Obejrzałem w końcu jabłkowe keynote o iPhone 4S. Obejrzałem, wzruszyłem ramionami a rano dowiedziałem się odbębniając prasówkę, że wujek Steve Jobs umarł. Facet, który potrafił milionom ludzi narzucić swoją optykę postrzegania technologii i jej funkcji, więcej już swoich wizji nie narzuci, więcej już w tym kociołku nie zamiesza. I co teraz? I nic. To był niewątpliwie utalentowany i bezwzględny ponoć szef, facet […]





