<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>CoSTa&#039;s Family Page &#187; Rock</title>
	<atom:link href="http://costa.info.pl/tag/rock/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://costa.info.pl</link>
	<description>Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 21:42:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Oasis — The Swamp Song</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/08/oasis-the-swamp-song/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/08/oasis-the-swamp-song/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2011 21:23:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Download]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=30070</guid>
		<description><![CDATA[<script type='text/javascript' src='http://costa.info.pl/wp-includes/js/jquery/jquery.js?ver=1.7.1'></script>
Zmiana klimatu o jakieś 180 jak nie 270 stopni. Nie będę się wygłupiał i jakieś linki wklejał bo kapelę znają chyba wszyscy. Numer z resztą też więc może skupię się na tym za co wylądował w YouTube Daily (choć ostatnio jakby weekly :)). Za energię! Lekka zniżka formy w robocie? Puszczam The Swamp Song i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zmiana klimatu o jakieś 180 jak nie 270 stopni. Nie będę się wygłupiał i jakieś linki wklejał bo kapelę znają chyba wszyscy. Numer z resztą też więc może skupię się na tym za co wylądował w YouTube Daily (choć ostatnio jakby weekly :)).</p>
<p>Za energię!</p>
<p>Lekka zniżka formy w robocie? Puszczam The Swamp Song i dostaję strzała wprost w potylicę. Ogarnia mnie jakiś marazm i tumiwisizm? Swamp Song od razu powoduje wykwit jockerowskiego uśmiechu na facjacie. To po prostu energia w stanie czystym i skondensowanym. I za to ma swoje miejsce w moich zbiorach.</p>
<p></p>
<div class="woo-sc-box download   "><img alt="mp3" title="mp3" class="download-icon" src="http://costa.info.pl/wp-content/plugins/download-monitor/img/filetype_icons/document-music.png" /> <a href="http://costa.info.pl/download/Oasis+-+The+Swamp+Song" title="Oasis - The Swamp Song">Oasis — The Swamp Song</a> (mp3, 6.19 MB)<br />Energetyczny strzał wprost w potylicę i kilka minut solidnego hałasu. Oj warto posłuchać przy zniżce formy.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/08/oasis-the-swamp-song/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Archive — Pulse</title>
		<link>http://costa.info.pl/2011/07/archive-pulse/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2011/07/archive-pulse/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jul 2011 18:35:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Download]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=29258</guid>
		<description><![CDATA[Och wiem, wiem… Znasz to, słyszałeś nie raz, znasz ten utwór na wylot. To się chwali. Jeszcze bardziej będzie się chwalić przesłuchanie go raz jeszcze w takim razie. Pulse mnie po prostu rozwala. To jeden z tych kawałków, które w spleenowej sesji puszczam w pętli a to zawsze urodzi coś konstruktywnego. Jakąś myśl, jakąś wizję, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Och wiem, wiem… Znasz to, słyszałeś nie raz, znasz ten utwór na wylot. To się chwali. Jeszcze bardziej będzie się chwalić przesłuchanie go raz jeszcze w takim razie.</p>
<p>Pulse mnie po prostu rozwala. To jeden z tych kawałków, które w spleenowej sesji puszczam w pętli a to zawsze urodzi coś konstruktywnego. Jakąś myśl, jakąś wizję, jakieś ściśnięcie gardła, które zaowocuje kolejną notką do szuflady (choć teraz to są notki wrzucane gdzieś w otchłanie chmury — szuflada ma chyba lepszy klimat). I nawet nie pytaj, co takiego inspirującego ma w sobie ten utwór. Po prostu ma to coś, co każe mi wciąż i wciąż do niego wracać. Magia Archive…</p>
<p>Wykonawca: <a title="Conieco o grupie" href="http://www.discogs.com/artist/Archive">Archive</a><br />
Tytuł:Pulse<br />
Gatunek: rock<br />
Lubiony za: wyzwalane w trakcie słuchania emocje<br />
Źródło: YouTube</p>
<p></p>
<div class="woo-sc-box download   "><img alt="mp3" title="mp3" class="download-icon" src="http://costa.info.pl/wp-content/plugins/download-monitor/img/filetype_icons/document-music.png" /> <a href="http://costa.info.pl/download/Archive+-+Pulse" title="Archive - Pulse">Archive — Pulse</a> (mp3, 6.62 MB)<br />To jeden z tych kawałków, które w spleenowej sesji puszczam w pętli a to zawsze urodzi coś konstruktywnego. Jakąś myśl, jakąś wizję, jakieś ściśnięcie gardła, które zaowocuje czymś kreatywnym.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2011/07/archive-pulse/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hey — Misie</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/12/hey-misie/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/12/hey-misie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 12:50:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Download]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4168</guid>
		<description><![CDATA[W ramach noworocznych porządków na hardzielu wzięło i mnie się przypomniało. Jezu słodki jaki ten kawałek jest dobry… Kasiu, o powrót do korzeni poprosimy w następnej płycie — będzie to miła odmiana po niezłych ostatnich eksperymentach. Brakuje dobrego, rockowego grania w tym kraju. W dodatku z doskonałymi tekstami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ramach noworocznych porządków na hardzielu wzięło i mnie się przypomniało. Jezu słodki jaki ten kawałek jest dobry… Kasiu, o powrót do korzeni poprosimy w następnej płycie — będzie to miła odmiana po niezłych ostatnich eksperymentach. Brakuje dobrego, rockowego grania w tym kraju. W dodatku z doskonałymi tekstami.</p>
<p><br /><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/12/Hey-Misie.jpg" width="300" height="300" alt="media" /><br />
</p>
<img alt="mp3" title="mp3" class="download-icon" src="http://costa.info.pl/wp-content/plugins/download-monitor/img/filetype_icons/document-music.png" /> <a href="http://costa.info.pl/download/Hey+-+Misie" title="Hey - Misie">Hey — Misie</a> (mp3, 8.6 MB)<br />Świetny tekst, doskonałe, heyowe wykonanie i nieco nostalgii za muzyką, której w tym kraju coraz jakby mniej a jeśli nie mniej, to nie prezentowanej w mediach. Pozycja obowiązkowa.
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/12/hey-misie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzisiejsza playlista — Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/11/dzisiejsza-playlista-gothic-acoustic-tribute-to-nine-inch-nails/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/11/dzisiejsza-playlista-gothic-acoustic-tribute-to-nine-inch-nails/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 15:23:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Download]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4080</guid>
		<description><![CDATA[Wykopalisk twardzielowych ciąg dalszy. Krążek sprzed kilku lat, który dziś wyskoczył jak królik z kapelusza i podobnie jak to przemiłe zwierzątko, wziął i mnie miło zaskoczył. Zrobiłem taki okrągły dziubek, oczka mnie się nieco rozszerzyły, chrapki takoż a oddech lekko przyspieszył. Oj tak, krążek Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails się papie spodobał… Cały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wykopalisk twardzielowych ciąg dalszy. Krążek sprzed kilku lat, który dziś wyskoczył jak królik z kapelusza i podobnie jak to przemiłe zwierzątko, wziął i mnie miło zaskoczył. Zrobiłem taki okrągły dziubek, oczka mnie się nieco rozszerzyły, chrapki takoż a oddech lekko przyspieszył. Oj tak, krążek <strong>Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails</strong> się papie spodobał…</p>
<p>Cały album to covery co bardziej znanych utworów od NIN. Cały ich urok polega na tym, że są zaaranżowane i podane w formie akustycznej i z wokalami czasem nawet kobiecymi, co możecie usłyszeć w przedstawionym coverze utworu <strong>Burn</strong>. Nie powiem, podoba mnie się to okrutnie!</p>
<p>Album jest dynamiczny jak na covery NIN przystało. Ma jednak niepowtarzalny feeling a przejście w brzmienie akustyczne dało znanym utworom fantastyczną, nową, powabną i bardzo czasami zmysłową otoczkę. Coś jest w brzmieniu gitary akustycznej takiego, co zmiękcza kolana i rozluźnia łokcie. Połączenie tych cech z bezpardonowym stylem NIN dało w efekcie mieszankę, od której na długo pewnie się nie odkleję. Bardzo smaczne i polecam z całego serca!</p>
<p><br /><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2011/12/GAE-Burn.jpg" width="300" height="300" alt="media" /><br />
</p>
<div class="woo-sc-box download   "><img alt="mp3" title="mp3" class="download-icon" src="http://costa.info.pl/wp-content/plugins/download-monitor/img/filetype_icons/document-music.png" /> <a href="http://costa.info.pl/download/GAE+-+Burn" title="GAE - Burn">GAE — Burn</a> (mp3, 6.97 MB)<br />Cover znanego kawałka od NIN. I to dobry cover. W dodatku w klimatach akustycznych. I śpiewany przez laskę. Brzmi ciekawie? You bet!</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/11/dzisiejsza-playlista-gothic-acoustic-tribute-to-nine-inch-nails/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Artysto, zadbaj o siebie sam!</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/07/artysto-zadbaj-o-siebie-sam/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/07/artysto-zadbaj-o-siebie-sam/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 07:58:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3518</guid>
		<description><![CDATA[Stara prawda głosi: gdy artysta dupa, to z zarobków na swojej muzyce i tak wyjdzie mu kupa. OK, prawdę dopiero co wymyśliłem ale ma ona solidne podstawy w świecie mierzalnym, szczególnie wielkością przelewów z mojej Visy na artystyczne konto. Z takim przypadkiem mam właśnie styczność i może niechaj posłuży on za case study i podpowiedź [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2009/07/20090704-tap-shadow_borders.png" width="240" />
		</p><p>Stara prawda głosi: <em>gdy artysta dupa, to z zarobków na swojej muzyce i tak wyjdzie mu kupa</em>. OK, prawdę dopiero co wymyśliłem ale ma ona solidne podstawy w świecie mierzalnym, szczególnie wielkością przelewów z mojej Visy na artystyczne konto. Z takim przypadkiem mam właśnie styczność i może niechaj posłuży on za case study i podpowiedź naszym o-mój-boże-wszyscy-piracą-gdzie-moja-kasa artystom, gdzie tak właściwie ginie ich możliwość zarobku.</p>
<p>Zacznijmy od prawdy podstawowej: mamy rok 2009 a to oznacza, że od jakichś dziewięciu lat możemy dumnie mówić, żeśma w dwudziestym pierwszym wieku panie (niektórzy mówią, że od ośmiu ale nie bądźmy drobiazgowi). Oznacza to też mniej więcej tyle, że w ciągu ostatnich kilku lat nastąpiła cicha ale gwałtowna rewolucja, z której chyba niezbyt zdają sobie sprawę sami artyści, o wydawcach czy innych producentach już nie wspominając. Otóż <strong>spowszedniał nam internet</strong>. Net stał się faktem znanym ogólnie i szeroko i chyba właśnie dlatego zabrakło niektórym motywacji do lekkiej nad nim refleksji. Tak jak nie zastanawiamy się na codzień nad naturą przyciągania ziemskiego, tak niezbyt chce nam się zastanawiać nad tak aksjomatyczną już dziś sprawą, jak stałe łącze czy Wi-Fi dostępne już praktycznie wszędzie, gdzie jest choć kawałek cywilizacji. Dla przykładu: ostatnio w poznańkiej Plazie siedząc i na Endera z Karen czekając odbyłem twitterową dyskusję z jakimś znajomkiem siedząc sobie w kafejce korzystając z jej HotSpota — ot naturalna i zwykła sprawa w dzisiejszych czasach. Rzecz naturalna ale chyba brakuje refleksji panom producentom i wydawcom nad tym, co ona implikuje.</p>
<p>Implikacja jest jedna i prosta: jesteśmy praktycznie ciągle online a internet stał się frameworkiem, który udostępnia kupę narzędzi, z których można korzystać próbując nam coś sprzedać.</p>
<p>I teraz czas na wspomniane case study, w którym jak na dłoni pokażę naszym o-mamo-on-kradnie-muzykę-bo-słucha-jej-w-necie pożal się boże artystom i ich jeszcze bardziej boże się żal menedżerom, gdzie giną im pieniądze.</p>
<p>Ni z gruchy, ni z pietruchy dostałem via Twitter informację, że obserwuje mnie jakiś dziwny osobnik. Ma sporo aktualizacji statusu, sporo followersów więc pewnie nie spamer. Miano dziwne jakieś i anglojęzyczne — a sprawdzę o co loto. Jeden klik później znalazłem się na <a title="Twitterowy profil grupy" href="https://twitter.com/theauroraprjct">twitterowym profilu</a> grupy <strong>The Aurora Project</strong>. Historia pewnie jakich wiele. Ale tu zrobię stop i podrzucę pierwszego hinta naszym ojej-ja-nie-wiem-co-to-twitter artystom a szczególnie ludziom odpowiedzialnym za wpychanie ich produkcji innym.</p>
<p>Hint: w życiu nie słyszałem o kapeli The Aurora Project. W życiu nie słyszałem ni jednego kawałka tej formacji. Ale to nie znaczy, że The Aurora Project nie słyszało o mnie :). Ano, najprawdopodobniej manago grupy czy kto tam odpowiada za sensowne podejście do potencjalnego klienta i najpewniej ma w okolicach trzydziestki i coś kuma w temacie klikania myszką, wziął i przeorał coś, co nazywa się serwis społecznościowy. Tym serwisem mógł być dla przykładu serwis <a title="Strona serwisu" href="http://www.lastfm.pl/">Last.fm</a>, w którym bardzo wielu ludzi zupełnie bezpłatnie zostawia bardzo bogatą bazę swoich ulubionych wykonawców i stylów muzycznych. W dodatku robi to aktywnie więc pewnie wie, o co w tym całym internecie chodzi i nie będą mieli owi ludzie większych problemów ze zrozumieniem, co to jest płatność online. Teraz styka już poszperać w tagach odpowiednich i wziąć na celownik ludzi, którzy na ten przykład lubią rock progresywny. A mój profil aż krzyczy o tym, że prócz elektroniki wręcz wielbię progrocka! Teraz musi tylko zaiskrzyć…</p>
<p>W dzisiejszych czasach swobodnego dostępu do informacji trudno już komukolwiek wmówić, że wrzucenie kilku plików na serwer to ten sam czy wręcz większy koszt, niż zakup tłoczonej, opakowanej, wożonej i potrójnie omarżowanej płyty CD. Ludzie nie łykają tego i słusznie skrobią się po głowie paluchami kiedy widzą, że ściągnięcie kilku plików kosztowałoby ich tyle, co zakup płyty. Uwierz mi na słowo muzyka-w-sieci-to-przestępstwo! artysto — ludzie nie są głupkami (przynajmniej nie wszyscy) by nie rozumieć różnicy w kosztach dystrybucji cyfrowej i tradycyjnej. I ludzie nie widzą żadnego innego powodu, prócz chęci wydojenia ich na maksa, w podobnych cenach plików i fizycznej płyty. W efekcie nie kupią pewnie ani plików, ani płyty. Ot z czystej i zdrowej zasady: jak Kuba bogu, tak bóg Kubie. Chcesz mnie brać od tyłu? Odbędzie się to z wzajemnością…</p>
<p>W dzisiejszych czasach swobodnego dostępu do informacji trudno już komukolwiek wmówić, że dystrybuowane pliki muszą być czymś zabezpieczane i maksymalnie utrudniać mu życie. Trudno też komukolwiek wmówić, że to dla jego dobra (gdzieś czytałem i takie wytłumaczenia dla DRM a moja szczęka zaliczała mocne odbicie od blatu stołu). Jeszcze trudniej komukolwiek wmówić, że te pliki muszą być gównianej jakości. Bo co? Bo moje MP4 tego nie wytrzyma? Telefon nie da rady obsłużyć mp3 320 kbps? iPhone nie poradzi sobie z losslessowym formatem? Chcesz mi artysto wciskać pliki w tej samej cenie, co płyta CD i w jakości nawet nie dotykającej tego, co daje krążek? I dalej sądzisz, że nie będziesz traktowany jak skończony idiota próbujący najzwyczajniej w świecie oszukać potencjalnego klienta? No to po raz kolejny ma zastosowanie zasada odtylniej wzajemności.</p>
<p>Wszędobylstwo internetu implikuje też co innego — chęć natychmiastowego zaznajomienia się z proponowanym do zakupu towarem. A tej chęci odpowiada możliwość jej prezentacji. Różnie to sklepy internetowe robią — niektóre dają kilkudziesięciosekundową próbkę, inne nic nie dają, jeszcze inne pozwalają przesłuchać cały album online. Słusznie bowiem wychodzą z założenia, że jeśli coś wpadnie w ucho, to albo posłucha się tego w radio, albo — co bardziej prawdopodobne — po prostu ściągnie się z warezów. Mądre sklepy/artyści zwiążą słuchacza ze swoją stroną, nie pozwolą mu zrobić ten klik więcej, by poszperać w zasobach trackera za daną produkcją. Jak to robią? Po prostu pozwalają zapoznać się z albumem wprost na stronie sklepu/artysty. Tu sugeruję możliwość odpalania jakiegoś osobnego okienka z playerem, tak by można było sobie po stronie sklepu/artysty surfować w spokoju.</p>
<p>OK, wróćmy do case study i kapeli The Aurora Project. Oto modelowy przykład tego, jak dziś można sprzedawać muzykę i warto zwrócić uwagę, że to tylko jeden z kanałów sprzedaży. Jak już wspomniałem, The Aurora Project znalazło mnie a nie ja wpadłem na tę grupę ssając jej album z torrentów (radia od dawna już nie słucham, nie lubię bloków reklamowych przerywanych muzyką). Pierwszy duży plus. Jestem zaciekawiony.</p>
<p>Hint #2: Informacja, którą dostałem od grupy była daleka od natarczywości. Zostałem poproszony o przesłuchanie albumu i — jeśli mi się zechce — wyrażenia o nim swojej opinii. A jeśli mi się spodoba i będę miał taką ochotę, kupić album mogę na takiej i takiej stronie. Tyle.</p>
<p>Hint #3: Album można przesłuchać sobie w całości wprost ze strony kapeli. Podczas gdy piszę te słowa leci mi właśnie drugie przesłuchanie albumu i zaczyna mi się on podobać. Trochę surowy ale zdecydowanie to ten rodzaj muzyki, który lubię. Mogłem się o tym przekonać ssając album na torrentach ale w zamian marnuję sobotni poranek i robię wokół kapeli buzz. Trzy do zera dla The Aurora Project.</p>
<p>Hint #4: Album mogę natychmiast kupić. Wystarczy klik i mam dostępny cały wachlarz opcji i formatów. Mogę sobie zamówić płytę CD (17 dolców, z shippingiem pewnie i tak wyszłoby taniej, niż w większości naszych sklepów) lub mogę sobie pobrać album od razu na komputer. Mogę pobrać sobie pliki w kilku formatach, w tym w moim ulubionym — Apple Lossless (FLAC też jest, spoko). Cena? A sam sobie ustalam, minimum to 5 euro ale jeśli chciałbym dać kapeli więcej, chociażby za to, że gra fair (a wierzcie mi, ludzie to doceniają), to nie ma przeciwwskazań. Hell, jest to tak zrobione, że jeśli posiadasz jakiś sensowny telefon (czyli nie iPhone), możesz sobie kupić i ściągnąć album choćby i przez telefon — później już tylko rozkompresować i wrzucić muzykę w playlisty i voila, nic tylko się cieszyć muzyką. Cztery do zera! (o braku DRM nie wspominam, to oczywistość)</p>
<p>Hint #5: Na stronie jest cały zestaw narzędzi wykorzystujących wszystkie te modne dziś Twittery i inne Fejsbuki, dzięki którym można informację o albumie słać znajomym czy też w prosty sposób można wrzucić info o płycie na bloga. Ot kolejne z wielu ułatwień i stawanie frontem do klienta. Pięć do zera. I starczy, bo to już pogrom tradycyjnego modelu sprzedawania muzyki.</p>
<p>Cały powyższy wywód może uproszczę na rzecz naszych domorosłych menago i jak-to-się-dzieje-że-mi-płyty-nie-idą artystów. Moi drodzy, czas zacząć się uczyć i wyciągać wnioski. Oto jak wygląda dziś modelowy wręcz sposób na sprzedaż muzyki:</p>
<ol>
<li>Oferta skierowana wprost do klienta, który może być nią zainteresowany. Wysłanie mi info o ostatniej płycie zacnej skądinąd kapeli Boys potraktuję jak spam. Progrock traktuję zupełnie inaczej i wieści z tego zakątka muzycznego świata po prostu mnie interesują. Tym samym wraca podstawowa funkcja reklamy: informacyjna. A ludzie lubią być informowani o tym, co ich interesuje, serio. Trzeba tylko zachować zdrowy umiar i proporcje między informacja a hype — jak wszędzie.</li>
<li>Oferta stonowana, napisana w tonie informacji a nie nachalnego darcia się wprost do ucha. Nie tędy droga.</li>
<li>Możliwość zapoznania się z albumem, który chce się komuś sprzedać. To pozwala ominąć etap przekliknięcia na torrentowy tracker li tylko po to, by sprawdzić, czy aby się nie wyda kasy na marne. Poza tym zawsze coś w uchu zostanie i jak nie teraz, to może w niedalekiej przyszłości może jednak przynieść to owoce.</li>
<li>Sensowna cena i mnogość opcji podana w przystępnej formie, tak by potencjalny klient nie pogubił się w tym wszystkim. Istotna sprawa: mnogość możliwości płatniczych. Visa, PayPal, te sprawy… Nic nie pobije możliwości natychmiastowego ściągnięcia sobie albumu w bezstratnej jakości. Tu konieczna sprawa: dbać o prawidłowe tagowanie!</li>
<li>Kolejna bardzo istotna sprawa — bezpośredni kontakt z klientem. Mam Twittera i nie zawaham się go użyć! Skoro mnie zaczepiono via Twitter, czyli serwis do komunikacji, to ja chcę się z kapelą komunikować i kiedy o coś pytam, to chce otrzymywać odpowiedzi. W przeciwnym wypadku uznaję, że wykorzystano kanał komunikacji do wysłania spamu. Prosta i klarowna zasada a jakże nieoczywista dla tuzów naszego biznesu rozrywkowego…</li>
</ol>
<p>I to wszystko. To wystarczyło, bym popełnił sążnisty wpis na blogu, który nawiedza dziennie kole 600–700 osób (chyba nieźle jak na bloga o pierdołach i o niczym :)) i bym całym sobą aż wykrzyczał: bierzcie i nawiedźcie stronę kapeli! Kliknijcie po prostu poniższy obrazek i fruńcie na stronę albumu <strong>Shadow Border</strong>, przesłuchajcie go a jeśli Wam się spodoba — nie wahajcie się go kupić. Cena jest uczciwa, jakość jest uczciwa a uczciwe podejście do słuchacza warto premiować zakupem. Ot chociażby po to, by przytrzeć nosa niereformowalnym wytwórniom. A i sama muzyka całkiem ciekawa…</p>
<div id="attachment_3519" class="wp-caption aligncenter" style="width: 360px"><a href="http://theauroraproject1.bandcamp.com/album/shadow-border"><img class="size-full wp-image-3519" title="The Aurora Project - Shadow Border" src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2009/07/20090704-tap-shadow_borders.png" alt="The Aurora Project - Shadow Border" width="350" height="350" /></a><p class="wp-caption-text">The Aurora Project — Shadow Border</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/07/artysto-zadbaj-o-siebie-sam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyka, której nie powinno się słuchać</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/05/muzyka-ktorej-nie-powinno-sie-sluchac/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/05/muzyka-ktorej-nie-powinno-sie-sluchac/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 14:07:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3312</guid>
		<description><![CDATA[Może nieco skonkretyzuję tytuł wpisu — chodzi o muzykę, której lepiej nie słuchać jadąc autobusem, stojąc w tłumie, łażąc po ulicach… Wicie, rozumicie, piszę teraz o muzie, której dźwięki pobudzają człowieka do zrobienia czegoś naprawdę złego i aspołecznego. Czegoś, za co w najlepszym przypadku pójdzie się siedzieć. Wczoraj tak miałem. Słuchałem czegoś, co w moim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Może nieco skonkretyzuję tytuł wpisu — chodzi o muzykę, której lepiej nie słuchać jadąc autobusem, stojąc w tłumie, łażąc po ulicach… Wicie, rozumicie, piszę teraz o muzie, której dźwięki pobudzają człowieka do zrobienia czegoś naprawdę złego i aspołecznego. Czegoś, za co w najlepszym przypadku pójdzie się siedzieć.</p>
<p>Wczoraj tak miałem. Słuchałem czegoś, co w moim prywatnym zestawieniu „best muza ewer mejd, którą miałem farta słyszeć” jest na którymś z trzech pierwszych miejsc. Rzecz upchnięta w album, na owym albumie utworów 10 a każdy z nich to emocjonalna petarda robiąca z człowieka coś, co twórcy mieli na myśli. Ten album jest o złych rzeczach i złych ludziach robiących innym rzeczy gorsze niż złe. A przy tym jest to muzycznie i tekstowo jeden z największych majstersztyków, jaki ludzkość z siebie wydała.</p>
<p><strong>Nick Cave &amp; The Bad Seeds — Murder Ballads</strong></p>
<p>Absolutny kult. Wczoraj miałem to na uszach. W tramwaju ktokolwiek na mnie spojrzał zaraz spuszczał wzrok. Ze mnie spływało wręcz każdym porem a z oczu wręcz się wylewało: „No tylko kurwa krzywo spojrzyj, tylko krzywo popatrz, daj mi tę przyjemność…”. O man, ten towar kręci bardziej niż gruba krecha, wizualnie daje prawie jak panoramiczny karton a po emocjach jeździ jak smyczek z drutu kolczastego po zwojach nerwów. Kocham ten album. Wielbię tę płytę. Czczę ten utwór… <strong>Stagger Lee</strong>! Każdy pojedynczy kawałek z tego albumu to esencja dobrej muzyki. Ale Stagger to esencja zła w dobrej muzyce. Wybitne…</p>
<p><object height="70" width="400"><param name="movie" value="http://www.humyo.com/E/6997707-573464541" /><embed src="http://www.humyo.com/E/6997707-573464541" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="70"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/05/muzyka-ktorej-nie-powinno-sie-sluchac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stevie Ray Vaughan — Voodoo Chile</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/05/stevie-ray-vaughan-voodoo-chil/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/05/stevie-ray-vaughan-voodoo-chil/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 May 2009 14:02:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3297</guid>
		<description><![CDATA[Czy tu trzeba coś więcej pisać? Łazi dziś za mną dzień cały i nie może się odkleić. I bardzo dobrze! Oto odtrutka na miernotę lecącą z dorophowego radia puszczonego w kuchni. Oto chyba jeden z najlepszych coverów nieśmiertelnego klasyka. MNIAM!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy tu trzeba coś więcej pisać? Łazi dziś za mną dzień cały i nie może się odkleić. I bardzo dobrze! Oto odtrutka na miernotę lecącą z dorophowego radia puszczonego w kuchni. Oto chyba jeden z najlepszych coverów nieśmiertelnego klasyka. MNIAM!</p>
<p><object height="70" width="400"><param name="movie" value="http://www.humyo.com/E/6997707-567468725" /><embed src="http://www.humyo.com/E/6997707-567468725" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="70"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/05/stevie-ray-vaughan-voodoo-chil/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>inxs — switch</title>
		<link>http://costa.info.pl/2005/11/inxs-switch/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2005/11/inxs-switch/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2005 11:10:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[właśnie jestem po kolejnym przesłuchaniu świeżutkiej płyty tego zespołu-legendy. wrażenie piorunujące! switch to moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych albumów, jaki ukazał się w tym roku w ogóle. przynajmniej jeśli o szeroko pojęty rock chodzi. płyta napakowana jest przebojami jak dobry placek rodzynkami. co kawałek to kolejny hicior. źle się kojarzy? a niech się źle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/11/inxs-switch.jpg" width="240" />
		</p><div id="attachment_2551" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="INXS - Switch" rel="attachment wp-att-2551" href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/11/inxs-switch.jpg"><img class="size-medium wp-image-2551" title="INXS - Switch" src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/11/inxs-switch-300x300.jpg" alt="INXS - Switch" width="300" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">INXS — Switch</p></div>
<p>właśnie jestem po kolejnym przesłuchaniu świeżutkiej płyty tego zespołu-legendy. wrażenie piorunujące! <strong>switch </strong>to moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych albumów, jaki ukazał się w tym roku w ogóle. przynajmniej jeśli o szeroko pojęty rock chodzi. płyta napakowana jest przebojami jak dobry placek rodzynkami. co kawałek to kolejny hicior. źle się kojarzy? a niech się źle to kojarzy, płyta jest bardzo, bardzo daleka od schlebiania prostackiemu popowi spod znaku hiphopów czy innych czarnych idiotyzmów w stylu r&amp;b. panowie i panie — inteligentny rock ma się całkiem dobrze!</p>
<p>album to 11 kawałków. rozpoczynamy od <strong>devil’s party</strong> brzmiącego miejscami nieco santanowato. i od razu pierwszy (dla mnie) szok. ponieważ nie słucham radia (w pracy nie mam a w domu zazwyczaj mam ciekawsze rzeczy do roboty :)), nie słyszałem singli ani ogólnie nic od śmierci poprzedniego wokalisty inxs michaela hutchence’a. skąd ten szok? bo nowy wokal, j.d. fortune, to głos michaela i pewnie jego osobowość. doskonały wokal! j.d. świetnie poczuł o co w tym całym inxs chodzi i po prostu śpiewa rewelacyjnie. no mam wrażenie jakby poprzedni wokalista nigdy nie odszedł…</p>
<p><strong>pretty vegas</strong> daje solidnego kopa i jest tak bardzo w stylu inxs, że z żadną inną kapelą tego utworu nie można pomylić. hicior jak nic. będzie grany po stacjach rockowych aż do zdarcia krążków.</p>
<p>okje, nie będę się przebijał przez każdy utwór z osobna bo to większego sensu nie ma. tak tylko ogólnie może o moich odczuciach napiszę: to świetny, kapitalny album, którym inxs udowadnia, że był a teraz jest jednym z najważniejszych zespołów rockowych. moim skromnym zdaniem ta australijska kapela brzmi o niebo lepiej niż zdarte już nieco i jakby powoli bez pomysłów — U2. U2 owszem, płytę jakiś czas temu niezłą wydało. <strong>switch</strong> zmiata ją równo przy ziemi. ta płyta porywa!</p>
<p>i jeszcze słówko może o ostatnim utworze — <strong>god’s top ten</strong>. kawał doskonałej muzyki! podkręćcie głośność i dajcie temu utworowi wybrzmieć. prosty ale doskonały kawałek pełny wzruszenia. doskonała rzecz.</p>
<p>moja ocena w skali 1–10: <strong>9</strong></p>
<p><a title="inxs w polskiej wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/INXS" target="_blank">inxs w polskiej wikipedii</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2005/11/inxs-switch/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>peter gabriel — still growing up &amp; unwrapped</title>
		<link>http://costa.info.pl/2005/11/peter-gabriel-still-growing-up-unwrapped/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2005/11/peter-gabriel-still-growing-up-unwrapped/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2005 19:35:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[nareszcie wpadło to małe cacko w moje niezaspokojone dłonie. ale mam przy okazji z tym cackiem spory problem. jak bowiem pisać o peterze gabrielu, którego zna chyba każdy w miarę szanujący się miłośnik muzyki, by było to i interesujące, i jakieś wmiarę nowe. na temat tego pana napisano już chyba wszystko, co można było napisać. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/11/petergab-stillgoingupunwr.jpg" width="240" />
		</p><div id="attachment_2520" class="wp-caption aligncenter" style="width: 239px"><a href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/11/petergab-stillgoingupunwr.jpg" rel="attachment wp-att-2520" title="Peter Gabriel - Still Growing Up &#038; Unwrapped"><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/11/petergab-stillgoingupunwr-229x300.jpg" alt="Peter Gabriel - Still Growing Up &amp; Unwrapped" title="Peter Gabriel - Still Growing Up &amp; Unwrapped" width="229" height="300" class="size-medium wp-image-2520" /></a><p class="wp-caption-text">Peter Gabriel — Still Growing Up &amp; Unwrapped</p></div>
<p>nareszcie wpadło to małe cacko w moje niezaspokojone dłonie. ale mam przy okazji z tym cackiem spory problem. jak bowiem pisać o peterze gabrielu, którego zna chyba każdy w miarę szanujący się miłośnik muzyki, by było to i interesujące, i jakieś wmiarę nowe. na temat tego pana napisano już chyba wszystko, co można było napisać. problem w tym, że ten starszy pan ciągle dostarcza materiału na kolejną pisaninę. i to pisaninę o muzyce bardzo dobrej, osobowości niepośledniej i życiorysie niebanalnym.</p>
<p>okej, pozmagam się nieco. kochani, przed wami <strong>peter gabriel</strong> z albumem <strong>still growing up &amp; unwrapped</strong>!</p>
<p>jak pewnie miłośnicy wiedzą — still growing… to dwa dvd z zarejestrowanym materiałem z tournee gabriela, jakie miało miejsce już jakiś czas temu. pierwsza płytka to muzyka, druga to materiał filmolwy. no cóż, minusem kradzieży muzyki w necie jest między innymi to, że człowiek pozbawia się tzw. „dodatków”, które akurat w tym przypadku zapewne stanowią de facto o atrakcyjności wydawnictwa. dlaczego właśnie one?</p>
<p>bo w temacie muzyki nie usłyszymy nic nowego. zafundowano nam zestaw rzeczy mniej lub bardziej znanych, niemniej już słyszanych:</p>
<ol>
<li>The Feeling Begins (from Passion)</li>
<li>Red Rain</li>
<li>Secret World</li>
<li>White Ashes</li>
<li>Games Without Frontiers</li>
<li>Burn You Up</li>
<li>The Tower That Ate People</li>
<li>San Jacinto</li>
<li>Digging In The Dirt</li>
<li>Solsbury Hill</li>
<li>Sledgehammer</li>
<li>Come Talk To Me</li>
<li>Biko</li>
</ol>
<p>ale to absolutnie w niczym nie przeszkadza! wykonania live znanych utworów nabierają smaczku, niejednokrotnie dostają nowego wręcz brzmienia przez bogatą jak na warunki koncertowe aranżację, doskonałą pracę zespołu, chórków… po prostu gabriel z ekipą to muzycy, w odróżnieniu od 80% remiksowanego gówna, które się teraz przewala przez półki sklepowe. a prawdziwy muzyk po prostu potrafi zagrać na żywo. no i gabriel z ekipą to potrafią, o jak bardzo dobrze potrafią! w końcu lata występów robią swoje… starzy wyjadacze robią doskonałe show, czy tego chcą, czy też nie :)</p>
<p>jest na płycie kilka cukierków. dla mnie jeden cukierek ponad wszystko: dziesięciominutowy „biko” to jest to, co tygryski lubią bardzo! wersja koncertowa bije płytówkę na wszelkie możliwe sposoby i pod wszelkimi mozliwymi względami. intro rozwala, outro takoż, samo „mięso” ze śpiewającą publicznością to czysta przyjemność słuchania… to jeden z tych kawałków, o których nie zapomina się nigdy. rewelacja!</p>
<p>czy polecam? też pytanie… ja mam tylko nadzieję, że w końcu tego totka buchnę i wysupłam te nieco ponad sto złotych, by zaopatrzyć się w oryginał. zdecydowanie wpisuję styll growing… do mojej wishlisty.</p>
<p><a title="nieco o peterze" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Gabriel" target="_blank">peter gabriel w wikipedii (angielskiej)</a><br />
<a title="still growing... w zmazon.com" href="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/B000BF0DE2/002-4025014-6152030?v=glance" target="_blank">still growing… w amazon.com plus ładne recenzje</a><br />
<a title="opis albumu w rockserwis.pl" href="http://www.rockserwis.pl/ProductPresentationForm.php?ProductID=64379" target="_blank">krótka recenzja w serwisie rockserwis.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2005/11/peter-gabriel-still-growing-up-unwrapped/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using disk: basic
Database Caching 71/161 queries in 0.107 seconds using disk: basic
Object Caching 2345/2492 objects using disk: basic

Served from: costa.info.pl @ 2012-02-10 02:42:50 -->
