Menu serwera

Archiwa tagu | Impreza

DSC01838

Wypad na Pyrkon

Ho, ho, ho! Wróciliśmy z Pyrkonu 2016 i – muszę przyznać – impreza ma rozmach! Niestety jak to z dzieciakami – większość czasu łaziłem tylko ku uciesze Guta ale sprawdzając program konwentu miałem wrażenie, że nie nudziłbym się. Bo program napakowany po uszy, kilka nazwisk znanych bardziej i mniej w nim się przewinęło, trochę wydarzeń lepszego i gorszego […]

Czytaj dalej 1

O jednego kawalera mniej w rodzinie

Stało się. W końcu i nasza grecka gałąź rodziny wzięła się do roboty i zaczęła formalizować związki. No ileż można było czekać? Mam wyjątkowe szczęście posiadania dosyć licznej gromadki rodzeństwa ciotecznego (kuzynostwa? tak się chyba taki stopień pokrewieństwa nazywa?), pośród której to ogólnej gromadki jestem najstarszy i najcięższy. Tym sposobem oczywistym jest moje niezbywalne prawo […]

Czytaj dalej 1

Komunia da Majka

No i stało się… Nasza córka zmieniła się w najprawdziwszą komunistkę. Niestety nie zauważyłem, by nabrała jakichś przy okazji komuszych cech – kasą dzielić się nie chce a my spłukani do cna staramy się jakoś córki nie ograbić z przybytku :) Pogoda dopisała nad wyraz a służba porządkowa i przyrządzająca jadło dała z siebie wszystko […]

Czytaj dalej 0

Targ staroci w Jeleniej Górze

Wpadliśmy dziś na targ staroci w Jeleniej Górze by nieco poszperać w pierdołach. Rodzina niestety nie czuła klimatu i nie wydawała pieniędzy. Za to z Gutkiem zaszaleliśmy i wydaliśmy pięć złociszy na dwa samochodziki i yo-yo! To był bines stulecia a ja sobie w brodę pluję, że od rana nie stanąłem na placu i tych […]

Czytaj dalej 5

Ciekawe popołudnie…

Wczoraj mieliśmy kawał ciekawego popołudnia. I wieczoru takoż. Zaczęło się niewinnie, bo oto na naszym tarasie wylądowali poznani w szpitalu przy okazji kawowej przygody Gutka – znajomi. Z tej okazji odpaliliśmy praktycznie w ogóle tego roku niegrzanego grilla i pochłanialiśmy ścierwo zrobione całkiem nieźle. No, kurczaczek może nie wyszedł najlepiej ale karkówka moim skromnym zdaniem […]

Czytaj dalej 2

Filipowa impreza czyli Mroczna Sobota

To był dosyć busy weekend. Z kategorii tych męczących ale też przy okazji męczących przyjemnie całkiem. Sobota okazała się dniem szczególnie ciężkim choć muszę przyznać, że i Niedziela Bez Snu (no, do pewnego momentu) też pokazała mi, że już nie umiem tak jak kiedyś jechać 48 godzin non stop tylko na kawie, papierosach i alkoholu […]

Czytaj dalej 3
Siódme urodziny

Tak, to już siedem lat!

Spóźniony bardzo wpis ale były tego przyczyny – impreza plus day after i takie tam inne. Fakt jednak pozostanie faktem: w sobotę naszej córce stuknęło… SIEDEM LAT! Tak, tak… Czas leci a da Majek daje nam rodochy (i nieco zdrowotnych zmartwień też ale co tam, to się przezwycięży) już od siedmiu lat. Przez te siedem […]

Czytaj dalej 7
2010.06.05 - Dzień z Voytassami

Dzionek z Voytassami

Wyciągnęli nas na kawkę do pobliskiej Motylarni, napstrykali nam zdjęć (dzięki Aga!), pobrudzili nam na tarasie, uraczyli przypowieściami z fizyką w tle i jakimiś koprofilskimi skojarzeniami kibla z teorią nieoznaczoności, co pozwoliło wyciągnąć Stałą Voytassa z kiblowej muszli (dzięki Voytass za tę chwilę geniuszu! – specyficznego ale zawsze) po czym sobie poszli. Wiem, nie brzmi […]

Czytaj dalej 2

TEDxPoznań – Afterparty

No i udało mi się skoczyć wczora z wieczora na TEDx. Znaczy nie na samej imprezie tylko na jej ważniejszej części czyli na afterparty :). Wiem, że mądrzy ludzie produkowali się tam w mądrych tematach i w ogóle poziom IQ latał pewnie w jakichś niebotycznie jak na moje standardy wysokich rejestrach ale coby się nie […]

Czytaj dalej 7
Gutek w garniaku :)

Gucio w garniaku!

Przygotowania do chrzczenia Gutka w pełnym toku. Doropha zaaferowana, że bardziej nie można. Da Majek próbuje literować słowo „chrzciny” i za diabła mu się nie udaje (gdyby nie automatyczne sprawdzanie pisowni sadziłbym w tym słowie błąd za błędem). Ja całej tej hucpy ze zmywaniem z uśmiechniętego dzieciaka jakichś grzechów kompletnie nie pojmuję (zmywanie kupy i […]

Czytaj dalej 16