Do tej pory do gier onlinowych siadałem z dużą dozą „hmmmmizmu”. A bo to czas pochłania, jak się człowiek wciągnie to i kasy żre na abonamentach i w ogóle ten typ rozgrywki jakoś mi nie leży. Za dużo tu kombinowania z moim czasem i portfelem. Onlinówki zazwyczaj odpalam, sprawdzam co i jak i daję sobie z tym spokój. War 2 Victory jednak mnie wciągnęło na […]







