Wpadliśmy dziś na targ staroci w Jeleniej Górze by nieco poszperać w pierdołach. Rodzina niestety nie czuła klimatu i nie wydawała pieniędzy. Za to z Gutkiem zaszaleliśmy i wydaliśmy pięć złociszy na dwa samochodziki i yo-yo! To był bines stulecia a ja sobie w brodę pluję, że od rana nie stanąłem na placu i tych wszystkich zalegających piwnicę kaset nie sprzedałem :) Wielbię takie […]
Ciekawe popołudnie…
Wczoraj mieliśmy kawał ciekawego popołudnia. I wieczoru takoż. Zaczęło się niewinnie, bo oto na naszym tarasie wylądowali poznani w szpitalu przy okazji kawowej przygody Gutka — znajomi. Z tej okazji odpaliliśmy praktycznie w ogóle tego roku niegrzanego grilla i pochłanialiśmy ścierwo zrobione całkiem nieźle. No, kurczaczek może nie wyszedł najlepiej ale karkówka moim skromnym zdaniem była mniodzio — odpowiednio przypieczona, […]
Filipowa impreza czyli Mroczna Sobota
To był dosyć busy weekend. Z kategorii tych męczących ale też przy okazji męczących przyjemnie całkiem. Sobota okazała się dniem szczególnie ciężkim choć muszę przyznać, że i Niedziela Bez Snu (no, do pewnego momentu) też pokazała mi, że już nie umiem tak jak kiedyś jechać 48 godzin non stop tylko na kawie, papierosach i alkoholu pogryzanego mięchem. W […]
Tak, to już siedem lat!
Spóźniony bardzo wpis ale były tego przyczyny — impreza plus day after i takie tam inne. Fakt jednak pozostanie faktem: w sobotę naszej córce stuknęło… SIEDEM LAT! Tak, tak… Czas leci a da Majek daje nam rodochy (i nieco zdrowotnych zmartwień też ale co tam, to się przezwycięży) już od siedmiu lat. Przez te siedem lat córka wyrosła […]
Dzionek z Voytassami
Wyciągnęli nas na kawkę do pobliskiej Motylarni, napstrykali nam zdjęć (dzięki Aga!), pobrudzili nam na tarasie, uraczyli przypowieściami z fizyką w tle i jakimiś koprofilskimi skojarzeniami kibla z teorią nieoznaczoności, co pozwoliło wyciągnąć Stałą Voytassa z kiblowej muszli (dzięki Voytass za tę chwilę geniuszu! — specyficznego ale zawsze) po czym sobie poszli. Wiem, nie brzmi to jak miło spędzona sobota […]
TEDxPoznań — Afterparty
No i udało mi się skoczyć wczora z wieczora na TEDx. Znaczy nie na samej imprezie tylko na jej ważniejszej części czyli na afterparty :). Wiem, że mądrzy ludzie produkowali się tam w mądrych tematach i w ogóle poziom IQ latał pewnie w jakichś niebotycznie jak na moje standardy wysokich rejestrach ale coby się nie dołować nawet nie brałem pod […]
Gucio w garniaku!
Przygotowania do chrzczenia Gutka w pełnym toku. Doropha zaaferowana, że bardziej nie można. Da Majek próbuje literować słowo „chrzciny” i za diabła mu się nie udaje (gdyby nie automatyczne sprawdzanie pisowni sadziłbym w tym słowie błąd za błędem). Ja całej tej hucpy ze zmywaniem z uśmiechniętego dzieciaka jakichś grzechów kompletnie nie pojmuję (zmywanie kupy i owszem ale co ten pędrak […]
Pierwszy dzień szkoły!
Dziś miała miejsce w naszej conieco zalatanej ostatnio rodzinie kolejna ważna uroczystość. Otóż nasza córelka, zwana potocznie da Majkiem, wzięła i poszła po raz pierwszy do szkoły. Co prawda do zerówki ale jest to zerówka, która mieści się w szkole. W wyniku reformatorskich pomysłów naszej władzy da Majek i kupa jego przedszkolnych znajomków musiała stawić się dziś w szkołach, by odbębnić […]
Podcast 012 — Przedszkolna impreza
Szybka relacja z obchodów Dnia Matki (no i przy okazji Dnia Ojca) w damajkowym przedszkolu. Byli groźni piraci pociągający z butelki, były występy, były tańce i wierszyki, było przeciąganie liny, było szukanie skarbów, był wybuchający piracki proch i pirat plujący ogniem. Było wesoło :) Dzięki wszystkim paniom przedszkolankom za świetne wytresowanie dzieciaków! OK, żartuję ale też i nie pojmuje, jak one sobie […]
To już sześć lat razem…
Muszę dziś kupić Dorci jakieś chwasty, jakieś błyszczące kamyki i zainwestować w przednią paszę. Obchodzi dziś bowiem dziewczę szóstą rocznicę wytrzymywania ze mną. Cóż, współczuję z całego serca ale sześć to stanowczo za mało, by na niebo zasłużyć w uznaniu samoumartwiania. Wynik musisz żoneczko wykręcić stanowczo wyższy. Czego oczywiście życzę do bólu :) Z mojej perspektywy patrząc, to właśnie mija […]

