Menu serwera

Archiwa tagu | Gutek

Monster Trucks

Monster Trucks – krótka recenzja dziwnego filmu

Korzystając z feryjnego luzu, jaki spłynął na nas (na syna niżej podpisanego i syna owego, znaczy das Guta), skoczyliśmy dziś do kina na Monster Trucks. Film znikąd, o niczym, nic nie wnoszący ale o dziwo – całkiem fajny jeśli nie ma się jakichkolwiek wymagań i chce się po prostu spędzić miło czas z siedmiolatkiem w […]

Czytaj dalej 0
DSC02693

Pierwsza część urlopu za nami!

Tydzień wziął i minął. Dziwny to był tydzień, gdyż kompletnie nam się wszystko z planami rozminęło. Planowaliśmy urlop w kaszubskiej pseudo-dziczy aka domek ze wszystkimi wygodami nad jeziorkiem, w którym mieliśmy się pluskać, po którym mieliśmy sobie na rowerkach wodnych jeździć, nad którym mieliśmy brąz łapać i w ogóle. Ale… Pogoda była z dupy! Solennie […]

Czytaj dalej 3
20160605-The_Color_Run

The Color Run w Poznaniu – byliśmy, zobaczyliśmy, ubrudziliśmy się :)

Ha! Nawet nie przypuszczałem, że to taka fajowa impreza! The Color Run w Poznaniu się odbyło, Doropha naciągana przez znajomych z pracy pobiegła, a niżej podpisany i syn jego – das Gut – postanowiliśmy żonie/mamie pokibicować. OK, tak naprawdę chodziło o przewiezienie tyłu naszej szanownej piękniejszej części rodziny do domu ale łudzimy się z Gutem, […]

Czytaj dalej 0
DSC02123

Das Gut: 1, ZOO: 0!

W ostatni piątek postanowiliśmy z Gutem nawiedzić poznańskie nowe ZOO. Ostatni raz das Gut był tam pół życia temu, czyli kiedy miał z 3 latka (chyba, plączą mi się te dzieci więc mogę się mylić) i niewiele pamiętał. Ubraliśmy się przeto lekko, w sandałki podróżne wskoczyliśmy, wzięliśmy zapas picia, o jedzenie nie martwiliśmy się – […]

Czytaj dalej 0
Dinopark

Dzień w Dinoparku

Jeżdżąc sobie to tu, to tam, wpadliśmy z gospodarską wizytą do mieszczącego się w Szklarskiej Porębie Dinoparku, w którym zgromadzono trochę znanych z innych „dino” parków gadów (zdaje się, że te wszystkie modele trzaska jedna firma, bo są wszystkie dokładnie takie same) ale przy okazji urozmaicono to krótkim kinem z ruszającymi się fotelami, kilkoma miejscami do zabawy […]

Czytaj dalej 0
Wypad na Chojnik

Wypad na Chojnik

Byłem tam gazylion razy, Doropha też już zameczek obejrzała ale dzieciaki jeszcze nie miały okazji rzucić okiem z bliska, więc się wybraliśmy. Problem się jednak zdarzył: złapał nas deszcz i zrobiło się przez chwilę nieco hardcorowo, kiedy papa CoSTa śmigał niczym kozica po szlaku w mokrym (sic!) podkoszulku seksownie opinającym mu jego umięśniony inaczej brzuch. Trochę mi […]

Czytaj dalej 0
Wycieczka po Jeleniej Górze

Spacer po Jeleniej Górze

Na urlopik wpadliśmy do Jeleniej Góry, która posłuży nam za bazę wypadową w kilka mamy nadzieję ciekawych miejsc. Pogoda jak na razie zmienna ale mamy nadzieję, że się za dzień czy dwa zmieni i damy czadu jeżdżąc to tu, to tam. Niestety targamy ze sobą niezłą cegłę, czyli Gutka, którego w tajemniczy sposób nagle zawsze zadziwiająco […]

Czytaj dalej 4
W głowie się nie mieści (Inside Out)

W głowie się nie mieści (Inside Out)

W zeszły weekend odpaliliśmy z das Gutem wrotki i ruszyliśmy do kina na Coś. Nie wiedzieliśmy do końca, co tym Czymś się okaże ale miało być w kinie, miało do tego być paka popcornu a das Gut miał w założeniu nieco się rozerwać na czymś animowanym. Do wyboru mieliśmy: Minionki albo W głowie się nie mieści. Padło […]

Czytaj dalej 0
Das Gut w ostrym najeździe na herr papa CoSTa

Gustavo kolarz!

Przyszedł ten czas, który przychodzi na każdego faceta wcześniej, czy później. Każdy prawdziwy mężczyzna przez to przejść musi i nie ma, że boli – nabycie umiejętności jeżdżenia na rowerze jest jedną z najważniejszych w życiu. Jako że Gustavo rośnie niczym pieczarka w szklarni, zapadła decyzja, że młodzieniec ów jak i reszta rodziny dostaną swoje dwa […]

Czytaj dalej 2
photo05

Wiosenny spacerek po Poznaniu

Każdy powód do połażenia po centrum Poznania i wyciągnięcia loda od niżej podpisanego jest dobry! Przeto dzieci jego, skuszone wizją wypadnięcia „na miasto”, wzięły i się do samochodu wpakowały i w założeniu krótka wyprawa do sklepu Samuraj po brakujące utensylia do ćwiczeń aikido, zamieniła się w brykanie po Starym Rynku i pożywanie lodów. W sumie […]

Czytaj dalej 0