Zmiana klimatu o jakieś 180 jak nie 270 stopni. Nie będę się wygłupiał i jakieś linki wklejał bo kapelę znają chyba wszyscy. Numer z resztą też więc może skupię się na tym za co wylądował w YouTube Daily (choć ostatnio jakby weekly :)). Za energię! Lekka zniżka formy w robocie? Puszczam The Swamp Song i dostaję strzała wprost w potylicę. Ogarnia mnie […]
Archive — Pulse
Och wiem, wiem… Znasz to, słyszałeś nie raz, znasz ten utwór na wylot. To się chwali. Jeszcze bardziej będzie się chwalić przesłuchanie go raz jeszcze w takim razie. Pulse mnie po prostu rozwala. To jeden z tych kawałków, które w spleenowej sesji puszczam w pętli a to zawsze urodzi coś konstruktywnego. Jakąś myśl, jakąś wizję, jakieś ściśnięcie gardła, które zaowocuje […]
Hey — Misie
W ramach noworocznych porządków na hardzielu wzięło i mnie się przypomniało. Jezu słodki jaki ten kawałek jest dobry… Kasiu, o powrót do korzeni poprosimy w następnej płycie — będzie to miła odmiana po niezłych ostatnich eksperymentach. Brakuje dobrego, rockowego grania w tym kraju. W dodatku z doskonałymi tekstami.
Dzisiejsza playlista — Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails
Wykopalisk twardzielowych ciąg dalszy. Krążek sprzed kilku lat, który dziś wyskoczył jak królik z kapelusza i podobnie jak to przemiłe zwierzątko, wziął i mnie miło zaskoczył. Zrobiłem taki okrągły dziubek, oczka mnie się nieco rozszerzyły, chrapki takoż a oddech lekko przyspieszył. Oj tak, krążek Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails się papie spodobał… Cały album to covery co […]
Artysto, zadbaj o siebie sam!
Stara prawda głosi: gdy artysta dupa, to z zarobków na swojej muzyce i tak wyjdzie mu kupa. OK, prawdę dopiero co wymyśliłem ale ma ona solidne podstawy w świecie mierzalnym, szczególnie wielkością przelewów z mojej Visy na artystyczne konto. Z takim przypadkiem mam właśnie styczność i może niechaj posłuży on za case study i podpowiedź naszym o-mój-boże-wszyscy-piracą-gdzie-moja-kasa artystom, gdzie tak właściwie ginie […]
Muzyka, której nie powinno się słuchać
Może nieco skonkretyzuję tytuł wpisu — chodzi o muzykę, której lepiej nie słuchać jadąc autobusem, stojąc w tłumie, łażąc po ulicach… Wicie, rozumicie, piszę teraz o muzie, której dźwięki pobudzają człowieka do zrobienia czegoś naprawdę złego i aspołecznego. Czegoś, za co w najlepszym przypadku pójdzie się siedzieć. Wczoraj tak miałem. Słuchałem czegoś, co w moim prywatnym zestawieniu „best muza ewer mejd, […]
Stevie Ray Vaughan — Voodoo Chile
Czy tu trzeba coś więcej pisać? Łazi dziś za mną dzień cały i nie może się odkleić. I bardzo dobrze! Oto odtrutka na miernotę lecącą z dorophowego radia puszczonego w kuchni. Oto chyba jeden z najlepszych coverów nieśmiertelnego klasyka. MNIAM!
inxs — switch
właśnie jestem po kolejnym przesłuchaniu świeżutkiej płyty tego zespołu-legendy. wrażenie piorunujące! switch to moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych albumów, jaki ukazał się w tym roku w ogóle. przynajmniej jeśli o szeroko pojęty rock chodzi. płyta napakowana jest przebojami jak dobry placek rodzynkami. co kawałek to kolejny hicior. źle się kojarzy? a niech się źle to kojarzy, płyta jest bardzo, […]
peter gabriel — still growing up & unwrapped
nareszcie wpadło to małe cacko w moje niezaspokojone dłonie. ale mam przy okazji z tym cackiem spory problem. jak bowiem pisać o peterze gabrielu, którego zna chyba każdy w miarę szanujący się miłośnik muzyki, by było to i interesujące, i jakieś wmiarę nowe. na temat tego pana napisano już chyba wszystko, co można było napisać. problem w tym, że ten starszy pan […]
