Archiwa dla tagu: Impreza

Targ staroci w Jeleniej Górze

2011.09.24 - Targ staroci w Jeleniej Górze

Wpadliśmy dziś na targ sta­roci w Jeleniej Górze by nieco poszpe­rać w pier­do­łach. Rodzina nie­stety nie czuła kli­matu i nie wyda­wała pie­nię­dzy. Za to z Gutkiem zasza­le­li­śmy i wyda­li­śmy pięć zło­ci­szy na dwa samo­cho­dziki i yo-yo! To był bines stu­le­cia a ja sobie w brodę pluję, że od rana nie sta­ną­łem na placu i tych wszyst­kich zale­ga­ją­cych piw­nicę kaset nie sprze­da­łem :) Wielbię takie […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Ciekawe popołudnie…

Wczoraj mie­li­śmy kawał cie­ka­wego popo­łu­dnia. I wie­czoru takoż. Zaczęło się nie­win­nie, bo oto na naszym tara­sie wylą­do­wali poznani w szpi­talu przy oka­zji kawo­wej przy­gody Gutka — zna­jomi. Z tej oka­zji odpa­li­li­śmy prak­tycz­nie w ogóle tego roku nie­grza­nego grilla i pochła­nia­li­śmy ścierwo zro­bione cał­kiem nie­źle. No, kur­cza­czek może nie wyszedł naj­le­piej ale kar­kówka moim skrom­nym zda­niem była mnio­dzio — odpo­wied­nio przypieczona, […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Filipowa impreza czyli Mroczna Sobota

To był dosyć busy week­end. Z kate­go­rii tych męczą­cych ale też przy oka­zji męczą­cych przy­jem­nie cał­kiem. Sobota oka­zała się dniem szcze­gól­nie cięż­kim choć muszę przy­znać, że i Niedziela Bez Snu (no, do pew­nego momentu) też poka­zała mi, że już nie umiem tak jak kie­dyś jechać 48 godzin non stop tylko na kawie, papie­ro­sach i alko­holu pogry­za­nego mię­chem. W […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Tak, to już siedem lat!

Siódme urodziny

Spóźniony bar­dzo wpis ale były tego przy­czyny — impreza plus day after i takie tam inne. Fakt jed­nak pozo­sta­nie fak­tem: w sobotę naszej córce stuk­nęło… SIEDEM LAT! Tak, tak… Czas leci a da Majek daje nam rodo­chy (i nieco zdro­wot­nych zmar­twień też ale co tam, to się prze­zwy­cięży) już od sied­miu lat. Przez te sie­dem lat córka wyrosła […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Dzionek z Voytassami

2010.06.05 - Dzień z Voytassami

Wyciągnęli nas na kawkę do pobli­skiej Motylarni, napstry­kali nam zdjęć (dzięki Aga!), pobru­dzili nam na tara­sie, ura­czyli przy­po­wie­ściami z fizyką w tle i jaki­miś kopro­fil­skimi sko­ja­rze­niami kibla z teo­rią nie­ozna­czo­no­ści, co pozwo­liło wycią­gnąć Stałą Voytassa z kiblo­wej muszli (dzięki Voytass za tę chwilę geniu­szu! — spe­cy­ficz­nego ale zawsze) po czym sobie poszli. Wiem, nie brzmi to jak miło spę­dzona sobota […]

2 Komentarzy  Czytaj →

TEDxPoznań — Afterparty

No i udało mi się sko­czyć wczora z wie­czora na TEDx. Znaczy nie na samej impre­zie tylko na jej waż­niej­szej czę­ści czyli na after­party :). Wiem, że mądrzy ludzie pro­du­ko­wali się tam w mądrych tema­tach i w ogóle poziom IQ latał pew­nie w jakichś nie­bo­tycz­nie jak na moje stan­dardy wyso­kich reje­strach ale coby się nie doło­wać nawet nie bra­łem pod […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Gucio w garniaku!

Gutek w garniaku :)

Przygotowania do chrzcze­nia Gutka w peł­nym toku. Doropha zaafe­ro­wana, że bar­dziej nie można. Da Majek pró­buje lite­ro­wać słowo „chrzciny” i za dia­bła mu się nie udaje (gdyby nie auto­ma­tyczne spraw­dza­nie pisowni sadził­bym w tym sło­wie błąd za błę­dem). Ja całej tej hucpy ze zmy­wa­niem z uśmiech­nię­tego dzie­ciaka jakichś grze­chów kom­plet­nie nie poj­muję (zmy­wa­nie kupy i owszem ale co ten pędrak […]

16 Komentarzy  Czytaj →

Pierwszy dzień szkoły!

Dziś miała miej­sce w naszej conieco zala­ta­nej ostat­nio rodzi­nie kolejna ważna uro­czy­stość. Otóż nasza córelka, zwana potocz­nie da Majkiem, wzięła i poszła po raz pierw­szy do szkoły. Co prawda do zerówki ale jest to zerówka, która mie­ści się w szkole. W wyniku refor­ma­tor­skich pomy­słów naszej wła­dzy da Majek i kupa jego przed­szkol­nych zna­jom­ków musiała sta­wić się dziś w szko­łach, by odbębnić […]

6 Komentarzy  Czytaj →

Podcast 012 — Przedszkolna impreza

Szybka rela­cja z obcho­dów Dnia Matki (no i przy oka­zji Dnia Ojca) w damaj­ko­wym przed­szkolu. Byli groźni piraci pocią­ga­jący z butelki, były występy, były tańce i wier­szyki, było prze­cią­ga­nie liny, było szu­ka­nie skar­bów, był wybu­cha­jący piracki proch i pirat plu­jący ogniem. Było wesoło :) Dzięki wszyst­kim paniom przed­szko­lan­kom za świetne wytre­so­wa­nie dzie­cia­ków! OK, żar­tuję ale też i nie poj­muje, jak one sobie […]

4 Komentarzy  Czytaj →

To już sześć lat razem…

Muszę dziś kupić Dorci jakieś chwa­sty, jakieś błysz­czące kamyki i zain­we­sto­wać w przed­nią paszę. Obchodzi dziś bowiem dziew­czę szó­stą rocz­nicę wytrzy­my­wa­nia ze mną. Cóż, współ­czuję z całego serca ale sześć to sta­now­czo za mało, by na niebo zasłu­żyć w uzna­niu samo­umar­twia­nia. Wynik musisz żoneczko wykrę­cić sta­now­czo wyż­szy. Czego oczy­wi­ście życzę do bólu :) Z mojej per­spek­tywy patrząc, to wła­śnie mija […]

19 Komentarzy  Czytaj →