W ramach noworocznych porządków na hardzielu wzięło i mnie się przypomniało. Jezu słodki jaki ten kawałek jest dobry… Kasiu, o powrót do korzeni poprosimy w następnej płycie — będzie to miła odmiana po niezłych ostatnich eksperymentach. Brakuje dobrego, rockowego grania w tym kraju. W dodatku z doskonałymi tekstami.
Folding Space — Cages
Krótko bo czas wychodzić z pracy. Świetna, elektroniczna płyta w klimatach darkwave (mocno w tych klimatach), która potrafi wpędzić w depresję i skutecznie namówić niezdecydowanych do cięcia żył. Dzisiejsza moja rewelacja, którą przesłuchałem tylko raz i na długo mi starczy. Mocne, dobitne, jeżdżące po nerwach. Polecam! Poniżej otwierający całość i wpędzający w odpowiedni nastrój utwór Dying.
Dzisiejsza playlista — Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails
Wykopalisk twardzielowych ciąg dalszy. Krążek sprzed kilku lat, który dziś wyskoczył jak królik z kapelusza i podobnie jak to przemiłe zwierzątko, wziął i mnie miło zaskoczył. Zrobiłem taki okrągły dziubek, oczka mnie się nieco rozszerzyły, chrapki takoż a oddech lekko przyspieszył. Oj tak, krążek Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails się papie spodobał… Cały album to covery co […]
Dzisiejsza playlista — Laurent Saïet i Jamiroquai
O ile Jamiroquaja znają chyba wszyscy, o tyle mister Laurent Saïet wziął i się z mroków moich twardych dysków był odświeżył po latach niesłuchania. I szczerze mówiąc, album tego pana zwący się Blue Trip na powrót mnie zauroczył i z całą mocą przypomniał o sobie. Świetne, elektroniczno-badalamentowskie klimaty mocno trącące soundtrackiem do Twin Peaks, chodzące gdzieś w tle gitary, pogłosy, wokalizy… Łał, […]
Tentura — Resonance
Czy jeden utwór może za człowiekiem łazić kilka dni z rzędu? Oczywiście, pewnie że może! Prawie sześciominutowe cacko definiujące gatunek zwany psybientem. Pan, który zwany jest Tentura nie jest mi bliżej znany. Trafiłem bodajże na dwa utwory tego człowieka z czego dziś przedstawiany Resonance po prostu mnie urzekł. Prosta forma, fantastyczne brzmienie, doskonała rzecz na rozbujanie dnia […]
Dzisiejsza playlista — Palyrria
Dziś dopadło mnie to, co lubię najbardziej — odkrycie skarbu, jakiego jeszcze nie znałem, nie słyszałem, nie wiedziałem w ogóle o jego istnieniu. Odkrycie zafundował mi mój bracki cioteczny zwany Christos (ευχαριστώ Chris!), któremu jakieś pokłony chyba zacznę bić czy coś takiego. Zauroczyła mnie bowiem muzyka formacji Palyrria. Co to jest? A to jest miks muzyki etnicznej/world z elektroniką […]
Dzisiejsza playlista — Nouvelle Vague i Nico
Naszło mnie dziś coś na klimaty chillowe, z których potem wyrosło coś mrocznego, depresyjnego ale dającego potworną dawkę adrenaliny. Dziwnie na mnie muzyka działa i dziwne mi przychodzą zachcianki w pracy, niemniej jeżdżę ostatnio po pełnej skali doznań — od muzyki poważnej, przez jazz, rock, alternatywę, elektronikę aż po psychodelię z piekła rodem. Nie wiem o co chodzi ale pewnie […]
Moje hiciory #2
Siedzę sobie w pracy, słucham jazzu, patrzę jak mi poziom kataru w organizmie rośnie a poziom gotówki na koncie spada do zera absolutnego i tak sobie myślę, że rozgrzeje mnie kilka dobrych kawałków z serii tych moich ulubionych. Ano, moje hiciory zawsze przychodzą z pomocą, gdy coś się zaczyna lekko pieprzyć. Dziś osiołkowi w żłoby dano między innymi RSC z Polskim łącznikiem i Myslovitza […]
Ali Farka Toure — Savane
Oj cholera, ale dziś mnie miło mój iPhone zaskoczył. Ot na chybił-trafił wrzuciłem jakiś album na uszy i okazało się, że w zakamarkach mojej maszynki znajduje się perełka, którą niedawno odkryłem, przesłuchalem z trzy razy pod rząd, wrzuciłem do biblioteki i… nadejszły inne albumy, które mi rytm słuchania nieco zburzyły i moja perełka została — wstyd się przyznać — […]
The Eden House — Smoke & Mirrors
Na dobry początek dnia wzięło i mnie dopadło nagle z iPhone. Znaczy wzięło i się przypomniało na powrót coś, co niedawno odkryłem w zbiorach mojego brata Christosa dzięki boskiemu Eloyowi :). The Eden House i album tej formacji o tytule Smoke & Mirros to — pisząc w skrócie bo już mnie w robocie poganiają — kawał dobrego, ocierającego się o gotyk brzmienia, które z rana […]

