Archiwa dla tagu: Rodzina

Gucio vs. Złota Polska Jesień

Gucio, w tle Daria, bokiem fragment Endera

Oj Gutek lubi place zabaw. Lubi huś­tawy. Lubi zjeż­dżal­nie. Dziś pogoda była cudowna po pro­stu. Kto nie polazł na dwór, niech żałuje. Taki Poznań i taką jesień lubimy z Gutkiem bar­dzo. Choć w sumie nie możemy już się docze­kać solid­nego śmi­ga­nia na san­kach ale to zapewni nam dopiero wypad w góry :). Jutro też gdzieś pole­ziemy. Może czas z Gutkiem […]

1 Komentarz Czytaj →

Gucio vs. brzoskwinia

Gucio vs. brzoskwinia

Zaczęło się. Bo dobre jedzonko musi dobrze sma­ko­wać ale i dobrze w rękach się trzy­mać. A jeśli jesz­cze nieco na czoło poleci i po ciu­chach się roz­maże… Gucio był w każ­dym bądź razie zachwy­cony. Dorota już jakby nieco mniej :)

2 Komentarzy  Czytaj →

Rok jak z bicza strzelił :)

Najlepszego Gutku!

Ha! Dziś nasz poto­mek płci męskiej ma swoje pierw­sze uro­dziny! Urodził się chło­pina pod moją nie­obec­ność w szpi­talu więc krwa­wych wspo­min­ko­wych szcze­gó­łów oszczę­dzę. Za to rok temu ten koleś ważył zde­cy­do­wa­nie mniej (choć i tak słusz­nie), był zde­cy­do­wa­nie bar­dziej różowy, zde­cy­do­wa­nie bar­dziej pyzaty i ogól­nie przy­po­mi­nał kulkę tłusz­czu ze szpar­kami na różne czę­ści ciała, w tym tę naj­waż­niej­szą: otwór […]

9 Komentarzy  Czytaj →

01.09.2010

Tu byłem, Gucio :)

Stało się! Da Majek stał się dziś uczniem klasy pierw­szej szkoły pod­sta­wo­wej. Emocji przed całą imprezą nieco było, żal z roz­dzie­le­nia z dotych­cza­so­wymi kole­gami i kole­żan­kami (szkoła pro­wa­dzi poli­tykę mie­sza­nia dzie­cia­ków jak tylko się da, by poznały się z jak naj­więk­szą ilo­ścią innych dzie­cia­ków) i zwy­kły stres przed nowym i nie­zbyt zna­nym. Po impre­zie nie­znane stało się bar­dziej znane, ławki stały […]

9 Komentarzy  Czytaj →

Guci rechot :)

Łomatko, to będzie z tydzień jak nie nada­wa­łem nic na blo­ga­sku i aż się cho­lera za tym miej­scem stę­sk­ni­łem :). Przepraszam naj­moc­niej ale dopa­dło mnie życie zawo­dowe a po życiu zawo­do­wym także i życie rodzinne. Wpadli rodzice, wpa­dła też gierka (God of War 3) więc sami wicie rozu­mi­cie… U nas wszystko w porzą­deczku i same dobre u nas wie­ści. Co prawda groszem […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Co tam panie w polityce…

Ciężko orzec, czemu ma słu­żyć cisza wybor­cza ale tym razem nie zamie­rzam się wybo­rami gorącz­ko­wać. Są nudne jak flaki z ole­jem, oby­dwaj kan­dy­daci dla mnie nie­ak­cep­to­walni więc zwy­cza­jowo będę wybie­rał mniej­sze zło. Kiedyś dla odmiany z chę­cią wybrał­bym więk­sze dobro ale cóż, jak się nie ma co się lubi to się wybiera, co się ma. Tydzień pra­wie nie […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Tak, to już siedem lat!

Siódme urodziny

Spóźniony bar­dzo wpis ale były tego przy­czyny — impreza plus day after i takie tam inne. Fakt jed­nak pozo­sta­nie fak­tem: w sobotę naszej córce stuk­nęło… SIEDEM LAT! Tak, tak… Czas leci a da Majek daje nam rodo­chy (i nieco zdro­wot­nych zmar­twień też ale co tam, to się prze­zwy­cięży) już od sied­miu lat. Przez te sie­dem lat córka wyrosła […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Dzień Ojca

Tak się jakoś w życiu zło­żyło, że jestem ojcem. Aktualnie dwójki dzieci (o tylu wiem przy­naj­mniej). Tak się jakoś też składa, że na dziś usta­no­wiono datę wyda­rze­nia zwa­nego w wiszą­cym u nas w kuchni kalen­da­rzu „Dzień Ojca”. Cóż, zda­rza się. Życze­nia dosta­łem of Gutka remote via mama aka Dorota. Starsza córa mnie olała i może ktoś jej przy­po­mni, że powinna dziś […]

29 Komentarzy  Czytaj →

Dzień Matki aka da Majek zapodaje

da Majek gwiazdą

Jutro Dzień Matki. To taki dzień, w któ­rym odłamy rodziny star­sze i młod­sze udają, że poma­gają żeń­skiemu odła­mowi rodziny w codzien­nych jego obo­wiąz­kach i przy oka­zji pobu­dzają nieco popyt na kwiaty, czym repe­rują nieco nad­szarp­nięty budżet naszego pań­stwa. Generalnie jest to dzień, w któ­rym mamom powinno się robić dobrze. Na różne spo­soby. Jednym z nich jest wysta­wia­nie przez pocie­chy, za pomocą […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Wieści gminne i rodzinne…

Oj długo się na blogu nie odzy­wa­łem. Za długo. Tematów na wpisy mam od groma i tro­chę ale jak to zwy­kle bywa — z cza­sem są pro­blemy a i chęci po cało­dzien­nej tyrance jakoś mało. Znacie to sami naj­le­piej z autop­sji więc nie ma co się roz­pi­sy­wać. Króciutki może rapor­cik złożę, co się u nas tak wła­ści­wie wypra­wia. Gutek nam […]

1 Komentarz Czytaj →