Archiwa dla tagu: Majka

szlag niech trafi wszelkie wyjazdy!

ja wiem, że nikt tu nie jest winny ale już mi ręce powoli opa­dają. od czasu naszego rado­snego wypadu na święta do rodziny i z tegoż wypadu powrotu — da majek jest cię­giem chory. ale tak na całego. ile to będzie, dwa tygo­dnie? jakoś tak. cały czas smarki, kaszel i co tam jesz­cze. a dziś do tego doszły […]

Komentuj Czytaj →

da majek o swojej mamie

sły­sza­łem już różne opisy mam ale cze­goś takiego jesz­cze nie sły­sza­łem. da majek unie­siony miło­snym sza­łem i tuląc się z całej siły wymy­ślił takie oto kombo na opi­sa­nie swo­jej mamy: mamo, ty jesteś kochana, cie­pła, miła, pusy­sta (wła­śnie tak, bez „sz”), kudłata i ulu­biona pod­gry­zacka (to od pod­gry­za­nia) :))) nasza córka cza­sem nas roz­wala doku­ment­nie. szcze­gól­nie spodo­bało mi się […]

1 Komentarz Czytaj →

poranne dialogi z córką

od kiedy da majek zaczął gadać (czyli od zawsze bo od samych począt­ków swego ist­nie­nia mło­dej gęba się nie zamyka), pro­wa­dzimy ze sobą mniej lub bar­dziej twór­cze roz­mowy. przy­wy­kłem już do róż­nych zacho­wań ale oto w wypo­wie­dziach mojej małej czuć nową nutę: usta­wia­nie świata według wła­snego widzi­mi­się. ot i pro­sty dowód tej tezy. pora­nek, wyłażę do roboty, mała […]

2 Komentarzy  Czytaj →

da majek i mikołaj

moja córka oczy­wi­ście już wszystko wie o miko­łaju. wie, że koleś nosi w worku pre­zenty, wie także, że pre­zenty dostają się zasad­ni­czo dzie­ciom grzecz­nym (choć grzecz­ność majka rozu­mie nieco na swoją modłę i nijak nie chce zmie­nić tejże na modłę naszą, rodzi­ciel­ską). wie, że miko­łaj wkra­cza przez komin albo jakąś inną dziurę. wczo­raj w tele­wi­zorni leciał wywiad z jakimś mikołajem […]

5 Komentarzy  Czytaj →

da majkowe pierwsze wyjście do kina

stało się! da majek po raz pierw­szy w swoim krót­kim życiu polazł do kina! muszę przy­znać, że córa moja, mimo iż mała jesz­cze okrut­nie (toto ma rap­tem dwa i pół roku prze­cież), spi­sy­wała się zna­ko­mi­cie a film wchło­nęła w cało­ści, z napi­sami nawet koń­co­wymi :) poleź­li­śmy oczy­wi­ście na kur­czaka małego, na któ­rego iść po pro­stu musie­li­śmy — da majek jest […]

13 Komentarzy  Czytaj →

da majek cięgiem chory :/

no nie­stety, córa nie chce nam wyzdro­wieć. jak nie katar i sia­kieś takie prze­zię­bie­nie, to teraz nowy kło­pot, z tego co sły­sza­łem — duży: zapa­le­nie ucha. FUCK! zna­czy czy to zapa­le­nie to się jesz­cze okaże bo czeka nas (a wła­ści­wie moją żoneczkę, któ­rej orga­ni­zuję tu zdal­nie jakieś reje­stra­cje) wizyta u laryn­go­loga. ale mała ponoć opie­kunce wyje, jęczy, że […]

4 Komentarzy  Czytaj →

da majek jako kurczak mały

pro­mo­cje i różne atrak­cje w cen­trach han­dlo­wych cza­sami nie są takie złe i można się przy nich nie­źle uba­wić. jakiś tydzień temu wpa­dli­śmy do sąsied­niej plazy (takie spo­rawe cen­trum han­dlowe w pozna­niu) a tam, z oka­zji pre­miery kur­czaka małego, roz­biło się koło kina małe przed­szkole. oczy­wi­ście papa costa nie byłby sobą, gdyby do owego przed­szkola nie zawi­tał :) jak się okazało, […]

Komentuj Czytaj →

rodzina ogląda potwory!

no, wczora z wie­czora odbył się ten pierw­szy raz. da majek po raz pierw­szy w życiu obej­rzał z nami chyba cały film nada­wany w tele­wi­zorni. ba! nie dość, że oglą­dał, to jesz­cze zdzier­żył i był dzielny aż miło patrzeć! oglą­da­li­śmy oczy­wi­ście kolejny pol­sa­towy „hit”, czyli godzillę… wstyd przy­znać ale do tej poty nie widzia­łem tego „dzieła” i aż z cie­ka­wo­ści wsko­czy­łem dziś […]

3 Komentarzy  Czytaj →

da majek przechodzi sam siebie

mała umie już mówić. tak nor­mal­nie (no pra­wie), peł­nymi zda­niami, z werwą i przy­tu­pem. trzeba także przy­znać, że moja córeczka już teraz obia­wia tem­pe­ra­ment, który w przy­szło­sci będzie moją zmorą. kłóci się namięt­nie po pro­stu! zacznie wycho­dzić na dwór to pew­nie i wyzwi­skami obrzuci z góry do dołu, niech no tylko usły­szy co trzeba :) da majek jest stwo­rze­niem kochanym […]

1 Komentarz Czytaj →

faszyzujący da majek

moja córa, prócz tego, że rośnie jak na droż­dżach, zaczyna nabie­rać iście faszy­stow­skich nawy­ków. ta mała cho­lera zaczyna nam roz­ka­zy­wać! nabrała tonu chyba cha­rak­te­ry­stycz­nego dla każ­dego kapo — czu­jesz po samym brzmie­niu głosu, że jaki­kol­wiek sprze­ciw będzie ozna­czał cier­pie­nia, masa­krę na wielką skalę i ogólną roz­pier­du­chę. bo dobra, nie jest aż tak źle :). mała najwidoczniej […]

2 Komentarzy  Czytaj →