Archiwa dla tagu: Rodzina

Komunia da Majka

2012.05.20 - Komunia Majki

No i stało się… Nasza córka zmie­niła się w naj­praw­dziw­szą komu­nistkę. Niestety nie zauwa­ży­łem, by nabrała jakichś przy oka­zji komu­szych cech — kasą dzie­lić się nie chce a my spłu­kani do cna sta­ramy się jakoś córki nie ogra­bić z przy­bytku :) Pogoda dopi­sała nad wyraz a służba porząd­kowa i przy­rzą­dza­jąca jadło dała z sie­bie wszystko (ogromne pozdro­wie­nia dla teściów, bez pomocy których […]

Komentuj Czytaj →

Mam starego brata (niejednego :))

Nie da się ukryć, mój brat to już stara dupa jest. Dziś stuka mu… policzmy… ojej, 34 lata! W związku ze związ­kiem wziął i sobie zafun­do­wał basen :) Bracie! Żyj długo i szczę­śli­wie i oby Ci kapu­chy star­czyło, co trzeba dziar­sko stało (no, o akcje cho­dzi :)), byś zdro­wie zacho­wał, rodziny już nie­ko­niecz­nie mno­żył ale cie­szył się z tego, co masz, no […]

1 Komentarz Czytaj →

Nowy członek rodziny (kolejny :))

Bobek aka Prosiak aka... No, świnka morska :)

Coraz nas wię­cej na tym bożym świe­cie i aż strach pomy­śleć, dokąd to wszystko zmie­rza… Nowy czło­nek rodziny nazywa się Bobek aka Prosiak aka Misiek aka Fryzek aka dia­bli wie­dzą jesz­cze jak i nie, nie jest to nowe wcie­le­nie Gutka. Nowy czło­nek rodziny jest dumną świ­nią, w dodatku tak zwaną mor­ską. Świnka mor­ska to taki dziwny stwór, którego […]

1 Komentarz Czytaj →

Tematy zastępcze

Dziś będzie krótko bo i pora późna, i zmę­cze­nie spore ale kilka myśli mi się po gło­wie snuje i nie wiem zbyt­nio, co z nimi zro­bić. To może po pro­stu wywalę z sie­bie i mi ulży. Wracając dziś z roboty słu­cha­łem sobie w radio trans­mi­sji z tzw. debaty w spra­wie ACTA. Akurat tra­fi­łem na wystą­pie­nie Boniego, który ład­nie refe­ro­wał, jakie obszary powinny być w naj­bliż­szej przyszłości […]

Komentuj Czytaj →

Przybyło nas!

Ta stopa zapowiada dużą stopę życiową :)

Mnożymy się niczym kró­liki! Nie wiem jak Wy, ale my (a przy­naj­mniej mój brat) pra­cu­jemy na przy­szłość tego kraju i dbamy o to, by miał kto robić na nasze eme­ry­tury. Ten hero­iczny nasz wysi­łek jest doce­niany przez kochane nasze pań­stwo w postaci zamy­ka­nia kolej­nych przed­szkoli i szkół ale czniamy to, bo prze­cież Kiedyś Będzie Lepiej ™. O przy­szłość tego […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Kolejna artystka w rodzinie, taka jej mać…

da Majek

Nazywa się Paulina i — jak więk­szo­ści kro­śnień­skiego odłamu naszej fami­lii — bozia dała jej talent w łapki a także w ucho. Paulina potrafi coś naskro­bać, coś naba­zgrać, coś popla­mić a do tego jesz­cze potrafi czas tych bazgro­łów oglą­da­nia umi­lić przy­gry­wa­niem na skrzyp­kach połą­czo­nym z pod­śpie­wy­wa­niem i — ale tu już mogę zmy­ślać — wywi­ja­niem hołub­ców. I to wszystko potrafi robić jednocześnie! :)

Komentuj Czytaj →

Świąteczne powroty

Wielu z nas wyjeż­dża w Święta gdzieś na drugi koniec Polski (lub jesz­cze dalej), snu­jąc się z powro­tem do miejsc, z któ­rych ucie­kło na stu­dia czy w poszu­ki­wa­niu życio­wego leben­sraum. Wielu z nas te powroty męczą bo prze­cież nie po to ucie­ka­li­śmy, by wra­cać. Wielu z nas krzywi się i sarka na samą myśl o tym, że nie­ba­wem zoba­czą stare kąty, stare twa­rze i staną […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Święta? No to i życzenia!

Życzymy Wam...

Dla wszyst­kich, któ­rzy tu zaglą­dają czę­sto lub od czasu do czasu oraz dla tych zagu­bio­nych, któ­rzy zna­leźli się przy­pad­kiem: Słowem… ŚWIĄTECZNIE NAJLEPSZEGO! A NA NOWY ROK… A to będzie za tydzień :)

1 Komentarz Czytaj →

To już DWA lata!

Torcik...

Tak jest, to już dwa lata razem! Przez te dwa lata Gutek inwe­sto­wał w masę i mogę śmiało powie­dzieć, że to wycho­dziło mu naj­le­piej. Na przy­szłość życzymy mło­demu, by inwe­sto­wał w coś wię­cej, niż tylko masę. A tri­ceps to pies? Gucio! Inwestuj w karierę! Niejaki Arnold S. może coś ci o tym powie­dzieć… I czego tu życzyć swo­jemu dziecku? Rośnij młody […]

6 Komentarzy  Czytaj →

Pojechalim i wrócilim

Trywialna i pro­sta jako ten tytuł prawda rze­cze, że co się odwle­cze, to nie ucie­cze. Nawiedzenie żoni­nej czę­ści rodziny odkła­da­li­śmy ile się tylko dało bo prze­cież — to powód ofi­cjalny — małe dziecko ale — to powód praw­dziwy — tam jest tak cho­ler­nie dale­eeko­ooo… Dojazd to dzio­nek wyjęty z życio­rysu a gdy do tego na tyl­nym sie­dze­niu dokazuje […]

2 Komentarzy  Czytaj →