Archiwa dla tagu: Majka

Ciekawe popołudnie…

Wczoraj mie­li­śmy kawał cie­ka­wego popo­łu­dnia. I wie­czoru takoż. Zaczęło się nie­win­nie, bo oto na naszym tara­sie wylą­do­wali poznani w szpi­talu przy oka­zji kawo­wej przy­gody Gutka — zna­jomi. Z tej oka­zji odpa­li­li­śmy prak­tycz­nie w ogóle tego roku nie­grza­nego grilla i pochła­nia­li­śmy ścierwo zro­bione cał­kiem nie­źle. No, kur­cza­czek może nie wyszedł naj­le­piej ale kar­kówka moim skrom­nym zda­niem była mnio­dzio — odpo­wied­nio przypieczona, […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Szkolny festyn

2011.05.28 - Festyn w szkole

No i ruszy­li­śmy na szkolny festyn rodzinny. Majka prze­brana za nieco nie­śre­dnio­wieczną damę dworu ale co tam, ważne, że szpada była i można się było napa­rzać. A bo festyn miał jako temat prze­wodni śre­dnio­wieczne rycer­stwo, zamki, kró­lów i co tam jesz­cze. Ogólnie — fajna imprezka, na któ­rej poszło sporo żar­cia (Doropha strze­liła cia­sto mar­chew­kowe do wspól­nej puli), nieco picia […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Spacery różne

2011.05.16 - Spacery różne

Foteczki z kilku naszych ostat­nich (i nieco odle­glej­szych) spa­cer­ków. W rolach głów­nych Gucio ze wzglę­dów oczy­wi­stych. Otóż jeste­śmy wyga­niani z domu na spa­cery i nie mając kogo foto­gra­fo­wać, tra­fia cią­gle na syna. Nie to, żeby mu się nie podo­bało ale zaczyna z naszej gale­rii wiać nudą :). Tak czy ina­czej, Gucia w rodzi­nie ponoć nigdy dosyć więc dostar­czam świeżą por­cję młodego. […]

Komentuj Czytaj →

Spacerek na uniwerek

2011.04.16 - Spacerek na uniwerek

Nie ma to jak wypu­ścić dzie­ciaki na łono nauki. Skoczyliśmy na pobli­ski uni­we­rek by nieco się odcha­mić ale skoń­czy­li­śmy jak zwy­kle — tarza­jąc się w tra­wie i czy­niąc trzodę w geo­lo­gicz­nej eks­po­zy­cji. No cóż, pęd do wie­dzy cza­sem ma straszne następstwa :)

2 Komentarzy  Czytaj →

Powrót ze szkoły

2011.04.14 - Powrót ze szkoły

Nie ma to jak ode­brać da Majka ze szkoły i tro­chę się wspól­nie przejść. Szczególnie gdy dopada nas wio­senne słoneczko :)

4 Komentarzy  Czytaj →

Jak nie urok, to sraczka

Wróciliśmy już na dobre do domu. Młody ma się z dnia na dzień coraz lepiej i widać po nim, że nic nie widać. Znaczy oczy­wi­ście ma jesz­cze ślady i pew­nie będą scho­dziły jesz­cze jakiś czas ale nie sądzę, by jakieś trwałe bli­zny mu zostały czy też jakieś inne wre­doc­twa. W ponie­dzia­łek mie­li­śmy wizytę kon­tro­lną i lekarz stwier­dził, że wszystko ma […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Spacerek…

Śmy­się na spa­ce­rek wybrali. Śmy to da Majek, Gucio und niżej pod­pi­sany. Pogoda była cudna, mija­li­śmy dzi­kie świ­nie i nie tylko i ogól­nie było fajowo. Niestety, week­end już minął i czas się wziąć do roboty. Ale przy­naj­mniej nawrzu­cał mi syn pia­chu do maj­tek więc jakoś to prze­bo­leję :). Obejrzyj zdjęcia

Komentuj Czytaj →

Co robić z dzieckiem wieczorami?

Wszyscy rodzice to znają — nad­cho­dzi wie­czór, przy­bywa nie­od­parta chęć pie­prz­nię­cia wszyst­kiego w kąt i uło­że­nia koń­czyn dol­nych w pozy­cji hory­zon­tal­nej, naj­le­piej nieco powy­żej głowy. Pojawia się wtedy głę­bo­kie prze­ko­na­nie o potrze­bie sprze­da­nia jed­nego dziecka bo z udu­sze­nia nie­stety nie ma jakichś więk­szych niż święty spo­kój pro­fi­tów. Wszyscy rodzice dosko­nale wie­dzą, że to wła­śnie pod wie­czór w dzie­ciaki wstę­puje jakiś demon, […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Co tam się u nas wyprawia?

Alinka i da Majek w sklepie z przebraniami

Nie odzy­wa­łem się bar­dzo, bar­dzo długo. Ogromne prze­pra­szam dla wszyst­kich (tych kilku rap­tem) zain­te­re­so­wa­nych za to nie­kle­pa­nie. Jak się oka­zuje jed­nak kogoś jesz­cze losy tej naszej pod­sta­wo­wej komórki spo­łecz­nej inte­re­sują i po kilku mailach z pyta­niem „WTF, żyje­cie?” pędzę z odpo­wie­dzią: żyjemy. A życie nasze wyglą­dało ostat­nimi czasy mniej wię­cej tak: Ja sie­dzia­łem wciąż w robo­cie, z któ­rej wra­ca­łem total­nie zmę­czony a ogólne […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Kiermasz

Kiermasz (niem. Kirmes(se), śre­dnio­wieczny germ. kimësse — uro­czy­stość poświę­ce­nia kościoła) — wywo­dząca się ze śre­dnio­wie­cza uro­czy­stość wiej­ska orga­ni­zo­wana zwy­kle w cza­sie para­fial­nego odpu­stu, poświę­ce­nia kościoła lub święta patrona para­fii. Później nazy­wano tak imprezę taneczną orga­ni­zo­waną razem z jar­mar­kiem. Dziś okre­śle­nie to wiąże się z impre­zami roz­ryw­ko­wymi lub han­dlo­wymi, może to być m.in. sprze­daż okre­ślo­nego rodzaju arty­ku­łów np. kiermasz […]

1 Komentarz Czytaj →