przez CoSTa
dnia 15/08/2009
w Rodzina
No i niestety wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć. Kiedy to piszę siedzę w mieszkaniu mojej ciotki Eleni i odliczam godziny do odlotu. Jeszcze wczoraj siedziałem sobie z Majką na wyspie i pożerałem coś pysznego przyrządzonego przez męża Christiny (kolejna z licznych moich ciotek :)) — Nikosa. Było to dobre tym bardziej, że było na wyspie. Wczoraj z tej wyspy wróciliśmy […]
przez CoSTa
dnia 05/08/2009
w Rodzina
Ufff… Grecki gorąc daje nam popalić. Co prawda nadchodzi ochłodzenie i w najbliższych dniach możemy się spodziewać temperatur tylko nieznacznie przekraczających 30 stopni ale w ostatnie dni dostaliśmy nieźle po tyłkach od kochanego Słoneczka. Jeśli wierzyć tutejszemu radio, dziś w Atenach podgrzało do 39 stopni i powiadam Wam — to sporo! Gorąc po prostu wypełnia każdy kawałek człowieka, wysysa […]
przez CoSTa
dnia 03/08/2009
w Myśli, Rodzina
To mnie zawsze w Grecji dopada — jakiś dziwny pociąg do morza. Nie wiem o co chodzi, to nie jest po prostu zadowolenie, że wlazło się do chłodnej wody w gorący dzień. Raczej bardziej chodzi o jakąś taką wewnętrzną potrzebę poprzebywania z wodą przez dłuższy czas sam na sam. W człowieku budzi się wodny stworek, który ciągnie koc jestestwa w swoją stronę. […]
przez CoSTa
dnia 02/08/2009
w Rodzina
Jest 10:44 czasu miejscowego (czyli u nas godzinka w tył) drugiego sierpnia. Siedzę sobie na tarasie w mieszkaniu mojej ciotki Eleni i chlipię kawę zastanawiając się, kiedy ten mały trupek zwany Maja weźmie i w końcu wstanie. Wczoraj padła umęczona więc zbyt prędko na pewnie to nie nastąpi. Jest ciepło ale na szczęście bez ekstremów — powiewa miły wiaterek, na […]
przez CoSTa
dnia 01/08/2009
w Rodzina
No i zaczęło się. Siedzę właśnie w samolocie i odkrywam, że na wyrównywanie ciśnienia w uszach wcale nie jest potrzebne ciągłe przełykanie — zwykłe douszne słuchawki wystarczą w zupełności. Jest pierwszy sierpnia, godzina 23:05 czasu polskiego. Lecimy samolotem linii Norwegian z Warszawy do Aten a właściwie lecę tylko ja bo Majka po obejrzeniu nocnej Warszawy z lotu ptaka wzięła i padła jak kawusia. Zdechło […]
przez CoSTa
dnia 31/07/2009
w Rodzina
Za mniej więcej godzinkę od momentu, w którym to piszę, wyłażę z roboty i nie wracam przez najbliższe dwa tygodnie. Biorę Majkę pod pachę i jadę w cholerę do słonecznej Grecji. Doropha z racji wielkiego już brzucha i greckich temperatur zostaje na miejscu i uprasza się wszelkich jej znajomych o namolne mojej żony nawiedzanie by się mi nie nudziła a mieszkanie by brudem nie zarosło […]
przez CoSTa
dnia 04/05/2009
w Rodzina
Długi weekend w tym roku okazał się być krótki nad wyraz i skończył się, zanim się na dobre zaczął. W czwartek wpakowaliśmy się do autobusu PKS relacji Poznań — Jelenia Góra i ruszyliśmy w pięciogodzinną podróż do mojego macierzystego siedliszcza. O dziwo Majka podróż zniosła znakomicie, nudziła się w sumie mało a na widok gór dostała takiego paplania, że ciężko było uciszyć. Do […]
przez CoSTa
dnia 21/03/2006
w Bez kategorii
lista rzeczy „todo”. założenie wstępne: mam urlop i nikt z pracy ode mnie nic nie chce. założenie rozszerzone: urlopu dostaję więcej niż jeden dzień. „todo” przedstawia się następująco: wyspać się (dwa dni nie wyłażenia z łóżka minimum). spacer z da majkiem i może dorophą. długi. nie do centrum handlowego. jeść trzy posiłki dziennie. nie jeden duży późno wieczorem. skończyć black, […]
przez CoSTa
dnia 03/02/2006
w Ogólne
miło było ale się niestety skończyło :/… jutro czas wracać do chałupki, w której moja nieoceniona żona ma dla mnie przygotowane wiadra z farbą, wałki i same przyjemności w postaci malowania wszystkiego co tylko da się pomalować. ot szalona — myślała, że w jeden dzień się wyrobi chociaż z jednym pokojem :) wyjazd na urlop razem z córą okazał się rewelacyjnym pomysłem. […]
przez CoSTa
dnia 31/01/2006
w Ogólne
no nie mogłem się powstrzymać by nie wskoczyć na stronkę i jakiegoś szybkiego newsa nie zapodać :). półmetek urlopu prawie że osiągnięty więc czas na małe naklepanie co my tu właściwie robimy. niestety pogoda niezbyt dopisuje. jak większość prognoz, także i ta sugerująca, że będzie nam tu śniegiem waliło i w ogóle będzie zarąbiście — nietrafna. w jeleniej jest […]