<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>CoSTa&#039;s Family Page &#187; Sci-Fi</title>
	<atom:link href="http://costa.info.pl/tag/sci-fi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://costa.info.pl</link>
	<description>Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 21:42:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Iron Man 2</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/10/iron-man-2/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/10/iron-man-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Oct 2010 21:02:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Akcja]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=13956</guid>
		<description><![CDATA[<script type='text/javascript' src='http://costa.info.pl/wp-includes/js/jquery/jquery.js?ver=1.7.1'></script>
Troszkę nie wiem jak się za recenzję tego filmu zabrać. Wypadałoby zestawić go z jedynką, osadzić w jakimś szerszym kontekście filmów odkomiksowych, jakąś koślawą psychoanalizę postaci Tony’ego Starka uczynić, rozebrać na części jego alter ego… Tylko po co? Po jaką cholerę brać się za coś, co zrobili już inni? Zacznę więc może od końca. Film [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Troszkę nie wiem jak się za recenzję tego filmu zabrać. Wypadałoby zestawić go z jedynką, osadzić w jakimś szerszym kontekście filmów odkomiksowych, jakąś koślawą psychoanalizę postaci Tony’ego Starka uczynić, rozebrać na części jego alter ego… Tylko po co? Po jaką cholerę brać się za coś, co zrobili już inni? Zacznę więc może od końca.</p>
<p><object width="500" height="281"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/siQgD9qOhRs?version=3&#038;feature=oembed"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/siQgD9qOhRs?version=3&#038;feature=oembed" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="281" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Film jest niezły. Nie tak dobry, jak zaskakująca jakością jedynka ale na pewno trzymający poziom, jak najbardziej oglądalny i pozostawiający po sobie przyjemne uczucie dobrze spędzonego czasu. Od otwierającej sceny aż po napisy końcowe po prostu dobrze się to ogląda. Film jest świetnie skręcony, doskonale udźwiękowiony, efekty są prima sorte a wysokobudżetowość wylewa się z ekranu i głośników w każdej praktycznie minucie. Robert Downey dobrze czuje się w postaci Tony’ego Starka i to widać — gra swobodnie, ze swadą, prowadzi postać bardzo dobrze i widać, że ta skóra leży na nim znakomicie. Gorzej sprawdza się Scarlett Johansson, która prócz tego, że jest ładniutka i diabelnie zgrabna, nie zaprezentowała tu zbyt wiele aktorskiego kunsztu (inna sprawa, że zbytnio nie miała kiedy). Ale same walory ratują Scarletkę i sceny z jej udziałem samców na pewno zadowolą. Reszta wedle komiksowego schematu prócz postaci Ivana Vanko, którego gra coraz aktorsko lepszy Mickey Rourke. Tak, jest archetypem komiksowego „złego” ale dalibóg, cóż to jest za zły! Rurka nadaje się do takich ról znakomicie łącząc charakterystyczną fizys z charakterystycznym głosem i charakterystyczną dla Rurki manierą. I tu mam ogromny żal do scenarzysty i reżysera, że tego złego skarbu nie wyeksploatowano jak należy. Że nie dano szansy zapanować Rurce nad filmem, że nie skręcono w te tatuowane, brudnopaznokciowe, luzacko-gangstersko-genialne klimaty, które stworzył wraz z charakteryzatorami. To udało się w Batmanie i zredefiniowało filmy kręcone na podstawie komiksowych historii. Tu można było ten sukces powtórzyć robiąc rzecz daleko mroczniejszą, daleko ciekawszą, mocniej akcentującą wątek zemsty i bardziej eksploatującą Rurkę.</p>
<p>No ale tu chodziło o Iron Mana i narcystycznego Tony’ego Starka. Mamy więc niezły film, który jednak pozostawia uczucie niedosytu po tym, jak zobaczyło się Ivana Vanko. Ivan dał temu filmowi soku, krwi, mięsa i ciała. Tony — tylko blichtr. I nawet, jeśli ów blichtr jest zamierzony, to jednak sam zapach owego soku, krwi i mięsa dają pojęcie, czym mógł ten film być.</p>
<p>Ocena w skali 1–10: <strong>7</strong></p>
<p><a href="http://www.imdb.com/title/tt1228705/" title="Strona filmu w serwisie imdb.com">Strona filmu w serwisie imdb.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/10/iron-man-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Predators</title>
		<link>http://costa.info.pl/2010/10/predators/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2010/10/predators/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Oct 2010 20:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Akcja]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=13916</guid>
		<description><![CDATA[To miała być krotka recenzja ale żeby nie czynić wpisów na próżno, nieco contentem wypełnimy, a co. Więc zacznijmy od trailera: I na trailerze wypadałoby skończyć bo naprawdę nie ma o czym więcej pisać. No dobra, uczynię wysiłek i napiszę recenzję, na jaką ten „film” zasługuje: Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło tak wiele złego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To miała być krotka recenzja ale żeby nie czynić wpisów na próżno, nieco contentem wypełnimy, a co. Więc zacznijmy od trailera:</p>
<p><object width="500" height="281"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8QWbgA5E6QU?version=3&#038;feature=oembed"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/8QWbgA5E6QU?version=3&#038;feature=oembed" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="281" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>I na trailerze wypadałoby skończyć bo naprawdę nie ma o czym więcej pisać. No dobra, uczynię wysiłek i napiszę recenzję, na jaką ten „film” zasługuje:</p>
<blockquote><p>Jeszcze nigdy tak niewielu nie zrobiło tak wiele złego, by do końca obrzydzić Predatory tak wielu.</p></blockquote>
<p>Miałem na tym skończyć ale niech będzie, poświęcę jeszcze nieco swojego cennego życia temu „filmowi” i jeszcze nieco niezasłużonego wysiłku ten „obraz” ode mnie wyciągnie. Po pierwsze: ten film to drewno kompletne. Po drugie: scenariusz to gówno absolutne. Po trzecie: aktorzy to jakaś banda drwali udających umiejętność grania. Po czwarte: predatory w tym filmie to jakieś inne stworzenia, niż pamiętamy z dwóch pierwszych filmów z nimi (wszelkich Alien vs. Predator nie uznaję — czegoś tak złego ludzkość nie mogła stworzyć sama i za tak złymi filmami musiała stać jakaś obca ingerencja). Po piąte: nagromadzenie idiotyzmów w tym filmie bije wszelkie rekordy. Po szóste: doceńcie moje zaangażowanie i dobrnięcie do końca by przestrzec Was przed tym „filmem”. Piwo mi się należy. Po siódme: końcówka to już totalna abstrakcja, po obejrzeniu której opadają na początku ręce a później reszta leci niczym wodospad.</p>
<p>W skrócie: nie warto, nie trzeba, nie wolno, nie należy, nie godzi się, nie, nie, nie…</p>
<p><a href="http://www.imdb.com/title/tt1424381/" title="Film w serwisie imdb.com">Film w serwisie imdb.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2010/10/predators/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dystrykt 9 (Discrict 9)</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/11/dystrykt-9-discrict-9/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/11/dystrykt-9-discrict-9/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Nov 2009 08:21:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>
		<category><![CDATA[Trailer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4098</guid>
		<description><![CDATA[Nareszcie. Nareszcie film dla miłośników Sci-Fi rozumianego jako fantastyka naukowa a nie space opera czy coś w ten deseń. Film z założenia poważny, mówiący o ważnych rzeczach, z przesłaniem i w ogóle tym wszystkim, czego oczekuje się od kina przez duże K. Nie będę wchodził w opis fabuły bo ten możecie znaleźć na dowolnym portalu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nareszcie. Nareszcie film dla miłośników Sci-Fi rozumianego jako fantastyka naukowa a nie space opera czy coś w ten deseń. Film z założenia poważny, mówiący o ważnych rzeczach, z przesłaniem i w ogóle tym wszystkim, czego oczekuje się od kina przez duże K.</p>
<p>Nie będę wchodził w opis fabuły bo ten możecie znaleźć na dowolnym portalu filmowym. Nie będę też pisał o tym, jaką to ładną paralelę scenarzyści sobie obmyślili, by pokazać naszą, ziemską, apartheidową rzeczywistość sprzed całkiem przecież niewielu lat. Nie będę też pisał o tym, że film zrobiono stosunkowo niewielkimi środkami i osiągnięto zdumiewająco dobry rezultat. To wszystko już napisano nie raz. Zamierzam napisać o tym, co w tym filmie mnie boli najbardziej i dlaczego nie otrzymał mojej maksymalnej oceny.</p>
<p><embed src='http://costa.info.pl/mediaplayer/player.swf' width='410' height='217' bgcolor='undefined' allowscriptaccess='always' allowfullscreen='true' flashvars='description=District 9 - Trailer&#038;file=http://dl.dropbox.com/u/1944692/Trailery-filmy/2009.11.18-District_9-Trailer-iPhone.m4v&#038;image=http://dl.dropbox.com/u/1944692/Trailery-filmy/2009.11.18-District_9-Trailer-poster.jpg&#038;link=http://www.apple.com/trailers/sony_pictures/district9/&#038;title=District 9 - Trailer&#038;backcolor=FFFFFF&#038;linktarget=_blank&#038;controlbar=over' /></p>
<p><a href="http://dl.dropbox.com/u/1944692/Trailery-filmy/2009.11.18-District_9-Trailer-iPhone.m4v" title="Pobierz / obejrzyj film">Pobierz / obejrzyj film</a> (m4v; 15,5mb)</p>
<p>Film dzieli się na dwie części: paradokumentalną i fabularną. Zaczyna się paradokumentem, który wprowadza z wolna w fabułę tłumacząc mniej więcej kiedy na Ziemi pojawili się obcy i jak przez ostatnie 28 lat układały się nasze z nimi stosunki. Na chłodno, w tonie telewizyjnego reportażu, wysłuchujemy mądrych głów, oglądamy przeprowadzane na ulicach sondy, widzimy znaki różnicujące gatunki jako żywo wyjęte z apartheidowej (i amerykańskiej do całkiem niedawna) rzeczywistości. I te fragmenty filmu są po prostu ŚWIETNE! Ogląda się to z zapartym tchem, przed oczami staje zupełnie inna rzeczywistość (czy jednak aby nam nieznana?), w której wsadzeni do getta obcy wywierają ogromny wpływ na społeczność ludzką, zresztą z wzajemnością. Widzimy rozkwit nielegalnego handlu, czarnego rynku, przestępczości, prostytucji i totalnego żerowania na obcych. Widzimy jak bardzo odhumanizowani sami się stajemy, jak bardzo ksenofobiczni, jak niewiele potrzeba, by ludzie zmienili się powoli w potwory. A podane jest to ujęciami z ręki, ze wspomnianą chłodną narracją i niesamowitym wrażeniem, że samemu uczestniczy się w likwidacji obcego getta (serio, te sceny są doskonałe właśnie dlatego, że aż za dobrze nam znane — widzimy to prawie co dnia w wiadomościach i relacjach z krajów ogarniętych różnymi kryzysami).</p>
<p>Do czasu jednak. W pewnym momencie paradokumentalna narracja się urywa i wchodzą wątki fabularne — interakcje między bohaterami, dialogi i cała ta fabularna reszta. I niestety tu magia filmu się kończy. Fabularyzowane elementy, sceny i kwestie są po prostu średnie, pozbawione tego ładunku emocjonalnego, jaki przekazano za pomocą — paradoksalnie — „dokumentalnych” ujęć. Jasne, to nadal jest niezły film ale to przejście z „dokumentu” w „historię bohatera” jest zbyt widoczne, zbyt wiele dzieli te dwa sposoby narracji.</p>
<p>Film dosyć łopatologicznie definiuje „tych złych” i „tych dobrych”. Za dużo tu pod tym względem uproszczeń, co niestety razi. Według scenarzystów ludzie są z definicji podli i napędzani zyskiem ale ja się z takim uproszczeniem nie godzę. Ludzie (przynajmniej niektórzy) to nie tylko dolary i władza. W ogóle zabrakło mi w filmie wątków religijnych, podejścia rasy ludzkiej do spotkania z obcą rasą i dewaluacji znaczenia tego faktu. O ile na początku wspomina się o tych sprawach w dokumentalnej formie, o tyle to właśnie część fabularna powinna być tych wspominków rozwinięciem. Niestety, nie w tę stronę skręcił scenariusz. Ogólnie — im bliżej końca filmu, tym częściej ma się wrażenie, że ktoś chyba zmienił adresata i końcówkę wymierzył w przeciętnego kinowego pożeracza popcornu. W filmie, który zapowiada się od początku na kino przez duże K jest to imo zgrzyt ogromny i zupełnie niepotrzebny, który zostawia niemiły posmak.</p>
<p>Czy więc jest źle? Ani przez chwilę. To dobry, solidny film SF, który momentami wchodzi na wyżyny kina fantastycznonaukowego. Problem w tym, że tylko momentami a w końcówce skręca w przejmujące, nie powiem ale jednak kino akcji. Po co? Dalibóg, nie mam pojęcia. Chyba właśnie po to, by pożeracz popcornu nie klął po seansie zbyt głośno.</p>
<p>Ocena w skali 1–10: <strong>7</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/11/dystrykt-9-discrict-9/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Love — Trailer</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/11/love-trailer/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/11/love-trailer/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 11:55:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Download]]></category>
		<category><![CDATA[Dramat]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Filmik]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>
		<category><![CDATA[Trailer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=4059</guid>
		<description><![CDATA[O kurczę, ależ mam chrapkę na obejrzenie tego filmu… Znów kosmos, znów sam na sam z czasem, materią i problemem przeżycia ale wygląda to na radykalnie odmienne podejście do tematu, niż mocno zalatujące Solaris prezentowane w Moon. Niemniej wygląda to obiecująco bardzo. Poniżej trailer filmu Love zajumany ze stron Apple tak, by ludzie bez QuickTime [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O kurczę, ależ mam chrapkę na obejrzenie tego filmu… Znów kosmos, znów sam na sam z czasem, materią i problemem przeżycia ale wygląda to na radykalnie odmienne podejście do tematu, niż mocno zalatujące Solaris prezentowane w <a href="http://www.apple.com/trailers/sony/moon/" title="Obejrzyj trailer">Moon</a>. Niemniej wygląda to obiecująco bardzo. Poniżej trailer filmu Love zajumany <a href="http://www.apple.com/trailers/lions_gate/love/" title="Obejrzyj teaser filmu Love">ze stron Apple</a> tak, by ludzie bez QuickTime też mogli sobie obejrzeć.</p>
<p><embed src='http://costa.info.pl/mediaplayer/player.swf' width='410' height='232' bgcolor='undefined' allowscriptaccess='always' allowfullscreen='true' flashvars='description=Love - Teaser&#038;file=http://dl.getdropbox.com/u/1944692/Trailery-filmy/2009.11.02-Love-Teaser-iPhone.m4v&#038;image=http://dl.getdropbox.com/u/1944692/Trailery-filmy/2009.11.02-Love-Teaser-poster.jpg&#038;link=http://www.apple.com/trailers/lions_gate/love/&#038;title=Love - Teaser&#038;backcolor=FFFFFF&#038;linktarget=_blank&#038;controlbar=over' /></p>
<p><a href="http://dl.getdropbox.com/u/1944692/Trailery-filmy/2009.11.02-Love-Teaser-iPhone.m4v" title="Pobierz / obejrzyj film">Pobierz / obejrzyj film</a> (m4v; 13,5mb)</p>
<p>Z opisu filmu podanego na stronie jabłka:</p>
<blockquote><p>After losing contact with Earth, Astronaut LEE MILLER becomes stranded in orbit alone aboard the International Space Station. As time passes and life support systems dwindle, Lee battles to maintain his sanity — and simply stay alive. His world is a claustrophobic and lonely existence, until he makes a strange discovery aboard the ship.</p></blockquote>
<p>Brzmi dobrze. Strasznie ciekaw jestem wykonania…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/11/love-trailer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)</title>
		<link>http://costa.info.pl/2009/06/terminator-salvation-terminator-ocalenie/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2009/06/terminator-salvation-terminator-ocalenie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 20:50:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3443</guid>
		<description><![CDATA[Wybory się odbyły, głos oddałem a że z niedzielą coś trzeba było jeszcze zrobić, uległem namowom Endera i poczłapałem do kina na nowego Terminatora. W poznańskiej Plazie jak okiem sięgnąć nie widać ani krztyny kryzysu, ludzi w cholerę, kino może nie oblężone ale o 16:15 było ludzi całkiem sporo. A sam film? Sam film mogę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2009/06/20090607-terminator-salvation.jpg" width="240" />
		</p><p>Wybory się odbyły, głos oddałem a że z niedzielą coś trzeba było jeszcze zrobić, uległem namowom Endera i poczłapałem do kina na nowego Terminatora. W poznańskiej Plazie jak okiem sięgnąć nie widać ani krztyny kryzysu, ludzi w cholerę, kino może nie oblężone ale o 16:15 było ludzi całkiem sporo. A sam film?</p>
<div id="attachment_3444" class="wp-caption aligncenter" style="width: 212px"><a href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2009/06/20090607-terminator-salvation.jpg" rel="attachment wp-att-3444" title="Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)"><img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2009/06/20090607-terminator-salvation-202x300.jpg" alt="Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)" title="Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)" width="202" height="300" class="size-medium wp-image-3444" /></a><p class="wp-caption-text">Terminator Salvation (Terminator: Ocalenie)</p></div>
<p>Sam film mogę określić jako dziwny. Z jednej strony bowiem niby wszystko jest na swoim miejscu i dzieje się jak trzeba: są efektowne eksplozje, są szalone pościgi i generalnie się na ekranie dzieje. Z drugiej jednak strony doznałem dosyć dziwnego uczucia. Aż nie podejrzewałem się o to uczucie ale jednak ono wystąpiło. Zdaje się, że ten film mnie po prostu zmęczył i chyba wiem, w czym tkwi problem.</p>
<p>Jak oświecił mnie Ender po wyjściu z kina, Ocalenie jest pierwszą częścią trylogii. I to niestety bardzo ale to bardzo mocno czuć. Film nie jest kompletny, wątki nie są pozamykane, brak tu jakiejś fabularnej zamkniętej wizji, film kręci się wokół jakiejś osi, która jednak jest średnio uchwytna. Po prostu to nie jest kinowe, zamknięte i pełnoprawne dzieło. Nijak ten film porównywać do Terminatora czy Terminatora 2, to po prostu inna liga, inny styl, inne prowadzenie fabuły i akcji.</p>
<p>Kolejnym zarzutem wobec Ocalenia jest jego niesamowita wtórność i widoczne już chyba zmęczenie tematyki Terminatorów. Po trzech filmach (z czego ten trzeci imo w ogóle nie powinien się odbyć) i dwóch sezonach serialu już wiele więcej zaskakującego z tej tematyki się wycisnąć nie da. Po raz kolejny obserwujemy więc naparzankę z Terminatorem, po raz kolejny mówi nam się, jaki to Dzień Sądu był straszny i nawet nie ma zamiaru się tego pokazać (koszty?). Można było zrobić film katastroficzny czy cholera cokolwiek innego ale nie, dostaliśmy kolejną terminatorową sztampę. I muszę przyznać, że bardzo mnie to zmęczyło.</p>
<p>W filmie na siłę wprowadzono nawiązania do filmów wcześniejszych (You Could Be Mine jako wabik na motocyklowego Termiego), problem jednak w tym, że robiono to młotkiem po głowie i aż zgrzytnąłem zębami słysząc Krystiana wymawiającego „I’ll Be Back”. No sorry, kto na to się zgodził? Równie młotkowym sposobem podano historię scyborgizowanego Marcusa i jeszcze te tanie sentymenty ze ściskaniem dłoni dziewczynki itd. Czy Amerykanie aż tak bardzo głupieją, że trzeba im wręcz tanią symbolikę podpisywać? Ludzie, bez przesady…</p>
<p>Efektowne kino akcji z niczym poza akcją. Marniutkie aktorstwo, głupkowata fabuła, para, która poszła w wybuchy a nie w pokazanie życia po Dniu Sądu. I żeby chociaż ta akcja była jakoś pokazana… Gdzie tam walce Krystiania z T-800 w fabryce Termich do walki Arnolda z T-1000 w Dniu Sądu — po prostu dwie totalnie różne realizacje, z których w jednej widać i czuć kino akcji, w drugiej widać i czuć serial.</p>
<p>A więc szkoda czasu? Z jednej strony tak, z drugiej mimo wszystko to Terminator. Bardziej jednak siedzący w klimatach głupkowatej trójki, niż dwóch pierwszych części. Miłośnicy Termich i tak do kina na to pójdą ale zapewne nie wyjdą z dużym uśmiechem na twarzy. Zabrakło tej magii Terminatora. Ocalenie padło chyba ofiarą nadmiaru — za bardzo wyeksploatowano już to uniwersum i kolejne filmy zapewne tylko będą coraz bardziej męczyły. Przynajmniej po Ocaleniu sądząc.</p>
<p>Ocena w skali 1–10: <strong>5</strong></p>
<p><a href="http://www.imdb.com/title/tt0438488/" title="Strona filmu w serwisie IMDB">Strona filmu w serwisie IMDB</a><br />
<a href="http://terminator.ocalenie.filmweb.pl/" title="Strona filmu w serwisie FilmWeb">Strona filmu w serwisie FilmWeb</a></p>
<p><strong>EDIT:</strong> Sam Worthington — zdecydowanie najlepszy aktor filmu i najlepiej zagrana postać. Na tle naprawdę marnego aktorstwa facet po prostu błyszczy. I to by było niestety tyle w temacie pozytywnych zaskoczeń.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2009/06/terminator-salvation-terminator-ocalenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>doom</title>
		<link>http://costa.info.pl/2006/01/doom/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2006/01/doom/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2006 17:59:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Akcja]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[no i wciągnąłem. kasy na to szkoda było wydawać no to poczekałem na dvdrippa. tak jak się spodziewałem — draństwo szybko na dvd trafiło więc w kinach raczej triumfów nie święciło. nic dziwnego :) czy to oznacza, że doom jest filmem kiepskim i nie wartym uwagi? z jednej strony tak, z drugiej zaś… no właśnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2006/01/doom_movie-screen01.jpg" width="240" />
		</p><div id="attachment_3930" class="wp-caption aligncenter" style="width: 212px"><a title="Doom" href="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2006/01/doom_movie-screen01.jpg"><img class="size-medium wp-image-3930" title="Doom" src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2006/01/doom_movie-screen01-202x300.jpg" alt="Doom" width="202" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Doom</p></div>
<p>no i wciągnąłem. kasy na to szkoda było wydawać no to poczekałem na dvdrippa. tak jak się spodziewałem — draństwo szybko na dvd trafiło więc w kinach raczej triumfów nie święciło. nic dziwnego :)</p>
<p>czy to oznacza, że <strong>doom</strong> jest filmem kiepskim i nie wartym uwagi? z jednej strony tak, z drugiej zaś… no właśnie, opinie o tym filmie zasłyszane od znajomych sprowadzały się do wspólnego mianownika: szajs, nie warte wydania pieniędzy badziewie, jedyna sensowna sekwencja to ta a’la gra komputerowa… nieco mnie włosy dęba stanęły bo spodziewałem się, że to raczej krap ale że aż taki? wierzyć mi się nie chciało, by bartkowiak z ekipą zgnietli w sumie całkiem fajny materiał na solidną strzelankę.</p>
<p>czy zgnietli? zobaczmy!</p>
<p>z obowiązku streszczę może „fabułę”: jest sobie mars, na tym marsie odkryto pozostałości po jakiejś humanoidalnej rasie, która pozostawiła po sobie różne fajne artefakty, a dobywa się w sporych rozmiarów odkrywce. kto chce się zgłębiać niechaj ściągnie grę i załoi. swoją drogą gra taka sobie ale przekaz „fabularny” ma zdecydowanie większy niż film. o tempora…</p>
<p>oczywiście coś się pierniczy, bazę na marsie trafia szlag a po niej zaczynają biegać potwory. na planetę władze wysyłają więc grupkę heroicznych marines, którzy mają za zadanie rozwiązać swoimi szybkostrzelnymi działkami wszelkie możliwe problemy. jak to między (w domyśle) amerykanami zazwyczaj się robiło. dzielni marines z postawionego im zadania wywiązują się raczej średnio. ździebko nie sprzyjają im okoliczności — po bazie grasuje bowiem banda potworków i sieje spustoszenie.</p>
<p>tyle w skrócie ale w sumie rozwinięcie nie byłoby wiele dłuższe. teraz tylko punktami wyliczę „za” i „przeciw” a później złożę swoje zdanie odrębne :)</p>
<p><strong>za:</strong></p>
<ul>
<li>to w sumie fajowa strzelanka jest</li>
<li>zdjęcia nie są złe a klimacik miejscami może być naprawdę przekonujący</li>
<li>zaprawdę fajnie zrobiono wnętrza. aż miło byłoby tam pofragować w naturze :)</li>
</ul>
<p><strong>przeciw:</strong></p>
<ul>
<li>w kwestii fabuły oferuje mniej niż pierwowzór! (to wydawałoby się niemożliwe, a jednak…)</li>
<li>to tylko fajna strzelanka jest… do pięt nie dorasta grze, tam przynajmniej samemu można było za cyngiel ciągnąć</li>
<li>zrobili z tego jakiś kolejny klon zombi-filmów</li>
<li>potworki… jakie potworki? kilku ubranych w gumę kolesi nie zrobiłoby wrażenia nawet na moim dziecku, które trzech latek nie ma jeszcze.</li>
<li>sekwencja fps — przepraszam ale co to miało niby być? to już ja szybciej fraguję a do fpsów nadaję się co najwyżej średnio i demonem prędkości nie jestem. ja rozumiem, że trzeba było jakoś do gry nawiązać ale ten manewr nie wyszedł. sorry.</li>
</ul>
<p>mnożyć i dzielić wady i zalety mógłbym jeszcze nieco (z zalet — finałowa walka. fajna!) tylko po co? mnie interesuje bardziej inna kwestia: po kiego grzyba robi się filmy oparte na grach, skoro nie ma się nawet zamiaru sięgnąć po środki wyrazu nieco inne niż te typowo filmowe i spotykane raczej w grach komputerowych? o co mi chodzi? już piszę. targetem tego filmu są miliony ludzi, którzy nabyli, ściągnęli czy w inny sposób weszli w posiadanie gry lub chociażby o niej słyszeli a znajdźcie mi gracza, który o tym tytule nie słyszał. dla pozostałych jest to niszowa i freakowa produkcja nie warta zbytnio uwagi. problem w tym, że film powstał tylko dla tytułu i z żadnego innego powodu. zbyt mały budżet (bo wygląda to na jakąś produkcję wyższej klasy B) nie pozwolił na rozwinięcie skrzydeł w efektach specjalnych. i to niestety kładzie ten film bardzo. doom 3, co by o nim nie mówić, oferuje wielce smakowitą dawkę dreszczy biegających po krzyżach (no, przynajmniej za pierwszym razem, później się ziewa przy tych skryptach :)). twórcy gry umiejętnie całkiem wbijali w klimacik za pomocą światła (a właściwie jego braku), dźwięku i miejscami mocno schizoidalnych pomysłów. tego w filmie najzwyczajniej nie ma albo stara się być, jednak kompletnie to nie wychodzi. udźwiękowienie tego filmu woła o pomstę do nieba, obraz ma się zdecydowanie lepiej ale nie wyciągnięto z ciemności tego wszystkiego, co można by z niej wyciągnąć. ze wspomnianych nieco porąbanych w grze pomysłów (objawianie się kolejnych bossów zrobiono świetnie w grze) nic się nie stało…</p>
<p>kompletnie dla mnie niezrozumiałe (budżet oczywiście) było pozbycie się całej masy kreatur znanych z gry. why? doom znany jest z chorych pomysłów na przeciwników. w filmie nic się z tej, przyjemnej przecież w grze, różnorodności (choć pod tym względem doom 3 ździebko rozczarowuje) nie ostało. kolesie pykają przez cały czas praktycznie jeden tylko i to w dodatku niezbyt umiejętnie ogumiony, model potworka. nuuudaaaaa.…</p>
<p>powiem może tak: jako ekranizacja gry, doom kompletnie się nie sprawdza. jednak jako strzelanka klasy B… no całkiem, całkiem! lepsze to na pewno od <a title="strona filmu" href="http://www.avp-movie.com/" target="_blank">alien vs predator</a>, który jak do tej pory króluje niepodzielnie na mojej liście kompletnie skopanych realizacji niezłych pomysłów. tak czy inaczej — kompletnym krapem toto nie jest. broni się kilkoma dobrze wykonanymi elementami, ma niezłe tempo, giwerki sieją pestkami jak należy… gdyby tylko nie ten tytuł. gdyby nie <strong>AŻ</strong> ten tytuł…</p>
<p>ocena w skali 1–10: <strong>5</strong></p>
<blockquote><p><strong>doom</strong></p>
<p><strong>obsada:</strong><br />
Karl Urban … John Grimm<br />
Rosamund Pike … Samantha Grimm<br />
Deobia Oparei … Destroyer<br />
Ben Daniels … Goat<br />
Razaaq Adoti … Duke<br />
Richard Brake … Portman</p>
<p><a title="oficjalna strona filmu" href="http://www.doommovie.com/" target="_blank">oficjalna strona filmu</a> (biedna aż dziw)<br />
<a href="http://www.imdb.com/title/tt0419706/" target="_blank">strona filmu w serwisie imdb</a></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2006/01/doom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>serenity — dziki zachód w kosmosie</title>
		<link>http://costa.info.pl/2005/12/serenity-dziki-zachod-w-kosmosie/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2005/12/serenity-dziki-zachod-w-kosmosie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2005 21:06:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[napadło mnie wczora z wieczora, by obejrzeć serenity. o filmie nie wiedziałem kompletnie nic, ot tyle, ile napisano na imdb. oczywiście zassanie filmu zasugerowała mi niesamowita ocena wystawiona przez użytkowników rzeczonego serwisu. filmów fantastycznych z oceną pond 8 znajdzie się naprawdę niewiele. tym bardziej więc zaciekawiony wziąłem się za oglądanie. czym jest serenity? to, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="float:right; margin:0 0 10px 15px; width:240px;">
		<img src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/12/serenity-screen01.jpg" width="240" />
		</p>
<a href='http://costa.info.pl/2005/12/serenity-dziki-zachod-w-kosmosie/serenity-screen02/' title='Serenity'><img width="150" height="150" src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/12/serenity-screen02-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Serenity" title="Serenity" /></a>
<a href='http://costa.info.pl/2005/12/serenity-dziki-zachod-w-kosmosie/serenity-screen01/' title='Serenity'><img width="150" height="150" src="http://costa.info.pl/wp-content/uploads/2005/12/serenity-screen01-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Serenity" title="Serenity" /></a>

<p>napadło mnie wczora z wieczora, by obejrzeć <strong>serenity</strong>. o filmie nie wiedziałem kompletnie nic, ot tyle, ile napisano na imdb. oczywiście zassanie filmu zasugerowała mi niesamowita ocena wystawiona przez użytkowników rzeczonego serwisu. filmów fantastycznych z oceną pond 8 znajdzie się naprawdę niewiele. tym bardziej więc zaciekawiony wziąłem się za oglądanie.</p>
<p>czym jest serenity?</p>
<p>to, w największym skrócie, archetypowy wręcz film fantastyczny. mamy tu wszystkie elementy, które składają się na takie właśnie typowe widowisko: statek kosmiczny, grupę outsiderów siakoś nie mogących się wkomponować w powojenny ład, niezmierzone przestrzenie kosmosu,. których pokonanie zajmuje chwilunię, mamy zły polityczny układ, który wycierając sobie mordę chęcią zaprowadzenia ładu i harmonii oraz wyeliminowaniem agresji w rodzaju ludzkim — korzysta z faszystowskich metod itd. jako się rzekło — archetyp do bólu. czy poza tym bólem jest w tym filmie coś jeszcze?</p>
<p>i tu muszę lekko stanąć na rozdrożu. film jest moim zdaniem wtórny, głupi i całkowicie nieprawdopodobny ale mimo wszystko wciąga się go całkiem miło a (zdecydowanie zawyżona) ocena na imdb zdaje się świadczyć o tym, że i inni oglądający dobrze się przy tym filmie bawili. pytanie: co daje tyle frajdy w tym ze wszech miar odgrzewanym kotlecie? trudno powiedzieć jednym zdaniem, więc może zacznę od intrygi.</p>
<p>ta nie jest zbyt skomplikowana. otóż jest sobie dziewucha hodowana przez w domyśle złych naukowców (generalnie dobro i zło są tu wręcz na chama rozróżniane, nie ma stanów pośrednich), która ma jakieś tajemnicze moce — potrafi czytać w myślach, jest chodzącą bronią, no taki ubermensch rodzaju żeńskiego. diabli wiedzą po co komu ona, to się do samego końca filmu nie wyjaśnia. laska ot sobie jest i jest po coś tam trenowana. na arenę wkracza jej brat, któremu niezbyt podoba się, że jego siostra robi za marionetkę na sznurkach jakichś rządowych pionków i postanawia siostrę wykraść z pilnie strzeżonego laboratorium. udaje się to mu bez większych problemów. w pościg za potencjalnie bardzo niebezpieczną osóbką rusza dobrze wytrenowany killer pracujący dla rządu i święcie przekonany do tego rządu racji (najlepsza rola w filmie imo). dwójka uciekinierów trafia na statek rzeczonych outsiderów i buja się z nimi po galaktyce uciekając przed chłopakami z rządu. pościg trwa…</p>
<p>brzmi schematycznie? no to dorzućmy jeszcze nieco schematów. załoga to oczywiście ultratwardy kapitan, który może nie jest macho ale na pewno bardzo chciałby nim być. to archetypiczny do bólu koleś od ciężkiej broni (mięśnie i w sumie niewiele więcej choć rzuca czasem kilka niegłupich kwestii), pani mechanik zakochana ciężko w bracie tej chodzącej broni, pani diabli-wiedzą-kto ale w sumie dosyć ponętna murzyneczka nieźle radząca sobie z bronią palną, mister pilot, mąż pani murzyneczki i… to zdaje się wszyscy. każde to oczywiście w jakimś sensie indywiduum, doskonali fachowcy w swoich branżach, pizgają się niezgorzej (mowa jest w filmie o jakiejś wojnie poprzedzającej oglądane wydarzenia, w której byli się członkowie załogi zaprawili), latają jak szatany i co tam jeszcze archetyp przewiduje. do kompletu archetypów brakuje nam jeszcze tylko nieco pełniejszego obrazu tej biednej dziewczyny, na której przeprowadzano eksperymenta i którą hodowano tak niecnie. no więc dziewucha została prócz hodowli dodatkowo obciążona przez los wiedzą, która może zmienić oblicze świata a już na pewno stanowi bardzo, bardzo duży problem dla rządu.</p>
<p>i tak to się toczy od przygody do przygody. trafiamy w różne miejsca, bywamy na różnych światach, rozbijamy się kosmicznym statkiem po kosmicznych spelunach… dziki zachód w kosmosie. kapitan jest tak twardy, że twardszym być już nie można, killer okazuje się być osobą… o chyba największym ładunku ludzkich uczuć, rozwiązanie tajemnicy tkwiącej w głowie ganianej laseczki okazuje się być ździebko trywialne ale faktycznie doniosłe itp., itd.</p>
<p>za co więc te ponad 8 punktów na imdb? a może za to, że od czasu <a title="oficjalna strona filmu" href="http://www.pitch-black.com/" target="_blank">pitch black</a> nie dane nam było oglądać w sumie niezłego przyszłościowego kina. <a title="oficjalna strona filmu" href="http://www.thechroniclesofriddick.com/" target="_blank">kroniki riddicka</a> skręciły w stronę bajki bardziej ale takiego solidnego, staroszkolnego hard sf nie widzieliśmy na ekranach kin i monitorów już chyba od lat. owszem, przewijają się w telewizorach różne seriale ale sami wiecie, że to nie o to chodzi. na film wyciągnięto od producentów całkiem sporo pieniędzy. renderingów w filmie dużo, scena bitwy kosmicznej przy planecie robi poniekąd wrażenie, zadbano na ile to możliwe o drobiazgi, scenografie są przekonujące i nie śmierdzą tanim plastikiem i gumą. kamera pracuje solidnie acz bez jakichś wyżyn, dźwięk takoż nie odstrasza, kreacje są drewniane (prócz wspomnianego killera) a puenta odpowiednio zamotana i rozczarowująca.</p>
<p>wszystko jest jak ma być! ale to chyba nieco za mało na ocenę 8… film zasługuje według mnie maksymalnie na 6. ot filmidło, wciąga się to nieźle ale niewiele poza tym. piszę ten tekst niecałą dobę po obejrzeniu filmu i już niewiele z niego pamiętam. bo po prawdzie nie było zbytnio na czym się skupiać i czego przyswajać.</p>
<blockquote><p><strong>serenity</strong></p>
<p><strong>obsada:</strong><br />
Nathan Fillion … Mal<br />
Gina Torres … Zoe<br />
Alan Tudyk … Wash<br />
Morena Baccarin … Inara<br />
Adam Baldwin … Jayne<br />
Jewel Staite … Kaylee<br />
Sean Maher … Simon<br />
Summer Glau … River</p>
<p><a title="oficjalna strona filmu" href="http://www.serenitymovie.com/" target="_blank">oficjalna strona filmu</a><br />
<a title="strona filmu w serwisie imdb" href="http://www.imdb.com/title/tt0379786/" target="_blank">strona filmu w serwisie imdb</a></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2005/12/serenity-dziki-zachod-w-kosmosie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>the island — seksmisja po amerykańsku :)</title>
		<link>http://costa.info.pl/2005/11/the-island-seksmisja-po-amerykansku/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2005/11/the-island-seksmisja-po-amerykansku/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Nov 2005 18:25:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[wraz z hunami, którzy dokonali zajazdu na nasz skromny domek, skoczyliśmy także do kina. w owym kinie (cinema city w centrum handlowym poznań plaza) pokazywali akurat film o ładnym tytule wyspa… założenie było proste: idziemy na film, w którym mają się pizgać, ma być kupa efektów a warunki mają sprzyjać wchłanianiu popcornu. trafiliśmy w dziesiątkę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>wraz z hunami, którzy dokonali zajazdu na nasz skromny domek, skoczyliśmy także do kina. w owym kinie (cinema city w centrum handlowym poznań plaza) pokazywali akurat film o ładnym tytule <strong>wyspa</strong>…</p>
<p>założenie było proste: idziemy na film, w którym mają się pizgać, ma być kupa efektów a warunki mają sprzyjać wchłanianiu popcornu. trafiliśmy w dziesiątkę :). wyspa to właśnie taki film, na którym doskonale wciąga się popcorn, popija colę i niezbyt się myśli, co tam właściwie na ekranie jest pokazywane.</p>
<p>a na ekranie jest pokazywana seskmisja, tyle że w wydaniu amerykańskim. ok, hamerykańcy nie ściągnęli wszystkiego jak leci, założenie trzymania ludzi pod ziemią jest ździebko inne ale ogólnie nie można się oprzeć wrażeniu, że ktoś wcześniej arcydzieło naszej kinematografii widział i zechciał walnąć coś w podobnych klimatach ale na poważnie i przy znacznie, znacznie większym budżecie. założenia, na których opiera się fabuła filmu są idiotyczne, fabuła w ogóle jest bzdurna ale nie przeszkadza to zbytnio we wciąganiu tego filmidła. reakcji wymiotnych nie zauważyłem, ba! rzecz nawet miejscami wciąga.</p>
<p>w skali 1–10 daję wyspie solidne <strong>4</strong>. i twierdzę podobnie jak mój brat: pani główna bohaterka powinna pokazać cycki. znakomicie podniosłoby to walory wizualne filmu :)</p>
<p><a href="http://film.onet.pl/10818,film.html" target="_blank">strona filmu na film.onet.pl</a><br />
<a href="http://www.theisland-themovie.com/" target="_blank">oficjalna strona filmu</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2005/11/the-island-seksmisja-po-amerykansku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„wojna światów” odbębniona</title>
		<link>http://costa.info.pl/2005/11/wojna-swiatow-odbebniona/</link>
		<comments>http://costa.info.pl/2005/11/wojna-swiatow-odbebniona/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Nov 2005 18:19:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Sci-Fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[no, w końcu trafiliśmy z dorotką do kina na ten film. naczytałem się i nasłuchałem przed obejrzeniem filmu sporo. ogólnie wszelkie recenzje nie były raczej huraoptymistyczne — ot filmidło, jakich w tym sezonie będzie jeszcze nieco. widowiskowe ale niewiele więcej. no cóż, po seansie muszę potwierdzić te opinie. widowiskowe toto jak diabli ale faktycznie niewiele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>no, w końcu trafiliśmy z dorotką do kina na ten film. naczytałem się i nasłuchałem przed obejrzeniem filmu sporo. ogólnie wszelkie recenzje nie były raczej huraoptymistyczne — ot filmidło, jakich w tym sezonie będzie jeszcze nieco. widowiskowe ale niewiele więcej. no cóż, po seansie muszę potwierdzić te opinie. widowiskowe toto jak diabli ale faktycznie niewiele więcej wnoszące.</p>
<p>no i co z tego??? jeśli ktoś ma zamiar oglądać filmy tzw. głębokie to zdecydowanie pomylił filmy! przecież z założenia ten film nie miał i nie mógł przemycać żadnych głębokich przesłań czy innych takich. jestem wdzięczny spielbergowi za to, że nie epatował nas natrętnym amerykanizmem, patetyzmem i bohaterstwem. tego już bym nie przeżył. ale nie, steven to stary wyjadacz i dobrze wie, że w takich filmach to po prostu nie przejdzie. po „dniu niepodległości” programowo wręcz nastawionym na maksymalny patriotyzm, sieczka tego rodzaju po prostu ne ma prawa bytu na ekranie. owszem, patriotyzm to piękna rzecz ale w wydaniu amerykańskim niestety niesmaczna. jak wszystko w nadmiarze — po prostu doprowadza do głębokiego niesmaku. spielberg dobrze to wie i oszczędza nam tej typowo amerykańskiej specjalności.</p>
<p>w efekcie otrzymujemy sprawnie (bardzo sprawnie!) zrealizowany film, dosyć wiernie oparty na książce. wszystko jest takie, jakie powinno być — zaświatowe machiny są duże i sieją grozę, terror jest wszechogarniający a eksterminacja gatunku ludzkiego przebiega bardzo sprawnie (choć na zdrowy rozsądek kilka solidnych atomówek rozwiązałoby problem lepiej, no ale przecież nie o rozsądek w tym filmie chodzi). jedyne, o co mógłbym się przyczepić, to mała różnorodność atakujących ziemię machin. poza tym jest jak miało być: w odpowiednich momentach jest groźnie, w odpowiednich — płaczliwie. za jeszcze jedną rzecz jestem spielbergowi wdzięczny: w tym filmie nie ma elementów humorystycznych. a jeżeli są, to bardzo umiarkowanie podawane. nie psuje to ogólnego klimatu i za to stevenowi chwała!</p>
<p>jeszcze jedna obserwacja: po „liście…” bardzo przekonująco wychodzą spielbergowi sceny z wieloma statystami. ładnie steruje tłumem, wygląda to w efekcie bardzo widowiskowo i przekonująco. scena paniki w podmiejskiej dzielnicy atakowanej spod ziemi — cud, miód i orzeszki.</p>
<p>w dwóch słowach podsumowania: film jest rzemieślniczą doskonałością. w warstwie wizualnej sprawdza się doskonale; muzyka — choć nie nachalna — spełnia swoje zadanie bardzo dobrze; tom „top gun” cruise nareszcie nie gra jakiegoś superbohatera w stylu pana mission impossible i wychodzi mu to na prawdę nieźle. tego, czego mi w filmie zabrakło, to osławionej armii amerykańskiej. film aż się prosi o pokazanie jakiegoś bardzo nierównego starcia między obcymi maszynkami a zabawkami us army. mamy co prawda taką niby scenę ale została zrealizowana zdecydowanie zbyt minimalistycznie. rozumiem jaki efekt chciał reżyser osiągnąć ale film zyskałby na widowiskowości i wiarygodności. po prostu rozpieprzane w puch ziemskie wojska przekonałyby widza, że faktycznie ludzkość jest bezbronna i dzieje się rzeźnia na całym świecie. to można było pokazać choć faktycznie zamysł reżysera/scenarzysty nieco by na tym ucierpiał. w końcu pokazuje się praktycznie tylko i wyłącznie to, co widzi główny bohater. reszta nie jest mu znana.</p>
<p>czy warto na film wydać swoje pieniądze? imo warto. dwie godzinki intensywnego wzrokowego doznania piechotą nie chodzą. bardzo istotne jest zdanie sobie jednak wcześniej sprawy, że nie jest i zapewne nie był to film pomyślany jako „głęboki”. wszyscy szukający jakiejś „głębi”, cokolwiek przez to rozumieć, zdecydowanie pomylili adresy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://costa.info.pl/2005/11/wojna-swiatow-odbebniona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using disk: basic
Database Caching 75/151 queries in 0.081 seconds using disk: basic
Object Caching 2497/2628 objects using disk: basic

Served from: costa.info.pl @ 2012-02-10 03:07:43 -->
