Archiwa dla tagu: Praca

U papy CoSTy zmiany!

Ojjj… Ależ lag w ostat­nich wpi­sach! Porobiło się u mnie nieco zmian i tro­chę czasu zabra­kło, by jakoś siąść do kom­pu­tera i wkle­pać to wszystko w sen­sow­nej for­mie. Ale nie ma co odwle­kać i w końcu trzeba się wyspo­wia­dać :) Ano, zna­la­złem sobie robotę. W lutym dałem sobie spo­kój z kor­po­ra­cją, dla któ­rej robi­łem przez ostat­nie sześć czy sie­dem lat. Powodów było sporo […]

13 Komentarzy  Czytaj →

Sześć lat pracy później…

I minęło sześć (albo nawet i sie­dem, ciężko się doli­czyć) lat pracy w fir­mie zwą­cej się Kronospan. To było dłu­gie i cięż­kie sześć lat, pod­czas któ­rych nauczy­łem się bar­dzo wiele o tym, jak pra­cuje spora mię­dzy­na­ro­dowa kor­po­ra­cja. Sześć lat, które odci­snęło na mnie spore piętno. Czym się tam zaj­mo­wa­łem? Zacząłem i skoń­czy­łem jako ichni „gra­fik” choć tak po praw­dzie z grafiką […]

12 Komentarzy  Czytaj →

Budma, Budma i po Budmie czyli co u nas

Skończyło się. Nareszcie wzięło i się skoń­czyło coś, przez co ostatni mie­siąc z okła­dem spę­dzi­łem prak­tycz­nie sie­dząc w pracy i zawa­la­jąc wszystko inne — od życia rodzin­nego poczy­na­jąc na bie­ga­niu na tre­ningi aikido koń­cząc. Półtora mie­siąca wycią­gnięte z życio­rysu. I po co? I po to, by na kilka godzin zająć czymś ludzi, któ­rzy z nami i tak han­dlo­wać będą bo robimy im sta­ty­stycz­nie z 30% […]

13 Komentarzy  Czytaj →

Podsumujmy się nieco

O ja cię pier­ni­czę, się u mnie dzieją rze­czy ostat­nio wycze­sane. Ostatni tydzień poka­zał mi, jak w dużej fir­mie bez sen­sow­nego nad­zoru i z dużymi bra­kami per­so­nal­nymi może powsta­wać budżet mar­ke­tin­gowy i powia­dam Wam — rzeź­nia to mało powie­dziane. Poniedziałek i wto­rek spę­dzi­łem na wyjeź­dzie do Mielca, gdzie w jed­nej z naszych fabryk zebrała się wszelka wier­chuszka i gdzie rede­fi­nio­wano zada­nia, cele i wszystkie […]

3 Komentarzy  Czytaj →

U papy CoSTy zmian ciąg dalszy

Wiem, wiem… Tydzień zdaje się nie dawa­łem znaku życia na blo­ga­sku. Cóż, cza­sem i tak bywa, że Połączony Front Sił Antyblogowych jak się zawiąże, to za cho­lerę nie chce się roz­wią­zać i pro­wa­dzi swoją szko­dliwą dzia­łal­ność na całego. Ostatnio pisa­łem o małych zmia­nach, jakie nastą­piły w mojej pracy i gene­ral­nie moich obo­wiąz­kach służ­bo­wych i nie tylko. Tydzień temu dosta­li­śmy wraz ze […]

3 Komentarzy  Czytaj →

U papy CoSTy się zmienia

Ojć, pozmie­niało mi się ostat­nio w robo­cie bar­dzo. Znaczy nie od razu ta zmiana zaj­dzie ale jest nie­unik­niona i to kwe­stia naj­bliż­szych tygo­dni. Ćwier­ka­łem i fej­so­wa­łem ostat­nio o tym, że wku­rzało mnie już mocno bycie w fir­nie kole­siem od wszyst­kiego, który i fol­de­rek poskłada, i agen­cję rekla­mową przy robo­cie przy­pil­nuje, i markę wypro­muje i w ogóle dia­bli wie­dzą co jesz­cze zrobi :). Problem w tym, […]

11 Komentarzy  Czytaj →

To ciężki tydzień był…

To był naprawdę ciężki tydzień dla mnie. W sumie z jed­nego względu: dużo, dużo, dużo, dużo, duuużo pracy, w wyko­na­niu któ­rej wcale nie pomógł wyjazd w dele­ga­cję. W sumie zaj­muję się aktu­al­nie nawet nie wiem iloma rze­czami jed­no­cze­śnie i zaczy­nam zali­czać kata­stro­falne lagi. A tego nie lubię jak jasna cho­lera — sły­ną­łem do tej pory z ter­mi­no­wo­ści ale przy nawale zle­ceń i zadań, który […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Przedurlopowo mi

Jutro roz­po­czy­nam krótki bo krótki ale w zamy­śle mocno inten­sywny urlop. Zawsze moje przed­ur­lo­powe dni wypeł­nione są górą roboty, która oczy­wi­ście musi być zro­biona przed wyjaz­dem bo prze­cież nie można tego tygo­dnia czy dwóch pocze­kać i zro­bić ulotkę czy ety­kietę jak czło­wiek. Efekt jest taki, że robię trzy tony rze­czy dzien­nie a każdą na odwal się bo gdybym […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Co tam panie w polityce…

Ciężko orzec, czemu ma słu­żyć cisza wybor­cza ale tym razem nie zamie­rzam się wybo­rami gorącz­ko­wać. Są nudne jak flaki z ole­jem, oby­dwaj kan­dy­daci dla mnie nie­ak­cep­to­walni więc zwy­cza­jowo będę wybie­rał mniej­sze zło. Kiedyś dla odmiany z chę­cią wybrał­bym więk­sze dobro ale cóż, jak się nie ma co się lubi to się wybiera, co się ma. Tydzień pra­wie nie […]

5 Komentarzy  Czytaj →

IAB ShowCase „Panorama poznańskiego rynku interaktywnego” — podsumowanie

Ano byłem dziś na tej kon­fe­ren­cji, w któ­rej zasad­ni­czo cho­dziło o to, by poka­zać kilka — jak lubią to nazy­wać mar­ke­to­idy — kej­sów róż­nych. A po ludzku i po pol­sku: cho­dziło o to, że zapre­zen­to­wało się mar­ke­to­idom (czyli jak by nie patrzeć także i mnie :)) kilka firm, które prócz auto­pro­mo­cji zapre­zen­to­wały w więk­szej lub mniej­szej mie­rze swoje przy­padki uda­nego mniej lub […]

2 Komentarzy  Czytaj →