­gać z dorotką film, jakiego nie oglą­da­li­śmy od dawna. głę­boki, poru­sza­jący, dosko­nale zagrany i wyre­ży­se­ro­wany… głę­boki trip w bar­dzo nie­miłe i nie­sym­pa­tyczne rze­czy, zda­rza­jące się ludziom cza­sem. crash, bo o tym fil­mie teraz kle­pię, jest rodza­jem powie­ści. a wła­ści­wie jest to nie­usta­jąca nar­ra­cja o wyda­rze­niach doty­ka­ją­cych ludzi i wpły­wie tych wyda­rzeń na życie tychże ludzi. to kilka histo­rii dzie­ją­cych się równocześnie, […]

1 Komentarz Czytaj →

the island — seksmisja po amerykańsku :)

wraz z hunami, któ­rzy doko­nali zajazdu na nasz skromny domek, sko­czy­li­śmy także do kina. w owym kinie (cinema city w cen­trum han­dlo­wym poznań plaza) poka­zy­wali aku­rat film o ład­nym tytule wyspa… zało­że­nie było pro­ste: idziemy na film, w któ­rym mają się pizgać, ma być kupa efek­tów a warunki mają sprzy­jać wchła­nia­niu popcornu. tra­fi­li­śmy w dzie­siątkę :). wyspa to wła­śnie taki film, na […]

Komentuj Czytaj →

„wojna światów” odbębniona

no, w końcu tra­fi­li­śmy z dorotką do kina na ten film. naczy­ta­łem się i nasłu­cha­łem przed obej­rze­niem filmu sporo. ogól­nie wszel­kie recen­zje nie były raczej hura­op­ty­mi­styczne — ot fil­mi­dło, jakich w tym sezo­nie będzie jesz­cze nieco. wido­wi­skowe ale nie­wiele wię­cej. no cóż, po sean­sie muszę potwier­dzić te opi­nie. wido­wi­skowe toto jak dia­bli ale fak­tycz­nie nie­wiele wię­cej wno­szące. no i co […]

Komentuj Czytaj →

batman begins — i po seansie

i wybra­li­śmy się dzi­siaj z mości ende­rem na naj­now­szego bat­mana. do kina sze­dłem mocno uprze­dzony. byłem po recen­zji w wybor­czej, nasłu­cha­łem się od kum­pli i… wszystko zwia­sto­wało film nie­do­bry, nudny, wtórny a co naj­mniej idio­tyczny w kwe­stii fabuły. jak się oka­zało — nasłu­cha­łem i naczy­ta­łem się głu­pot. film jest wyborny… to zde­cy­do­wa­nie naj­lep­szy z bat­ma­nów, jakie kie­dy­kol­wiek nakrę­cono. filmy z nie­to­pe­rzem w roli […]

Komentuj Czytaj →